W modelarstwie ( np. makietach na uwięzi) kiedyś obowiązywały tzw.stopnie przybliżenia. Zaczynało się od modelu sylwetkowego, kończyło na makiecie wyposażonej w zmniejszone mechanizmy oryginalnej maszyny, działające tak jak w samolocie, wyposażenie kabin itp. Na jakimś poziomie było wymagane odwzorowanie prawidłowej geometrii, zachowanie oryginalnego wzniosu, skosu, proporcji zespołów płatowca. Tego miniatura IBG nie oferuje. Stopień przybliżenia jest moim zdaniem niższy, niż w stareńkim zestawie z Siedlec. Zaniedbanie w projekcie kalkomanii charakterystycznej orientacji liter rejestracji jest dodatkowym obciążeniem. Jeśli nie przeszkadza Tobie to, że dla poprawienia miniatury wypada zmienić na aftermarkety skrzydło, część kadłuba, sporo drobnych elementów i kalkomanie, żeby model był podobny do oryginału, to zazdroszczę i zapraszam do grupy vintage, gdzie tego typu braki są powodem nostalgicznych wzruszeń.