Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 825
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. E tam, jakbyś dwa lata temu pisał że ktoś niedługo wyda takiego dinozarła jak HMS Lord Nelson to by to ludzie za kiepski żart wzięli, a teraz masz, jest Ale tego z Domu Bumagi chyba też sobie kupię, niech sobie leży, w razie gdyby nikt mnie w plastiku nie uszczęśliwił.
  2. Czy gdziekolwiek można kupić kalkomanie do polskich Albatrosów D.V, przede wszystkim dla szaraka z puckiego MDLot?
  3. Skąd pomysł na takie malowanie wieży? Wygląda intrygująco.
  4. filipsg

    M26 Pershing 1/35

    Z samą tezą się zgadzam, ale powoływanie się na "Furię" w kwestiach merytorycznych jest ciut ryzykowne
  5. Technicznie rdza ładnie zrobiona, ale całościowo model wygląda... jakoś nierealnie. Jeśli jest porzucony, to warto by było powyginać blachy, jakoś go zdekompletować, i poniszczyć na inne sposoby. Teraz wygląda trochę, jakby w całej swojej karierze przejechał 500 metrów z fabryki na plac przed nią, po czym został tam na kilkadziesiąt lat.
  6. Moim zdaniem to trochę przekombinowana metoda. Poza tym strasznie równo pomaskowałeś te paseczki, a przecież w drewnie barwy nie pojawiają się tak systematycznie. Ale zobaczymy jak Ci to wyjdzie Farba nie tyle jest za gęsta, co chyba malujesz trzymając dyszę zbyt daleko, i na model dolatują paprochy zaschnięte w locie. Da się to wyratować drobnym papierem ściernym. Ale ale, a co to za szpara na pokładzie przy katapultach wodnosamolotów?
  7. Ja się z nimi zakumpluję jak wydadzą Askolda albo innego fajnego krejzera z epoki
  8. Widziałem zdjęcia tych "łysych" gąsek, ale one wciąż nie usprawiedliwiają S-modelowych traków sprowadzonych do gołych prostokącików. Porównaj też sobie, jak ogniwa gąsienic wyglądają z profilu. Te w modelu nie są więc prawidłowe, one są... mniej nieprawidłowe Każda próba zwaloryzowania takich jednoczęściowych układów jezdnych będzie pracochłonna. Można albo radykalnie wywalić całość, albo rzeźbić ogniwo po ogniwie... albo dać na luz i zostawić jak fabryka dała
  9. Matilda miód malina Mówiąc o układzie jezdnym, miałem na myśli chociażby uproszczony do minimum bieżnik na gąsienicach. Całkiem wykonalne wydaje mi się wycięcie z S-Modelowego układu jednego gąsienicy razem z kołem napędowym i zastąpienie ich odpowiednikami ESCI. Wcześniej myślałem też o kalkomaniach z ESCI, ale przy obecnych cenach- chyba faktycznie nie warto.
  10. Gała, to chyba do Ciebie https://www.scalemates.com/kits/1086999-hobby-boss-86510-sms-seydlitz
  11. Ja po przejrzeniu zdjęć japońskich okrętów dochodzę do kontrowersyjnego wniosku, że te właśnie pojedyncze relingi które tak Cię wkurzają, są w siedemsetce spokojnie pomijalne, i czasem lepiej wygląda fabrycznie odlana wypukła linia albo jej brak, niż relingi tak wielkie, że w realu by blokowały ruchy wież itp.
  12. Nie kupować na razie więcej okrętów, nie kup... http://www.1999.co.jp/eng/10478542 ech... Tenryuu Hasegawy teraz z pełnym kadłubem i blachami. Swoją drogą, naprawdę imponująca blaszka.
  13. A oni co, bez relingów pływali? Piękna robota, chociaż ktoś w pełni wykorzystuje dodatkowe tygodnie przyznane dla działu okrętowego
  14. Wydaje mi się, że takie wizjery lepiej robić malując je na czarno i wykończyć je na połysk. Mi się bardzo podoba, jak każdy StuG, ale przód wanny kadłuba jest chyba nieproporcjonalnie czysty. To samo się tyczy rantów błotników, bo bez błota wyglądają jak białe krechy dzielące model na pół Okopcenie przy wlotach powietrza faktycznie jest dziwne, ale przy kolorze błota niżej można się bronić że tędy wchodziła załoga i tak nabłociła No i jestem prawie pewien że MG nie zawisłby w ten sposób w powietrzu włożony w osłonę, tylko opadłby na lufę albo na kolbę.
  15. Jak dla mnie... przesadnie zdetalowane. Relingi, olinowanie itp. już w 1/700 są mocno umowne, a w takiej mikrusio-mikrusiej skali detale, których w ogóle nie powinno być widać wyglądają dość karykaturalnie. Ma to jakiś swój urok, wielkie brawa dla autora za wkład pracy, ale no nie przekonuje mnie to
  16. To jest przepak, chyba nawet już kiedyś tak opakowaną Mikasę wydawali
  17. Kalkulacja ceny jest jak najbardziej normalna... dla czeskiej waluty. Nie ich wina że taka cena wychodzi po importowaniu i sprzedawaniu w złotówkach. To żaden skandal, maski Eduarda kosztują porównywalnie.
  18. filipsg

    Trwałość spoiny CA

    Może i taki dwuskładnikowy klej długo łączy, ale z tego co piszecie byłby idealny do mocowania jakichś większych części, na których trzyma się cały model- brył pojazdów, pokładów okrętów itp. Dzięki za odpowiedzi... teraz będę przewrażliwiony na punkcie używania CA
  19. Temat arcyciekawy, wykonanie pewnie też będzie przednie, więc nic tylko siadać na widowni i podziwiać- powodzenia Ciekawy patent na przerobienie wycinanki na plastik- będę podglądał, bo sam mam zapas kartonowców do przerobienia w ten sposób
  20. Czy wiadomo cokolwiek na temat wydania wreszcie przez HobbyBossa całej rodziny P-61, którą zapowiadają już chyba ładnych parę lat? Naiwnie chcę wierzyć, że poświęcają ten czas na absolutne dopracowanie modeli
  21. filipsg

    AIDA 1:400

    O, takiej krypy się nie spodziewałem w konkursie, powodzenia w budowie To będzie piękny statek, żeby tylko nikt go przypadkiem nie nazwał okrętem...
  22. Malowanie genialne, piękna robota
  23. Witamy w dziale okrętowym To prawda, okręty to całkiem inna bajka, ale zobaczysz, spodoba Ci się!
  24. Temat był chyba już poruszany przy okazji jakiegoś innego wątku, ale nie dość że nie mogę tego teraz nijak odnaleźć, to jeszcze chciałbym temat rozwinąć. Patrzę sobie na wszystkie piękne warsztaty kolegów modelarzy, w których modele obwieszone są blachami klejonymi na kleje cyjanoakrylowe, sam już też co nieco blachy w swoje modele wrzuciłem, i zastanawia mnie jedna kwestia- jak taki model poradzi sobie z upływem czasu? Wiele rzeczy w moim domu zostało przed laty poklejonych klejami CA, i trwałość tej spoiny to zazwyczaj kilkanaście lat, i mówimy tu o spoinie która sobie po prostu nie niepokojona jest, a nie o takich które poddane są ciągłemu naprężeniu albo utrzymują jakiś realny ciężar- tak więc obawiam się, że w wielu miejscach na modelu taka spoina może wytrzymywać kilka, a nie kilkanaście lat. Może się czepiam i szukam problemów na siłę, ale dla mnie to trochę mała żywotność jak na model w który wkłada się sporo czasu i pieniędzy (a który ukończony też często jest wiele wart). Wiadomo, jakieś małe blaszane pierdółki można co jakiś czas podoklejać, ale jak w pewnym momencie puści spoina np. pod blaszanym pokładem w modelu okrętu, to nie wiem, czy taki model jest do odratowania... Zastanawialiście się kiedyś nad ochroną swoich modeli pod tym kątem? Może macie jakieś wypróbowane, trwalsze alternatywy dla CA?
  25. Jeśli z jednej strony wywierciłeś otwory, to już nie możesz drugiej połowy bulajów zwashować. Żaden wash nie zrobi takiego efektu jak dziurka w kadłubie, i nie chodzi tu o to że washowane bulaje będą wyglądały gorzej (bo zgadzam się z Gałą że w tej skali wiercenie nie jest niezbędne) ale jeśli już zacząłeś tak robić, to dla spójnego wyglądu to musi być konsekwentnie wiercone od dziobu do rufy... Szkoda że wkleiłeś już pokład, bo rzeczywiście powinieneś czymś wypchać kadłub. Tam będzie ciemno, ale przez bulaje na jednej burcie będzie widać...dziury robiące za bulaje na drugiej burcie, i światło przez nie wpadające
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.