Skocz do zawartości

Mikolaj75

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 833
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Zawartość dodana przez Mikolaj75

  1. Zaczynamy malowanie (fotki do 4 starałem się zrobić w takim samym ustawieniu): 1. maskowanie i części metalowe tryśnięte MetalPrimerem: 2. następnie szary podkład do sprawdzenia czy nie ma jakichś baboli: 3. Baza na brązowo: 4. I dwutonowo rozjaśnione/modulowane - kolory tan i off white, oraz punktowo na biało wystające elementy (czyli podpatrzona tu i tam standardowa procedura): Jest zatem baza pod kamuflaż... CDN
  2. Mikolaj75

    BT-42, Unimodels 1:72

    Pojazd taki brzydal bishopowaty. Ale model i scenka jak dla mnie bomba. Podpatruję sobie Twoje modele jako jedno z odniesień przy moich wprawdzie nieczęstych, ale jednak zdarzających się wybrykach lądowych ?
  3. Myślę zatem, że ciekawość swą warsztat oglądając zaspokoisz. Na poważnie - dość znamienne jest to że 21-szy w zasadzie nie doczekał się (do czasu edkowego MF) w 72 zestawu, który mógłby być przez szerokie grono traktowany jako wzorzec, a już tym bardziej jako oczywista baza pod przeróbki na mniej popularne wersje. Wybrana przeze mnie wersja jest kłopotliwa - charakterystyczną bryłę kadłuba dawał Intech, wąski statecznik i w miarę dobre skrzydła (bez jamek skurczowych) - Bilek, Zvezda z kolei najlepsze detale wnęk, dyszy i tylnej części kadłuba. Zestawy traktuję w tym wypadku jako dawców najlepszych (nie mylić z dobrymi) komponentów. Jestem przy tym na takim etapie hobby, że nie mam syndromu żalu po niepełnie wykorzystanym zestawie ? Od razu dodam - w Telford miałem okazję przyjrzeć się wypraskom nowego UM-a z KP. Wszystko byłoby do przyjęcia, gdyby nie koszmarne dziury (nity). Samolot miał wygląd sitka kuchennego... Aha - pytanie: pakistańskie FT-7P miały fotele Martin-Baker. Mój samolot to FT-7 (krótki) z małej 4-egz dostawy. Czy coś wiemy, aby miał fotele MB czy inne?
  4. Bardzo mi się ten model podoba. Staranna czysta praca z dobrym okiem na detal. Jak to mówią - wygląda na 48 ?
  5. PROŚBA DO ADMINA - Z OZNACZENIA TYPU W TYTUŁU WĄTKU USUNĄĆ LITERKĘ "P" - POWINNO POZOSTAĆ TYLKO "FT-7" Lecimy dalej: Chińskie wersje są bardzo atrakcyjne modelarsko, bo łączą w sobie cechy różnych odmian - tu np wąski statecznik z autorskim zasobnikiem na spadochron, którego w związku z tym nie mogłem po prostu przeszczepić z PFM. Rura zasobnika powstała z ofrezowanej ramki wlewowej i została docięta pod statecznik, następnie doklejona i pod spód poszło oprofilowanie, mozolnie dopasowywane do kadłuba: W toku prac uszkodzeniom uległa krawędź wlotu powietrza. Uznałem to za dobry znak, bo trochę miałem zastrzeżeń do Intechowego wlotu. Odciąłem go zatem, z kadłuba Bilka wziąłem wlot, który został wewnątrz porządnie wypolerowany i stożek z Intechu i teraz jest ok. Przy okazji widać okrawędziowaną wnękę podwozia: A potem były ciężkie prace montażowo-obróbkowe, przy czym wcześniej na tylnej części kadłuba zrobiłem linie i nity, bo byłoby ciężko przy wklejonym stateczniku. Ogólnie priorytetem było zachowanie spójności bryły i linii garbu zwłaszcza. Już trochę sylwetki złapał:
  6. Mikolaj75

    An-2 1:16

    Otóż nie. Jeśli ten projekt będzie doprowadzony do końca, to winien być niepowtarzalny..
  7. Mikolaj75

    An-2 1:16

    Elegancka robota, różnorodność materiałowa, czystość montażu. Bardzo cenię taką pracę. Tu jeno trzeba życzyć wytrwałości i konsekwencji. W takich projektach to w zasadzie jedyny składnik, którego dostawy nie są objęte żadnymi gwarancjami ?
  8. Kolejny malutki etapik: Wręga na luku. 1. Po dokładnym zwymiarowaniu rysujemy hełm Vadera (albo innym zależy jaki kształt jest potrzebny): 2. Wycinanie znaną metodą wiertełkową: 3. Obróbka - najlepiej najpierw wnętrze: 4. Akurat ta wręga ma też taką kryzę oddzielającą blachy - to robię z włosowatego termicznie rozciągniętego pręcika muskając thin cementem: 5. Po odcięciu sprawdzam czy pasuje. Gra! I fotka dokumentacyjna - ostatni rzut oka na urządzenia w "piwnicy" tego luku. Po nałożeniu stelażu i urządzeń z "wyższych pięter" ni będzie ich w zasadzie widać...
  9. Dzięki za wgląd. Moses - nie ma obaw, model pomyślany w koncepcji festiwalowej :-) Tymczasem trwają ciężkie prace budowlane. Na początek dobór najwłaściwszych komponentów z zaznaczeniem linii cięć. Tu nie ma co się szczypać, można dosadnie - oczywiście z zachowaniem rozsądku. I pocięte - Intech - przód i góra kadłuba; Zvezda - tył i dół (głównie z uwagi na najlepsze z całej trójki wnęki podwozia i dyszę silnika), Bilek - statecznik, stożek i ostatni segment pierścienia z tyłu. Samodzielnie wystrugałem wannę kokpitu. Pierwszy etap montażu - zdecydowałem się na układ przód - tył, zamiast bok-bok, bo lepiej sztukować i dopasowywać w tym układzie, niż mieć wlot i wylot w różnych długościach. I kadłub w stanie surowym zamkniętym. Jest brzydki i odstręczający, ale linię trzyma, szczeliny w akceptowalnych normach. Jak dobrze wyschnie to powypełniam szczeliny wstawkami i klinami, poszpachluję itp. Na razie fajnie się buduje
  10. Mikolaj75

    An-2 1:16

    Wiadomo, że patrzę. A ten Benek skończony?
  11. Michał - dzięki za wpis i ofertę. W zasadzie większość tego czego potrzebuję już mam. Ale, ale - jest jeden obszar, na którym by mi jeszcze dodatkowo zależało - tj. garb. Otóż na razie mam zaplanowane: - otwarcie luku awioniki za kabiną; - otwarcie pokrywy dostępu do ładowania amunicji; - otwarcie wziernika do silnika. Tym samym pozostaje cała strefa przewodów i urządzeń w "środkowej" części garbu. Gdybyś zatem mógł pomóc, będę niezmiernie wdzięczny. Pozdrawiam - Mikołaj
  12. Dzięki za odzew, cieszę się, że się podoba. Rymulus - fakt, że wena przy takich projektach jest towarem cennym i deficytowym, ja sam miałem dość długą przerwę, ale już jestem chyba w należytym rytmie... ? Wokulski - pewnie już wcześniej o tym było - Suczka będzie docelowo stała na podnośnikach, ogon będzie "odjechany" na wózku, podobnie osobno na wózkach będzie stał silnik i dopalacz z dyszą. Na kadłubie będzie zamontowany dźwig do zdejmowania silnika. Samolot będzie w malowaniu kamo nr boczny 6138 (oryginał stoi w Drzonowie). Prawdą jest, że detaliści mogą mieć siłą rzeczy problem z malowaniem. Ja postanowiłem zaradzić temu poprzez budowę kilku "szybszych" modeli dla tego, co kolokwialnie można nazwać "nabiciem sobie ręki aero". Jak to u mnie wychodzi, możesz zobaczyć choćby w galeriach Stukasa, Corsaira, F-16, SBLim-2 czy kilku małych modeli lądowych - dodam, że chyba nie najgorzej, bo każdy w wymienionych został doceniony na różnych imprezach :-) W Suczce maskowanie będzie z pewnością procesem trudnych i pracochłonnym, ale cóż, trzeba to będzie przejść. Dobrą praktykę dał mi w tym wypadku Jak-1b i sądzę, że dam sobie radę ?
  13. A ja właśnie powiem, że zostań przy 72 jak długo będziesz chciał. Model bardzo ładny, a podoba mi się też to, że chociaż wiadomo, iż temat będzie po polsku, to i tak jest ciekawym zaskoczeniem. A czemuś Diamonda Wreckera nie zaprezentował??
  14. Sukcesywnie mebluję różne "pomieszczenia" w kadłubie. Zawsze problemem wydawało mi się wykonywanie wklęsłych przetłoczeń na różnych skrzynkach i agregatach. Rycie nigdy nie dawało dobrych rezultatów. Poszedłem zatem tak: Po stosownych docięciach i dorobieniu korpusów i różnych detali mamy całkiem dobrze wyglądające "skrzynki": Przygotowałem też stelaż do montażu "pierwszego piętra" urządzeń poniższego luku: I urządzenia na sucho. Tu i tam odstają, ale na razie nie mogę sobie pozwolić na mocniejszy nacisk na stelaż:
  15. Na pwm jest ciekawy konkurs o nazwie "Reszta Świata" i zapisałem się. Tu też będę relacjonował. Model powstanie jako mix starych zestawów z udziałem dodatków własnych. Pod nazwą Guizhou FT-7P kryje się - w uproszczeniu - dwumiejscowy MiG-21 made in China. Fotka startowa: I planowany samolot: Poszukuję zdjęć kokpitu tej wersji - pomóżcie jeśli możecie - z góry dzięki ?
  16. Z naciskiem na "powinno". Nie będzie "wporzo"
  17. Ach jakaś nowa forma happeningu - cykliczno-nieustający. Popcorny, pierwsze rzędy, szczęki..
  18. Bardzo fajne te modele. Uważnie obserwuję ze świadomością jak duże powiększenia dają fotki. Pytanie: czy masz jakiś złoty środek na kwestię malowania gąsienic i bandaży kół? Wiele zestawów wymusza montaż gąsienic już przed malowaniem i to z dużym utrudnianiem dostępu (patrz chociażby wiwisekcja Type 89). Pół biedy jak cały zespół gąsienic i kół można dokleić później (tankietka 94), ale w innych przypadkach to ból głowy.. No chyba że to są moje dylematy początkującego w tej dziedzinie.. ?
  19. Bazylms - silnik jako temat lotniczy został tu faktycznie pominięty, ale fakt dostał złoto i awarda za najlepszy scratchbuilt ? Jarek - ja sobie myślę tak - skoro są drzwiczki to za nimi coś musiało być czyli reflektory (tak wynika z opisu zdjęcia i logiki), mocowane pewnie do boku lub "sufitu" błotnika, i tak pewnie to zrobię. Ta fota ze str. 16 to jakiś przedprototyp handmade, ale faktyczni daje jakiś pogląd - reflektor na "nóżce" tyle, że tu zrobimy do góry nogami ?
  20. Jarku - dzięki za te informacje, choć trochę późno... W sprawie radiostacji opierałem się na walkaroundzie w publikacji Marshalla, ale zapewne wpadłem w klasyczną pułapkę niezgodności egzemplarza muzealnego z prawdą.. Kolor brezentu i skrzynki na akumulatory muszą pozostać, wyciągnięcie ich ze środka bez strat jest niemożliwe, a przy tym da się to chyba przełknąć przy ogólnej koncepcji modelu. Zapytam jednak o to, na co jest jeszcze czas: 1. Kolor wewnętrznej strony drzwi kierowcy/pasażera oraz tylnych raczej oliwka kamo niźli biel wnętrza? 2. czy znamy zdjęcia sposobu montowania reflektorów pod błotnikami (wedle monografii drzwiczki na przedzie błotników dotyczą właśnie świateł, których tym samym nie powinno być za przednimi drzwiami przed chłodnicą)?
  21. Dzięki, no to tak rzeczywiście "spudła" dość ciężko... W każdym razie bryła zmontowana, obrobiona, trochę kolejnych detali z zestawu, trochę z Parta, trochę własnych plus parę kulek BGA. Można wygłaszać sakramentalne: "gotowy do malowania"... ? Nadto - z uwagi na zbiorczy charakter wątku - w ramach chwalenia i autopromocji - miłą niespodzianką było docenienie moich mikrusów w Telfordzie - tankietka okazała się srebrna, a jeden z Szewrolecików brązowy.
  22. Nie stwierdzam konieczności barwienia HUD-a
  23. Chodzi mi o to, że nawet w modelach treningowych warto zadbać o poprawny odbiór tych elementów, które "nie dotyczą" głównego celu, w tym wypadku - jak napisałeś - malowania samolotów. Chirurgia - może nieco na wyrost - oznacza, że w tym zestawie wykonawca tak z czystej przyzwoitości ( ) powinien zrobić choćby kilka prostych zabiegów - wywiercenie równych otworków na tablicę w płytce, pasy do fotela, kilka pręcików na dźwignie czy przełączniki. Świetne malowanie finalne w połączeniu z młodzikowym wnętrzem kabiny będzie po prostu źle wyglądać. I jest to po części "wina" pierwowzoru, który ma bardzo widokową owiewkę, co wymaga pewnej atencji w eksponowaniu wnętrza- widać je i już. Zderzenie dobrego ze słabym na jednym modelu zawsze kończy się wygraną słabego. Do Telfordu zawitasz?
  24. Mocno umowne to wnętrze... Słabo, że tak to zostawiłeś. Już nie da się odłączyć owiewki bez strat? Jak przyjdzie co do czego, to bez szczypty chirurgii się nie obędzie...
  25. Dawno nic nie prezentowałeś, model ładny i sporo fajnych harców detalicznych. Jedno co to muszę wyciągnąć te MiniRepliki, bo zaintrygowały mnie te dość regularne kopcie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.