Skocz do zawartości

Tap-chan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 060
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Tap-chan

  1. Marker ma jedną przewagę - nie trzeba nic czyścić, przygotowywać i czekać aż wyschnie. Ot, zdejmujesz skuwkę i już malujesz, potem ją zakładasz i mniej więcej w te kilka sekund marker wysycha stając się gotowym do szlifowania.
  2. Marker lubi przebijać, ale ja się nauczyłem ścierać go całego. Znaczy jadę łączenie iglakiem "grubym" Trumpetera, potem iglakiem drobnym Tamiya, średnią gradacją patyka ściernego Albion Alloys a potem całość i okolicę gąbkami Tamki 600, 2500, 3000, żeby było na gładko. A marker zapożyczyłem z tego kanału, sam samochodów nie kleję, ale popatrzeć lubię.
  3. Kup sobie czarny marker i maluj okolicę szpachlowanego miejsca. Zobaczysz wtedy wszystkie nierówności. Jak jasna plama plastiku będzie miała ostre krawędzie to znaczy, że jest nierówno. Szlifujesz tak, żeby był ładny i gładki gradient. Nie napisałeś jaki dajesz podkład, ale jeżeli np. surfacera kładziesz mokrą warstwą na model szpachlowany szpachalmi na bazie nitro (plasto/tamiya/mr putty) to naiwnym jest wierzyć, że produkty nie wejdą ze sobą w reakcję, zwłaszcza, jeżeli podkład rozcieńczasz thinnerem z opóźniaczem. Tam gdzie kładę szpachlę to z surfacerem działam na kilka cieńszych warstw, bo właśnie zdarzało się, że idealnie na gładko zaszpachlowane miejsce "zapadało się" po podkładzie.
  4. No bo w sumie też można powiedzieć, że kiedyś była moda na Fiaty w Polsce, a teraz nastała moda na wszystkie inne
  5. Może trochę za szeroko zacytowałem, chodziło mi o to: Pisząc bzdura wyraziłem swoje subiektywne zdanie i również proszę o uszanowanie go.
  6. Bzdura. Przesiadłem się z 2 chińczyków na Procona - niebo a ziemia. Z chińczykami jest ten problem, że jako początkujący nigdy nie wiesz, czy trafiłeś kijowy egzemplarz, czy to twoje umiejętności są kiepskie. Mnie oba chinole odrzuciły na kilka lat od malowania aero, był to najmniej przeze mnie lubiany proces w modelarstwie. Po przesiadce na Prcocna bardzo go polubiłem I tak, próbowałem jeszcze raz malować piwatami po kilku modelach z Proconem, to nie ta jakość. Nie ta atomizacja farby, nie ten płynny ruch spustu, za to krzywo nawiercony otwór w osłonie dyszy prowadzi do pięknego plucia co kilkanaście sekund.
  7. Ja dodałem od siebie, ale takie tylko cięcia nożykiem. Widać, ale delikatnie. Mam wersję bez zimmeritu i wyłącznie z malowaniami "what-if".
  8. Uczta dla oczu.
  9. Nie sądzę, żeby to była kwestia zwichrowania. Elementy osłony kabiny nie były do końca symetryczne. Poza tym wydaje mi się, że projektant zakładał otwartą kabinę, bo nawet zawiasy siedziały luźno, zarówno u pilota jak i WSO, co widać na zdjęciu.
  10. Dzięki koledzy Model jednak pozostawia sporo do życzenia. No, jak ktoś nie zamyka kabiny to pewnie będzie OK, ale na zdjęciu pokazałem ponad milimetrowe szpary, których (ze względu na kolor) nie mogłem wypełnić białym polistyrenem, a czarnego nie posiadam. Również boki osłony kabiny chowały się na ~1mm w kadłub z każdej strony. To wszystko było wielokrotnie (chyba 6 albo 7 razy, ~36 godzin między każdym zalaniem, żeby surfacer odparował i osiadł) na grubo zalewane czarnym Surfacerem 1500, ze wskazaną ostrożnością, żeby zbyt gruba kropla nie pociekła do wewnątrz kabiny. Udało się, ale łatwo nie było. Skrzydła miałem okropnie zwichrowane, kleiłem po centymetrze od środka do zewnątrz. Miał być to model, który przy moim ograniczonym czasie zrobię sobie na szybko w miesiąc, raptem z 50 części... całość, ze względu na czasy schnięcia (surfacera i kleju) zajęła mi 3,5 miesiaca, czyli nieco dłużej, niż MiG-31 AMK czy Su-35 z KH.
  11. Kalki ciekawe, ale niezbyt dobre, a model pod względem sklejalności jest słaby. Spasowanie oszklenia kabiny takie sobie, wloty powietrza też lipne. Żeby dobrze skleić kadłub musiałem robić to po kawałeczku, bo był mocno zwichrowany, sklejenie bryły składającej się z 10 głównych elementów (już po przygotowaniu) zajęło mi 3 dni, kilka cm co 1,5-2 godziny, żeby plastik dobrze zastygł Dysze w moim były lepsze, bo miały wewnętrzny detal, który po poprawieniu wyglądał zadowalająco.
  12. Jeszcze będą musiały latać jak 95% stanu F-35 będzie uziemione w oczekiwaniu na części
  13. @mirage3A, sorry, pomyliło mi się, nie Fightertown a Furball, dokładnie to takie coś mi chodziło po głowie:
  14. Tylko dlatego nie kupowałem gluta od śp. Kitty Hawka bo haneto już gdzieś na początku roku podał takie info i w okolicy marca-kwietnia wrzucił na fb to zdjęcie. Miał być wypuszczony w końcówce 2021. Coś jest nie tak, bo Su-27 (L4824) miał premierę 4 miesiące temu a większość sklepów poza Chinami nie ma go nawet w zapowiedziach. I w takim wypadku Su-30SM zamiast dotrzeć do Europy w styczniu-lutym 2022 może również mieć kilkumiesięczną obsuwę. Ale to nic, na razie mam co kleić W grudniu wrzucą na sprzedaż Nowego F-14A od Tamki, chyba czas rozejrzeć się za ciekawymi kalkami. Miał być Black Knight z zestawu Fightertowna ale wykupili ;/
  15. Tap-chan

    Su-27, Hobby Boss, 1/48

    Bardzo ładny Su jak i fotki
  16. Czyli równie dobrze mogę pomalować samolot na jeden kolor a na forum wmawiać, że ma kamuflaż, ho ho, i to jaki, tylko światło wszystko psuje.
  17. Nie wchodźmy w filozofię. Kładę dwie farby na modelu (na szary podkład), na żywych obiektach nawet w pochmurne dni wyraźna różnica między nimi jest, na modelu prawie nie ma. Dla mnie to oznacza, że któryś kolor się nie zgadza, a farby nie reprezentują odpowiednio barw, które reprezentować powinny.
  18. Z gunze też bywa różnie. Do ostatniego modelu używałem Polskich szarości (H306 i H308), po pomalowaniu kamuflażu nie było go prawie widać, więc nie liczyłbym na to, że jakaś paleta kolorów jest w pełni zgodna z realiami.
  19. Albo tygrysie 2 Fajnie Ci te spawy wychodzą, też może kiedyś spróbuję, chociaż po millipucie mam mieszane uczucia co do szpachlówek dwuskładnikowych. Strasznie brudna robota.
  20. Phantom J z Italeri też miał licencję Boeinga a i tak wiele to nie pomogło
  21. Sugerowana cena F-14D w Japonii to 8600JPY, więc o 200 taniej. Do tego dolicz 23% podatku, cło, fracht i marżę sprzedawcy w Polsce. Ja obstawiam, że taniej niż 450 zł bez promocji raczej nie będzie.
  22. Skoro F-14D chodzą po blisko 440 to nie liczyłbym, że nowy będzie tańszy.
  23. A gąski to nie RMSH, które ruchome można kupić z MiniArtu? https://plastmodel.pl/p/112/36194/miniart-37052-t-55-t-62-t-72-rmsh-workable-track-links-set-late-type-1-35-gasienice-do-pojazdow-dodatki-do-modeli.html Chyba, że jest niepewność co do kompatybilności z kołem napędowym.
  24. To jest MSRP, jak spojrzysz na sklepy to ta cena jest około $99. Można się więc spodziewać, że nowy model będzie o $5 droższy (różnica między cenami MSRP), wyjdzie więc $105. Oczywiście w Polsce będzie po 500 zł, to raczej norma bo podatki rosną dla małych przedsiębiorców w "nowej ładzie".
  25. Podawali MSRP w okolicy $129 dolarów USD. F-14D ma MSRP na poziomie $124 dolarów USD, różnica NIE POWINNA być duża, coś rzędu 20 złotych PLN.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.