-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Dzięki wielkie! Może prawie wszystko - przedział silnika będzie zamknięty i "szafka" z wyciągarką też. Ale resztę drzwi chcę dać otwartą, żeby w końcu było widać wnętrze. Pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! @Przemek Przybulewskibył tak miły i wydrukował dla mnie nową "kratkę" mojego projektu: Po zamontowaniu wygląda to tak: Przy okazji widać też przerobiony górny właz radiotelegrafisty - pokazanie go jako otwartego to góra roboty. W zestawie drzwi firmy MMK ten włąz jako edyny nie nadaje się do użycia, ze względu na błędny kształt, dlatego zdecydowałem się przerobić część z zestawu (jeszcze dostanie fototrawione klamki), trzeba było też przesunąć i powiększyć otwór w stropie i dorobić do obu powierzchni ranty (z drutu miedzianego 0,5mm). Jeszcze jedno zdjęcie: Tu widać też dorobione z płytki polistyrenowej uchwyty, na których będą zamontowane tylne światła. Na następnym zdjęcia ograniczniki otwarcia dolnych drzwi, dorobione z drutu - zestawowe i tak mają błędy kształt: Z drutu dorobiłem też osłony przednich świateł (na razie przymierzone na sucho): Jak widać lubię drut Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
-
Prawdziwy klasyk! Od razu przychodzi mi na myśl "District 9"...
-
[W][1:6] Centaur było: [Pomoc] Figurki i masy modelarskie...
pmroczko odpowiedział cieciwa → na temat → [F]Warsztat
Jest naprawdę wygładzona! No to teraz pytanie o ręce - pewnie powtórka z rozrywki będzie... -
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
pmroczko odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
@greatgonzo już pisał w innych wątkach, że nie ma sensu robić kratki dla samej kratki, bo wszyscy tak robią, co innego kiedy na samolocie rzeczywiście pojawiają się ciemniejsze miejsca na liniach podziału blach - ale wtedy warto mieć na to dokumentację. Wszystko rozwala się o pytanie - a co kiedy tej dokumentacji nie ma? Wystarczy się chwilę zastanowić i dojdziemy do wniosku, że z dokumentacja do modeli jest jak ze skamielinami dinozaurów - rzadko kiedy dinozaur wpadał w błoto w odpowiedni sposób, żeby skamienieć. Tak samo nie co dzień ktoś łaził z kamerą i fotografował to co nas akurat interesuje. Dużo rzeczy da się znaleźć i do wielu rzeczy dojść metoda dedukcji - ale nie do wszystkiego - i wtedy albo odpuszczamy budowę, albo trzeba zastosować "licencję poetycką". Nawet w przypadku maszyn muzealnych do których można podejść i nawet czasami je dotknąć (Kraków!) to te samoloty jednak wyglądają trochę/bardzo inaczej niż kiedy były w służbie. Tak samo do modelarza należy decyzja, czy chce ten samolot zrobić czysty czy brudny. Albo chociaż suchy czy mokry. Chcę powiedzieć, że nawet gdyby powiedzieć, że realizm jest naszym najwyższym nakazem (to znacznie ogranicza ilość dostępnych tematów) to poza współczesnymi maszynami które można na własne oczy zobaczyć zawsze zostaje coś co przepuszcza się przez osobę twórcy i na czym odciska On/Ona swoje piętno. A są jeszcze tematy historyczne... Gadałem kiedyś z gościem, który był na froncie wschodnim w jednostce przeciwpancernej SS. Mówił, że mieli na podwoziu od T-34 pospawaną budę z grubych blach a w niej przeciwpancerną 75-kę. Nie wiem czy jest znane jakieś zdjęcie czegoś takiego - ale gdybym chciał upamiętnić wydarzenia o których tamten gość mi opowiadał i zbudować taki model to z jednej strony miało by to według mnie sens, z drugiej na pewno większość detali by się nie zgadzała z tym co wtedy było. Ale jeśli się nie mylę to wszyscy którzy to widzieli na własne oczy już nie żyją, śladów nie ma i nikt nie wie lepiej jak to było na prawdę. Co z takim dylematem zrobić? Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia Paweł -
Przepraszam, powinno być "Jaszczomp", sami chyba słyszeliście co Pani Prezydentowa powiedziała. Pozdrawiam Paweł
-
Cel i sens modelarstwa redukcyjnego. Jak oceniać modele?
pmroczko odpowiedział HKK → na temat → Dyskusje ogólne
Cześć! Żartobliwie napiszę, że chodzi o to, żebym ja miał rację... Ale niejeden z Was na pewno będzie z tym dyskutował i udowadniał, że to On ma rację Podoba mi się podejście HKK, który podaje swój cel i zarazem kryteria oceny swojego modelu. Ale nie było by to KONIECZNE gdybyśmy podchodzili to siebie z większą życzliwością. Moim zdaniem modelarstwo powinno być uznane za dziedzinę sztuki, ale nie jest. Myślę, że to jeszcze musi potrwać. Podobnie kiedyś było z fotografią - uważano, że co to za sztuka, skoro cała robotę robi aparat (w naszym przypadku wytwórnia zestawu). A potem do ludzi doszło, że wybór tego co się chce sfotografować to jedna rzecz, już bardzo ważna, a potem to co się chce sfotografować można sfotografować na nieskończoną ilość sposobów. I tak samo jest u nas. I tak samo jak nie każda fotografia jest dziełem sztuki, tak też nie każdy model jest dziełem sztuki. Tak samo jak malarz nie musi mówić, o co mu chodziło (ale może obraz np. zatytułować) tak samo HKK by nie musiał mówić o co mu chodziło. Liczy się, moim zdaniem, czy autor ma spójną wizję tego co chce osiągnąć i czy jest w stanie ją przekazać. A potem nie do każdego musi to dotrzeć. I zawsze znajdą się krytycy, i mamy wolność słowa. Ale dobrze by było, gdyby ci krytycy znaleźli w sobie odrobinę życzliwości i szacunku, docenili wkład pracy autora i zwrócili uwagę, że może chodziło mu o coś innego niż tym krytykom się wydaje. Osobną rzeczą jest realizm i poprawność merytoryczna modeli. Model który dobrze pokazuje prawdę historyczną ma dodatkową, pozaartystyczną wartość i ja lubię realistyczne modele, ale to nie może być jedyne kryterium według mnie. Czasem odejście od ścisłej prawdy historycznej może nadać modelowi dodatkową wartość, np. kiedy robimy model konstrukcji która była tylko projektowana albo kiedy chce się pokazać coś innego, np. dlaczego coś nie zadziałało itd. Czasem modelarz zrobi coś inaczej niż "powinno być" bo tak mu się lepiej podoba. Nie lubię takiego podejścia, ale na nie moich modelach bym tego nie krytykował. Chociaż napisał bym o tym dla tych którzy będą podobny model budowali, żeby wiedzieli. To tyle mojego pisania na teraz - pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Paweł -
Dzień dobry! No to podwozie prawie jest. Dołożyłem jeszcze resztę układu kierowniczego w tym blaszana osłonę siłownika: W związku z tym udało mi się tymczasowo ustawić model na kołach: Przednie koła miały trochę spękane obręcze, więc naprawiłem je drutem miedzianym. A od spodu podwozie wygląda tak: Po pomalowaniu całości dołożę tu jeszcze trochę cieniowania i brudzenia. A teraz biorę się za wyposażanie góry. Dostałem też cynka, że powinienem przerobić zestawową "kratkę" nad wylotem z silnika i wydechami, na "kaczym ogonie". Właśnie próbuję coś narysować w 3D. Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
@Rafał B- właściwa obróbka w przypadku resora jest pewnym wyzwaniem, a na tym szarym plastiku czasem jest tak, że szew dopiero widzę jak zrobię zdjęcie albo pomaluję... @Konrad-Ciba- dziękuję za komentarz! Pozdrawiam! Paweł
-
Dzień dobry! @Rafał B- dzięki za miłe słowa! @Lipstein - nawet bym się zgodził... A ja pracuję teraz nad przednim zawieszeniem: Oś to mój projekt wydrukowany w 3D, resory z zestawu przerobione i amortyzatory zbudowane od podstaw. Druty przy nich jeszcze do obcięcia. Dorobiłem też siłownik wspomagania kierownicy i dźwignię przekładni kierowniczej. Koła będą pokazane jako skręcone na jedna stronę, żeby było bardziej interesująco. Mam nadzieję niedługo mieć zdjęcia gotowego spodu pojazdu - dziękuję za uwagę i pozdrawiam Paweł
-
Tak sprawdziłem na szybko w sieci - powinno wyglądać tak: Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że łopaty ze śmigła obracającego się w lewo (patrząc od przodu) zamontowano w śmigle obracającym się w prawo (patrząc od przodu). Generalnie zasada jest taka, że kąt natarcia łopaty zmniejsza się im dalej od piasty śmigła się go mierzy. Czyli jak np. popatrzymy od góry czy od boku w osi łopaty, to przy samej piaście profil jest bardziej równoległy do osi silnika, a przy końcówce łopaty jest prawie prostopadły do osi silnika. W powyższym modelu to się nie zgadza.
-
A ja sobie poszukałem lufy od Vulcana (M61 Vulcan barrel) i znalazłem np. takie foto: Albo takie (duża rozdzielczość): Myślę, że wykorzystanie lufy od Vulcana jest jak najbardziej OK, pytanie tylko, czy ta którą kupiłeś jest poprawna wymiarowo. Może pomaluj ją na ciemny kolor, będzie wyglądała na cieńszą. No i te pogrubienia pod klucz (żeby o koralach nie pisać) by musiały być bliżej komory zamkowej. A sama komora zamkowa nawet ma 6 otworów pod lufy i tylko trzy zamontowane lufy... Vulcan już prawie 70 lat jest używany to przez ten czas niektóre rzeczy się mogły pozmieniać... A ten "koszyk" o którym piszesz z prawej strony to prawie na pewno jest delinker - czyli urządzenie które wyciąga naboje z taśmy i podaje je do samego działa. To że go nie ma pokazuje wyraźnie, że ten śmigłowiec nie mógł strzelać z działa a lufy pewnie zostawili, żeby środek ciężkości się zgadzał. To by się też zgadzało z pustym zasobnikiem amunicyjnym. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Namawiam, żeby popatrzeć na "real thing" podczas pracy: Przy okazji, to działo nazywa się M197, gdyby ktoś chciał pogooglować. Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Dzień dobry! Nadal aktualne - zapraszam! Paweł
-
Niezrealizowane projekty modelarskie z PRL-u
pmroczko odpowiedział Artek82 → na temat → Dyskusje ogólne
Ale daleko odeszliście od tytułu wątku! Dajcie te posty do osobnego wątku, to wtedy też coś na ten (nowy) temat napiszę. -
@Rafał B- dokładnie tak, skąd wiedziałeś? Wielkie dzięki za komentarz i za zwrócenie uwagi, pozdrawiam serdecznie Paweł
-
Dzień dobry! No i tylne zawieszenie jest: Żywiczne koła z MMK, trochę zabawy z nimi jest, bo mają spore klocki wlewowe do usunięcia. Oś to mój wydruk 3D, od razu z przelotowym otworem na wzmacniający drut mosiężny, żeby się przypadkiem nie wygięła od gorąca... No i amortyzatory mojej konstrukcji. Cały podzespół do podwozia pasuje tak: Teraz jeszcze lepsza zabawa - przednie zawieszenie i układ kierowniczy! Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Warto wspomnieć, że tam pod kabiną jest schowek tylko wtedy, kiedy nie ma tam zasobnika z amunicją do działa. W Poznaniu kiedyś widziałem jak Redbullowcy wyjęli stamtąd rower...
-
[W] Borgward IV Panzerjäger "Wanze" (Das Werk, 1/35)
pmroczko odpowiedział Thalgonis → na temat → [M]Warsztat
Cześć! Ładny kamuflaż! Przy okazji - Wanze to po niemiecku pluskwa. Ta jeżdżąca bomba (Ladungstraeger) to prawie ten sam pojazd: A Borgward był inżynierem i przedsiębiorcą z branży motoryzacyjnej, który w 1939 zaczął pod własna marką produkować samochody osobowe, w czasie wojny ciężarówki i pojazdy gąsienicowe a po wojnie była to znana marka niemieckich samochodów osobowych, która zbankrutowała w 1961. Życze powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam Paweł -
Cześć! Jest to góra roboty, chętnie popatrzę jak Ci to będzie szło. Podpowiem, że może przydał by ci się Mały Modelarz w którym jest opracowanie japońskiej Cobry, 9/94 albo 9/2001: Skala zbliżona, wiele wymiarów będziesz mógł zdjąć prosto z części, może z niewielką korektą. Przy okazji na liście różnic brakuje jeszcze łopat wirnika głównego - w starej Cobrze są łopaty typu Bell 540, a w nowej zwężane na końcach łopaty Kaman K747. to by był pierwszy punkt, w którym Mały Modelarz by Ci pomógł. To życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Zawsze mówiłem, że odwaga i głupota są od siebie oddzielone cienka i niewyraźna linią... W byciu odważnym pomaga brak pełnego obrazu sytuacji - z doświadczenia mówię... Pozdrawiam Paweł
-
Gaz Tigr i inne MRAP w działaniach w Ukrainie
pmroczko odpowiedział Bartosz Ciesielski → na temat → [M]1:1
Jak to do czego? Do zjeżdżania, w ten sposób bardzo szybko można desant wysadzić, nawet z jadącego pojazdu.- 3 038 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- tigr kamaz ural
- mrap
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć! A powiedz proszę, jak u Ciebie w modelu z długością ogona to wygląda? Prosto z pudełka ogon jest bodajże jakieś 4mm za krótki, prawda? Życzę powodzenia w dalszej budowie i pozdrawiam Paweł
-
@kret69- bardzo dziękuję za miłe słowa! A ja w międzyczasie wszystko ładnie wygładziłem: Z tyłu dorobiłem imitacje tulejek, do których by były przykręcane ramka na narzędzie i trzymak na kanister - ale USAF raczej ich nie stosowała, więc u mnie też tego nie będzie. Na bokach dorobiłem kilka brakujących spawów. No i jak kadłub już właściwie jest, to biorę się za zawieszenie. Na pierwszy ogień idą sprężyny. Części z zestawu wyglądają tak: A po moich przeróbkach tak: Teraz na pierwszy ogień idzie tylna oś, trzeba jeszcze zrobić nowe amortyzatory i ich mocowanie, no i zrobić od nowa mocowanie osi do sprężyn. Zabawa! Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie Paweł
-
Już pisałem, pasował by Gadożer, to ptak drapieżny jest https://pl.wikipedia.org/wiki/Gadożer
