letalin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 617 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez letalin
-
A ja popieram modelarstwo:) Takie i siakie. To, że jednemu się model podoba, a drugiemu nie, nie powinno tworzyć podziałów na takie i inne modelarstwo. Ono jest jedno. Monomodelarstwo, a nie jakiś polimodelizm:)
-
Pozwolę sobie stwierdzić, że nie widzę istotnych przewag IBG nad stareńkimi Siedlcami. IBG jest knotem, Siedlce na dzisiejsze standardy jest też knotem. Tak to widzę. IBG ma sens, gdy wymienisz skrzydło, część silnikową kadłuba, śmigło i zostawisz detale. Kalkomanie IBG nie nadają się też do użytku z powodu sporych błędów w projekcie. Oba swoje RWD wydałem dzieciakom sąsiadów z podwórka.
-
Sobaś robił zdaje się mityczne modele szybowców. Jeszcze w latach sześćdziesiątych. Nigdy nie widziałem, ale Artur82 chyba nawet ma takiego?
-
jeśli AH, czy IBG nie spieprzą poważnych mainstreamowych tematów, to będą miały markę. Kiedyś kupowało się Hasegawę, czy Tamiyę cokolwiek wydali, bo to była gwarancja przyjemnego modelu. Teraz tak zaczyna działać Eduard. Ja kupiłem Čmelaka, bo to fajny model jest, a samolot w sumie nie z mojej bajki. Tak może zadziałać rynek na polski samolot, który chociaż do bojowych maszyn nie pasuje, ale model jest ładny, sklejalny, od renomowanej firmy.
-
"Na lądzie, morzu i w powietrzu" dostałem w pierwszych latach podstawówki. Na pewno gdzieś jest. Nie wyrzuciłbym. Tak jak i "ABC miniaturowego lotnictwa" Schiera.
-
Jak w każdej nauce warto znać dawne publikacje i stan wiedzy na tamten czas, ale programowe ograniczenie się do starych opracowań i unikanie aktualizacji jest wątpliwe z punktu widzenia celu nauki jaką jest historia. Chyba, że traktujesz te dawne teksty jako rozrywkę, a nie źródło wiedzy.
-
Tak, modelarstwo vintage nie powinno zachęcać, do zatrzymania się na poziomie wiedzy historycznej sprzed 30-40 lat. Tak samo z technikami modelarskimi:)
-
Błędem zarówno Emmerlinga, jak i polskich autorów jest jednostronność. O ile polskich autorów z dawnych lat jakoś usprawiedliwia brak dostępu do niemieckich archiwów z czasów wojny ( nie wnikając w powody takiego stanu rzeczy), to Emmerling bezkrytycznie podszedł do niemieckich zasobów, nie konfrontując tego z polskimi dokumentami w dostateczny sposób. Przy czym nie będąc zawodowym historykiem pozwolił sobie na swobodną interpretację miejsc nie dość dobrze udokumentowanych, co pozwala naszym zawodowcom, a nawet amatorom, dość łatwo atakować jego punkt widzenia. Niektóre jego tłumaczenia były zwykłymi fanazjami, na jakie historyk nigdy by sobie nie pozwolił. Kto kiedyś bywał na forum "Myśliwcy", czy DWS gdzie np. dyskutowano o Babicach, Medweckim i Gnysiu, ten wie. Marius po tym chyba stracił ochotę na dalsze swoje badania. Historia walk we wrześniu 39 nadal czeka na autora, który zrobi to porządnie i bezstronnie. Na razie jeszcze unosi się kurz po walce między trzecim pokoleniem najeźdźców z trzecim pokoleniem obrońców.
-
Jedno z najlepszych zdjęć Hurricane z 302 Sqn. Zresztą stało się bazą do opracowania schematu malowania w zestawie AH. W którym roku to zdjęcie wydrukowano w " SP"? Ciekawe skąd Andrzej Głuśniewski wydobył to zdjęcie i czy ma/miał więcej takich rarytasów? Jest błąd w opisie, bo 18 lipca 41 ten samolot jeszcze nie był na stanie dywizjonu. Używany od końca lipca, do ok. polowy października, gdy jednostka zaczęła latać na Spitfire. To w tle jest raczej DB-3, niż Ił-2? Płk. Andrzej Głuśniewski autor paru książek lotniczych. W 2008 Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych Ministerstwa Obrony Narodowej.
-
Rzecz gustu. Whitley i ten motoszybowiec Vickersa podobają mi się bardzo.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Takie oszczędności na kartonie mają sens. Matchbox wycofał się z pakowania w dwuczęściowe pudełka właśnie z powodów dbania o wydatki. Każdy grosz oszczędzony na opakowaniach, których produkowano setki tysięcy, dawał wymierne zyski. -
Realizacja zgodnie z ogłoszonymi terminami nigdy chyba się nie udaje w XXI wieku. Nie to co Matchbox 50 lat temu. Wystartowali z 10 modelami i w kilka lat wypuścili kilkadziesiąt zestawów. Rocznie wypuszczali co najmniej 10-12 nowych zestawów w różnych skalach i różnych tematach. W Polsce nie jest lepiej, niż u Clear Propa. Gdzie są modele Answera, Karayi? Bies, Dromader, Sokół?
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
letalin odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Tak też rozumiałem zmianę pudełka. Jako działanie ekonomicznie uzasadnione. Nie tak dużo wcześniej pojawiły się modele z Siedlec w opakowaniach zastępczych: Szarych kartonikach z pieczątkami. Żadnej grafiki. Pruszków tak źle nie stał. -
Zgodzę się z "przyjaznością dla modelarza" i ceną, która jest prawie o połowę mniejsza, o ile nie doliczy się kół, które jednak są obligatoryjne. Montaż AH może dać w kość , a przynajmniej gdy chce się trzymać instrukcji (montaż goleni przed złożeniem skrzydła). Wycięcie kratownicy wklejanej na burty kabiny jest niewątpliwie ponad siły początkującego sklejacza, bez czeskiej piłki się nie obejdzie. W ogóle odniosłem wrażenie, że Airfix był inspiracją dla polskiego modelu, ale w moich oczach AH jest jednak bardziej finezyjny w prezentacji faktury poszycia, zamków paneli, czy wspomnianych już linii podziału. Subiektywna ocena. Kółko ogonowe jest dużo lepsze w Mk.II z AH i polecam wymianę:) Przyznam, że to bardzo zbliżone modele i zareagowałem tylko dlatego, że napisałeś, że są miejsca, gdzie Airfix jest jakoś lepszy. Chciałem po prostu wiedzieć, gdzie widzisz wyższość? Ja nie brałem w ocenie trudności montażu. Wskazałem, że Airfix ma dwa grube błędy projektu wynikające z błędnego odczytania dokumentacji. W AH jest tylko problem z oprofilowaniem przedu przejścia skrzydło-kadłub na dolnej części, ale to wynik zapatrzenia na Airfixa, z którym ten błąd dzieli. Oba modele nie mają też idealnych końcówek skrzydeł w rzucie z przodu, ale błąd AH jest wyraźnie mniejszy. Z drugiej strony szkoda, że AH nie zapatrzyła się bardziej w Airfixa, bo skrzydła niestety nie są wymienne, (są różnice w cięciwie płata) i ewentualne ożenienie płóciennego skrzydła z kadłubem mającym już późniejsze modyfikacje (wiatrochron z szybą pancerną) nie jest możliwe bez mocnej ingerencji. Takie maszyny latały w 1940.
-
Hurri z Airfixa miejscami widzisz jako lepszy od Army, ale czy widzisz, że dali nieodpowiednie koła z czterema otworami w felgach, poszycie skrzydła jest z prototypu, wszędzie płótno, a w seryjnych były fragmenty kryte blachą. Pomijam już znacznie grubsze linie podziału. Najlepszy wczesny Mk.I, ale z grubymi felerami i trudnymi do naprawy, koła trzeba wymienić.
-
Wygląda, że to druga część opracowania. Nie ma nic we wcześniejszych numerach?
-
Kniaź kiedyś coś takiego napisał na Modelforum, że uważa tworzywo używane przez AH za kiepskie i sugerował używanie takiego jak on uważa za najlepsze. Pozostaje kwestią, czy to by rozwiązało całkowicie problemy? Wypraski Eduarda też miewają wciągi. Może to wynikać z nieprzetrzegania reżymów pracy wtryskarki, a niekoniecznie z rodzaju tworzywa, wad projektu, czy rodzaju wtryskarki. Ludzie się chwalą, że kupili 5 Mustangów i nie mają wciągów na skrzydłach, a jedynie na prawej stronie kadłuba przy kabinie.
-
To może być ciekawa rywalizacja. Z drugiej strony nie bardzo wiem, co można zrobić lepiej w tej skali? Eduard pewnie będzie 10-15% tańszy, ale czy lepszy?
-
Masz rację. Mi się czasem zdaje, że wszyscy lubią to co ja.
-
To jest tylko kwestia, czy doczekamy przyjścia Bre XIX, czy nie. Poza tym IBG nie umie w samoloty
-
Oczywiście, że będzie leżał Nie ma innego wyjścia, ale trzeba mieć jakieś plany na emeryturę:)
-
Bre XIX byłby przebojem. Po Potezie XXV z Azura będzie może dalszy ciąg tych międzywojennych dwupłatów? To jest jednak trudny temat. Poszycie kadłuba jest tam dość skomplikowane. A tak przy okazji: Kupiłem takiego oto cudaka. Dla mnie cudak, bo rury są mi raczej obce. Dobrze zrobiłem?
-
Bre XIV i Orliński? Jak to?
-
Da się bez tony książek. Chociaż coraz trudniej. Są fora internetowe i wyszukiwarki. Można zadawać pytania i czasem się pojawiają ludzie, którzy odpowiadają na nie dość szybko:)))
-
Dzięki:) Nie byłem w stanie załapać:))))
