-
Liczba zawartości
4 386 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
No, do tego trzeba by być wiekowym, japońskim mistrzem, pochodzącym z rodu, który od pokoleń poświęca życie na studiowanie malowania plamek kamuflażu aerografem na modelu Me-110. Ale jeżeli nie mówimy o 100% , to jest tylko kwestia Twojej decyzji. Bo umiejętności pozwoliły Ci namalować plamki wyraźnie mniejsze niż to wynika z przeliczenia skali. Być może pokazujesz to, co chcieli osiągnąć niemieccy malarze, ale ich umiejętności i sprzęt na to nie pozwoliły ;).
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ale czytać wystarczy, prawda? Nie ściągać na stadiony dziesiątki tysięcy ludzi, spijających każde słowo z ust czytających na scenie stronice książki? -
Próbowałeś to ruszyć? Ja się nie powstrzymałem, bo byłem strasznie ciekawy ile może ważyć takie skrzydło :).
-
Dla wszystkich amerykańskich to już w ogóle nie wiem. Poszczególne samoloty też nie bardzo, bo to nie była całkowicie stała rzecz. Szczególnie w Korsarzach, gdzie ogromnie fiksowano się na prędkość, eksperymentowano z różnymi farbami, naklejanymi matami... . Ale taka, czy inna farba antypoślizgowa to na ogół pierwszy wybór i ona, oczywiście, się wycierała. Klasyczna powłoka antypoślizgowa to farba z drobinkami gumy, zwykle czarna ze względu na tę gumę. Ale, znów, na Korsarzach próbowano używać po prostu farb matowych. Bywało, że tę czarną antypoślizgówkę zamalowywano kamuflażem. Wczesne Wildcaty powinny mieć coś takiego z pozostawioną czarną obramówką chodnika. Przynajmniej teoretycznie. Jeżeli zatem nie wiemy, że chodniki były naklejane, jak to było np. w przypadku wcześniejszych Hurricane i Spitfire, to raczej założymy że były malowane. O ile nie mamy konkretnej foty.
-
Tak. Nie wiem czy forum nie zmniejsza zdjęcia. Jest w IWM i Wikipedii w dużym rozmiarze i widać tam białe napisy na niebieskim. Chyba, że za część kokardy uznamy także żółtą obwódkę - wtedy wchodzenie napisów na znak jest powszechniejsze.
-
-
No, jeżeli pytasz, czy faktycznie było to możliwe, to doskonale znasz odpowiedź. Było. Ale wiesz, ja sobie zaglądam w ten wątek, bo jest ciekawy. Czasem rzucę jakąś uwagę, bo autor raczej chętnie wprowadza poprawki zbliżające model do historycznego wzorca. I to też jest fajne - nie ma nadymania się i powstaje lepszy wg mnie model. Ale nie wpatruję się weń wzrokiem chciwym błędów, żeby koniecznie wyłapać wszystkie potknięcia. Szczególnie, że Ty też nie przykładasz do tego ogromnej wagi. Nie sprawdzasz, nie podpytujesz, tylko pchasz budowę i ewentualnie, gdy coś wyskoczy korygujesz. I to jest zupełnie si. Tyle, że wpływa też na widzów, którzy podobnie luźno przyglądają się pracy. Przynajmniej na jednego widza :). Czasem coś się zauważy, czasem nie. Niektórzy modelarze, z sobie wiadomych powodów, potrafią czasem solidnie przepytać mnie przed rozpoczęciem budowy i w trakcie. Oczywiście to nie jedyny sposób i niekoniecznie zalecany, ale w takim przypadku wiem, że to się wydarzyło. W ten sposób unikają wielu błędów i poprawek. Ale co tam kto woli :).
-
Chyba tak, zdjęcie nie jest idealne. Mam też wrażenie, że linie są trochę poprzesuwane i nie idą równo wzdłuż kesonu. Powinny, ale... zdjęcie nie jest idealne. Tego nie zrozumiałem.
-
Masz za dużo walk away lines.
-
Do Xmena. To on pisał, że nie wie :).
-
Prawidłowo. I to bardzo, bo inna wersja jest w zasadzie wykluczona. To już wiesz :).
-
Jak to umór.
-
Ależ to jest kwestia wyboru. Podobnie jak w modelarstwie. Można wydać dowolne pieniądze, szczególnie jeśli się ma dużą szafę na zestawy. A można dziesięć lat budować genialny model ze starej klapy od sedesu. Mój sprzęt wędkarski kosztował mnie jakieś 110 PLN. Używam go chyba czwarty rok i po drodze wydałem niecałą stówę na pierdoły. Normalny spinning z wielołożyskowym multiplikatorem. A pić na umór za taki budżet nijak się nie da! O ile mowa o alkoholu, bo jeśli w grę wchodzą inne substancje, to faktycznie - może wystarczyć jeden łyk i jest umór. Po taniości.
-
Nie powinny. Niestety okazało się, że zupełnie nie reagują na prośby i upomnienia.
-
Całość prezentuje się imponująco. Wprawdzie zegar jest mało uniwersalny i wpasuje się jedynie w dość specyficzne wnętrze, ale to przecież nie moje zmartwienie. Tu pojawia się kwestia ramki. To użytkowy przedmiot stanowiący element wnętrza właśnie, nie diorama. Ważniejsza od wewnętrznej spójności obiektu jest jego prezentacja w otoczeniu. Jedyne co mnie martwi, to fakt, że tyle dobrego kombinowania poświęcono na jakieś Ducati. Aha, spokojnie mogłeś zrobić 270, te zegary łżą jak psy. Może i amator, ale jaki odważny!
-
Apage!
- 16 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
- 16 odpowiedzi
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dobrze wykonany P-47 cieszy oko. Co prawda wsparcie merytoryczne mogło stanąć na wyższym poziomie, ale i tak:
- 16 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Myślę, że masz bardzo wysokie oczekiwania co do modelarskich produktów. Moim zdaniem aplikacja nitów HGW to najwyżej średnia wyzwań jakie towarzyszą budowie modelu. Owszem część nitów z linii potrafi odejść przy nakładaniu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by je uzupełnić. Nieregularność kształtów - nie dyskutuję, skoro piszesz to pewnie jest. Jednak dowiedziałem się o tym teraz , od Ciebie. Nakładając je na mojego Spita (galeria na forum) nijak tego nie zauważyłem, więc śmiem twierdzić, że wada nie jest szczególnie istotna. Używałem nitów w różnych skalach by zaprezentować różną wielkość nitów wypukłych stosowanych na ogonie Spitfire. Oczywiście mogę gorzej widzieć, zaniżać standardy, albo mieć niższy próg ratowania rzeczy przed śmietnikiem ;). To na ogół są rzeczy indywidualne. Dzięki za odpowiedź. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nigdy w życiu niem spotkałem się z sytuacją, by Andrzej napisał, lub powiedział, że nie można robić czegokolwiek z modelem. W określonym kontekście owszem, ale generalizowanie kompletnie wypacza przekaz. Mnie w artykułach AZ swego czasu bardzo wkurzało to, że autor co rusz i do znudzenia przytaczał ten kontekst, jakby czytelnik nie był w stanie załapać od razu. Dopiero na własnej skórze przekonałem się, że raz nie wystarczy. I dziesięć razy też nie, a skala i zasięg publikacji Andrzeja to przecież zupełnie inna liga. Przez lata jednak czytałem opinie o Andrzeju całkowicie pomijające kontekst jego wypowiedzi, albo swobodnie ten kontekst zmieniające. Jeśli ktoś chciałby wyrobić sobie opinię to trzeba prześledzić modelarskie cykle w Aeroplanie. W czasopismach na M Andrzeja nie uświadczysz. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Z radykalnością to ja się nawet zgadzam, choć w określonym kontekście. Ale na pewno czytałeś teksty Andrzeja? -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To personalna opinia, czy jest jakieś racjonalne uzasadnienie? -
To czysto funkcyjne nalepki, potrzebne i używane niezależnie od schematów malowania. Dłuuugo zanim wprowadzono schemat z żółtą krawędzią natarcia. Dzięki za DTD. Drobiazg to, ale ciekawi mnie czy jakiś producent zrobi to prawidłowo. Trochę.
-
Z zasady uważam, że nowe rzeczy testuje się na boku, a na modelu działa się tylko rzeczami które kontrolujemy. Ale wiem też, że ludzie miewają rożne cele w modelarstwie, zatem zupełnie nie mam się czego obawiać :).
