Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 381
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Myślę, że to zdanie nie musiało być tak przykre. Podzieliłem się tylko swoim doświadczeniem, z którego, być może naiwnie, jestem zadowolony.
  2. Leveling thinerem Gunze rozcieńczam wszystkie swoje rozpuszczalnikowe farbki, metalizery i szpachlówkę w płynie, która dawno już straciła swoją płynność. Proporcje właściwe do potrzeby. Zresztą pytanie o proporcje jest niezbyt odpowiadalne. Pomijając różne aerografy, nastawy sprężarek i indywidualne preferencje, jak wymyślić ile rozpuszczalnika odparowało z puszki z farbką pytającego?
  3. Nie wiem, nie znam farb Gunze poza metalikami.
  4. Nie było zmian w odcieniu DG. To bardziej typowy temat dla malowań zza oceanu, RAF był stabilny w swoich kolorach. Owszem zmieniono rodzaj farb wprowadzając lakiery syntetyczne, ale odcień pozostał bez zmian. Szczególnie, że niektóre elementy dalej były malowane celulozowymi farbami.
  5. Dziękuję.
  6. Dlaczego?
  7. Mam taką jak Dziabik. Mnie światło się przydaje. powiększenie 1,8 jest idealne w 90% przypadków, ale poza tym używam pozostałe w zależności od potrzeby. Dodatkowo x4 i x6, ale to już taki okular filatelistyczny. Mnie sprzęt bardzo pasuje.
  8. Pomijając wątpliwą celowość takiego zamalowywania to nie ma też śladów po zamalowaniu swastyki i oznaczeń indywidualnych.
  9. Jeżeli zależy Ci na rozkminieniu problemu, to pozostaje tylko seria eksperymentów wykluczająca po kolei po jednym czynniku. Ja postawiłbym pieniądze na ten płyn do naczyń niedokładnie wypłukany, ale niewiele tej kasy.
  10. Mikołaj, wydaje mi się, że troszkę przesadzasz, albo raczej pomijasz całokształt problemu. Pomalowanie modelu w sposób zgodny z Twoimi preferencjami tak, by wyglądał realistycznie jest moim zdaniem niezwykle trudne i wymaga zastosowania przeszerokiej gamy malarskiego baroku. Inny jest tylko cel zabiegów i sposób ich aplikacji. W efekcie stopień przybliżenia do realizmu osiągnięty niejako przy okazji przez Roberta jest znajdowalny wśród modelarzy kroczących podobną malarską ścieżką i rzadkością wśród modelarzy próbujących iść w tym kierunku co my. Trzeba uczciwie przyznać, że niedoróbki są w tym drugim przypadku co najmniej równoważnym błędem do swobodnych malarskich interpretacji i znów trzeba przyznać, że często są w tym kontekście tendencyjnie pomijane w ocenach. Statystycznie rzecz biorąc, tu na MW jak często można spotkać model samolotu z tej epoki bardziej realistycznie pomalowany niż foka Roberta? Fajerwerki są tu stonowane i moim zdaniem ocena z cytatu jest w kontekście prezentowanych tu prac przesadzona. Zdaję sobie sprawę, że rzecz może iść o specyficzne dla FW cechy. Wtedy moje uwagi mogą mieć znaczenie jedynie ogólne, bo o ewentualnej specyfice wyglądu Focke Wulfa nie mam pojęcia.
  11. Jasne. Po prostu pomyślałem, że to co za samym nosem jest już takie samo. Ale jak wiesz, nie potrafię tego ocenić - tych wersji z przeszklonym nosem i różnym uzbrojeniem były jakieś straszne ilości .
  12. Artur, mam trochę fotek wyposażenia i uzbrojenia. Wprawdzie 'gunships', ale chyba coś się powtarza? Nawet w morskim malowaniu coś tam jest. Chcesz?
  13. Czytam starannie i widzę, że Twoje posty nie odnoszą się w ogóle do moich wypowiedzi. Nie dyskutuję z Tobą o przykładach, które przedstawiasz, a o niektórych tylko tezach ogólnych. Przykłady, o których wspominam na poparcie swoich uwag znajdują się za oceanem albo w galeriach. OK, kto zechce wyciągnie wnioski. Nie będę przedłużał tego offtopu. pozdrawiam również .
  14. Stalowy pojemnik o średnicy około 200 mm. Pozdrawiam Jaki pojemnik ?! To jest jakieś nieporozumienie. Być może ja niewyraźnie piszę, ale mam wrażenie, że nie aż tak i podejrzewam, że czytasz moje wypowiedzi trochę po łebkach.
  15. To nie jest jednoznaczna zależność, zarówno co do wyposażenia danego typu jak i obecności lub nie anteny drutowej w konkretnym samolocie. Ale temat jednostek rozpoznawczych szczególnie z MTO jest mi obcy i tu niewiele pomogę.
  16. Ja jestem zawsze chętny nauczyć się czegoś nowego. I dużo jeszcze przede mną. Już pytam. Jakie elementy stalowe znajdujące się nad tym przedmiotem wywołały ów nalot?
  17. Degradacja OD, koloru z gamy ewidentnie zielonych na czerwonawy brąz jest faktem. Raz jeszcze wspominam, że nie zabieram głosu w temacie barw polskiego września, ale niektóre wyrażone tu ogólne twierdzenia są, wg mnie podważalne.
  18. Czyli niestety najbardziej kłopotliwa wersja. Postawiłbym na radio SRC-522 i dodatkowo anteny drutowe, ale tylko gdybym musiał stawiać. Bez drutów też da się wytłumaczyć.
  19. Ta RG podlegała pod RAF, czy pod USAAF?
  20. Znaczy się, upraszczając, w ramach MTO? A w jakiej jednostce?
  21. Gdzie konkretnie latał koleżka Antoni?
  22. Nawet jeżeli taka formuła obowiązywała dla polskiego koloru, to nie jest ona stała i w ogóle to uproszczenie. Nawet jeżeli do produkcji farby użyto gotowych odcieni podstawowych to te powstały z bazowych pigmentów, a te mogą zmienić odcień lub całkiem barwę w wyniku zmian chemicznych, nie optycznych. Podobne, a właściwie identyczne kontrowersje budzi PC10. Formuła z 1916 roku podaje udział ochry żółtej, umbry, czerwonej ochry, chińskiego błękitu i sadzy lampowej z dominującą ilością umbry, oraz żółtej i czerwonej ochry. Kolor wydawałby się być brązowy, ale ochra żółta z błękitem tworzyła oczywiście zieleń i suma tych barwników byłą zbliżona do tych czerwono brązowych. W efekcie kolor mógł mieć odcień z mniejszym lub większym udziałem zieleni w zależności od czystości składników (szczególnie błękitu) i udziału czerni, której ilość nie była ściśle określona, a dodawana dla uzyskania odpowiedniego stopnia 'ciemności' mieszanki. I niby na jaki kolor ma się ewentualnie zmienić próbka PC10? Żółty, czerwony, czy brązowy? Umbra jest gotowym brązowym pigmentem. Fakt, że jego bazą są czerwone iły, ale już np. siena jest pigmentem brązowym. Zmiana koloru pigmentów na skutek działania czynników zewnętrznych poznana jest od dawna. Żółć cynkowa (ta sama, która stanowi bazę dla znanego ZCY), przestała być powszechnie stosowana w malarstwie sztalugowym, gdy okazało się, że z czasem zamienia się na brąz. Kombinując nad kolorami z dawnych lat warto też prześledzić drugi koniec sprawy. O tym przypadku nic nie wiem, ale informacje o metodach zamawiania, weryfikacji i kontroli farb i lakierów na potrzeby danego odbiorcy pozwala rzucić sporo światła na wzory kolorów.
  23. Chyba nie. Niby zielony ma pozostać zielonym. Tymczasem kolega wcześniej wspomniał o pręcie, który po pobycie w ziemi zmienił kolor z zielonego na żółty. Zmiana kolorów różnych materiałów na skutek działania czynników zewnętrznych jest znanym zjawiskiem. W naszym temacie dobrym przykładem jest amerykański OD z II wś, który przez lata zmienia odcień na jednoznacznie brązowy z czerwonawym akcentem. To się dzieje na powietrzu i nawet pod dachem. Podkreślam, że moja wypowiedź dotyczy wyłącznie istnienia takiego zjawiska - na temat koloru polskich samolotów i możliwości jego tu wystąpienia nie wypowiadam się wcale.
  24. Robert, nie pamiętam kto to powiedział, ale odniosłem wrażenie, że co najmniej zgadzasz się z tym zdaniem. Skoro nie i się zapędziłem, to przepraszam. Przyznaję, nie odebrałem tych wpisów jako sympatycznych porad. Mój błąd. Sorki.
  25. Mimo, że już wiadomo, że Mikołaj spierdzieli malowanie tego Jaka, fajniej byłoby poczekać, aż będzie uprzejmy to uczynić. Chociaż do etapu gdy będzie to już widać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.