-
Liczba zawartości
1 304 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Michal_G
-
Przydały by się detale typu uchwyty dla desantu na bocznym pancerzu, zbiorniki na paliwo (ale niekoniecznie), liny holownicze, belka do wyciągania z błota - żeby "złamać geometrię" trochę. Z brudzenia bardzo wskazane okopcenia przy wylotach wydechów - W-2 to dobre silniki, ale olejem pluły niemiłosiernie. Sądząc po "kuricy" z jednej strony i braku numeru taktycznego wzorowałeś się na zdjęciach z przysięgi 1 DP? Tylko że wtedy był by wóz z wcześniejszej serii, z pojedynczym czworokątnym włazem w wieży. No chyba że masz jakieś kwity na nasze "Myszki Miki" tak oznakowane, może czegoś nie wiem?
-
Oglądam z przyjemnością! W jakim malowaniu będzie?
-
M113-ki od Trumpetera mają silnik i ławki w przedziale desantowym, czyli nie za bogato. T-72 od Revella wnętrza nie posiada.
-
Z kalkami będziesz miał o tyle problem że trzeba je dopasować do modelu który już skleiłeś. Jeżeli dobrze widzę masz pojazd z fabryki 183, z nowszą wersją kopułki dowódcy (pojedynczy właz). Takie wozy miała tylko 1 Brygada Pancerna. Tylko który konkretnie wóz? Gdybyś miał koła z otworami ulgowymi pasowała by 217-ka (robiłem niedawno w 1:72). Trochę zdjęć jest na http://www.modelarniaosowa.com/viewtopic.php?t=143 - ja tam nie widzę wozu o którym mógł bym z pewnością powiedzieć że ma pojedynczy właz dowódcy i pełne koła, ale może czegoś nie dopatrzyłem, poza tym to na pewno nie są wszystkie zdjęcia wchodzące w grę. Błotniki (bywały w różnych wersjach) w ostateczności możesz jeszcze odciąć. Z T-34 to tak że na samym początku najlepiej wybrać konkretny wóz, a nie na końcu dobierać malowanie do sklejonego (nawiasem mówiąc bardzo udanego jak narazie) modelu.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Michal_G odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
makinen - ja używam akrylowego Model Mastera 473 Medium Green. Jak wychodzi - możesz podejrzeć w moim wątku o M-113 viewtopic.php?f=87&t=39579 W przypadku Pactry odpowiednikiem była by farba A33 Medium Green. Aczkolwiek nie zarzekam się że jest to wybór idealny, może ktoś coś lepszego poradzi? -
Prace ruszyły. Udało się oddzielić część podwodną, co zdecydowanie ułatwia malowanie. Szczeliny zaszpachlowane. Lufy głównego kalibru rozwiercone. Podstawowy szary kolor - Patra A37 Gunship Gray. Wstępnie pomalowany (pędzlem) - na fotkach widać miejsca niedomalowane, do poprawienia w kolejnym etapie. Tak samo miejsca w których zapaprałem pokład na szaro. W niektóre miejsca trudno się dostać pędzlem, ale taka już specyfika "remontów". Szalupy będą oczywiście malowane, ale to w którymś z kolejnych etapów.
-
Zdjęcia do poprawki. Mało na nich widać. Ale walą po oczach niepomalowane od wewnętrznej strony koła. Kolor liny holowniczej mocno dziwny - chyba że fotka przekłamuje? Przy pierwszym modelu odpuścił bym intensywne błocenie, najpierw warto zrobić "czyścioszka" żeby doświadczenia nabrać. Malowanie wg. instrukcji czarno-zielone czyli NRD-owiec będzie? Jakoś za NAL-em nie przepadam (etatowy npl na ćwiczeniach Układu Warszawskiego), ale czemu nie? Przynajmniej coś mniej typowego będzie.
-
Fakt, gąsienice. Można by spróbować przykleić górny bieg do kół jezdnych, powinny się wtedy lepiej ułożyć. Antenę radiostacji warto by dorobić i ew. belkę do wyciągania z błota oraz liny holownicze A w sumie fajny model wyszedł!
-
Przedostatnia fotka - jak dla mnie stalowa, za bardzo odstaje od pancerza na konopną. Co do pozostałych nie ejstem pewny. Może były i takie i takie? A poza tym można zrobić pojazd wojenny, w którym oryginalna lina zerwała się i załoga wzięła co było pod ręką.
-
Lemiesz powinny być wbite w podłoże, a twoje są w pozycji do jazdy. No chyba że właśnie haubica zajechała na stanowisko ogniowe i jeszcze nie wbili. Sam model bardzo mi się podoba,może by tylko ciut lufę od wewnątrz rozjaśnić.
-
Jak na początek dobry model wybrałeś, pod względem sklejalności. Malowanie kadłuba - rozumiem że jeszcze co najmniej jedną warstwę farby dostanie? Ten zielony to jaka farba (producent, numer)? Bandaże na kołach dobrze wyszły (na ile na fotkach widać). Jakie malowanie planujesz, może polskie?
-
Rozsiadam się i oglądam. BWP-2 i WP czyli "pierwszy praski cyrk warszawski" (1 Praski Pułk Zmechanizowany z Wesołej). Przy okazji - nie trafiłem na zdjęcia polskim BWP-2 w jednobarwnym malowaniu - znasz jakieś?
-
No całkiem całkiem! Wóz dowódcy 27 pas, ppłk Wasyla Bryzana. Może ciut więcej wytarć w okolicy zamka i amunicja w przedziale bojowym dobrze by zrobiła? Ale generalnie plus za nietypowe polsko-radzieckie malowanie.
-
Wielki plus za malowanie 6 PDPD, aczkolwiek gazika z DSzk na zdjęciach archiwalnych z tego okresu z 6-ej nie widziałem (aczkolwiek mogę wszystkiego nie wiedzieć). Wykonanie - super. Czy mogę wrzucić linka na Facebook-ową grupę rezerwistów 6-ej z zapytaniem o istnienie takiej konfiguracji?
-
No fakt, czymś trzeba konserwę z dostaw konwojowych choćby otworzyć, to i bagnet wskazany. Jeden plus dodam - broń zużyta, ale czysta!
-
Duży plus za temat. Ja tam figurkowiec nie jestem, ale jedno bym zrobił troszkę inaczej. Skoro pod nogami gruz to znaczy że walki miejskie. A w takich pył i kurz brudzi żołnierza błyskawicznie. Więc może ciut więcej brudu na mundur, ręce i twarz? No i skąd bagnet skoro uzbrojony w PPSz?
-
Gąsienice - poza tym że odwrotnie to do tego dramat z ułożeniem na kołach. Na napędowym zęby koła powinny wchodzić w odpowiednie miejsca gąsienic, a nie wchodzą. Na napinającym gąsienica odstaje od koła. Zobacz czy się uda poprawić (zdemontować i jeszcze raz zmontować) bo obecny stan zepsuje cały efekt modelu, nawet 0.5 tony błota nie pomoże.
-
Jak na pierwszy model - ujdzie. Co do malowania - dawid dobrze napisał, trzeba rozcieńczać farbę. lepiej kilka cienkich warstw rozcieńczonej niż jedna warstwa gęstej. Natomiast pochwalę pasy identyfikacyjne - oparłeś się pokusie malowania "od linijki", w rzeczywistości były malowane "od ręki dużym pędzlem lub szczotką" i dlatego nierówne. Fajnie wyszły wytarcia na kołach, natomiast powinny być też wytarte gąsienice od wewnątrz tam gdzie trą o koła. + za polskie malowanie (4 pułk czołgów ciężkich, 1 Armia, operacja berlińska).
-
No i się doczekałem kalek na polskie jeepy, w tym na pojazdy 1 SBS, super! Wielkie podziękowania dla Toro za podjęcie tematu.
-
Z kolorem znowu problem, niestety tego ModelMastera (prywatnie bardzo je lubię, kwestia przyzwyczajenia) w wersji akrylowej w żadnym polskim sklepie nie mogę dostać. Ostatecznie zamówiłem 4752 - gunship gray i zobaczymy co z tego wyjdzie. Najwyżej do warstw wykończeniowych coś się domiesza. W międzyczasie Amba oddała co zeżarła - znalazłem instrukcję, może się przydać. Zresztą podaje właśnie gunship gray jako zasadniczy kolor. Lufy głównego kalibru rozwiercone, szpary zaszpachlowane, jak wyszlifuję to zrobię zdjęcia i wrzucę. Przy okazji - na lufach głównego kalibru są jak by dwie delikatne nadlewki, równoległe do lufy, wzdłuż całej długości. To ślady łączenia form (do zeszlifowania) czy tak ma być?
-
Jak najbardziej istnieją akrylowe Model Mastery. Zdecydowanie polecam, z własnych pancerniackich pędzlowych doświadczeń.
-
Dziękuje za pomoc! taltos proponowany przez Ciebie Model Master ma nawet w nazwie 507a czyli właśnie schemat malowania Hooda o który chodzi. Jego odpowiednik akrylowy też znalazłem, na dniach robię zamówienie. Z Tamiya nie chce eksperymentować, z uwagi na malowanie już sklejonego modelu pędzlem robota i tak będzie trudna, uczyć się na tym nowych farb to trochę ryzyko. A akrylowe Model Mastery znam i dobrze mi się nimi maluje. Ewentualnie jeszcze odpowiednik z Pactry by się przydał bo z dostępnością akurat tego akrylowego Model Mastera 4869 jest bryndza...
-
No dobra Panowie, dobry będzie ten proponowany Model Master czy nie bardzo?
-
Na innym forum dostałem radę by zastosować akrylowego Model Mastera 4761 Dark Ghost Gray. Akryle Tamiyi ponoć nie bardzo nadają się do malowana pędzlem, a aerografu nie mam...
-
Ja z kolei gąsienice zaczynam "od dołu". Układam i montuję dolny bieg i dalej aż do wejścia na koło napędowe i napinające, potem dalej. Z tym że przy takim podejściu koło napędowe nie może być na początku przyklejone - kwestia dopasowania zębów do gąsienic. Co do wejścia zębów koła napędowego w ogniwa - czasami wymaga to powiększenia otworów w ogniwach, np. igłą. Na usprawiedliwienie Autora modelu dodam tylko że Tygrys jest paskudny jeżeli chodzi o gąsienice gdyż górny bieg trzeba układać pod nawisami wanny, nie da się inaczej. A dostęp jest dość trudny...
