Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 897
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Przed: Po: Jest to naprawdę mocne... A najlepsze, że z tej kabiny jeszcze kilku miśków wyskoczyło potem... Ale poza tym to martwi mnie jak dużo tych zdobycznych pojazdów na zdjęciach jest... Pozdrawiam Paweł
  2. @Bartosz Ciesielski- piękna praca, wcześniej jej nie widziałem! Aż jestem ciekawy - a jaki kształt mają trzepaki w Twojej okolicy i gdzie to jest? A "oficjalne" zdjęcie z Wikipedii pokazuje trzepak niedużo dalej od muru: Nogi wygięte pod kątem są trochę nietypowe. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  3. Dzięki za komentarz - zrobione! Pozdrawiam! Paweł
  4. Dziękuję za komentarz! Uściślę, że używam zapalniczki typu "Zippo", więc obie ręce mam wolne, tak jak ze świeczką. Tej samej zapalniczki używam też do naciągania wklejonych "linek" - jest to trik o którym wciąż zbyt wielu modelarzy nie słyszało. Pozdrawiam! Paweł
  5. Dzień dobry! Bardzo dziękuję za komentarze! Cieszę się, że się podoba! Ależ skąd! W żadnym wypadku! Skąd ten pomysł? Były wyciągane nad płomieniem zapalniczki! Tak bardziej serio to zgodzę się, że za grube są. Z perspektywy czasu żałuję, że nie wziąłem czarnej ramki do rozciągnięcia, wyglądały by na cieńsze. No i mogłem spróbować rozciągnąć to jeszcze cieniej - chociaż już teraz byłem przy granicy swoich zdolności. Pewnie gdybym poćwiczył budowę takiego czegoś to z czasem udało by mi się zejść niżej z ich przekrojem. Wiele razy się już to na forum pojawiało, ale w realu ten efekt nie jest taki rażący jak na zdjęciach makro, dlatego z początku tego nie widziałem, dopiero jak już wszystko było gotowe i zrobiłem foty, wtedy zauważyłem. Cóż, będzie to lekcja na przyszłość. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam! Paweł
  6. Nie każdy musi mieć w łóżku misia w kształcie P-51 tak jak Ty!
  7. Dzień dobry! Bardzo dziękuję za komentarze! @Staryfajter1954- dziękuję serdecznie i zapraszam! @Leszek- wiem, ale już cały złom jest przygotowany, więc jadę z koksem. I od razu na ostro - piła poszła w ruch: Do przedniej części dokleiłem dwa żeberka które wydatnie usztywnią kadłub, który w tym modelu jest zaskakująco wiotki. Żeberka są wskazane czerwonymi strzałkami i mają wysokość 6mm gdyby ktoś sobie chciał takie same zamontować: Kadłub już się klei, a w tym czasie zacząłem prace nad kokpitem: To tyle na dziś - dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie! Paweł
  8. Dzień dobry! Mam kolejny update: Na dolnej powierzchni skrzydeł przykleiłem mocowania zastrzałów wzorowane na detalach z zestawu IBG: Prace na kadłubie idą pełną parą - przykleiłem kalkomanie, zrobiłem od nowa wiatrochrony (zgubiłem części z zestawu!) a także zrobiłem linki sterowe: Teraz maluję i oznaczam spód skrzydła i będę próbował ostrożnie to zmontować. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  9. Dokumentacja to podstawa! Podoba mi się jak ramę pomalowałeś. Życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam! Paweł
  10. pmroczko

    Tupolew Tu-134A, Zvezda

    Teraz dopiero widzę... Pierwszy samolot którym w ogóle leciałem! Wyszedł bardzo dobrze, gratulacje!
  11. Cześć! Zobaczcie sobie to: https://en.wikipedia.org/wiki/English_wheel Tej maszyny się używa do małoseryjnej produkcji blach o trójwymiarowych kształtach. Używano jej też do produkcji blach do samochodów sportowych, np. AC Cobra. Pozdrawiam Paweł
  12. Dzień dobry! Bardzo Wam dziękuję za komentarze i za miłe słowa - cieszę się że moja praca Wam się podoba. Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Paweł
  13. I to będzie OK, można spróbować w narzędziowym kupić jakiś rozpuszczalnik który ma (główny składnik) octan butylu - główny składnik extra thin - a wyjdzie taniej
  14. Cześć! Ja się nie zgodzę - uważam, że szpachlówka z rozpuszczonej ramki to dobry wybór, pod warunkiem, że ma się czas/cierpliwość. Trzeba też do jej sporządzenia użyć odpowiedniego rozpuszczalnika. Pod tym warunkiem można jej dobrze używać nawet do wypełniania głębokich ubytków. W ciągu 24-48 godzin następuje skurcz (48 h dla bardzo grubych warstw, powiedzmy 5 mm albo więcej), a potem jeszcze trzeba jej dać dzień czy dwa, żeby naprawdę stwardniała (nie powinno się dać zrobić śladu paznokciem), ale jak już stwardnieje to jest to taki sam plastik jak części dookoła - można szlifować, polerować, robić rowki, wiercić otwory itd. Nie występuje za to taki efekt jak przy niektórych szpachlówkach, że szlifujesz na gładko, potem malujesz i wtedy szpachlówka się kurczy i spod farby widać wgłębienie. Czasem jak się wpadnie w taki zaklęty krąg, to jedno użycie stopionej ramki wychodzi przy tym bardzo korzystnie czasowo. Pozdrawiam! Paweł
  15. Cześć! Dzięki za komentarz i za miłe słowa! Celowo użyłem Humbrola 11 żeby zaznaczyć to, że lakier którego wtedy używano (nitro + pył aluminiowy) był jednak trochę ziarnisty. Pozdrawiam! Paweł
  16. Dzień dobry! Mam następny update. Kadłub prawie kompletnie wyposażony: Pracowałem też nad żywiczną częścią zamienną dla "skrzydła zdrady": Strzałka pokazuje miejsce, gdzie były pęcherze powietrza - wypiłowałem te miejsca i wkleiłem w to miejsce fragmenty ramki - po wypiłowaniu na gładko wszystko jest OK. Skrzydło pomalowałem od góry na srebrno (Humbrol 11) i naklełem pierwsze kalkomanie od KayFranza. Do tego dobierałemniebieski kolor na przód kadłuba. Niebieski to ciężki kolor do dobrania (dla mnie). W tym przypadku zaskakująco najlepszym doborem był kolor "Macragge Blue" z firmy Games Workshop. Wynik malowania na razie wygląda tak: Teraz biorę się za dokończenia kadłuba. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam! Paweł
  17. Cześć! Jakoś nie widzę ceny na tego Buffalo... I na T-55 też nie - czyżby gdzieś się schowały? Pozdrawiam Paweł
  18. Dzień dobry! Lata lecą! Właśnie rozpoczynam warsztat mojego długo dojrzewającego F-111A: Zapraszam! Paweł
  19. Dzień dobry! Od dłuższego czasu chciałem zbudować model samolotu F-111 taki jak te które brały udział w wojnie w Wietnamie. Zacząłem od tego, że kupiłem ze 20 lat temu na targach modelarskich na MTP w Poznaniu model FB-111A. Ponieważ nie jest to ta wersja o którą chodzi (długie skrzydła), wymieniłem go na ten model: Od tego czasu ukazał się (i już znowu zdążył zniknąć z rynku) "prawilny" F-111A, ale postanowiłem się trzymać pierwotnego planu przerobienia tego na F-111A. Większość potrzebnych części i tak jest w zestawie, brakuje właściwej dolnej części kadłuba. Za to dostałem od kolegów (bardzo Wam dziękuję!) 2 dolne części kadłuba od F-111E (z szerokimi wlotami powietrza). Spróbuję to jakoś poskładać do kupy, jak to się brzydko mówi, i mam nadzieję że kupa z tego nie wyjdzie... Zaczynam od najbardziej problematycznego miejsca, czyli od wspomnianej dolnej części kadłuba, a w tym celu muszę najpierw opanować wloty powietrza do silników i komorę podwozia głównego. Na razie wygląda to tak: Dorobiłem pojedyncze drobiazgi. Tylna ścianka będzie wyposażona częścią która stanowi element podwozia głównego i wkleja się ją już po sklejeniu kadłuba. Przednia ścianka według instrukcji ma zostać gładka, ale tu zamierzam już coś dorobić, żeby "coś" tam było, chociaż obawiam się że nie będzie tu dużo widać, bo większość zasłoni zapewne hamulec aerodynamiczny. Mam nadzieję, że niedługo następne update zamieszczę, na razie to tyle - dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  20. Dzień dobry! Jak to mówią, co się odwlecze, to nie uciecze... Przynajmniej czasem tak jest, np. w tym przypadku. Biorę się z powrotem za ten projekt i na razie skończyłem kabinę i zamknąłem kadłub. Na zdjęciu poniżej podłoga kabiny z drążkami sterowymi z drutu - ich zakończenia z wikolu - i pedałami steru z blaszek fototrawionych: A tu już po pomalowaniu i wklejeniu do kabiny: I z innego kierunku: Co mnie zaskoczyło, to to, że w wersji DWL w przedniej kabinie nie było ŻADNYCH przyrządów... Trochę tak jakby jechać na rowerze, prawda? Z zastrzałów wyciąłem "iksy" i będę je dorabiał z czegoś cieńszego. Zastrzały pasowane na sucho do "skrzydła zdrady", ale docelowo będzie zamontowany żywiczny płat - niestety nie ma na nim żadnych mocowań do zastrzałów, trzeba będzie coś zaczarować. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
  21. Cześć! Jak kleiłem mój spychacz ( ) to powierzchnia części wyjętych z pudełka była "jakaś dziwna", tak jakby własnie lekko lepkie w dotyku były. Moja metodą na to było pomalowanie tych części czarnym lakierem w sprayu - akurat miałem czarny matowy firmy Wurth (0893 329 005) i od doskonale się sprawdził - nie dość, że części przestały się kleić, ale też od razu można je było lepiej przeszlifować i było widać czy "paski" po druku 3D już zeszły czy też jeszcze wymagają pracy. Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę powodzenia w Waszych projektach Paweł
  22. pmroczko

    Uh-1B Italeri 1:72

    Cześć! Dla mnie oczywistością było malowanie amerykańskie, Ty poszedłeś pod prąd - i opłaciło się, wygląda bardzo dobrze. Nawet biały daszek wyszedł tak jak trzeba. Nadal czekamy na porządny zestaw "długiego" Hueya w 1:72... Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  23. Co mogli robić? Przetwarzali tworzywa sztuczne. Pewnie robili guziki. Może klamerki do prania? Mydelniczki? Jakieś proste rzeczy pewnie na początku. Tworzywa sztuczne są też ważne w elektrotechnice jako izolatory.
  24. Dzień dobry! Model skończony, zapraszam do galerii: Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.