-
Liczba zawartości
4 383 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
The Nacht Witch Killer. Fw58b Weihe , Azur 1:72.
greatgonzo odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
Ok 200 MkV. Fakt, że nieco przechodzonych nie dodawał im popularności. Ok 1200 MkIX. -
The Nacht Witch Killer. Fw58b Weihe , Azur 1:72.
greatgonzo odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
Pewnie, że umieli. W zasadzie nie mieli wyboru, bo choć generalnie Stalin stawiał na własną produkcję sprzętu bojowego (moim zdaniem bardzo rozsądnie), a od aliantów oczekiwał głównie całej reszty i alianci głownie całą tę resztę dostarczali, to te tysiące samolotów, czołgów, nawet na froncie wschodnim miały znaczenie. Wprawdzie Rosjanie potrafili przestawić gospodarkę na tryb wojenny dużo wcześniej niż Niemcy, ale jednak chwilę im to zajęło. Jednak nie wszystko można było zastosować w boju. Te Lancastery to oczywiście abstrakcja. Lotnictwo bombowe strategiczne było wyzwaniem nie do przejścia. To była inwestycja ekonomiczna i logistyczna nieosiągalna dla sowieckiego państwa. Wiąże się to też z szeroko pojętą kultura techniczną, która dyskwalifikowała użycie niektórych sprzętów. Np wcześniejsze Spitfire nie odnalazły się szczególnie w akcji. Wąski rozstaw podwozia w połączeniu ze standardem radzieckich lotnisk polowych generował ciągłe uszkodzenia i kraksy. A standard np. amerykańskiego lotniska polowego był tu nieosiągalny. Dopiero MkIX licznie zagościł w VVS. Jednak w mało efektownej roli obrony powietrznej z przeznaczeniem do zwalczania wroga operującego na wysokim pułapie. Z natury rzeczy jednostki stacjonowały na porządnych lotniskach z zapleczem logistyczno - technicznym nieporównywalnym do frontowych lądowisk. Taki P-47 zupełnie odpadł jako potencjalny samolot VVS, nie tylko ze względu na typowo wysokościowy, zbędny na wschodnim froncie charakter, ale i ze względu na zaawansowanie techniczne konstrukcji, które wymagało standardów obsługi w zasadzie nie do ogarnięcia w warunkach wojny ojczyźnianej. W dodatku R-2800 ze swoją konsumpcją paliwa był wyzwaniem logistyczno ekonomicznym samym w sobie. -
The Nacht Witch Killer. Fw58b Weihe , Azur 1:72.
greatgonzo odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
Nie no, Lancastery. Przykład taki. -
The Nacht Witch Killer. Fw58b Weihe , Azur 1:72.
greatgonzo odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
Różnica była, ale jak dywizjon bombowy zrzucił cooki pół kilometra od celu, to w zasadzie trafił, a jak 50kg bomba upadła 20m dalej to mogło być pudło. Chyba lepiej porównywać w tej samej klasie. Przynajmniej ja wolę. Na wyścigach się sprawdza :). -
The Nacht Witch Killer. Fw58b Weihe , Azur 1:72.
greatgonzo odpowiedział zloty → na temat → [L]Galerie
To by wychodziło jakieś pół godziny na misję. W tym starty, lądowania, uzupełnianie uzbrojenia, paliwa, oleju... . Pitstopy jak w F1. Są kwity na celność bombardowań 588 PNB? -
P-51B Mustang - North American, Hobby 2000, 1:72
greatgonzo odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Bardziej owszem. Tak trochę. Nie wchodząc w szczegóły skomplikowanej historii malowania wnęk podwozia P-51: - dźwigar skrzydła ZCY -drobne elementy konstrukcyjne ZCY. Trudno powiedzieć, czy wszystkie - na tym etapie produkcji obecność ZCY we wnękach była minimalna, ale kto wie dokładnie co to znaczy? Trzeba jakoś logicznie i ujdzie. -reszta NMF. -przewody, jak to przewody. Antenowo OK. To nie jedyne rozwiązanie, stosowane w USAAF, ale najpopularniejsze i tu akurat właściwe. -
P-51B Mustang - North American, Hobby 2000, 1:72
greatgonzo odpowiedział alienus → na temat → [L]Warsztat
Uczynisz błędnie. Antena prętowa umiejscowiona jak na rysunku powyżej. Lusterka nie było. -
Byłby to chyba jedyny użytkowy, spalinowy silnik w historii pracujący na jednej tylko wartości obrotów. I w ogóle to byłby bardziej cud. Śmigło stałoprędkościowe i automatyzacja sterowania silnikiem (chyba obecna w FW-190) to jednak trochę co innego. Niech się autor nie zraża. Historia IIwś zna skuteczne strzały ze znacznie większej odległości niż te marne 450m . Nie, żeby zdarzało się to codziennie, ale owszem, zdarzało się.
-
Ja to nawet nie wiem, czy w kabinie takiego Su w ogóle był jakiś wyłącznik. Ale to na serio jest dość prosta sprawa. Albo twierdzisz, że to jest model, który dobrze prezentuje kabinę tego samolotu w skali, albo nie. Ja bez problemu mogę się mylić, a w przypadku rosyjskiego odrzutowca to już w ogóle. Wprawdzie wygóglałem sobie jakaś kabinę Su-22 zanim napisałem poprzedni post, ale może i nie taką jak trzeba.
-
Przełączniki wielkości pięści to nie jest kwestia makro. Tego nie da się oszukać i jeśli uda się pogodzić z tym faktem, to jest szansa na dobre rzeczy.
-
Zaklinasz rzeczywistość. Ale ta próba akurat ma szansę zaprocentować w przyszłości. Samodzielne wykonanie części to przekroczenie istotnej granicy i jeśli człowiek uzna, że ich wykonywanie to nie diabeł z rogami może złapać bakcyla, którego trudno się pozbyć. Brak akceptacji dla topornych rezultatów przychodzi raczej naturalnie i ani się człek obejrzy, a już robi rzeczy piękne. Z tym, że nie wiem, czy absolutnie koniecznie :).
-
Ale może dzięki temu czasem trafią we właściwy :).
-
Ćwicz chłopie, ćwicz! Co prawda ćwiczysz jak nie robić, ale to pewnie też ma jakąś wartość dodaną. Taki mały plusik ;).
-
Ogólnie przy budowie modeli samolotów łączy się raczej dopasowane części. Skoro osłona kabiny wymaga wstawiania jakichś plastikowych wypełnień, to dużo łatwiej, mniej stresowo i w końcowym efekcie niemal na pewno lepiej jest przygotować to miejsce na gotowo przed nitowaniem (jeżeli przebieg nitów może być tu w konflikcie), malowaniem itd. Ewentualna drobna korekta szpachlą nie byłaby potem nawet warta wzmianki.
-
https://images2.imgbox.com/35/3a/Oyu2Pnuv_o.jpg
-
Model prezentuje się ładnie. Tylko ta wersja - nijak nie mogę się przekonać do tych myśliwców z silnikiem od kukuruźnika :(.
-
-
Modele to nie wiem, ale produkty Messerschmitta to z pewnością nie jedyne samoloty z łączeniem poszycia wzdłuż osi kadłuba. Także komsomolska czujność zawsze w poważaniu.
-
Hawker Hurricane Mk. 1 - Irish Air Corps - Airfix 1/24
greatgonzo odpowiedział kermeet → na temat → [L]Warsztat
To chyba będziesz miał błąd. Z tym kołpakiem to raczej śmigło drewniane. Tam były kwestie wyważenia i metalowe śmigło z powiększonym kołpakiem średnio mi się widzi. Ale podkreślam to 'chyba', bo na serio nie umiem w Hurricane'y. To szkoda, że bez źródła tej siatki. Nigdy nie spotkałem się z taką informacją, a wszystkie, znane mi opisy i rysunki drewnianych Rotoli temu przeczą. -
Hawker Hurricane Mk. 1 - Irish Air Corps - Airfix 1/24
greatgonzo odpowiedział kermeet → na temat → [L]Warsztat
Okucia na krawędzi natarcia łopaty śmigła Rotol w wersji drewnianej. Zarówno w Jablo, jak i w innych drewnianych. -
Hawker Hurricane Mk. 1 - Irish Air Corps - Airfix 1/24
greatgonzo odpowiedział kermeet → na temat → [L]Warsztat
Śmigła Hurricane to dla mnie czarna magia. Jeśli komuś się chce: Śmigi Harego O siatce nic nie wiem. Skąd taka informacja? Co innego okucia na krawędzi natarcia, na ogół mosiężne. Jeżeli stosowano śmigła Rotol od Spitfire, to raczej metalowe. Ale to raczej zachowując oryginalny Spitfire'owy kołpak. Oczywiście nie mam pojęcia co było przyczepione do tego egzemplarza. -
W kwestii przetartego krzyża. Tak jak do tego podszedłeś, to nie da się zrobić lepiej. Oczywiście wygląda to źle i z przetarciem nie ma to nic wspólnego. Swoją drogą wątpię by kalkomania zapewniła dobry wygląd. To kolejny przykład na to, że takich rzeczy nie robi się na modelu.To po prostu trzeba przećwiczyć gdzieś na boku. I wtedy byłoby o czym gadać. Teraz to możesz jedynie to bardziej sknocić. I nawet jeśli resztę roboty wykonasz porządnie, a model sprawia wrażenie, że spokojnie może tak być, to nieszczęsne przetarcie i tak będzie straszyć z tego skrzydła. W modelu robi się rzeczy, które się potrafi zrobić. To znaczy jeśli model ma dobrze wyglądać, bo jeśli ma wyglądać źle, to owszem, nie ma przeciwwskazań.
-
Rzecz dotyczy raczej czyszczenia/przedmuchiwania aerografu. Wtedy na model trafia nic, a przynajmniej tak być powinno.
-
Szału nie ma. Akcent na 'zawsze coś'. Ale niedrogo :).
-
