Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. A próbowałeś z bezbarwnym błyszczącym lakierem, zabarwionym lekko farbą. Dla jednej małej szybki może nie musisz wydawać pieniędzy na "clear"?
  2. Academy twórczo podeszła do wielu modeli Hellera: Stroch, Me 163, Airacobra, Tempest... Froga: Spitfire XIV, czy Hasegawy: Corsair. Thunderbolt, Hellcat. HobbyBoss jest w tym po prostu mistrzem i niedawno nawet skopiował stareńkiego Matchboxa. Moim zdaniem ich Gladiator jest skanem 3D tego modelu Matchboxa znanego od 40 lat. Kopie stanowią większość ich produkcji w serii easy kit, czasem przeskalowują na 1/72 większe modele, dzięki czemu mamy fajne modele MiG-3 w tej skali. AZModel właściwie bazuje od zawsze na "konwersjach" żywic i wtrysków innych firm. Ich SPAD51 jest kopią żywicy TopGun. Sword niedawno puścił poprawionego Gladiatora z Hellera. Jego pierwsza produkcja jaką pamietam, czyli Bf 109D to był skonwertowany i skopiowany przeryty Heller. MPM najpewniej wspomagał się żywicą S-Model w swoim wtryskowym P.24 A grzebienie na górze płata są po to, żeby zamaskować podobieństwo do pierwowzoru. Z kolei w Polsce skopiowano kilka modeli Airfixa już o połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku i dano w ten sposób początek krajowej produkcji. W Moskwie za to skopiowano niemieckie Plasticarty i też w ten sposób zaczęto produkcje modeli w Krugozor, albo Junyj technik. Przykładów na "kopiowanie" jest cała masa. Nie przypominam sobie jednak żadnego procesu między wytwórcami modeli...
  3. Nie zauważyłem. Tak jakoś mam automatycznie chyba połączone, że "duże białe czopki" są w skali 1/144.
  4. AModel pakuje Eastern Express?
  5. Tyle, że takie procesy w Czechach nie miały miejsca przeciw panu M. który korzystał wielokrotnie z pracy innych , to niby dlaczego miałyby mieć miejsce w sprawie Kobuza z YB? Bo prawo nie wymaga takiej autoryzacji, cokolwiek by to znaczyło. Zupełnie bezzasadna zresztą. Dodajmy jeszcze AZModel, Sword, HobbyBoss, Academy i wiele innych, które korzystały ze starszych modeli przy opracowaniu swoich własnych. Może zabawmy się w śledczych i wskażmy modele inspirowane starszymi zestawami? Zacznę od klasyki: Rok 1955 Airfix wypuszcza Spitfire Mk.Ia w skali 1/72, będący pantografową kopią zestawu Aurora w skali 1/48. Kto następny?
  6. Wychylenie tego steru wydaje się za mocne. 20-25 stopni to max. Nie mam teraz niczego pod ręką na temat P.7, ale na pewno te 45 stopni to przesada. Dlaczego zaszpachlowane są wnęki po bokach kadłuba, te gdzie wychodziły lufy kaemów?
  7. Nie zniknęła, tylko została przeniesiona na inny adres: http://www.airhistory.org.uk/ . I całe szczęście. Dzięki za informację.
  8. Przy okazji zastanawiania się nad tym modelem odkryłem, że zniknęła z sieci bardzo pożyteczna strona : http://www.spitfires.ukf.net/home.htm Mimo to z największym prawdopodobieństwem Twój model przestawia raczej EP481, a nie EP689, który nosił kody UF-X i jest przypisywany Skalskiemu, chociaż w trochę późniejszym czasie. Znalazłem zdjęcie tego EP481 ROYAL AIR FORCE OPERATIONS IN THE MIDDLE EAST AND NORTH AFRICA, 1939-1943.. © IWM (CNA 821)IWM Non Commercial Licence O kolorach już Ci pisano. Zdecydowanie ten ciemniejszy brąz nie jest dobrze dopasowany. Sprawdziłem, że pytałeś na forum i dostałeś odpowiedź, mam wrażenie, że jednak wybrałeś zestaw z ciemniejszym brązem. Ten kolor był dokładnie taki sam jak na samolotach z czasów BoB, po prostu Dark Earth. Szkoda, że brakuje lusterka wstecznego, przy tej skali powinno być. Co do malowania rur wydechowych, to odeślę Cię do czegoś do czego mnie niedawno odesłano: http://www.network54.com/Forum/149674/thread/1380240319/Exhaust+stacks+on+Spitfire+XIX-++did+they+get+rusty%2C+and+how+do+you+recreate+it- No i ten łom. To pułapka zastawiana przez instrukcje montażu, mająca za zadanie odróżnienie nowicjusza od tego kto już trochę temat liznął.
  9. W Czechach Petrowi Muzikantowi uchodziło i będzie uchodzić. Prawo jest po jego stronie, chociaż możemy się zżymać na takie praktyki i biadolić nad moralnością. Kobuz YB nie jest kopią żadnego zestawu wtryskowego. Tak samo nie będzie kopią P.11a.
  10. W tym sęk, że nie ma żadnych prawnych podstaw. Już sam fakt zmiany technologii sprawia, że sąd traktuje te dwa modele jako nie mające ze sobą związku. Po drugie model YB przedstawia inną wersję samolotu.
  11. Plagiat jest wtedy, jeśli podstawą Twojego modelu jest cudzy model, a jego autor się na to nie zgodził. I nie ma znaczenia, czy Twój jest lepszy, gorszy, przerobiony w 1% czy w 99%. Jeśli chcesz uniknąć plagiatu, po prostu nie zaczynaj od cudzego modelu. Problem był wielokrotnie już na forach dyskutowany i podawano liczne przykłady kopiowania, które chociaż ewidentne, to nie są sprzeczne z prawem , a co nie jest zabronione...dlatego trudno oskarżać kogoś o plagiat, jeżeli poprawił cudzy model. Według prawa stworzył już nową jakość. MPM nie ma podstaw do roszczeń.
  12. Był warsztat? Na tym forum?
  13. Nie ma linii, bo to tak naprawdę 30 letni Matchbox jest Stąd taka technologiczna przepaść między tym co znamy z bardziej współczesnych produkcji Revella. Przy okazji pochwalę, że tak ładnie ten stareńki modelik oporządzasz. Jeden z najzgrabniejszych śmigłowców jakie zbudowano w historii.
  14. Gratulacje, Spitfire jak żywy. Słuszna uwaga, poprawię to przed planowanym pokazaniem go za miesiac w Gdańsku. Rzeczywiście jakoś ten ogon niezbyt "zmęczony", muszę poprzeglądać dokładniej zdjęcia Daj spokój, czynności obsługowe mogące zostawić jakieś ślady na poszyciu tyłu kadłuba były żadne w porównaniu z tym co się działo wokół silnika i kabiny. Taki brak równomiernego zużycia jest bardziej autentyczny. Fajnie wyglądają miejsca po zamalowanych dużych kokardach na skrzydłach i pasie na kadłubie. Jak dla mnie te obicia na skrzydłach, szczególnie zewnętrznych częściach, gdzie nie było żadnego uzbrojenia, więc nikt tam nie grzebał, są lekko przesadzone. Srebrzące się lufy działek mi też nie pasują. I zatkane wyrzutniki łusek... Dodałbym też antenę radiową na grzbiecie kadłuba, IFF pod skrzydłem i zmienił kolor światła nawigacyjnego na spodzie kadłuba na bursztynowy/pomarańczowy. Błędy zestawu ICM związane z podwoziem (felga była z czterema otworami, inna osłona i dodatkowo nożyce na goleni) mógłbyś może poprawić z pomocą zestawu Eduarda, bo ten ma podwójne części podwozia, zarówno do wczesnej jak i późnej wersji. To jeden z najbardziej istotnych błędów merytorycznych jaki rzuca się w oczy.
  15. Dzięki, warto będzie zapamiętać tego posta. Fajnie, że Ci się chciało:)
  16. Jest coś mocno sknocone, czy pieszesz raczej o ogólnych wrażeniach? Gdybyś mógł sprecyzować zarzuty, to byłoby to korzystne, nie tylko dla mnie:)
  17. Spróbuj rzeczywiście reklamacji, może się uda?
  18. Jest dobrze. To nie musi być pęknięcie. Jeśli do formy jest wtryskiwane tworzywo z dwóch kanałów, to pojawia się czasem granica gdzie stykają się te dwie fale roztopionego tworzywa i bywa to widoczne jako pęknięcie na przezroczystych częściach. To raczej wada fabryczna, błąd w projekcie formy, lub samej procedury wtrysku. Małe szanse, że pozostała produkcja jest wolna od tego feleru. Mam zestawy z wielu różych lat produkcji, tego samego modelu i wszystkie mają takie "pęknięcia".
  19. Gdyby tak całkiem ufać temu zdjęciu, to przecież trzeba by amputować modelikowi jedną łopatę śmigła
  20. Szkoda, żebyś obarczył swój model poważnym błędem, a takim by było pozostawienie tych lotek w dotychczasowym położeniu. Ciekawe zdjęcie. Pokazuje coś, co nie miało prawa zdarzyć się w rzeczywistości, czyli jednoczesne wychylenie lotek w dół. Moje wytłumaczenie tego fenomenu jest takie, że zdjęcie jest złożone z dwóch klatek filmu i w czasie między jednym, a drugim ujęciem doszło do zmiany położenia lotek.
  21. Niezły patent:) Poza tym taki marker z czasem blednie i bez pomalowania po paru latach miałbyś znowu prześwitujące żyłki.
  22. rozwiń proszę Czy pozycja lotek jest już ustalona?
  23. Klapolotki?
  24. letalin

    PZL Wilga, Amodel

    To jest cięższa waga. Dla prawdziwych twardzieli. Czymam kciuki!!!
  25. Model oczywiście jest na razie w pół drogi do celu, ale to co mi się rzuca w oczy, to jednostajny czarny łosz. Być może zniknie trochę, gdy trochę model sponiewierasz, ale na razie wygląda to dość sztucznie. Zauważ, że podziały blach na kadłubie, które są bardzo słabo widoczne w rzeczywistości, są na modelu tak samo odcięte od tła jak lotki czy stery. Nie mam nic przeciw łoszowi, ale czarny i jednostajny nie wzmacnia wrażenia autentyczności modelu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.