-
Liczba zawartości
4 381 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Punkt dla Ciebie i moje przeprosiny. Pryśnięcie czymś co z definicji działa to dobry pomysł. Jakiś odkurz jest zawsze, rzecz czy jego zakres trzyma się w ryzach.
-
Generalnie to stwierdzenie dotyczy tylko takich specyfików, przy ktoórych dodanie rozcieńczalnika może wpłynąć na właściwości powłoki. Np. fizyczną, czy chemiczną odporność. Modelarstwa ten problem, o ile wiem, nie dotyczy wcale. W takim razie rozcieńcza się wszystko, a w zasadzie, dostosowuje się stopień rozcieńczenia i ustawienia sprzętu do planowanych zadań. Zmniejsz ciśnienie, zwiększ ciśnienie, rozcieńcz, nie rozcieńczaj. Pociągnij ten wątek i ta huśtawka będzie trwać. A tak po prawdzie, to sprawdzenie tych wszystkich wersji zajęłoby z 15 min. W godzinę można by stworzyć tabelę zależności gęstości i ciśnienia będącą podstawą do wielostronicowego, przeraźliwie nudnego artykułu, nad którym zasnąłby niejeden modelarz. Nie, żebym był przeciwny takim wątkom. Ale tych piętnastu minut i tak się nie uniknie, nawet jeśli wątek pożyje jeszcze i dziesięć stron.
-
To niestety Cię nie ratuje. Anteny samolotów armii to był zbrojony osiowo przewód z powłoką ze stopu miedzi, utleniający się na brązowawy odcień. Poza tym przebieg przewodu był inny. Jeżeli takie rzeczy Cię interesują, to jest sporo nieścisłości w tym modelu jeśli chodzi o oznaczenia, wyposażenie, malowanie i w przyszłości warto zwrócić na to uwagę. Jeśli interesują ;).
-
Spitfire Mk. Vb EN951 J. Zumbacha 1:32 Hobby Boss + dodatki
greatgonzo odpowiedział karambolis8 → na temat → [L]Warsztat
Jeśli szukasz jednoznacznej odpowiedzi, to masz już taką od Huberta i lepszej raczej się nie doczekasz. O książce wspomniałem raczej w kontekście chwytu powietrza. -
Spitfire Mk. Vb EN951 J. Zumbacha 1:32 Hobby Boss + dodatki
greatgonzo odpowiedział karambolis8 → na temat → [L]Warsztat
Hubert, popatrz na inne zdjęcia tego samolotu. Znajdziesz i takie z połyskiem. I takie, gdzie kontrast kopułki i okolicy dodaje tylko paliwa do konfuzji. Jeszcze jest cała masa zdjęć innych Spitfire'ów z jednostki i czasu i w ogóle z tym światłem do obejrzenia i wyrobienia sobie opinii na temat jak ten element może się na zdjęciach prezentować. W rezultacie nie odważyłbym się użyć słowa 'ewidentnie'. Ale też nikomu nie zabraniam i nie twierdzę, że nie ma racji . Karambolis, masz przecież Donaldy Zumbacha. Chwyt powietrza był, owszem. -
Spitfire Mk. Vb EN951 J. Zumbacha 1:32 Hobby Boss + dodatki
greatgonzo odpowiedział karambolis8 → na temat → [L]Warsztat
Światło było białe pod przeźroczystym kloszem. Moim zdaniem ze zdjęć nie sposób jednoznacznie stwierdzić, czy klosz zamalowano. Można wyciągnąć taki wniosek. Logicznie rzecz biorąc powinien to być lakier OG. Ale i tu zdjęcia nie są jednoznaczne. Być może rzecz wiązała się z rezygnacją z tego światła. Formalnie nastąpiło to w lutym 1943, ale niewykluczone, że w jednostkach/MU realizowano to już wcześniej np. upraszczając naprawy kamuflażu. Trudno o jednoznaczne stwierdzenia, bo na zdjęciach wiele zależy od tego jak ta kopułka złapie światło i oczywiście w grę wchodzi jakość zdjęcia. Jest sporo ujęć, gdzie klosz jest ewidentnie przeźroczysty, ale na zdjęciu wychodzi po prostu ciemny. Gdyby tylko utracić odrobinę ostrości wyglądałby jak zamalowany. -
Spitfire Mk. Vb EN951 J. Zumbacha 1:32 Hobby Boss + dodatki
greatgonzo odpowiedział karambolis8 → na temat → [L]Warsztat
Światło białe. -
Taki pomysł to droga donikąd. Maskowanie niedoróbek 'eksploatacją' to gwarantowana porażka. Ale to już chyba sam wiesz ;). Ślady eksploatacji by były realistyczne wymagają solidnych 'studiów' tematu i przemyślanego planu, najlepiej sprawdzonego w praktyce. Spójrz na przykład na ten model: Pomijając niedoróbki techniczne i błędy merytoryczne oznakowania i wyposażenia, model robiłby ogólnie dobre wrażenie. Wszystko psują jednak ślady eksploatacji wykonane 'z wolnej ręki', bez jakiegokolwiek odniesienia do rzeczywistości. Przy czym błędy oznakowania zauważy pewnie niewielu (co wg mnie nie oznacza, że są one nieistotne), a ten ogólny przekaz 'eksploatacyjny' rzuca się w oczy wszystkim od razu. I rezultat jest taki: 'O, źle wygląda, na pewno jest tam jeszcze kupa innych błędów', zamiast 'O, ładny model, popatrzmy co tam jeszcze w nim jest ciekawego'.
-
Urbanowicz jako autor to też inna liga w porównaniu do innych wspomnieniowych książek. Znakomity.
-
Heh, to wystawiłeś laurkę Urbanowiczowi... :/. Kompletnie inny typ człowieka. Kompletnie. Erudyta, pełen refleksji i analizy otoczenia. Drugiego takiego ze świecą szukać, nie tylko wśród myśliwców. Inna liga!
-
W sensie?
-
Urbanowicz przyznawał się do sześciu zestrzeleń na Dalekim Wschodzie. Amerykanie uznali dwa.
-
Temat zestrzeleń traktuję, powiedziałbym, 'wrażeniowo'. Jest tak niejednoznaczny, zmienny i w sumie abstrakcyjny, że trudno przywiązywać się za bardzo do liczb. W zależności jak podejść do sprawy czołówka polskich asów zamienia się miejscami i nie chodzi tu nawet o takie 'drobiazgi', jak pomijanie przez listę Bajana zestrzeleń Gładycha po wstąpieniu do USAAF. Ale pozycja na liście asów to tylko jeden z elementów wartości pilota myśliwskiego. Raczej nikt nie będzie próbował odbierać Stanisławowi Skalskiemu splendoru patrząc na całość jego myśliwskiej kariery. A ta wrześniowa zależność ciągnie się mniej więcej w tych proporcjach przez całą wojnę. No, może z wyjątkiem początkowego okresu działań 'Mighty Eight', kiedy to amerykańscy strzelcy pokładowi usuwali z nieba niemieckie myśliwce całymi Staffelami.
-
Skalski uzyskał liczbę 5 zwycięstw 30.08.1940. Tym samym nie był pierwszym asem IIwś, pierwszym alianckim asem IIwś, ani nawet pierwszym polskim asem tego konfliktu. Systemy liczenia zwycięstw bywają różne, a tak czy inaczej, pilot wyszedł zwycięsko z przynajmniej pięciu pojedynków w kampanii wrześniowej, choć formalnie dało to wynik cztery z ułamkiem. Formalnie... .
-
Może być kantówka, ale to i tak lepiej niż 'belka pionowa' ;). Moim zdaniem warto przemyśleć także takie elementy, żeby uniknąć konstrukcyjnych absurdów. Nader często widuje się je na dioramach.
-
Możesz jakoś wytłumaczyć ideę drewnianych belek w wejściu do kopalni?
-
Polerowanie jako przygotowanie powierzchbi po kalki
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → Kalkomania, szablony
To kwestia technologiczna druku. Biały podkład był niezbędny by wykluczyć różnice w odcieniu kalkomanii spowodowanej przebijaniem farby spod kalki, a druk wielokolorowy z białym elementem był tu akurat niewykonalny. Chodziło o końcówki kos. Samo białe koło można bez problemu wymalować, ale wymaskować te mikroróżki tak, żeby idealnie zgrały się z kalkomanią to dla mnie rzecz niewykonalna. Dlatego podkład musiał być kalkomanią identyczną wymiarowo jak reszta oznaki. Ja to chciałem maskować, ale szczęśliwie Wojtek Fajga zauważył ten problem i uratował mi zadek. -
Model Master - matowa chropowata powierzchnia
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → Farby do Aerografu
Wybacz Mikele, ale z ostrożnością to trzeba podchodzić w czerwonych gaciach do byka. Tu wystarczy kapnąć farby do aero i trochę więcej rozpuszczalnika, a potem sprawdzić jak fuka. Nie koniecznie i nie na siłę, ale też na pewno nie ostrożnie. I kamienie przeciw perłom, że ogromna większość modelarzy w ślepym teście nie poradziłaby sobie z rozpoznaniem jakim rozcieńczalnikiem rozrzedzono im farby. -
Model Master - matowa chropowata powierzchnia
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → Farby do Aerografu
Nie wierz. Spróbuj. To zawsze lepsze wyjście. -
Model Master - matowa chropowata powierzchnia
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → Farby do Aerografu
Do emalii MM używam LT Gunze. Także do Humbroli. Czasem, jak się pomylę to poleci i zwykły Gunze i zmywacz Wamodu. White spirit też daje radę. -
Polerowanie jako przygotowanie powierzchbi po kalki
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → Kalkomania, szablony
Papier ścierny 2-2,5 tys, tkaniny ścierne do 8000 i polerka mechaniczna. Niepotrzebna mi dodatkowa chemia do mycia. Miejscowo znaczy, że szczególnie starannie. Poleruję praktycznie każdą warstwę lakierniczą, żeby nie nawarstwiały się ewentualne niedoskonałości. Niestety, taka polerka pod kalkomanie oznacza konieczność użycia lakieru bezbarwnego na koniec, ale ten niweluje wszelkie różnice w fakturze. Dopiero na nim dokonuję ostatnich prac polerskich i matujących w celu uzyskania efektów degradacji powłok malarskich. Wolałbym to robić bez lakieru, ale nie wymyśliłem jak ogarnąć temat napisów eksploatacyjnych i małych godeł bez kalkomanii. Kościuszkowski znak to dwie kalkomanie jedna na drugiej. Biały podkład i oznaka właściwa. Przy okazji, zupełnie nie mam problemów z pryskaniem emaliami MM. Kładą się bardzo ładnie. -
Polerowanie jako przygotowanie powierzchbi po kalki
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → Kalkomania, szablony
Pod kalkomanie potrzebna jest gładka powierzchnia. Polerowanie jest pewniejszym sposobem niż lakierowanie bezbarwnym. Pod kalkomanie nie daję lakieru. Dla mnie to zbędna warstwa. Model przepolerowany pod kalkomanie. Miejscowo: Efekt: -
Modyfikację wprowadzono w lutym 1941. Sierpniowa modyfikacja wprowadzająca system odrzucania limuzyny mogła zatrzymać montowanie łomu. To tylko hipoteza wynikła z tego, że mod wprowadzający łom pojawił się ponownie w styczniu 1942. To wszystko, jak na ogół bywało, nie ma nic wspólnego z wersjami. Nowe standardy wprowadzano do produkcji do wszystkich przewidzianych modyfikacją Mk., a istniejące samoloty sukcesywnie modyfikowano. I tak np. nie ma problemu znaleźć Mk.I z łomem na drzwiach, ale już np. w służbie ASR w 1942 roku. Tak przy okazji łom mógł być GG, ale bardziej prawdopodobny jest kolor metalu, brązowo zielony, albo czarny. Moim zdaniem, taki skontrastowany lepiej prezentuje się w modelu.
-
Lepiej pokaż tę dokumentację fotograficzną, albo powiedz, gdzie ją znaleźć. Ja nie znam, a chętnie zobaczę i podejrzewam, że nie jestem jedyny. Łom mógł być Grey Green jako taki, ale w tym samolocie to w ogóle nie powinno go być. Za wcześnie.
-
Fajnie. Człowiek napisał, że mu się nie podoba i napisał dlaczego. Ma rację, albo nie. Merytorycznym argumentem na 'nie' jest informacja, że człowiek jest głupkiem i ignorantem. Bardzo ładnie. Kiedyś wypisałem się z motocyklowego forum bo mi tamtejsze zwyczaje niezbyt odpowiadały. A jak zapisywałem się na modelarskie, to myślałem: O tu to będzie elegancko. Taki naiwniak.
