Skocz do zawartości

kret69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 144
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kret69

  1. Dodge WC-54 Jedną z najczęściej używanych karetek na planie był Dodge WC-54, rzeczywiście używany w Korei. Jest świetny model Academy do którego był bardzo dobry zestaw blaszek, niestety już niedostępny. Ten ambulans woził zarówno z punktu pierwszej pomocy (zaczętego wcześniej) jak i z MASH do EH - w zależności od tego, jakie to były obrażenia i jak daleko był punkt pierwszej pomocy. Bardziej wysunięte punkty podczas bitew były obsługiwane przez helikoptery. Mój dotarł do tego etapu. Brakuje mu jeszcze lamp, osłony maski oraz podstawki. Szukałem jakiejś figurki z wielkim nosem i ładną sukieną, ale na razie nie widzę - natomiast widzę, że mój model nie będzie miał oznaczenia MASH na zderzaku, jak w filmie: Mając ambulans ku końcowi zacząłem pierwsze przymiarki do największej ikony wojny koreańskiej (z tego serialu zwłaszcza), czyli śmigłowca H-13D. Mam dwa modele - Italeri i Pavla (dzieki Moses) plus dodatki do Italeri. Miało być spokojnie tylko filigranowo - bo wiadomo, kratownica. Wydawało by się, że trzeba tylko zmienić zbiornik na ten owalny i dodać nosze, co w zasadzie można zrobić samemu. Wersja Pavli ma jeden ważny szczegół - jedyne na rynku kalkomanie MASH. I bardzo ładne nosze. Ale okazało się, że wersja Italeri różni się od wcześniejszych istotnym elementem, a jest nim... Silnik Franklin O-335-5 Historia tego silnika rozpoczyna się i kończy na plajcie. W 1935 roku grupa inżynierów z upadłej firmy Franklin Automobile Company (robili samochody chłodzone powietrzem) zakłada firmę Air Cooled Motors. W 1938 roku mają już w ofercie całą gamę 4 i 6 cylindrowych silników chłodzonych powietrzem. To właśnie oni dostarczali pierwsze silniki do helikopterów H-13. Potem silnik wymieniono na Lycominga V0-435 a w 1975 roku firmę robiącą silniki Franklin rozwiązano. I tu uwaga - jak myślicie, komu sprzedano całą technologię? Tak jest, rządowi Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, czyli w praktyce trafiło to do PZL. Do dziś Rzeszów ma chyba prawa do tego silnika. Jest wątek polski w MASHu. ? Mój wygląda tak, bo to co naprawdę upierdliwe to konieczność dorobienia rozdzielanej na trzy rury wydechowej z każdej strony (której elementy widać obcięte z boku): I to tyle na dziś. Nie wstawiam filmu ale znalazłem takie zestawienie: http://mashonline.blogspot.com/2013/02/season-1.html
  2. Potrzebuję pomocy. Zgubiłem części nr 1 i 2, czyli osłonki dyszy. Czy ktoś ma uszkodzonego AD 7790 lub te dwie części na zbyciu? Z góry dziękuję.
  3. Piękne
  4. 1:256 Revella to mit. Bo skala jest bardzo rozpowszechniona (toż to wargamingowe 6mm) i pasuje do 1:270. Zwróć uwagę, że statek Dartha Maula w tej skali (pocket) jest świetnie zdetalowany i idealnie pasuje do modeli FFG. Problem z tą skalą i Revell'em polega na tym, że oni kłamią - ich (ładnie zdetalowany) Sokół tak naprawdę jest w skali 1:450...
  5. Piotr, szacun za nową wersję strony. Swoją drogą irytuje mnie okropnie to rozrzucenie skali. 1:1000 nie przyda się do niczego. Zvezdowo - Revellowy ISD jest w skali 1:2700, a modele z X-Wing'a FFG w skali 1:270. Naprawdę jest kilka wspólnych skal w których można by te modele wypuszczać...
  6. Dziękuję. Człowiek się całe życie uczy. ;)
  7. Dzięki za wyjaśnienie kwestii "po co", a z ciekawości - to naprawdę w jakimkolwiek stopniu chroniło przed pociskami kumulacyjnymi?
  8. Ja mam tylko jedno pytanie - głupie ale mnie nurtuje. Czemu on jest obłożony gumą? W przygotowanie merytoryczne włożyłeś chyba więcej wysiłku niż włożysz w sam model... Wilk wyszedł Ci super, jestem spokojny o wynik.
  9. Ostatnie kilka tygodni (jak nie miesięcy) budowały we mnie przekonanie że mam strasznie duże zaległości w modelarstwie. Mam ileś warsztatów zaczętych, ileś modeli w kolejce (niektóre w komplecie z blaszkami kosztują tyle, że włącza się strach przed zepsuciem ich) - słowem, zacząłem się czuć jak w pracy. A nie o to chodzi. Dlatego przy okazji kupowania dziecku czepeczka kąpielowego odwiedziłem Leclerca i z radością kupiłem wystawiony tam model - zabawkę "First Order Snowspeeder" który akurat jest w skali 1:72. Oryginalnie miała być dla figurek, ale figurki są trochę za duże. Następnie trafił mi się bezdzietny cały weekend i postanowiłem zrobić coś zupełnie odmiennego od swojej dotychczasowej tematyki. Zrobić coś w miarę ładnego z zabawki za 14,99. W życiu się tak dobrze nie bawiłem. Nagle dotarło do mnie dlaczego modele Mistercraftu czy inne za kilkanaście złotych dają więcej frajdy niż zestawy za kilkaset złotych. Zero stresu że coś zepsuję, zero napinki. Parę rzeczy jest brzydko - do figurek już chyba potrzebuję lupy a woda z dioramy mi wyciekła - ale już dawno nie miałem czystej radości ze swojego hobby. Nie chodzi o dumę z dokonania, żeby było jasne - po prostu 24 godziny najczystszej pierwotnej frajdy z budowania. Model to taki latający samochód z Gwiezdnych Wojen, oryginalnie z najnowszej trylogii ale ja jej nie lubię. Więc przerobiłem na imperialny z oryginalnej trylogii. Myślałem chwilę o wersji medycznej, żeby było do kolekcji - ale nie byłoby sensu bez bardzo gruntownego rzeźbienia a to jednak metal (a nie chciało mi się odlewać w żywicy - bo mam w kolejce kilka rzeczy które muszę odlać). Coś jak Fast Attack Vehicle tylko bez kół i ze szturmowcami. Oczywiście jak to nowoczesna technologia - często się psuje. Jak widać. Życzę Wam żeby każdy model przynosił Wam tyle radości ile mi ta winietka.
  10. Jaka to była szpachla?
  11. Nie wiem jak to przegapiłem, ale cudne
  12. A może w ogóle odrzucić bomby i przeznaczyć udźwig na zasobniki z czymś w rodzaju 2cm działek przeciwlotniczych z amunicją ppanc i odłamkową?
  13. Jak robisz wash tutaj? Punktowo w szpary? Bardzo ładna praca.
  14. Diorama będzie nawiązywać do kilku zdjęć i nie będzie stanowić realistycznego odwzorowania. Karetka nie podjechała by tak blisko rumowiska i naturalnie nikt by do niej nie niósł od razu ofiary, choć...
  15. Inspirujące - nigdy nie znałem wcześniej twórczości Pana Andrzeja (poza zdjęciami prac konkursowych), teraz rozumiem dlaczego jest autorytetem dla wielu. A ja miałem jeden bardziej zielony, a drugi taki dokładnie szary. I nawet nie wiedziałem wtedy, że można waloryzować.
  16. Podstawka nie wyszła tak jak chciałem, n7e wiedziałem że te ciuszki z g....wna uszyte zmieniają kolor po nasączeniu transparentną żywicą. Zastanawiam się nad ustawieniem wraku (niebieski) ale wraki zapakowanych tam samochodów były sprasowane tak że czasem wystawało tylko koło. Nowa forma dała lepszy odlew Toyoty. Poki co uczę się jak stopniować kolorystykę ruin.
  17. 23 kwietnia 2013 roku lokalna telewizja w Bangladeszu pokazała materiał na którym widać pęknięcia ścian. Na skutek emisji materiału ewakuowano cały budynek. Nieco później tego samego dnia właściciel budynku, Sohel Rana przekazał mediom informację, że budynek jest bezpieczny i pracownicy 4 fabryk zlokalizowanych na wyższych piętrach kompleksu Rana Plaza mają następnego dnia stawić się w pracy. Kierownicy z firmy Ether Tex zagrozili niewypłaceniem miesięcznej pensji tym robotnikom, którzy nie przyjdą do pracy. Następnego dnia rano nastąpiła awaria zasilania w budynku. Na skutek przerwy w dostawie prądu, na najwyższym piętrze uruchomiły się generatory diesla. Ostatnie 3 (TRZY!) piętra budynku Savar zostały dobudowane "na dziko", bez zgody nadzoru budowlanego i bez żadnych odbiorów technologicznych. Te piętra zajmowały szwalnie, pracujące na maszynach do szycia generujących łączne wibracje znacznie większe niż dopuszczał projekt budynku. Dodatkowo, cały budynek był zbudowany na osuszonym stawie a jego dopuszczone przeznaczenie to był handel i usługi, a nie fabryki. Dlatego kiedy włączyły się generatory, budynek się zawalił. W kilka chwil kompleks zmienił się w rumowisko wymieszanego betonu, kolorowych bel materiałów, ludzkich szczątków i modnych ubrań w różnej fazie ukończenia. I metek wielu drogich europejskich marek - w tym polskiej firmy LPP. LPP bardzo nie lubi gdy o tym się mówi. Pod gruzami zginęło łącznie 1115 ludzi. Była to największa nowożytna katastrofa budowlana. Przytrafiła się w miejscu, które uważane jest za jedno z najbiedniejszych na świecie. Akcja ratunkowa która rozpoczęła się około 30 minut później nie miała więc szans, mówiąc delikatnie, dorównać organizacją i sprzętem np. japońskiej. W akcji ratunkowej uczestniczyło setki ludzi, zarówno z obrony cywilnej (Bangladesz ma Departament Straży Pożarnej i Obrony Cywilnej) jak i specjalnej jednostki wojskowej i cywili. Wielu z tych ludzi (w tym studentów medycyny czy ratowników) doznało wtórnych obrażeń podczas akcji ratunkowej. Po pięciu dniach akcji znaleziono w ruinach kobietę która cudem ocalała. Spalono ją żywcem na skutek użycia narzędzi ratowniczych (pilarki) w sposób który wywołał pożar. Po 17 dniach akcji ratunkowej wydobyto ostatnią żywą pracownicę spod gruzów. To chyba jest rekord przetrwania pod gruzami. Ambulansami obsługującymi region Dhaka oraz upazilę (odpowiednik naszego powiatu) Savar były głównie Toyoty Hiace w różnych odmianach, choć mają nawet HiMedic'i. Postanowiłem wziąć na warsztat Toyotę Hiace H200, bo taką było mi łatwiej zrobić w 1:72. Miałem tu historię konkretnych ludzi którzy zginęli w jednym z ambulansów jadąc ze swoją córką/żoną do szpitala, ale to nie była H200 tylko z wraku sądząc H100 więc odpuszczę. To są moje przymiarki do Toyoty: To będzie podstawka - z założenia ma płynnie przechodzić w rumowisko. To co widać to fragmenty odzieży i metek marek firm które tam szyły, nasączone transparentną żywicą. A co do figurantów to zamierzam w końcu trochę zużyć moich "Zombie" od Caesara oraz - na zdjęciu nie widać - wykorzystać stary zestaw Atlantica: Żołnierze z tego zestawu są po pierwsze odpowiednio mniejsi (Bangladesz to nie 4500 kcal dziennie na osobę) a po drugie zarówno hełmy jak i mundury pasują do wzorów Departamentu Straży Pożarnej i Obrony Cywilnej. Ruszam z tematem - zobaczymy co wyjdzie.
  18. Czemu unikatowa wersja? Pamiętam jak dawno temu kupiłem ten model na hali i skleiłem, no ale to miałem kilkanaście lat. Wyglądał przyzwoicie i na spory potencjał do waloryzacji.
  19. kret69

    Opony samochodowe

    Vallejo Panzer Aces 70.306 Dark Rubber
  20. W sensie czy on w jakimkolwiek utworze (komiks, film) występuje?
  21. Super. Gdzie można go zobaczyć filmowo?
  22. Skarbnico wiedzy pomóż! ;) Usiłuję prawidłowo zeskalować Dodge "Ram Van" czyli Dodge'a z serii B-100 z okolicy 1976 r Wikipedia ma wymiary jakieś uśrednione ale bez rysunku technicznego więc nie wiem, czy czytam właściwy model. Czy ktoś ma rysunki techniczne tych klasycznych amerykaskich furgonetek, a idealnie w wersji ambulans? z góry dziękuję.
  23. Zrobiłem noszy par 6 czy 7, zawiesiłem jakoś z połowę i na skutek wypadku losowego na całą tą ażurową konstrukcję spadło coś ciężkiego. Połowy rur nawet nie mogę znaleźć. Na razie nie mam nawet ochoty patrzeć na ten projekt. Ale dziękuję Kolegom za pamięć.
  24. Na większości takich ćwiczeń opony są całe i nadmuchane. Miałem kilkukrotnie do czynienia z takimi pojazdami na ćwiczeniach ratowniczych - w tym jednym strażackim, gdzie pojazd całkowicie spalono.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.