Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 386
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. No właśnie jakbyś napisał, że budujesz, żeby Ci było nieprzyjemnie to byłoby co powtarzać. Pewnie byłbyś jedynym takim przypadkiem ever i wręcz musiałbyś ciągle powtarzać, bo ludzie nie mogliby się z tym pogodzić. Tak to, uwierz, żadna sensacja. Nigdy nie słyszałem, żeby jakiś modelarz robił inaczej.
  2. Czekaj, to historia z butem działa się w nocy? Czyniłoby to ją jeszcze bardziej absurdalną, choć z innych powodów.
  3. Nie ukrywam, że zaciekawiło mnie kim mógł być ten J. Horbaczewski, tak ceniony przez współczesnych sobie lotników, a dziś zupełnie nieznany. Podoba mi się też pisownia Mustang'u. OK, offtop, ale bieżący temat jest dla mnie raczej abstrakcyjny... .
  4. Uważam, że rzecz jest zupełnie prosta. Wprowadzanie nieistotnych danych rzeczywiście ją gmatwa. Ale, niezależnie od talentu, tym razem to nie ja.
  5. Jeżeli mówimy o problemach związanych z widocznością celu to jest zupełnie inna sprawa. A tu logika jest taka, że P-11 był za szybki i lepiej było latać na Breguetach niż na Karasiach, bo wolniejsze. Kukuruźnik to nie jest też samolot akrobacyjny. W dzisiejszych czasach niewiele trzeba by dowiedzieć się czym jest przewaga prędkości 200km/h. Byle astra jeździ dwieście. Tygrysowe opowieści.
  6. Pomijając ten drobny szczegół, że taktyka walki powietrznej zawsze uznawała taką sytuację jako zaletę, przewagę i cel w tworzeniu konstrukcji. Oczywiście można argumentować, że bezzasadnie.
  7. Gdyby autor w żółtym tygrysie o tym wspomniał ?!
  8. Z czystej sympatii powiem, że mi się całkiem całkiem. To znaczy z sympatii powiem, bo podoba mi się niezależnie.
  9. Instrukcja Tamiyi prezentuje się dobrze. Przebieg kamuflażu jest dość poprawny, ale można go dopieścić patrząc na zdjęcie. Nieco wątpliwości budzi prawe skrzydło, ale to na podstawie zdjęć innych egzemplarzy, więc tylko spekulacja. Za dużo jasnego niebieskiego na usterzeniu poziomym. O przejściu kolorów góra - dół na nosie trudno wyrokować, bo nie było tu żadnej konsekwencji. Prawa strona, o ile wiem, nieznana, ale interpretacja sensowna. Ciekawostką jest, że wszystkim samolotom Bostwika przypisuje się imię Ugly Duckling. Na zdjęciach tego imienia nie sposób się dopatrzeć. Na modelu odwzorowanie kamuflażu jest mocno niestaranne. W oczy rzuca się nieprawidłowa dla tego egzemplarza płetwa grzbietowa.
  10. Ale co rozkminiamy? Zdjęcie modelu, sylwetkę, czy wyciąg z instrukcji? Bo nie wiedzieć, które to zaproponowała Tamiya.
  11. 95 siedmiokilowych szczupaków. Szacun!
  12. Pamiętniki piszesz, czy jak? Czy taka pamięć, że z wieeelu lat: pyk i jest!
  13. Tego nie powiem, bo teraz podkręciłeś przesłanie. Ale pod poniższym jasno i wyraźnie się podpisuję Jako Radek jedynie.
  14. ... twierdze, że przy minimalnym wysiłku może się bawić i robić przyzwoite modele.
  15. Hmmm... z treści posta to się ze mną zgadzasz, a z kontekstu, to... nie wiem :).
  16. Obawiam się, że w tym temacie to dyskutujesz sam ze sobą. Być może Twoi adwersarze mnie poprawią, ale od początku mam wręcz pewność, że w tym temacie wszyscy mają jednakie zdanie.
  17. Ofkors ,srorkors! Gdzie jest serial ja się pytam!? Życie to marność... .:(
  18. W pierwszej chwili chciałem napisać, że chyba żartujesz, ale mniej więcej ratuje pytanie. Nawet laserunkowi mistrzowie holenderscy powiedzieliby pas w tej sytuacji i ograniczyli się do tego mniej więcej. Nie piszę tego by deprecjonować relację. To interesujące malowanie i satysfakcjonujące autora. Do tego praca iście Modelarsko staranna. Też się przyglądam z ciekawością, Chciałbym tylko zwrócić obserwującym uwagę, że nadmiar zmiennych wyklucza tu pełną kontrolę i zostaje tylko to mniej więcej. Wróć! Złe słowo. Bez tylko.
  19. Pas. Marek, łączę się z Tobą w udręce tych co nie powinni tak, a powinni inaczej.
  20. Marek tylko poprosił o test aerografu. Moim zdaniem zwykłe: nie zrobię, nie chce mi się załatwiłoby sprawę.
  21. greatgonzo

    Su33 1:72 revell

    Chciałbym zrobić ten konkretny efekt. Osiągnę go tak:... . Nie musi być teraz, ale koniecznie przed jakimkolwiek pierwszym kolorem na dyszach. Żebyś się nie zapędził. A tak na serio, jak bez sensu są te komentarze, kiedy forumowicz pisze: My ci radzimy, tak i nie ma co wrzucać wszystkich w jeden worek. Ludzi są różni i spodziewaj się, że trafi się ktoś, kto Ci nie podejdzie, albo zwyczajnie palant.
  22. greatgonzo

    Su33 1:72 revell

    Nie wiem, czy stare konie da się naprawić, ale Ty jeszcze młody, możesz nad sobą pracować. Ja trochę z innej beczki. Zastanów się najpierw co chcesz osiągnąć budując model. Jeśli lubisz planowanie, tabele itp. to możesz stworzyć precyzyjny plan budowy i to jest jak najbardziej OK. Ale niekoniecznie chodzi o tak zaawansowane działania. Wystarczą podstawowe sprawy: jaka precyzja wykonania, czy i jakie ingerencje w zestaw itp. Łatwo jest jeść oczami gdy przystępuje się do budowy modelu. Chodzi o to, by uświadomić sobie jakie działania związane będą z realizacją poszczególnych zmierzeń. Dla przykładu: Chcesz poprawić geometrię i skorygować kąt natarcia skrzydeł. Tu przytnę, tu podszlifuję - OK działamy! Ale jeśli to zrobię, to szlag trafi układ linii podziałowych i będę musiał je odtwarzać. A to nie, na to nie jestem gotowy. Geometria zostaje. To przykład wzięty z kosmosu, zupełnie abstrakcyjny. W Twoim przypadku dobry będzie ten kamuflaż pixelowy. Nie może polegnę, zobaczymy, tylko jak to zrobię? OK, przytnę paseczki z taśmy maskującej, dotnę prostokąciki i będę naklejał na model. Spoko, dam radę. Ale zaraz, tak to ja będę oklejał tydzień jedno skrzydło. Może i dam radę, ale to będzie jakaś robota za karę, a nie przyjemna budowa modelu. No nie, nie o to mi chodzi. Podstawowe założenia warto zrobić i skonfrontować je z rzeczywistością. W ten sposób unikamy nieopatrznego wpuszczenia się w kanał robienia czegoś, czego nie chcemy, nie umiemy. Po prostu zastanów się jak ma wyglądać gotowy model i nad tym jak to osiągnąć. I budowa będzie przyjemniejsza i efekt lepszy. Bonus jest taki, że jeśli ogłosisz to w warsztacie, to powinieneś uniknąć sporej części rad od ludzi, którzy mówiliby Ci jak robić model taki, jak oni by chcieli. Nie wszystkich, bo wiesz, starych koni nie naprawisz :). Pamiętaj też, że taki plan to nie jest jakaś świętość i w każdej chwili możesz go wzbogacać lub ograniczać. To jest dobry zwyczaj, szczególnie, że na wyższym poziomie budowy modeli bez takiego planu się już nie da.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.