-
Liczba zawartości
4 491 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Trochę musiałem przeskrolować, żeby naleźć odpowiedź na swoje pytanie. Raczej z mojej winy, bo pewnie mogło być bardziej precyzyjne. Oczywiście można i tak. Zresztą w modelarskim świecie na ogół tak jest. A ja tylko z ciekawości pytałem. Dzięki. Sorki, za tego Vossa, nie umiałem sobie odmówić :).
-
Rozumiem. A dlaczego robisz to cieniowanie?
-
Co to znaczy naturalna?
-
II Ogólnopolski Konkurs Modeli Redukcyjnych Strzelec 2026
greatgonzo odpowiedział PMStrzelec → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Ja też nie wiem. Może dlatego, że nie widzę? -
Iskrowniki jednak czarne. Przynajmniej w instalacjach wysokonapięciowych.
-
II Ogólnopolski Konkurs Modeli Redukcyjnych Strzelec 2026
greatgonzo odpowiedział PMStrzelec → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Słowa fundator i sponsor mają tak duży wspólny zbiór znaczeniowy, że są niemal synonimami. A w języku potocznym to są po prostu słowa używane zamiennie. Zresztą dotyczące ich rozbieżności znaczeniowe nie mieszczą się w omawianym temacie. Oczywiście można subiektywnie rozdzielić je, przypisując im dowolne definicje, ale w takim przypadku zachowanie tych słów jest bez znaczenia i można je zastąpić dowolnymi innymi. Uważam, że traktowanie sponsorów jako świętych krów niezdolnych do racjonalnego kształtowania swojego stanowiska jest nie tylko nieuczciwe ale też jest błędem. To podmiot jak każdy inny, który z założenia chce postąpić właściwie i liczenie się z jego zdaniem nie oznacza przyjmowania go a'priori. To przy okazji byłoby też okazaniem braku szacunku wobec darczyńcy. A wielu z nich zwyczajnie nie chce zajmować się wyborem laureata, co jednak jest zupełnym offtopem.. Resztę pomijam, bo jest tak oderwana od tematu, że nie umiem nawet jej z nim powiązać. -
II Ogólnopolski Konkurs Modeli Redukcyjnych Strzelec 2026
greatgonzo odpowiedział PMStrzelec → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Uczestnicy festiwalu? Oczekiwania uczestników festiwali dawno już przeniosły się poza moją strefę zrozumienia. Np. swego czasu modelarze jakimś cudem potrafili stwierdzić, że prestiż w przypadku modelarstwa jest pojęciem absurdalnym i w zasadzie nie życzą sobie by w jakiejkolwiek formie, poza szyderą, to pojęcie towarzyszyło ich hobby. Nie zdziwi mnie nic. -
II Ogólnopolski Konkurs Modeli Redukcyjnych Strzelec 2026
greatgonzo odpowiedział PMStrzelec → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Nawet bym się chętnie przyczepił tego jury, ale nie bardzo potrafię wymyślić jak. Dzięki za odpowiedź. Tak, chodziło mi o to, kto przyznaje tę nagrodę. To nawiązuje do tego co pisałem wcześniej o festiwalach. A, że wspominałeś, iż interesują Cię uwagi organizacyjne, to pomyślałem, że nic nie zaszkodzi podzielić się swoją opinią. Wiem, że u nas to jest standard, ale nie jest to jedyna opcja. Na wielu imprezach, nie tylko modelarskich jest obyczajem, że nagroda sponsorska przekazywana jest do dyspozycji organizatorom, a fundator jedynie jest wymieniany jako ofiarodawca. W różnej formie. Poza różnymi innymi kwestiami jest to wyraz szacunku dla organizatora i zrozumienie pozycji fundatora wobec tego pierwszego. W przypadku festiwalu modelarskiego trudno by to było zasadą. Wobec popularności nagród indywidualnych byłoby sporym kłopotem logistycznym przejęcie ich przez organizatora. Są jednak nagrody sponsorów i nagrody sponsorów. Co innego nagroda od jakiegoś gonza, a co innego nagroda fundowana przez Starostwo. W dodatku w opisie pojawiło się zdanie: wyjątkowe wyróżnienie dla autora pracy. Problemem jest, że nagroda jest rzeczywiście wartościowa, jeśli stoi za nią zdolność merytorycznej oceny nagradzanego przedmiotu. Ta wartość jest przypisana z definicji organizatorowi i nagrody przez niego przyznane są najbardziej wartościowym docenieniem pracy modelarza. Nie bardzo wiem jaką wartość może mieć zdobycie nagrody, przyznawanej przez kogoś, kto nie ma pojęcia o modelarstwie. Chyba, że mówimy o materialnej wartości nagrody, ale to byłby sposób rozumowania dla mnie kompletnie niezrozumiały. Przyznawanie nagrody przez fundatorów, a tych spoza spoza modelarstwa to już w ogóle, obniża jej prestiż. Przekazanie organizatorom go podbija. To piszę tylko ku rozwadze. Nie przyczepiam się i nie krytykuję. Nie znam przecież nawet okoliczności towarzyszących ufundowaniu tej nagrody. Po prostu widzę, że na festiwalach modelarskich dominuje skupienie się na ilości nagród, nie na ich jakości. Nie tej materialnej, naturalnie. -
II Ogólnopolski Konkurs Modeli Redukcyjnych Strzelec 2026
greatgonzo odpowiedział PMStrzelec → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Co to jest jury reprezentujące Starostwo? -
żółte: czerwone: klosz: Standardowe światła rozpoznawcze montowane też na wielu samolotach USN i USAAF.
-
Squadron tłumaczy się na polski jako dywizjon. Przynajmniej, gdy dotyczy jednostek RAF i USAAF.
-
Jedna OK, ale dlaczego powiększona? W ogóle mam wrażenie, że te kalkomanie bazują bardziej na warbirdzie Fagena, niż samolocie Buholza. O ile wiem, nie ma zdjęć z oznaczeniami misji i godłem jednostki. Ski-U-Mah II Fagena nie jest repliką w sensie historycznym. Sam zestaw prezentuje się tak sobie, nieco vintage'owo porównując do nowszych wydań. A Academy, jak kojarzę, ma konsekwentnie problem z merytoryką swoich P-47. Te nieszczęsne gwiazdy, śmigło, kolor wnętrza, kolorystyka godła itd. W pełni popieram uczucie do Thunderboltów. Ale moje podejście jest bardziej bałwochwalcze i utrzymywanie się w zgodności z rzeczywistością w przypadku tego samolotu jest celem podstawowym, nawet jeśli nierealnym. Dlatego sorki ode mnie za upierdliwość. Modelik jest, jak sam piszesz, na sztukę i nie ma co nad nim rozdzierać szat.
-
A skąd pomysł na te wielkie gwiazdy na spodzie u Buholza?
-
OK, rzeczywiście jest wrażliwy na UV. Fajnie, że to przytoczyłeś. Nie stosowano go w miejscach narażonych na bezpośrednie działanie słońca, bez dodatkowej warstwy. Barwienie ZCY wiązało się, jak pisałem, z kwestią rozpoznawania drugiej warstwy primera, lub tworzeniem odpowiedniego koloru do kabin. We wnękach podwozia nie był niczym wyjątkowym. Wnęki P-47 nie budzą żadnych kontrowersji i ZCY jest tam konsekwentnie przez całą produkcję.
-
Cool. Teraz ciekawi mnie źródło dla tej zasady, bo domieszki kolorystyczne stosowano ze względów logistycznych, dla różnicowania drugiej warstwy. Chyba, że nie stosowano i obie warstwy malowano tym samym ZCY, a warstwy oznaczano inaczej. Problemu ze światłem nie kojarzę, ale też nie przypominam sobie przypadku, gdzie ZCY byłby wystawiony bezpośrednio na działanie słońca. ZCY we wnękach podwozia występuje ne tylko w P-47.
-
A na jakiej podstawie? Od razu mówię, że kolor wnęk ZCY, a pytam z ciekawości zwykłej.
-
up
-
(S) kompresor - podróż sentymentalna
greatgonzo odpowiedział greatgonzo → na temat → Giełda [S] Sprzedam
up -
Modelarze są cierpliwi, spokojnie poczekam na foty bez :).
-
Model musi budzić zachwyt, bowiem zbudowany jest w sferze osiągalnej tylko dla niewielu. Jak to w modelarstwie. nie dlatego, że wymaga jakiejś niebywałej technicznej sprawności, ale dlatego, że wymaga przekroczenia granic daleko wychodzących poza strefę mi się nie chce. Pokonywanie tych granic to najtrudniejsza rzecz w modelarstwie. Takiego modelu nie da się zbudować hołdując hasłu, że hobby ma być przyjemne, tłumacząc przyjemne jako łatwe, bezmyślne, nie wymagające wysiłku. Zwróciłem uwagę na wpis Mikołaja w warsztacie opowiadający o lepieniu do kupy jakichś mikropatyczków, gdzie to proste w sumie zdarzenie dzieje się w taki sposób, że w ciągu jednej sesji modelarskiej można ich sklecić ze dwa, albo trzy. Na tyle pozwala znużenie psychiczne i spadek kontroli nad zmysłami i motoryką ciała. Jak zwykle mówię: jeśli potrafisz wyciąć kwadracik pól na pół milimetra, to technicznie umiesz w skracz. Problemem jest ta mniej wymierna, mentalna strona. A ten Bell to są same, pierdzielone patyczki! Ten model jest też przyczynkiem w dyskusji o jeszcze innym aspekcie misięchcenia, tylko to jest rozmowa, która powinna się odbywać z kufelkiem w zasięgu ręki. Takich modeli w zasadzie się już nie widuje i, choć się to wydaje niemożliwe, będzie ich jeszcze mniej.
-
Jeden z najważniejszych warsztatów ostatniego czasu zakończony. Trochę szkoda, trochę żal. Przyznaję, że wciąż liczę na uzupełnienie galerii o zdjęcia modelu na jednolitym tle, bez odwracacza uwagi w postaci podstawki, toteż wyczekam jeszcze trochę, zanim podzielę się wieścią o tym, że model jest wg mnie znakomity.
-
1/32 GRUMMAN J2F-5 'DUCK' Przeciwko U-Bootwaffe 1942 | LUKGRAPH
greatgonzo odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Przynajmniej jedno zdążyłem przeczytać. Skąd jest informacja o malowaniu płóciennego poszycia samolotów w okresie ( w poście było chyba, że to przez kilkanaście/dziesiąt lat?) wg schematu bezbarwny - srebrny- kolor kamuflażu, zawsze i wszędzie? -
Przy okazji, nieco offtopowo dwa słowa o interpretacji zdjęć. Kiedy zobaczyłem ten kadr z filmu tu w wątku odruchowo przyjąłem, że zaznaczone miejsce to lampa sygnałowa. Odruch, to nie analiza. Gdzieś tam lampa, była, widać coś na zdjęciu, to wystarcza by uznać taką rzeczywistość. Gdy pojawił się temat kokard i powiększenie Sorisa zacząłem się zastanawiać. To nie może być lampa, bo miejsce nie to i koliduje z pokrywą uzbrojenia. Lampę można dostrzec nieco dalej w kierunku końcówki skrzydła jako delikatne, punktowe niemal rozjaśnienie. To nie może być kokarda, bo perspektywa się nie zgadza (dla lampy zresztą też) i ewentualną kokardę widać obok. To nie może być odbicie czupryny mechanika , bo skrzydło musiałoby być niemal lustrzane dla takiego efektu. Rozważywszy wszystko uznałem, że to jakieś uszkodzenie filmu. Potem wróciłem do filmu. Gdyby nie wcześniejsza analiza w ogóle nie zwróciłbym na to uwagi. Efekt jest zmienny i w ruchu w ogóle nie przykuwa uwagi. Wygląda to na reakcję filmu na zmiany doświetlenia skrzydła wywołane ruchami mechanika. Nie dosłownie cień, bardziej niedoskonała odpowiedź filmu na zmiany w ilości światła. Do tego wystarczy różnica kilku klatek, by lampa sygnałowa nie była już ulotnym mikrorozjaśnieniem, łatwym do przeoczenia, a zaprezentowała się w pełnej krasie. Przy czym to przeoczenie staje się w zasadzie pewnikiem, jeśli nie wie się wcześniej , że ta lampa musi tam być i nie będzie się jej na siłę doszukiwać. Na filmie dostrzeżemy te zmiany. Gdy jednak dysponujemy tylko pojedynczym zdjęciem, takie zniekształcenia mogą nam sporo namieszać w głowach. Z tych właśnie powodów jestem mocno sceptyczny, gdy pojedyncze zdjęcia mają być podstawą do zaakceptowania jakichś zupełnie niestandardowych efektów. Te są dla nas, modelarzy, bardzo atrakcyjne, ale moim zdaniem warto wzmacniać czujność, gdy się pojawiają.
-
Ciekawostką związaną z tym filmem jest to, ze wypływa na powierzchnię co jakiś czas, pożyje w świetle dnia i znika do kolejnych odkryć. I właśnie one są ciekawostką, w sensie, że grupowe. W ciągu miesiąca-dwóch, to bodaj trzeci wątek tu na forum poświęcony temu filmowi. No i cool. więcej osób przyswoi :). Inną ciekawostką jest, że wydanie filmu zbiega się w czasie z próbą zaradzenia przez FC problemowi utrzymywania odpowiedniego stanu powierzchni poszycia samolotów myśliwskich. Dostrzeżono powszechną i rażącą niedbałość w tym temacie w jednostkach i wydano instrukcję nakazującą poprawę w całokształcie tematu blacharki wraz z typowymi problemami i sposobami ich zażegnywania.
-
Ósmek nie malowano fabrycznie w kamuflaż SEAC, Ta akurat opuściła wytwórnię w kamuflażu afrykańskim. Potencjalne kokardy na spodzie nie pokrywają się ze światłami sygnałowymi (rozpoznawczymi, nie pozycyjnymi). Zachodzi też pytanie, czy ten samolot miał już trzy takie światła. Gdybym musiał postawić pięć zyli, to powiedziałbym, że nie, ale tu nie można mieć pewności, więc spokojnie można założyć, że przegrałbym tego piątaka.
