-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Z tego filmu wynika właściwie, że jakby Hans nie zaczekał, to nie miałby mu kto śruby opuścić... Ale imprezkę sobie urządzili jakich mało, Niemcy mają talent do zorganizowanego imprezowania
-
W takim przypadku to już jakiś wirek powinien być - to by też pomogło opowiedzieć tę historię wizualnie: wjeżdżam do wody a śruba już się kręci...
-
Cześć! Ładne rośliny i woda! Schwimmwagen też bardzo ładny tylko wewnętrzne strony bocznych ścian jakby nie pasują do całości... Zastanawia mnie woda ZA samochodem - zbyt spokojna chyba jednak i nie wiem czy śruba już nie powinna pracować - ciekawe by było wiedzieć kiedy i jak śruba była napędzana. A, i jeszcze śladów opon na piasku brakuje - ale to, jak to mówił mój szef kiedyś, jest narzekanie na wysokim poziomie - bardzo ładna diorama. Gratuluję i pozdrawiam! Paweł
-
Brąz to egzotyczny materiał i nie sądzę, żebyśmy potrzebowali aż takiego hardcore'u - może te najcieńsze druty. Ale myślę, że mosiądz by dał radę. Inna sprawa to lutowanie tego - jest to wredna zabawa, bo jak zaczniesz grzać to sąsiednie lutowania zaczynają puszczać. I weź później czyść wszystkie węzły gdzie trochę zbyt dużo lutowia weszło... Ja bym się chyba nie podjął. Kiedyś widziałem z firmy Micro-Mark urządzenie do lutowania oporowego - gdzie przepuszcza się prąd przez konstrukcję i grzeje się tylko miejsce gdzie jest słabe łączenie = duży opór, a to co już zlutowane zostaje zimne. Może to by rozwiązało problem, ale nigdy czegoś takiego poza zdjęciem nie widziałem. Można by też się zastanowić nad spawaniem albo zgrzewaniem - ale to już by wymagało chyba budowy własnych urządzeń (chociaż te kilka amperów jest do pomyślenia). Ja się skłaniam do tego, żeby jednak to zrobić na drukarce 3D tylko delikatnie grubsze. Ale jeśli ktoś ma jakieś pomysły co do metalu, to bardzo chętnie posłucham. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Ja kiedyś taki traktor wykręciłem: Yellow gear - FINISHED: 1:72 MD-1 carrier tractor - FineScale Modeler - Essential magazine for scale model builders, model kit reviews, how-to scale modeling, and scale modeling products A z żywicą nie ma jakichś strasznych różnic w stosunku do plastiku - tyle że trochę inne kleje (cyjanoakryl) i szpachlówkę sie używa. Może jeszcze taki trik, że jak przed obróbką polejesz część gorącą woda, to możesz ją wyprostować (np. gdyby była krzywa), ale już po ostygneciu część jeszcze przez jakiś czas jest trochę bardziej miękka i sympatycznej sie obrabia nożykiem. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Pewnie trochę tak było, ale warto pamiętać, że były różne modelarnie jak np. w mojej podstawówce (o czym, co ciekawe dowiedziałem się dopiero po tym jak ją skończyłem) - gdzie ludzie rzeźbili modele samolotów z drewna i w związku z tym potrzebne im były plany, nawet nie musiały być szczególnie szczegółowe bo w tej technologii np. wnętrze kabin tylko najwięksi hardkorowcy by dali radę zrobić. A skoro nie było wolnego rynku a wygłodzony rynek i tak brał wszystko co sie w sklepie pokazało, to autorzy pisali o tym co ich interesowało, a nie to co ludzie by chcieli przeczytać. Pozdrawiam! Paweł
-
Cześć! Przypomniało mi się, jak świętej pamięci wuja Staszek opowiadał o swojej służbie w wojsku - a musiało to być w latach 40-tych albo 50-tych w okolicach Warszawy, że mieli w jednostce Dodge'a którego prawie nikomu nie wolno było dotykać, żeby się nie zepsuł, bo jego jedynym zadaniem było ciąganie samolotów, podobno tylko ten wóz dawał radę. Niestety pytań uzupełniających już nie zadam Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Właśnie Koblenz to jedno z niewielu muzeów w Niemczech w którym byłem - być może najlepsze! - ale tej maszyny wtedy tam nie było. Inna sprawa, że to było 2001 roku... Pamiętam jakby to było wczoraj, a to już ponad 20 lat... Jak ten czas leci, kiedy się ma zabawę... Pozdrawiam! Paweł
-
Dzień dobry! Bieda o której pisał axel dosyć mocno widoczna jest w komorze silnika - trzeba było temu zaradzić. Tak komora silnika wyglądała "przed": Żeby mieć w ogóle szansę włożyć silnik pod maskę po wklejeniu błotników razem z resztą kabiny (niezgodnie z instrukcją), trzeba od silnika odciąć wał napędowy i ten śmieszny "garnek" z tyłu silnika - na sieci znalazłem, że to odśrodkowy filtr oleju - nie wiem, czy to prawidłowa informacja. Jak już go odciąłem, to dorobiłem od podstaw nowy, który nie był by taki stożkowy jak ten z zestawu, tylko walcowy. Filtr powietrza prosto z zestawu jest "do góry nogami" (jak na powyższych zdjęciach), gaźnika ani śladu. Z miedzianego drutu dorobiłem "okap" na przegrodzie przedniej i zacząłem dokładać różne detale, które znalazłem na zdjęciach. Teraz wygląda to tak: Sporo jeszcze brakuje, ale ogólny klimat już się zaczyna zgadzać, więc tak to zostawiam. Dziękuje za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
A propos "dwubatowca" - gdzie on stoi na wystawie?
-
Dzień dobry! To przygotowuję modele do druku - na razie wygląda to tak: Mamy tu przekładnię do Cobry + wał wirnika głównego do Cobry z opcją wstawienia metalowej ośki. Jeżeli ktoś byłby chętny, to proszę o kontakt na priva, bo muszę ustalić ile tego zamówić. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Space "herring" from NASA - Lockheed F-104G(N) Starfighter, Hasegawa, 1/72
pmroczko odpowiedział abtb → na temat → [L]Galerie
Tak, ja bym nie dramatyzował, moim zdaniem wyszło bardzo dobrze, wielu modelarzy (ja chyba też) chciało by umieć cieniowanie na białym w ten sposób wykonać na przykład. To życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł -
To ja bym proponował rurki 1 cal i powyżej zrobić jako 0,8mm a cieńsze jako 0,6mm - i mimo że nie będzie to poprawne w skali, to jakbyście zobaczyli taki wydruk, to powiecie: o kurde, jakie cienkie, czy dam radę tego nie zniszczyć? Bo obawiam się, że jakbyśmy jakimś cudem dali radę wydrukować 100% poprawne w skali grubości, to bardzo ciężko by było nie zniszczyć takiego czegoś podczas budowy. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Tak się składa, że niedawno kupiłem ten model w przepaku Revella - u nich jest to zestaw 03876. To jest doskonała wiadomość, bo oznacza, że możesz od Revella dostać szkło jako część zamienną, może nawet bezpłatnie. Podaję adres: https://www.revell-service.de/en/spare-parts-service/ Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Kompresor ładny, wygląda mi na taki jak Revell kiedyś sprzedawał pod własną marką. Z czystej ciekawości chciałem zapytać jak jest w nim rozwiązana sprawa wyłączania go po osiągnięciu ciśnienia i jakie to jest ciśnienie? Powiedziałbym, że 500 PLN za tak elegancką konstrukcję to nie jest jakoś szokująco dużo. Z drugiej strony jestem wielkim zwolennikiem budowania sprężarek "ze złomu" tak długo jak takie konstrukcje są bezpieczne (duża odpowiedzialność na osobie która to buduje). Także za 100 PLN coś działającego na pewno dało by radę zbudować, zwłaszcza gdyby sam kompresor wyciąć z lodówki leżącej gdzieś w rowie. Z trzeciej strony patrykd nie wziął pod uwagę, że kiedy się buduje coś na sprzedaż to wspomniana już przeze mnie odpowiedzialność jest większa a też wtedy nie robi się tego charytatywnie tylko chce się coś dostać za włożony czas, wiedzę itd. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Z klejów winylowych polecam Magic Glue: Do dostania w różnych sklepach (papiernicze, księgarnie, zabawkarskie, dla plastyków itd.) w dobrej cenie. Dobrze się sprawdza do klejenia części fototrawionych takich jak np. napisy na lakierowane nadwozia samochodów. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Szkoda, że nie napisałeś w osobnym wątku "ogonkowym" - jest tutaj: Jeśli masz jakiś kontakt do odpowiednich ludzi, proszę umieść go tam, albo pisz na priva. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Bardzo dobry link! Czyli średnice rurek idą od 1 i 1/2 cala - 0,5 mm w skali w dół do 1/2 cala - 0,17mm w skali. To pokazuje, że będzie bardzo trudno osiągnąć właściwe średnice. Na szczęście przykłady praktyczne pokazują, że model z troszkę grubszymi prętami też może wyglądać dobrze. Ciekawe, czy wyszło by coś takiego, żeby jednak trochę zróżnicować te średnice, czy to by było widoczne (pewnie tak) i wyglądało dobrze? Wydaje mi się, że projektując taką pajęczyna trzeba będzie zrobić na zewnątrz o wiele solidniejszą ramę pomocniczą, która pomoże zachować geometrię podczas utwardzania całości, a którą potem trzeba będzie delikatnie odciąć. Przy okazji - dobra fota śmigłowca bez turbosprężarki z "krótkim" ogonem i "kwadratowymi" wspornikami płóz: Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Czyli masz na myśli, żeby wywalić tę najgrubszą walcową część i zostawić tam otwór, który każdy sobie zastąpi odpowiednim prętem, tak? Brzmi dobrze, to by mogło pomóc zredukować koszty. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Bardzo dziękuję za komentarze! @blackriver- stl-ek to oni na pewno nie oddadzą, ale i tak miałem robić własne... @Mitrandir- widziałem już kiedyś taki zbiornik, jest to do narysowania @Soris- czyli praktycznie wszystko oprócz może struny gitarowej będzie tak naprawdę zbyt grube do tego - ale myślę, że warto spróbować zejść niżej niż te zestawowe 1mm średnicy... Shapeways byłby w stanie zejść do 0,6mm, może niżej, ciekawe jak nasi krajowi drukarze... No i czy to się nie poskręca podczas utwardzania? Trzeba będzie zobaczyć. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
pmroczko odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Mam takiego Sea Kinga - ten żółty plastik! Chyba w 1993 roku go kupiłem, czy jakoś tak i patrzcie - do dziś nie dałem rady zbudować... Jak ten czas leci! -
Dzień dobry! Prace rysunkowe trwają nadal. Mam już właściwie wał wirnika głównego z tarczą sterującą: Spróbuję zobaczyć jak by to cenowo wyglądało, gdyby tę część wykonać w mosiądzu - to przynajmniej nie będzie strachu, że w ciepły dzień wirnik "zwiędnie". Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Dzień dobry! Zainteresowała mnie propozycja kolegów, żeby opracować ogonek (kratownicę) do Bella 47. Sam kiedyś zbudowałem model tego śmigłowca z zestawu Italeri i teraz jak na niego patrzę, to zastanawiam się, czy go nie odbudować - a gdybym przy okazji jeszcze mógł się moją pracą z kimś podzielić, to było by już bardzo dobrze. Samych rysunków 3D jeszcze przez jakiś czas nie zrobię, ale pomyślałem, że można by już zacząć gromadzić materiały. Pierwsza sprawa - mamy kilka różnych wersji. Podstawowa wersja tego śmigłowca miała "kwadratowe" albo "okrągłe" wsporniki płóz. To jedna różnica. Do tego w latach 60-tych zaczęto w tych śmigłowcach montować silnik z turbosprężarką (wojskowa wersja OH-13S) i tam ogon został wydłużony. Mnie oczywiście interesuje wersja "Wietnamska" - czyli OH-13S z długim ogonem i "okrągłymi" wspornikami płóz. Rozumiem, że dla wielu osób ciekawy byłby wariant "MASH" - ten ma "kwadratowe" wsporniki płóz i krótki ogon. Nazywało sie to H-13E albo G albo H - z pamięci teraz to piszę, jakby coś to proszę o korekty. Chciałbym też poprosić ewentualnych zainteresowanych o sugestie, jakiej grubości musiały by być rurki ramy, żeby było to realistyczne - tu trzeba będzie też wziąć pod uwagę możliwości technologiczne drukarek, bo dla niektórych pręty poniżej 1mm to już zaczyna być wyzwanie. Miałbym też pytanie jak wygląda dostępność i jakość takiego ogonka z firm modelarskich - bo widziałem, że taki produkt był kiedyś w sprzedaży - to może nie warto od nowa tego opracowywać tylko trzeba kupić to co jest i skupić się na budowaniu? To tyle jako "kick-off", modelarze nigdy się nie spieszą więc tu też pośpiechu nie ma, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Podoba mi się ten warsztat! Jak najbardziej jest takie słowo "wyoblić". Znaczy trochę co innego, ale w tym wypadku pasuje: Wyoblanie – Wikipedia, wolna encyklopedia Jeśli chodzi o wirnik ogonowy - wentylator - jakie grube byś łopatki od niego widział? Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Obserwuję i życzę powodzenia. Z tym kokpitem to jest tak, że pierwsze Chinooki miały wnętrza szare, ale potem jak wprowadzono do użytku gogle noktowizyjne, to trzeba było wszystko przemalować na czarno, żeby nie dawało to odblasku. Jeżeli można, to chciałbym doradzić, żeby użyć do malowania różnych odcieni ciemnego szarego, a nie czarnego jako takiego - w ten sposób będzie można oddać zróżnicowanie kolorów widoczne na zdjęciu, będzie też można położyć czarny wash, żeby podkreślić niektóre detale. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
