Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 825
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. Mnie tam się podoba, Mossie zawsze spoko, ale... Czy to konstrukcja goleni podwozia wymusza takie maskowanie koła do malowania? Nie można było najpierw pomalować koła, a potem go wstawić w goleń?
  2. Chyba mamy nowego gracza na rynku okrętowym, i to jakiego Oferta firmy Snowman Model pojawiła się w sklepach, oprócz paru zestawów blach mamy trzy modele: -Jakąś chińską żywiczną fregatkę w 1:700: http://www.1999.co.jp/eng/10508026 -dla ludzi z nadmiarem pieniędzy jest żywiczna Akitsushima w 1/350: http://www.1999.co.jp/eng/10508022 -i absolutnie prześliczny, plastikowy model niszczyciela typu Gearing (1:700), z zapowiedzianym wydaniem z pełnym kadłubem: http://www.1999.co.jp/eng/10508018 Do tego w drugim kwartale 2018 ma się pojawić krążownik typu Cleveland, też w siedemsetce i też w plastiku.
  3. Nienienie, spokojnie, ja sobie Mitchella nie odpuszczę, za bardzo uwielbiam tą bestyjkę... i za dużo już zapłaciłem za kalkomanie Kits-Worlda
  4. filipsg

    Templariusz - 90 mm

    Czy to przypadkiem nie jest ta figurka którą ostatnio można było zobaczyć w telewizji?
  5. Jak zobaczyłem ile rzeczy do poprawki wyskoczyło to mój entuzjazm do Mitchella zaczął słabnąć, ale te dwie gwiazdy to jest to, śliczności
  6. Odrzutowce to ogólnie nie moja działka, ale do Tornado zawsze miałem jakąś taką sympatię, i ten model też mi się baaardzo podoba! Świetne te smugi syfu na chowanych powierzchniach skrzydeł. Z drugiej strony trochę dziwnie wygląda tak osmalony statecznik pionowy. Poza tym 617 Sqn to Dambusters, a nie jacyś Dumpbustards Edit: Okej, zwracam honor co do statecznika
  7. O ciemnoszarych lub czarnych pomostach od spodu pisałem już wcześniej, to był już tylko skrót myślowy. Tak czy inaczej spody tych pomostów musiałyby być dużo ciemniejsze niż barwa bazowa. A jak podejdę pod samą burtę to pomost będzie wyglądał na jaśniejszy, ale z mojej perspektywy zmieni się też oświetlenie innych powierzchni okrętu... i znowu wash na modelu do poprawy Cały czas mówimy o tym jak zrobić model czystego okrętu, więc porównanie z Z-39 jest nie na miejscu. Jak chcecie mieć porównanie, to popatrzcie na modele Kolegi Marwawa, a najlepiej zobaczcie je na żywo w MOW i powiedzcie, czy to są chińskie zabawki? Tylko teraz już ze świadomością, że na jego okrętach MW washa nie ma... Detal broni się sam, a wszelkie cuda wianki wokół niego to-jak już pisałem- impresje. Jak chcecie to je róbcie, fajnie się to czasem ogląda, tak jak fajnie ogląda się obrazy Klimta czy Moneta, ale nie mówcie że model jest zły bo jest zbudowany (a raczej pomalowany) według innej wizji.
  8. Sam przyznajesz, że te cienie zależą od oświetlenia... jak coś jest względne i zmienne, to nie powinno być oddawane na modelu. A jak koniecznie chcesz oddać te wszystkie piękne cienie, to tak jak pisałem powinieneś pomalować na czarno spody wszystkich pomostów, bo inaczej jesteś niekonsekwentny, a model dalej nie wygląda przez to bardziej realistycznie. Mamy w galerii tego konkursu bardzo fajny model T-60 który jest technicznie bardzo dobrze i spójnie rozświetlony od góry, co pasuje do dioramy, bo słonko sobie świeci od góry itp., ale jak taki model stanie na wystawie jakiegoś konkursu i dostanie światło od tyłu albo od boku, a nie od góry, to będzie to wyglądać dziwnie. Jak pomniejszone detale okrasisz powiększonym, nieproporcjonalnym cieniem, to po co było je pomniejszać? Jak na modelu w 1/700 mam plastikową imitację blachy ryflowanej, i w to miejsce wstawię drobniejsze ryfle z blaszki, po czym zapuszczę w nie washa, to efekt będzie taki że ryfle będą wyglądały na większe i bardziej wyraziste od tych plastikowych, które wymieniłem właśnie dlatego, że były zbyt wyraziste i za duże! Gdzie tu logika? Całe modelarstwo polega na tym żeby na model upchnąć jak najwięcej detalu i żeby był to detal możliwie subtelny i wyskalowany. W modelarstwie okrętowym i tak już mamy dużą umowność skali i często nawet elementy fototrawione są przeskalowane, a dalsze ich optyczne powiększanie tylko po to żeby było je widać to są jakieś impresje, a nie modelarstwo redukcyjne we właściwym tego pojęcia znaczeniu. Jak widzę okręt podpływający do brzegu to jest w moich oczach pomniejszony i nie widzę na nim detali i muszę się przyjrzeć czy skorzystać z lornetki żeby coś dostrzec. Jak mamy czysty model bez washa to też nic nie stoi na przeszkodzie temu, żeby się mu przyjrzeć i dostrzec detale niezauważalne na pierwszy rzut oka. A jak ktoś chce z kilometra widzieć cienie wokół bulajów i załamania światła na zakładkach blachy, to sorry, ale chyba nie widział na żywo okrętu. Rozumiem, że dla modelarzy budujących w mniejszych skałach świetne są tylko zdjęcia z potężnym światłocieniem i totalnym syfem od dziobu do rufy... A jak pomniejszę obiekt 200 razy, to już połowy detali nie będzie widać i będą krzyki, że co ja za dziadowski model wrzucam
  9. W pełni zgadzam się z tezą Marwawa. Jakaśtam trójwymiarowość na zdjęciach wynika tylko i wyłącznie z tego, że oglądacie zdjęcia oświetlone w różny sposób i na różne sposoby widzicie grę świateł w zakamarkach- ale to nie są niezmienne właściwości bryły okrętu, tylko jednorazowe efekty działania światła na bryłę! Ten błąd w uplastycznianiu modelu widać najbardziej w pancerce, bo modelarze rozjaśniają każdą jedną płytę na czołgu i efekt jest taki, że wygląda jakby był oświetlany bezpośrednio z kilku stron na raz- a to po pierwsze niespotykane w naturze, a po drugie niecelowe. Przy okazji podnoszenia bandery na ORP Kormoran zrobiłem parę zdjęć przy słabym, rozproszonym świetle, które dobrze pokazują o co chodzi: Okręty z trzech epok, o trzech różnych bryłach i gabarytach. Widzicie tu jakikolwiek materiał na washa? Jasne, że Kormoran i Błyskawica mają załamanie na burcie pod którym nawet przy takim świetle tworzy się cień, ale to nie jest powód żeby oddawać ten efekt w modulacji kadłuba- gdyby w Gdyni był akurat wschód/zachód słońca, to jedna z burt byłaby równomiernie doświetlona. Modele są oglądane z różnych stron i obracane, więc nie można przyjąć że robimy model okrętu przeznaczonego pod doświetlenie z jednej, konkretnej strony, bo wtedy powinniśmy, robiąc na przykład Błyskawicę taką jak ze zdjęcia, pomalować na czarno albo ciemnoszaro spód mostka i innych platform, a na kadłub dobrać dwa komplety farb do pomalowania kadłuba nad i pod załamaniem na burcie... Z kolei zrobienie modulacji wskazującej na doświetlenie z każdej strony jest jeszcze bardziej nierealistyczne niż brak modulacji- chociażby dlatego, że modulacje te będą się wzajemnie wykluczać. Jeśli buduje się model z założenia czystego okrętu, to moim zdaniem wash zaczyna mieć jakąś rację bytu dopiero przy skali 1:72, a i to tylko punktowo w niektórych miejscach. ORP Nurek to prosta bryła, z gładką nadbudówką i bez jakichś szczególnych cech na kadłubie (jak np. grubych pasów poszycia) także tu nie ma czego washować. Marudek, w modelu jest trochę słabszych punktów, ale rozumiem że czas gonił- koniec końców mi się Nurek podoba i nie sposób nie docenić wkładu własnego
  10. filipsg

    ORP Kormoran

    Amen. Byli już tacy co chcieli tworzyć maksymalnie uniwersalne jednostki, i na dobre im to nie wyszło...
  11. Po prostu napisałeś olbrzymim skrótem myślowym Tak jak pisałem, w sieci są zdjęcia wież artyleryjskich wraku z ewidentnie szaro-szarym malowaniem. W życiu nie widziałem też wzmianek o żółtych wieżach brytyjskich okrętów. Moja spiskowa teoria jest taka, że Bismarck i Prinz miały kolorowe wieże na początku wspólnego rejsu żeby łatwiej te dwa okręty od siebie odróżnić z zewnątrz (były bardzo podobne w ogólnej sylwetce, zwłaszcza jeśli Prinz płynął bliżej obserwatora i zacierała się różnica wielkości) i zamalowano najpóźniej w momencie gdy rejs przeszedł w operację bojową, bo po co komu takie pawie piórka widoczne z daleka na pokładzie?
  12. filipsg

    ORP Kormoran

    Ślązaka oczywiście żal, ale Kormoran to akurat powód do takiej małej, ale jednak dumy. A SMW niech sobie będzie, tylko niech nie próbują tam budować dużych, skomplikowanych jednostek, bo przykład Ślązaka pokazał że nie dają rady. Obecne jaja z ORP Orzeł pokazują, że nawet z pracami remontowymi jest u nich tak sobie.
  13. filipsg

    ORP Kormoran

    Oj tam, od czegoś trzeba zacząć. Mewa, Czajka i Flaming to najstarsze (wraz z Kobbenami) okręty MW, więc dobrze że jest chociaż dla nich zastępstwo. Teraz niech tylko się wreszcie zdecydują z okrętami podwodnymi...i w ogóle na wszystko inne.
  14. filipsg

    ORP Kormoran

    O ja cię, nawet załapałem się na jakieś trzy sekundy filmiku Jutro postaram się wrzucić swoje zdjęcia. A Kormoran piękny, tym większe wrażenie robił stojąc tuż obok Mewy.
  15. Z jednej strony skala przeróbek mnie zdumiewa, bo z tego co widziałem i czytałem w sieci model jest bez zarzutu i nic tylko sklejać, z drugiej strony jest coś urzekającego w tym że jest sobie model który społeczność miedzynarodowa sobie bardzo chwali, a przyjdzie jakiś polski modelarz i udowodni, że model jest za prosty, niedokładny i w ogóle wymaga przeróbek, że głowa mała A to niby nasi zachodni sąsiedzi to perfekcjoniści
  16. Nigdy jeszcze nie czułem się tak zdezorientowany na tym forum Na zdjęciach wraku Bismarcka widać wyraźnie, że dachy wież są ciemnoszare.
  17. Widziałem na sąsiednim forum zdjęcie polskiego Hurricane'a na którym się wzorowałeś, ale niestety ten wrak mnie zupełnie nie przekonuje. Ogon i okolica zmasakrowany, a reszta właściwie nienaruszona. PKoK miał chociażby okrutnie zmasakrowaną krawędź płata. Swoją drogą PKoK to jakiś ewenement, bo nie widziałem innego rozbitego Hurricane'a tak pogiętego za kabiną. Ciekawe, co mu się tam stało.
  18. Zwłaszcza, że Repulse był gotowy przed konkursem... nie wiem, czy taka nagła rozbudowa warsztatu jest do końca fair.
  19. Sam mam ten model w planach, więc z uwagą będę podglądał
  20. Jak to mawia młodzież- zaorałeś konkurencję, pięknie
  21. A co do reszty? W tej kwestii skłaniam się raczej ku gąskom od UM:) A czy jest coś poza zawieszeniem do poprawy? Jak weźmiesz gąski od UM to możesz mieć problemy z dopasowaniem ich do układu jezdnego wyciętego z gąsienic, zwłaszcza przy kole napędowym i napinającym. Poza tym te jednolite wózki jezdne też wyglądają tak sobie, i wykorzystanie Mirage'a by tu wyszło bardzo na plus. Tak jak mówiłeś, nie powinieneś chyba go już bardziej kurzyć, pod tym względem jest w sam raz
  22. Miejsce na dyskusje i uwagi jest w warsztatach. W konkursowych galeriach zdjęcia modeli powinny mówić same za siebie.
  23. Od linii błotników w górę jest przepięknie. I właśnie dlatego powinieneś wywalić ten układ jezdny i przeszczepić Mirage'a, szkoda niszczyć nim efekt. Teraz to wygląda jak oryginalny Matejko włożony w plastikową ramkę z ikei
  24. Janisz pokazał w poprzednim konkursie, że w trzy tygodnie wykończyłby pancernika w siedemsetce, ja w niego wierzę!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.