Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Lato 1978. Bydgoszcz, Park Ludowy, w tle Pałac Młodzieży. Jak widać saturator oblegany. Ten w skali 1/8 pewnie też będzie zawsze w centrum zainteresowania, gdziekolwiek go pokażesz. Zauważ, że w naczyniu na sok, jest rurka, której w muzealnym egzemplarzu nie ma...
  2. Lub nie stosowano żadnego okucia. Co nadal nie tłumaczy częstych u modelarzy srebrnych otarć poza dość ograniczonym obszarem okucia. Nazwałem to błędem logicznym, a srebne rysy na śmigle były tylko przykładem. Analogicznym błędem byłyby srebrne przetarcia na sklejkowym skrzydle.
  3. Których śladów eksploatacji nie widać na zdjęciach z WWII? Ja wiem: Nie widać np. srebrnych obić na drewnianych śmigłach Rotola A jest to bardzo często widoczne okiem aparatu cyfrowego i potem w galeriach na forach modelarskich. Nie widać też niczego w miejscach, które czasem modelarze sobie ulubili. Wystarczy jakaś dziurka, otworek i od razu niejeden modelarz tam pakuje wycieki, lub rdzawe smugi bez sprawdzania, czy cokolwiek mogło stamtąd wyciekać, a lekceważąc leżące obok ujścia rzeczywistych instalacji. Dyskusja nie powinna zmierzać do ustalenia jakiegoś kanonu, jazdy obowiązkowej, której wykonanie ma zapewnić przychylność forumowej społeczności. Raczej bym wskazywał na związki między realiami technicznymi, a tym co prezentowane jest na modelach. Pewna dowolność w manifestacji takich śladów musi istnieć. Jeden sobie wymaluję smugę do ogona, drugi długą na kilka milimetrów, ale dużo ważniejsze jest, żeby to miało po prostu sens:)
  4. Wygląda jak Mustang Wielkie graty:) Do pełni szczęścia ( nie napiszę do perfekcji, bo rozumiem założenia) brakuje dopracowania metody malowania kół podwozia. Maskowanie wydaje się lepszym sposobem. Mam też pewność, że następne anteny zrobisz z jeszcze delikatniejszego materiału. Ktoś kiedyś wpadł na pomysł użycia żyłki wędkarskiej. Są też nici syntetyczne, które mają odpowiednią grubość. To co zamontowałeś nie pasuje do reszty.
  5. Wygląda jak Mustang Wielkie graty:) Do pełni szczęścia ( nie napiszę do perfekcji, bo rozumiem założenia) brakuje dopracowania metody malowania kół podwozia. Maskowanie wydaje się lepszym sposobem. Mam też pewność, że następne anteny zrobisz z jeszcze delikatniejszego materiału. Ktoś kiedyś wpadł na pomysł użycia żyłki wędkarskiej. Są też nici syntetyczne, które mają odpowiednią grubość. To co zamontowałeś nie pasuje do reszty.
  6. Wracając do dyskusji o szpachlowanych skrzydłach, podzielę się fotkami latającego współcześnie Mustanga: Poza wlewami, szparami paneli uzbrojenia, nie widać na ich górnej pow. więcej linii podziału. No może jeszcze końcówka skrzydła jest odcięta wyraźnie od reszty.
  7. Tak na marginesie to nie wątpie Grzesiu, że znalazłbyś patent na wykonanie lepszych! Przepraszam, komentowałem posiadany przeze mnie wyrób Freighdoga, nie Twój. Oprócz śmigła dostajesz tam całą przednią część kadłuba z tymi kłopotliwymi żaluzjami. Ja kupiłem tego gotowca, więc patentu raczej własnego nie będę szukał)
  8. Gdybyś chciał kupić gotowe, to jest na rynku żywica Freightdoga dedykowana Airfixowi: http://www.freightdogmodels.co.uk/product_info.php?products_id=812&osCsid=e30916b74031e7e3c8c07d5928111c2c Śmigło jest dość dobre, ale żaluzje na wlotach raczej nie.
  9. Jaki z Normandie-Niemen mają te ozdobne strzały białą farbą malowane z grotami tuż za wydechem i trudno znaleźć jakąś fotkę pokazującą ją całkiem okopconą. Łatwiej zupełnie czystą.
  10. Rzeczywiście lata minęły, nie pamiętam nawet warsztatu. Mimochodem wyszedł Ci wintaż. Prosto i bezpretensjonalnie. Kalki to jakiś Techmod?
  11. letalin

    Nowy Tu-2 w 1:72

    Żadnych, nawet uproszczonych elementów wnętrza kadłuba widocznych z kabin strzelców, czy bombardiera. http://www.1999.co.jp/eng/10217419
  12. Według innych danych już w grudniu 44.
  13. OK, ale krzyże na skrzydłach nie są standardowe. Te fabryczne zostały więc zamalowane, mamy więc jakąś ingerencję w malowanie w czasie eksploatacji. Z drugiej strony kontrastu między czarnym z krzyża, a kamuflażem też prawie nie widać, więc tym bardziej zniknął ten między segmentami kamuflażu, o ile był. Pozostaje głosowanie. Dla mnie remis ze wskazaniem na segmenty. Jedyne zdjęcie jakie znalazłem jest w takim oświetleniu, że niczego więcej z niego nie da się wyciągnąć. Jeszcze takie zdjęcie innej maszyny, które też niczego nie rozstrzyga: http://www.asisbiz.com/il2/Bf-109E/Bf-109E-JG51/pages/Bf-109E3-3.JG51-early-emblem-and-markings-01.html
  14. Wersji B. Nie było tu różnicy między wersjami A, B, C i D.
  15. Ale chyba tylko te kryte płótnem, prawda? W późniejszych P-51D były już całkowicie metalowe i malowania nie wymagały. Wszystkie Mustangi wersji D do końca miały płócienne poszycie steru kierunku.
  16. Na innym forum jeden z kolegów ma podpis autorstwa innego użytkownika i tutaj on bardzo dobrze pasuje: "..dobrze jest zdawać sobie sprawę z różnicy, jaka istnieje pomiędzy modelem wyglądającym efektownie, a takim, który buduje wrażenie obcowania ze znanym widzowi obiektem rzeczywistym, tylko dużo, dużo mniejszym. Różne zabiegi malarskie mogą w tym drugim przypadku okazać się destrukcyjne dla ostatecznej prezentacji. Tym większą finezją musi wykazać się modelarz ograniczony wizją faktycznego wyglądu portretowanego obiektu." Radosław Jurczyk
  17. Banny wyszczególnił większość problemów, ja dodam jeszcze tylko kilka, które rzuciły mi się w oczy: 1. Maszt anteny: Takie wiotkie pręty instalowano przy osłonach Malcoma i dalej w kierunku ogona. 2. Na lewym skrzydle zawsze czerwone światło pozycyjne. 3. Miałeś zdjęcie i warto było skopiować linię koloru niebieskiego według zdjęcia. 4. Revell widać, że potężnie zmyślił wygląd rur wydechowych... Nie rozumiem również tego, że zostawiłeś osłonę luźno. Po co? Masz dzięki temu jeszcze szparkę, która nie dodaje uroku. Samą osłonę kabiny wymalowałeś według wyrytych na niej przez producenta linii, ale nie byłoby błędem, spolerować to i zrobić delikatniejsze samemu.
  18. Gratulacje, dawno nie widziałem tak fajnego miga! To co wyraźne dla każdego, nawet profana, to świetne, nienachalne szczegóły malowania. Od srebrnego szczytu stożka, poprzez te wszystkie wkręty mocujące panele i uszczelki osłon kabiny. Bym się tylko czepił braku delikatnego ugięcia pneumatyków i widocznego w dyszy wylotowej łączenia połówek kadłuba...
  19. Grzebiąc dziś w sieci znalazłem filmik o Jakach z Normandie-Niemen To co jest w nim ciekawego dla Ciebie, oprócz oczywiście przykładów okopceń za wydechem, to 2:33, gdy samolot wykonuje beczkę i światło odbija się od górnej pow. płata. Nie wiem jakim lakierem będziesz pokrywał na koniec, ale to nie może być na pewno głęboki mat.
  20. letalin

    P 51 D-10 Airfix 1/72

    A limuzynka kabiny jest zestawowa? Wygląda na dość przezroczystą. Coś jej pomogłeś, czy taka z natury?
  21. Model z AZ jest kopią modelu Sworda, a niektórzy uważają, że forma powstała z tego samego wzorca. I jest to najlepszy obecnie wymiarowo i merytorycznie model Spitfire w tej skali. Shortrun, ale w nowej technologii, która daje jakość niemal identyczną z modelami z form stalowych.
  22. Tak jak pisano już wcześniej: Obecność nożyc wymuszała delikatną zmianę w kształcie osłon podwozia i samej wnęki. Te elementy masz w porządku?
  23. Po pierwsze: Późne IXc nie jest tym samym co późne IXe. Skrzydło typu c wypada z produkcji gdzieś w 1944. Można więc wnioskowac, że żaden fabrycznie nowy Mk.IXc nie miał nowych goleni podwozia z nożycami i innym kątem ustawienia koła, które to pojawia się dopiero na przełomie 44/45.
  24. Zdarzało się. Fakt, że na MkIX raczej nie. Masz oczywiście rację, są zdjęcia Mk.V ze skrzydłem "c" i z czterema działkami. Do tej pory nie widziałem jednak Mk.IXc tak uzbrojonego.
  25. Nie, o kroplową owiewkę na górnej powierzchni skrzydła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.