Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 381
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Schwantza nie sposób nie kochać . Fabryczne pięćsetki miały mniej mocy niż mój niegrzebany silnik. Oczywiście były wyraźnie lżejsze, choć stosunek mocy do masy nie był już tak drastycznie różny. Problem z dwusuwem polega na charakterystyce silnika, który działa niemal zero jedynkowo. Silnik ma mnóstwo mocy, ale zakres użytkowy jest bardzo mały i by mieć tę moc trzeba go trzymać na obrotach. I to niemal stałych. W rezultacie walisz pełnym ogniem, albo wcale. Czterosów zapewnia stany pośrednie, które nie oznaczają totalnego zamulenia i jednocześnie w dość łagodny sposób można je zamieniać na pełny ogień. tym samym kontrola mocy jest nieporównywalnie łatwiejsza. Dochodzi też dodatkowy element w postaci hamowania silnikiem, co również ułatwia kontrolę moto. Niemal stusiedemdziesięciokonny , lekki dwusów to taka trochę przygoda dla Muenchausena , szczególnie, że towarzyszył mu brak jakiejkolwiek elektroniki sterującej.
  2. Niech i tak będzie.. Z tymi Melandri'a itd. nic nie poradzę. Spróbuję z innymi rzeczami. Kierowca zastępczy - owszem istnieje coś takiego. Można tak nazwać zawodnika, który zastępuje na jedną, lub kilka rund zakontraktowanego na stałe kierowcę, gdy ten ostatni pauzuje ze względów losowych lub z powodu kontuzji. Jednak wymienieni we wstępniaku panowie to po prostu kierowcy zespołów prywatnych. O ilem wiem nikt jeszcze nie wpadł na pomysł odzyskiwania energii z shimmy kierownicy. Wręcz przeciwnie, tak jak piszesz później, tłumi się te drgania amortyzatorem skrętu, a efekt ostatecznie tylko nieco ogrzewa nasz świat ;). Kontrola trakcji w swej dojrzałej formie kompleksowo zarządzała silnikiem w zależności od poczynań zawodnika, ale i od miejsca na torze, w którym znajdował się motocykl. W tej pierwszej wersji moto była jednak jeszcze dużo prostsza i ograniczała się do trzech ustawień do wyboru. Zarządzanie tymi mapami odbywało się poprzez przełącznik i tylko on łączy cały temat z kierownicą, bo właśnie tam był umieszczony. Oryginalny tekst też jest tu niejednoznaczny. To nie jest tak, że producenci mieli wybór. Zmiana na czterosuwy była obligatoryjna i jedynie przewidziano okres przejściowy, gdzie jednocześnie mogły jeździć stare pięćsetki i nowe tysiące. Ostatecznie wszyscy - zespoły i producenci, musieli przejść na czterotakty. Tym samym zakończył się etap historii, gdzie do wygrywania wyścigów oprócz innych, oczywistych cech, trzeba było wykazywać się wręcz straceńczą odwagą. Szczerze wątpię, czy nadaję się na znawcę konstrukcji RC211V, ale życzę i liczę na udany warsztat.
  3. [edit][/edit]Na serio ucieszyłem się z tego warsztatu. I nadal się cieszę. Ale ten wstępniak, o matko! I mistrz świata: Soreczki, ja rozumiem, że może się nie chcieć samemu pisać tekstu, ale chyba warto przynajmniej przeczytać efekt autotłumacza i wprowadzić korekty. Czy nie? Edyta: Widzę elementy agresji w moim poście. Przepraszam za nie. Wciąż jednak omawiany tekst w tej formie nie ma zupełnie sensu.
  4. Pierwsza cyfra kodu FS określa stopień połysku farby. Dopiero druga określa miejsce w gamie kolorystycznej lub rodzaj farby. FS 36xxx to kolor matowy w gamie szarej.
  5. Ta prądnica to będzie regulator napięcia. Ale skoro To ja się już zamykam .
  6. Lepszego pewnie nie, ale coś podobnego bez problemu. Np Paashe/Badger mają jeszcze odrobinę prostszą konstrukcję od H&S. Inne firmy też mają produkty w podobnym przedziale cenowym. A skoro pytek zeznał, że z definicji musi ryzykować kupno czegoś, czego nie zna, to H&S nie będzie tu wyjątkiem. Z tym, że żaden z markowych używanych aerografów raczej nie zejdzie z ceną do rzędu 50 PLN. Ale ogólnie też myślę, że jeśli celem działania jest zachęcenie kogoś do malowania to ewentualny problem z marnym aerografem nie będzie szczególnie pomocny.
  7. Przypomniały mi się słowa Sholto Douglasa jeszcze sprzed BoB. Oświadczył, że skoro Spitfire jest najszybszą rzeczą, jaka lata w powietrzu to i tak nic nie wejdzie mu na ogon i wszelkie opancerzenie jest zupełnie zbędne. Przy okazji - wielokąt płyty zaplecowej jest OK w kształcie, ale błędny w proporcjach. Płyta była odrobinę szersza niż wyższa. No i jednak trochę cieńszy materiał by się przydał. Warto też poprawić, jeśli już nie cały fotel, to chociaż wizerunek materacyka na oparciu.
  8. To chyba nadmierne uproszczenie. W czasie IIwś w amerykańskich myśliwcach stosowano najmarniej siedem kolorów głównych do malowania kabin. Możliwe, że więcej. I akurat w P-47M był to wspomniany wcześniej DDG.
  9. Tak jest YZC, nie wiem czy poprawnie, ale tak mi sie wydawało ze będzie dobrze Oj, raczej niekoniecznie... . Lufy zabezpieczali Amerykanie i Anglicy. Metody bywały różne, ale potrzeba jedna.
  10. Żaden sukces. Mnie nie trudno sprowokować. Zresztą każdego... . Co prawda nie wiem do czego tym razem , ale nie sądzę, by to miało większe znaczenie. Sugeruję zainteresowanie się kolorami jako takimi, farbami i pigmentami. Ja w tym siedzę tylko dobrze ponad ćwierć wieku ;). Biel Ołowiowa nie oznacza, że z tubki wypłynie srebrna farba, ani że ołów jest biały. Albo: Żółcień kadmowa: Kadm: Można też zastanawiać się jak bardzo zielonkawe jest niebo nad Anglią i dlaczego jest identycznie zielone jak kacze jajo, niebieskie zresztą. Ale o tym nie teraz i nie tutaj.
  11. Oj, otwiera się Puszka Pandory. Apache, Invader, Jug, Razorback i Bubbletop, Doppelschwantz Teufel, Whistling Death itd..., nawet tak popularny kokpit trafiłyby na cenzurowane.
  12. Raz jeszcze, dla jasności: Bronze Green NIE był brązowo zielony. Dull Dark Green NIE powstawał przez mieszanie pigmentów czarnego i zielonego. Ja widzę tylko zdjęcie butelki z farbą na swoim monitorze i na tej podstawie nie skreślam koloru. Oczywiście, ze trzeba farbkę zobaczyć na żywo, by podjąć decyzję. Najlepiej już po wyschnięciu .
  13. Abstra:bip:ąc od dość abstrakcyjnej rozmowy o prawdziwych modelarzach powiem tylko, że kolor Bronze Green w żadnym razie nie jest brązowo zielony. Nie ma też wiele wspólnego z patynowaniem brązu i nie jest odpowiednikiem 'koloru' ZCY, zrobionym na bazie brązu (które to teorie można czasem spotkać). Bronze Green to nazwa własna zaczerpnięta z palety artystów plastyków. Kolor był zbliżony do DDG. Wprawdzie faktycznie nie stosowano go w przypadku P-47, ale podobieństwo było na tyle duże, że biorąc pod uwagę przybliżenie jakim standardowo posługują się producenci modelarskich farb, może się zdarzyć, że ten BG świetnie będzie oddawał DDG. Ja oczywiście nie wiem, czy producent próbował odwzorować kolor BG, czy tylko pomylił nazwę ale na zdjęciu kolorek wygląda zachęcająco.
  14. MkII już tak mają. Ale ten konkretnie wygląda jak powojenna rekonstrukcja wojennego samolotu.
  15. Taka teza jest słuszna, bo pamiętajmy, że 'jest w stanie' nie oznacza, iż nie ma innej możliwości. Ale to trochę akademicka dyskusja, bo ja takiej tezy tu nie stawiam i w ogóle nie ruszam tego tematu. Nadmiar informacji, owszem, tylko to jest pojęcie względne. Moim zdaniem weryfikatorem w przypadku wątku na forum modelarskim powinien być autor tego wątku. edyta Aha. Moim zdaniem to nie ma sensu, jeśli odbywa się na zasadzie 'mnie się wydaje...', 'ja to widzę...' itp. Jeśli jednak taka dyskusja zaangażuje ludzi, którzy są w stanie podeprzeć swoje tezy źródłami i odróżniać rzeczy wiadome od przypuszczalnych, to dla mnie będzie bardzo interesująca.
  16. Mam wrażenie, że wyszedł Ci skrót myślowy i teza jest niedokończona? Nie jestem pewien co się kryje za tym zdaniem. Moim zdaniem wątek z budowy modelu to nie jest miejsce na szukanie informacji o oryginale. Tu zawsze będą rozmycia sprawy i sprzeczne informacje. W większości oparte na autorytecie wypowiadających się. Jeśli ktoś, kiedyś wejdzie w taki wątek, to dla niego uwagi wszystkich piszących mają taką samą wagę, o ile ich nie zna. Dlatego w kolejnych relacjach z budowy RF-D Zumbacha będą powtarzać się te same pytania, te same odpowiedzi... . I to jest normalne, jak kolejne pytania o aerograf. Alternatywą dla 'rozmywania wątku' są proste konkretne informacje. OK, tylko trzeba się liczyć z tym, że w 90% te informacje będą brzmieć jednako: 'nie wiadomo'. Czy kolory w modelu z twojego linku są dobrane prawidłowo, to zależy od intencji autora. Czy z dużą doza prawdopodobieństwa występowania w oryginale? Tu tak, tam nie, jak to w modelu ;).
  17. Jeszcze dwa słowa do tych, których zainteresował ten samolot i którzy nie uważają, że dociekanie zgodności z oryginałem to zło i wsadzanie blendera w ekskrementy. Jeżeli mówimy o tym co wiadomo, to nieznany jest jakikolwiek kolor występujący w przypadku omawianego P-47. Mamy do czynienia jedynie z przypuszczeniami opartymi na ogólnych zasadach, zwyczajach, porównaniach i wspomnieniach. Niektóre z nich graniczą z pewnością, inne stoją od niej nieco dalej. Im dalej stoją, tym więcej ogólników i porównań wymagają. I tym bardziej ewentualna pomoc w temacie sprowadzi się do przedstawienia ogólnego tła, tak by budujący model sam sobie wybrał najlepszą dla siebie interpretację. To, zresztą, w zasadzie, dotyczy każdego 'trochę starszego' samolotu. Ja osobiście mam nieprawdopodobną satysfakcję, gdy na pytanie mogę po prostu powiedzieć: było właśnie tak! Jedno zdanie i po sprawie. To będzie tak z pięć odpowiedzi na sto. I tylko część problemu bierze się z moich oczywistych braków w wiedzy o sprawie. W naszych tematach rzadko zdarza się, że coś po prostu wiadomo. Pamiętając o tym najbardziej prawdopodobny kolor wnętrza to Dark Dull Green. Mnie bardzo by się podobało, gdyby każdy kolor i dowolny inny element tworzący P-47 Gabreskiego spotkał się tu z podobną atencją co temat koloru wnętrza. Ale wystarczy tylko słowo od autora wątku, bym przestał brać w tym udział.
  18. Nie wiem, jak z tym 1994 w tym projekcie ale: michael-jordan-of-the-chicago-bulls-goes-up-for-a-slam-dunk-in-1995 Finały z Sonics 1996 Play-Off 1998:
  19. Defensywne trzy sekundy to będzie jakieś siedem lat za wcześnie.
  20. Ależ nie. Boxted! Na tak postawione pytanie odpowiedź jest bardzo łatwa: nie wiem. Brytyjski kolor do kamuflażu Dark Green użyto do pomalowania kamuflażu właśnie. W żadnym razie nie przemalowywano wnętrza. Chciałbym. Niestety, o ile wiem, nie zachowały się takie dokumenty. A to już nie o mnie. Jeśli chodzi o trop Timiego i koncepcję różnych farb w różnych wytwórniach to aż się prosi, czyż nie? Niestety M-ki też malowano w kabinach Dull Dark Green, a kabiny ze zdjęć z poprzedniej strony są rodem z Evansville.
  21. Czuję się nieco skonfudowany, bo dopiero co stwierdzałeś, że jestem złośliwym typem, z którym nie chcesz gadać, a tłumaczenie i przeprosiny zignorowałeś. Trochę mi było przykro, ale rozwiążę ten dylemat zakładając, że już tak nie myślisz i rzecz jest OK. Pisząc o amerykańskich lotniczych kolorach warto zwracać uwagę na pisownię, żeby nie zaciemniać tematu. Tego braku szóstki w ANA-611 nawet nie zauważyłem, ale na przykład Interior Green to właśnie ANA-611 i nic innego. Za to interior green to dowolny z kolorów wnętrza z palety w odcieniach zielonych. To prawda, że same zdjęcia i ich odtworzenie na ekranach może wprowadzać przekłamania. Czasem bardzo duże. Dlatego polecam metodę zaznajomienia się z kolorem. Oglądanie różnych zdjęć (tylko musimy wiedzieć na pewno, że to ten kolor) pozwala wytworzyć sobie w pamięci coś w rodzaju wykładnika koloru. Szczególnie dobrze jest korzystać ze źródeł drukowanych, lepiej z tych starszych, gdzie jest zwiększona szansa, że wydawca zadbał o prawidłowy balans kolorystyczny zdjęć. W ten sposób 'zbudujemy' wiedzę o kolorze, wystarczającą, by odwzorować go przynajmniej tak dobrze, żeby obserwator nie dysponujący próbką kolorystyczną w ręku, nie był w stanie zarzucić niezgodności. Tym bardziej obserwator widzący jedynie zdjęcia. Czyli zgodność będzie daleko większa niż towarzysząca większości powstających modeli ;). ANA-611 będzie idealny do Mustanga. W zasadzie do każdego II-wojennego P-51, o ile nie jest on częścią kolekcji gdzie chce się pokazać drobne zmiany w rozwoju konstrukcji. W przypadku wczesnych P-47, paradoksalnie, mamy liczne wątpliwości co do koloru kabin i jest tu pewna możliwość, że używano też poprzednika ANA-611 (mieszanki ZCY z czarnym). Późniejsze samoloty to Dull Dark Green. Niemal na pewno niektóre elementy malowano innym, zielonym, co wynikało z korzystania z gotowców od poddostawców, którzy na swój sposób podążali za trendami i rozkazami dowództw. Pisałem, że paradoksalnie, bo na logikę powinno być odwrotnie, ANA-611 powinna wypierać inne wersje. Mam na ten temat chytrą teorię, ale zupełnie niczym nie popartą, poza czuciem w moczu. Tym niemniej najprawdopodobniej niektóre elementy były inne niż DDG i mam pewne podejrzenia co do płyty za plecami pilota, czy czasem nie była Interior Green. To jednak tylko zdjęcia zniszczonych czasem i środowiskiem elementów leżą u podstaw takiej wątpliwej teorii. Nie potrafię podać dobrych odpowiedników. W ogóle słabo orientuję się w modelarskich produktach, chemii itd. Sam używam emalii Model Master. Uważam, że często są niezłą bazą dla drugowojennych alianckich barw, ale i tak bywa, że wolę poprawić kolor, albo zwyczajnie sobie domieszać zamiast szukać gotowców. Domieszanie Dull Dark Green to wg mnie żaden problem, ale nie miałem dotąd potrzeby tego robić. W pamięci kołacze mi się ten Humbrol Timiego, jako dobry odpowiednik DDG. Sprawdzę, czy go czasem nie mam. Poniżej na dobry początek kilka zdjęć , gdzie na pewno występuje DDG. na początek zdjęcie próbki Przygotowanej przez Dana Bella na podstawie oryginalnej płytki wzornika (DDG to ten w środku). Warto też zwrócić uwagę na stronę z 'In Detail and Scale' Squadrona. To dość dostępna , chyba, publikacja i można zerknąć na zdjęcie bez pośrednictwa ekranu. Trzy ujęcia tego samego fragmentu kadłuba w różnych okolicznościach pokazują kolor z różnym światłem.
  22. ANA-611 to jest słuszny kolor do malowania wnętrz amerykańskich samolotów WWII. Tyle, że jest jednym z kilku (przynajmniej siedmiu i to zakładając, że mieszanki to niezmienny kolor) stosowanych w tym celu. Akurat w przypadku P-47 najmniej prawdopodobny. Dull Dark Green w ogóle nie był kolorem ujętym w standardzie Army Navy Aeronautical.
  23. Nie wiem co zastosowałeś w Mustangu, ale jedyny element jaki mógł tam występować w DDG to fotel Shick-Johnson. Najbliższy FS (595b) to będzie 14036. Różnica jednak jest wyraźna. Przy takiej różnicy inny, nawet odleglejszy liczbowo kolor może sprawiać wrażenie podobniejszego. Choć u mnie na monitorze nie wygląda tragicznie. Polecam pooglądać różne zdjęcia DDG i wyrobić sobie opinię o kolorze.
  24. Moim zdaniem szkodę robią te przeskalowane zestrzelenia. Do tego gdy zaczyna się planować plamy na wyprasce, to okazuje się, że przestrzenie między odwzorowanymi na niej elementami nijak nie chcą odpowiadać tym na zdjęciach ;). Ale bez cienia wątpliwości można lepiej. Ku ważniejszym sprawom. Kolor wnętrza Dull Dark Green. Nie wiem co jest w zestawie Gunze. Mogę tylko powiedzieć przy okazji, że Gunze brytyjski Dark Green często wygląda na zdjęciach modeli podejrzanie. Podobnie zresztą jak ten mój Humbrol. Edyta: tak zrobiłem Sugeruję str. 3 i 4.
  25. Wersja to D-25-RE. To dość oczywiste, bo innych D-25 nie było. Podstawowe błędy mojego modelu to: - wersja silnika, R-2800-59 charakteryzował się zapłonem GE 'Turtleback' z iskrownikami zintegrowanymi z 'żółwiowymi' rozdzielaczami. Sterownik skoku śmigła i tak ma być, naturalnie w wersji do HS. - 'kaptur' nad tablicą przyrządów, nie powinno go być. - kolor kabiny - nie wykluczony, ale mniej prawdopodobny niż DDG. - Sposób malowania grzbietu kadłuba pod limuzyną. - fartuch kółka ogonowego - możliwy, ale mniej prawdopodobny niż osłona 'twarda'. - przeskalowane oznaczenia zestrzeleń, bez podpisów z nazwami zestrzelonych samolotów. - Różne uproszczenia i pomyłki jak np. w systemie otwierania limuzyny. - zbędna antena drutowa. Na pewno trafiło się coś więcej. O, np. celownik powinien być brytyjski MkII*. Wymaskowania tego kamuflażu sobie nie wyobrażam. Tu trzeba na bieżąco kontrolować różny stopień przejść na różnej wielkości plamkach. Nie sądzę, by ktoś wymyślił coś innego niż metodę wielokrotnych poprawek obydwoma kolorami z ręki. Same maski to byłby jakiś koszmar z tymi niedomalowanymi mikroplamkami na kadłubie. Na Airesach się nie znam, ale jeśli będziesz zamieszczał zdjęcia/sznurki, to myślę, że będę mógł coś doradzić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.