Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 381
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Na czym taki wypadek polega? Ciekawość mną powoduje, nie planuję krucjaty. I gdy jesteśmy przy ciekawości. Wielokrotnie czytałem o tym co strasznego spotkałoby mechanika, który dopuściłby do pojawienia się jednej muszej kupy na hinomaru i że japoński samolot mógł raczej wystartować do akcji bez paliwa, amunicji i z przetrąconym ogonem niż ze słońcami w stanie innym niż nieskazitelny. Jednak ani razu nie spotkałem się nawet z cieniem źródła tej informacji. Patrząc z boku rzecz spełnia wymogi klasycznej 'urban legend'. Nie twierdzę, że tak jest - zwyczajnie nie wiem. Natomiast jestem, też zwyczajnie, ciekaw skąd to wiadomo.
  2. greatgonzo

    Aerograf cz.2

    Też odradzam 0,15 i lepiej zastąpić ją 0,2. 0,15 możesz później dokupić, ale wątpię byś miał taką potrzebę. Nie wnikając w to, który aerograf jest bardziejszy, to i tak na początku będziesz miał sprzęt lepszy od malarza. Zatem i potencjał na lepsze efekty i wysiłek by je osiągnąć.
  3. Schnie jak schnie. Co kto woli... . Mnie tylko o fakturę powierzchni chodzi.
  4. Humbrol: Nie mówię, żeby nie zmieniać farb. Niech każdy maluje tym co mu pasuje najbardziej. Ale bez przesady... .
  5. E tam, i tak nie pamiętam tych uwag. Ładny Spit. Daj znać przy kolejnym, kilku błędów z tej prezentacji będziesz mógł łatwo uniknąć.
  6. To tylko kwestia intencji autora modelu. Technicznie nie było żadnych przeszkód.
  7. greatgonzo

    H&S Ultra + Tamiya

    W zasadzie pisałem do poprzednika. Posty się nałożyły. I też w zasadzie zgadzam się z Twoim dwupakiem czynności. Jednak wiem też, że osoby o żadnym doświadczeniu w obsłudze urządzeń mechanicznych mają odruch dociskania i skręcania za mocno, na wszelki wypadek. Urywają gwinty i łby, zaokrąglają inbusy itp. To jeszcze nie czyni z nich idiotów, to jest normalne, nawet jeśli trafi się gdzieś typ urodzony z kluczem dynamometrycznym wszczepionym w dłonie. Dlatego myślę, że nie zaszkodzi, gdy początkujący użytkownicy aerografu dowiedzą się, że da się uszkodzić ten sprzęt nieprawidłowo go składając i/lub użytkując, zamiast śledzić spór o to kiedy kończy się wkładanie, a zaczyna wpychanie. Nawet jeśli uda się go rozstrzygnąć podając wartość w Newtonach, to i tak bardziej przyda się informacja jak składać aerograf. Bo akurat niezależnie od tego, czy ktoś wsuwa igłę od przodu, tyłu, czy z boku, to i tak na koniec będzie musiał dopchnąć (Hmm..., czy to oznacza że igłę się jednak wpycha, a nie wkłada? Bo jeśli na koniec przyjdzie nam ją 'dołożyć' to pewnie aerografu prawidłowo nie zmontujemy - ot, kilka węgielków do piecyka sporu semantycznego. ;)) ją do dyszy tak jak trzeba, a nie tak jak nie trzeba.
  8. greatgonzo

    H&S Ultra + Tamiya

    Poleć zatem aerograf, w którym bez obaw można wciskać igłę w opór i potem strzelać do woli ze spustu bez ryzyka rozkalibrowania dyszy. Mimo wszystko jego użytkownikom odradzałbym stosowanie takich praktyk.
  9. greatgonzo

    H&S Ultra + Tamiya

    To już jest zagadnienie o charakterze semantycznym. A faktem pozostaje, że nadmiernie dociśnięta igła (zapewne odruchowa potrzeba zapewnienia szczelności 'tak, żeby nie było wątpliwości') i 'strzały' ze spustu są częstą przyczyną rozkalibrowywania aerografów przez niedoświadczonych użytkowników.
  10. greatgonzo

    H&S Ultra + Tamiya

    Powstaje zatem interesujące pytanie jak dochodzi do rozkalibrowania dyszy?
  11. Corsair XVI?! :>
  12. Nie, nie, to po prostu dłuższa historia pomyłek i niejednoznaczności. Samolot w zasadzie nazywał się Mustang, a Apache jest nazwą w zasadzie nieprawidłową. Na serio dłuższa historia.
  13. Jeszcze nie. Broń 20 mm montowano na P-51 (brak dodatkowej literki nie jest tu przypadkowy, to konkretny model), W RAF oznaczonym jako MkIA. I taki samolot pokazany jest na zdjęciu na poprzedniej stronie. A-36 (kwestię nazwy własnej zostawmy na inną okazję) wyróżniało przede wszystkim zamontowanie węzłów do podwieszania bomb i hamulców aerodynamicznych, jak na bombowiec nurkujący przystało. Uzbrojenie strzeleckie w stosunku do pierwotnych wersji zmieniono w ten sposób, że dwa ,303 w skrzydle zamieniono na jedną półcalówkę. W rezultacie pilot dysponował czterema półcałówkami w płacie i dwoma w nosie samolotu. To wyznaczyło standard dla Mustanga od P-51A do C, gdzie usunięto nosowe karabiny pozostawiając uzbrojenie w skrzydłach i węzły podwieszeń z założeniem używania ich raczej do podwieszania benzyny, a nie trotylu. Hamulce naturalnie usunięto.
  14. Półcalówka jest półcalówką. Kaliber zostanie nawet jak nazwie się ją haubicą. Tu nie ma żadnej tajemnicy do odkrycia.
  15. Mylisz się. Mustangi budowane na brytyjskie zamówienie wyposażano w uzbrojenie zgodnie z potrzebami inwestora, ale te przekazywane RAF w ramach lend-lease to inna historia. Owszem dostosowywano je do brytyjskich potrzeb, ale już po przejęciu i rzecz nie dotyczyła broni. Wszystkie Mustangi z Merlinem latały z półcalowymi Browningami i tak jest też na podlinkowanych przez Ciebie zdjęciach.. O bombowcach się nie wypowiadam.
  16. Kokarda CBAF była malowana wyżej. W poziomie chyba tez była przesunięta, ale za daleko mam do książki by potwierdzić. Ale to najlepiej sobie porównać na zdjęciach. Albo zerknąć do czwartej części monografii AJ Press. Tam Matusiak elegancko to wyłuszcza.
  17. W CBAF kokardy na kadłubie malowano w nieco innym miejscu niż w 'macierzystej' wytwórni. To charakterystyczny wyróżnik. U Ciebie jest właśnie lokalizacja CBAF. Już nie pamiętam, czy nie zwróciłem na to uwagi na fotach, które podsyłałeś, czy uznałem, że tego i tak poprawiać nie będziesz. Ta poprawka byłaby znacznie bardziej pracochłonna niż wyrycie tej krawędzi drzwiczek, a formuła Waszej 'group built' tylko to potwierdzała, czyż nie?
  18. Umiejscowienie kokard na kadłubie masz prosto z Castle Bromwich, a samolot z Eastleigh.
  19. greatgonzo

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Samodzielnie wykonane elementy zaprocentują w przyszłości. Jakość ich wykonania wzrośnie sama i myślę, że zdziwisz się jak dokładniej to zrobisz już przy następnym modelu. Do tego przekroczyłeś granicę, po której stracisz większe zainteresowanie dyskusjami o nowych wydawnictwach i jakości tego co znajdziesz w pudle. Po prostu będziesz kreował swoje modelarskie plany nie zwracając szczególnej uwagi na to, co tam kto produkuje. Tylko pogratulować modelu! Malowania w ogóle, a takiego w szczególności nie sposób ocenić po zdjęciach. Nawet dużo lepsze foty niż te, niemal na pewno przekłamią efekt. Chyba, że celem są właśnie te fotki w necie, a nie sam model, ale przy takim zaangażowaniu w budowę to się właściwie nie zdarza. A kontekst NMF przy modelu samolotu, który z NMF nie ma nic wspólnego to tylko osobliwa ciekawostka z życia forumowego.
  20. Dziękuję za odpowiedź.
  21. Nauka czego? Z ciekawości pytam.
  22. Jeżeli rzeczywiście tak jest i takim założeniem chcesz się kierować, to żadne konfrontacje i konsultacje nie mają w zasadzie sensu. Po prostu zrobisz, co zrobisz, a wytłumaczenie zawsze się znajdzie. Nawet na symboliczny 'różowy samolot w kwiatki' - też się da.
  23. Engine Grey.
  24. Tylko tyle? :>
  25. Czy to samo tyczyło się wersji Razorback w wersji malowania OD/NG ? Jaki kolor powinien być we wlocie powietrza poniżej silnika bo Tamiya sugeruje z tego co pamiętam NG ? Z góry dzięki! Wszystko to było srebrne w fabrycznym wykończeniu wszystkich P-47.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.