Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 491
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. greatgonzo

    Polskie F-35A

    Jak, do diaska, udało Ci się dojść do tego wniosku? Etymologia i nomenklatura to różne dziedziny i zupełnie nie wiem, jak udało Ci się je połączyć w racjonalny sposób. Mnie jest szkoda odejścia od tradycyjnych zasad nomenklatury właśnie, z ptakami drapieżnymi dla myśliwców jednosilnikowych i czworonożnymi drapieżnikami dla dwu.
  2. No nie wiem..., może byłoby lepiej pokazać efekty zaawansowanej ww. techniki. Czy może chodzi o zniechęcenie do niej? To powinno zadziałać :).
  3. To do kolekcji dzbanków?
  4. Herezja! Jest oczywiste, że najładniejszy jest D-2.
  5. Powiedzmy, że moja umiejętność czytania jest taka so and so :).
  6. Ładny model. Co to jest?
  7. Dziękuję.
  8. O te komentarze właśnie pytam. A dokładniej: o źródła.
  9. To rozumiem, ale dlaczego?
  10. A w zasadzie dlaczego on jest żółty?
  11. greatgonzo

    P-40E - Eduard 1/48

    Nie rozumiesz całkiem sensownie :). Fotel z prostokątnym oparciem to tzw fotel eksportowy, stosowany w różnych samolotach budowanych na zlecenie zza wielkiej wody. Jego istotną cechą, ważniejszą od oparcia, jest charakterystyczne przetłoczenie - miska na butlę dinghy. Dotyczy to wczesnych samolotów z okresu przed przystąpieniem USA do wojny. To były zwyczajne, komercyjne zlecenia i wykończenie samolotów przedstawiało się według widzimisię zamawiającego. W przypadku późniejszych dostaw, realizowanych w ramach Lend-Lease, samoloty były dostarczane partnerom w standardowym wykończeniu. Królewskie Lotnictwo uzupełniało je o swoje szpeje, lub wymieniało co im nie pasowało przed wdrożeniem samolotów do służby. Stąd w tych samolotach montowano 'amerykańskie' fotele i takie pozostawały w królewskiej służbie. Rzeczywiście trudno coś dostrzec na zdjęciu, ale gdy obejrzeć je w lepszej jakości widać charakterystyczny owal, który powtarza się na innych ujęciach i zapewne nie jest niczym innym jak oparciem fotela.
  12. Idę z duchem czasu i stawiam na emotikony.
  13. Jak zwał, tak zwał. Sędzia w cudowny sposób podnosi model nie dotykając go. Naprawdę chcesz twierdzić, że jeśli zamiast patrzeć na jedno nawet zdjęcie, przyjechałbym na festiwal to by się to zmieniło? Przyjęliście taki archaiczny model oceny - ja Wam nie zabronię. Sędziowie machający modelami, z mojego punktu widzenia, dyskwalifikują festiwal, nawet jeśli wszystko inne jawi się tak atrakcyjnie, jak w przypadku Hoymu. Rzecz polega na tym, że widziałem przypadki, gdy różni przedstawiciele organizatora, brali się za tykanie modeli. Zawsze w słusznym celu, zawsze z szacunkiem dla modeli i zawsze z najwyższą ostrożnością. Nie uchroniło to modeli od uszkodzeń. Na ogół działa, czasem nie. Uważam to za całkowicie zbędne, modelarskie barbarzyństwo i zdecydowanie, konsekwentnie kontestuję.
  14. Mikołaj, zbiorcze gratki za wymiecenie tureckiego konkursu! Brava!
  15. Czy ja dobrze widziałem na zdjęciach, że na festiwalu Hoym sędziowie wyma:bip:ą ocenianymi modelami?! Szkoda, bo festiwal miałem na liście tych, które koniecznie chciałbym odwiedzić i trzeba będzie go skreślać.
  16. Wydawało mi się, że to ja zadawałem to pytanie, ale, cholera, może mi się popierdzieliło i to jednak byłeś Ty.
  17. W interpretację słowa spirytualny nie wnikam. To są prywatne sprawy, życiowe... . Wnętrza nie, szczególnie, że kolor jakiś taki krzywy. Kamuflaż też nie z zasady. Z zasady - Olive Drab, raczej 41.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.