Skocz do zawartości

copycat

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 916
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez copycat

  1. Robi wrażenie, warto było zajrzeć.
  2. Wąż też mi się rzucił w oczy i plandeka bardziej się błyszczy od reszty. A tak to super, bardzo fajny model.
  3. Lubię to.
  4. Czyli nauka szlifowania jeszcze przed Tobą.
  5. copycat

    Mercedes-Benz Actros 1854

    Po to żeby zamalować szpachlę której nie użyłeś. Kabina też była w kolorze mimo to ją pomalowałeś.
  6. Przyklej prostą blaszkę, dopiero potem ją lekko wegnij, tak masz pogiętą łatę.
  7. Powstaje Kubańczyk już się cieszę. Tylko co do kół, nakrętki też mają być pomalowane na niebiesko? Nie wiem czy da się tak porysować plastik żeby wyglądał na wgnieciony. Jeszcze tego nie robiłem ale chodzi mi po głowie taki pomysł. Duże płaskie powierzchnie zastąp folią aluminiową taką od kwiaciarek, a pod mniejsze wgniecenia wytnij dziury i zrób łaty z tej samej foli. Brzegi łat trzeba zaszpachlować. Taka folia ładnie się wgniecie i będzie wyglądała jak pogięta blacha, a nie porysowany plastik.
  8. Tak ta rdza i kurz rewelacyjne, naprawdę jak prawdziwe.
  9. Biorąc pod uwagę popularność samochodu, ilość kolorów silnika po remoncie może być przeogromna. Ja zasugerowałem się najczęściej występującym, plus instrukcja z modelu. Wydaje mi się że to byłby oryginał, no ale nie wykluczam innego koloru. Zresztą przy cywilach ze względu na popularność tuningu ma to coraz mniejsze znaczenie.
  10. Nieznany kolor kurzu wywołuje u mnie panikę, ale tak ma być, rewelacja, szczegóły powalają.
  11. Ładnie. Pytasz się o kolory, google zalewa nas masą zdjęć tego silnika i jednak oryginał jest zielony. Alternator możesz zostawić czarny, lub w kolorze sinika, ale jego mocowania są w kolorze duraluminium. Przy czym widzę, że brakuje jednego. Masz ładnie wyprowadzone świece może jakieś kable. Śruby nakrętki to również kolor metalu. Góra silnika to niestety modny chrom, a powinna być zielona, korek wlewu oleju czarny. Zajrzyj do google, a wszystko stanie się prostsze. Ja nie mam zielonego pojęcia o tym samochodzie, a to wszystko co napisałem to na podstawie zdjęć.
  12. Dość sporo farby, potraciłeś szczegóły. Ten towot kiedyś wyschnie? Farbki olejne zachowują się identycznie. Same materiały nie są problemem, bo często używa się naturalnych tworzyw, wyschnięte liście, korzenie, ziemia, gałązki. Ale podejrzewam, że olej i towot będą schły latami.
  13. Model bardzo się podoba. Gdybyś go do zdjęć postawił znacznie wyżej, nawet na wysokości 1,5m, to byś miał prawidłową perspektywę w stosunku do tła. I wtedy wyglądał by, jakby był tej samej wielkości co samochody w tle.
  14. Kolejne wznowienie Italeri.
  15. copycat

    Tiran 5, Tamiya 1:35

    Ja już dawno postanowiłem je zmienić, chociaż na początku to mi się nawet podobały, ale to mój pierwszy plastikowy czołg. To zacznę od błotników, sbs nie mam, ale te parę zdjęć powinno coś zainteresowanym powiedzieć. Cienki pasek w przekroju 2x2: ścinamy maksymalnie dużo zbędnego materiału. Potem by było trudniej. I do niego przyklejamy płaskie powierzchnie: Skrzyneczka. Brakuje jej paru detali, ale to dorobię, lub wytnę bo jeszcze tego nie zrobiłem. Ale najbardziej mi chodziło o te klamry. Czy nie za szerokie , ale tu mnie trochę grubość wiertła ograniczyła. Jak znajdę mniejsze to poprawię. I typy co do gąsek 1 najtańsze trąbki 2 dwie wersje od master club 3 4 friule Ja wiem że nr 4, ale czołg stoi po pachy w błocie, więc pewnie się zdecyduję na 2-3 razy tańsze trąbki Na zdjęciu widoczne błotko, taką będzie podstawka, mam nadzieję. I tył lewego błotnika, którym teraz mam zamiar się zająć.
  16. copycat

    Tiran 5, Tamiya 1:35

    Nie pamiętam czy nie próbowałem ich ratować w ten sposób, ale zwichrowało je w każdą możliwą stronę. Jedne ogniwa się skurczyły, inne rozciągnęły, więc rozciąganie tu już niewiele da. A co do błotników to polistyren 0,25, a zaokrąglenie to polistyren 2mm i rzeźbienie. Od spodu jest zgrubienie, ale niewidoczne. Jutro dam zdjęcie.
  17. copycat

    Tiran 5, Tamiya 1:35

    Strona którą mi podawaliście tak znam i to z niej robię model. Zagadkowa blacha co to nie wiedziałem co to jest. A tu rozwiązanie "zagadki". Praca przy błotnikach, podkład pokaże czy dobrze doszlifowałem. Przegiąłem z tym zgięciem, a to się zobaczy potem. Trochę szczegółów, których wcześniej nie pokazałem. Jedną z gąsek potraktowałem gorącą wodą, żeby ładnie na kołach leżały, no nie polecam, ani metody ani gąsek. Te od trumpetera są warte uwagi? Przed gorącą wodą też za dobrze nie wyglądały, widok na tą nieruszaną.
  18. Może wybierz się na jakąś wystawę, żeby sobie na własne oczy porównać skale. Dla mnie 1:72 jest trochę za mała i dla mnie to nie to, chociaż powstają tu cudeńka. Do tej pory sklejałem 1:25, więc nawet 1:35 to maleństwo, chociaż już się powoli przyzwyczajam. 1:48 wydaje mi się w tym momencie najlepszym kompromisem, jeżeli chodzi o detale i cenę.
  19. Natomiast Ty wprowadziłeś definicję "ktos przemalowywuje podwozie na kolory firmowe gdzies u siebie", więc wzorujesz się na czymś realnie występującym, gdy robisz model fabryczny to kolory fabryczne. Z tą merytoryką to mnie może już lekkie zboczenie bierze, po czytaniu innych nie cywilnych działów. No ale tam kolory oznaczenia, modele, są udokumentowane.
  20. Przeglądu na pewno nie przejdzie, bo to model. Gdyby to była prawdziwa ciężarówka to może właściciel pomalować ją na różowo w zielone kwiatki. Człowiek prosił o porady to je dostał. Teraz to od niego zależy czy z nich skorzysta i zrobi merytorycznie poprawny model, czy skleja dla frajdy coś tam sobie.
  21. Jak zwykle szczegóły powalają na ziemię. Błotko to tylko, albo aż droga do uzyskania pewnego efektu. Model i bez niego będzie bardzo ciekawy, mimo że przy takim sprzęcie dało by się poszaleć.
  22. T-72 z Małego Modelarza to jeden z pierwszych modeli jakie zrobiłem w życiu. Tak trochę z sentymentem patrzę na taki model. Co do gąsek to jeśli są dobrej jakości to fajnie. Ja trafiłem przy Tiranie na lekko zwichrowane, a po moczeniu w gorącej wodzie w celu ich ułożenia na kołach zwichrowały się jeszcze bardziej. Błotko z pierwszego zdjęcia rzeczywiście ciekawe.
  23. copycat

    Tiran 5, Tamiya 1:35

    Myślałem o wymianie tej blachy, to się chyba falochron nazywa. Większość Tiranów a raczej T54/55 ma te metalowo gumowe błotniki, ja chcę odtworzyć ten czołg stojący na złomie, łącznie z prześcieradłem na lufie i w lufie. A on ma metalowe błotniki, bardzo się nie znam, ale przypominają mi późniejsze T-62. Które jest tak podobne, że bez poczytania historii to sam nie wiem czy to nie tan sam czołg. A i już wiem co to za pogięta blacha na tylnej płycie kadłuba. To ten sam element co z lewej strony tylko w lustrzanym odbiciu i pogięty.
  24. copycat

    Tiran 5, Tamiya 1:35

    Zdjęciami odpowiadam na pytanie. Faktura wieży mnie męczy od kilku tygodni i już mi zwrócono uwagę, że nie powinna być tak mocno przerysowana. Może jakoś ją zalepię szpachlą, albo zaleję podkładem. Zaczynam pracę nad błotnikami, zamiast je robić od nowa wykorzystam dość gruby plastik modelu i porzeźbię.
  25. No podglądam, ale nic nie pisałem, bo jakoś nie było kiedy pisać. Może być ciekawie bo Martini jest otwarty na modelarstwo i nowe rzeczy. Sporo pracy miałeś z tą kabiną i podziwiam. Co do ramy dziwię się, że musiałeś poprawiać śruby i nakrętki. Większość modeli AMT jakie robiłem miała przyzwoite szczegóły mimo toporności ramy. Plastik mają dziwny i bardzo spłaszcza szczegóły, widać je dopiero po podkładzie, więc uważaj. Jak już przedłużałeś ramę to może lepiej było ją zrobić od nowa. Sam ostatnio zacząłem pewien projekt i zamiast skracać ramę zrobiłem ją od nowa i muszę powiedzieć warto. No i brawo za pracę przy resorach, prawie nie sposób je zostawić takie jak są z pudła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.