HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
W jakiej skali? Ja używałem zestawu HGW do Hellcat-a Eduard-a w 1/72 i byłem zadowolony z efektu. Ale trzeba się dość ściśle trzymać instrukcji nakładania. -
Dokładnie. Oni wszyscy chcą nas wychuchać. Jak tu rżyć.
-
Bezużyteczne kalki, brak pasów, zewnętrzne wypukłości nie w skali, uproszczenia... I to za 190 zł !!! No nie, na pohybel Tamiyi, co za dziady!!! Nie bede tego kupować, nie ma mowy. I wam też zabraniam! Niech pazerne żółtki mają nauczkę. I zbankrutują. A kto kupi ten frajer, nie to co ja. P.S. podobieństwo do "recenzji" modeli AH zamierzone
-
Obiektywnej odpowiedzi na takie pytanie nie ma. Ale na jedno zwrócę uwagę. Znanych jest mi przynajmniej kilka sytuacji (nawet na tym forum) gdy użytkownik przesiadł się z Infinity na Procon-a lub Iwatę i nie żałuje. Chociażby @Tomek1124powyżej. Może najbardziej jaskrawym przykłądem jest Phil Flory z kanału Florymodels, który przez kilkanaście lat używał aerografów HS i bardzo je sobie chwalił. Kilka lat temu namówiony, spróbował Procon-a PS-270 i od tego momentu używa wyłącznie tego jednego aerografu, choć HS-ów, w tym infinity, miał kilka. Z przypadkiem odwrotnym, gdy ktoś porzucił Procon-a na rzecz HS-a się nie spotkałem.
-
A ja dorzucę swoje tradycyjne 3 gr. do tematu Procon-a. To świetny aero, ale ma wadę w postaci sporych rozmiarów i masy w porównaniu do wielu innych. To nie musi każdemu przeszkadzać, a wręcz przeciwnie - dla niektórych userów, szczególnie tych ze sporymi dłońmi, to zaleta. Jednak jeżeli ktoś myśli o precyzyjnej pracy i spędzaniu dłuższych chwil na "drobnym" malowaniu, radziłbym przyjrzeć się Iwatom HP-BP i HP-BH. Są niestety droższe niz Procon przy tej samej jakości wykonania i precyzji, ale dla niektórych (w tym dla mnie) owocują mniejszym zmęczeniem ręki i w efekcie bardziej komfortową pracą. Alternatywą jest oczywiście Iwata Custom Micron CM-B, ale cena jest jeszcze wyższa przy braku odczuwalnych różnic w użytkowaniu w porównaniu z HP-BH czy BP. Z kolei Procon PS-770 i PS-771 są nieco lżejsze od PS-270 i PS-289 i dają nieco wyższy (choć minimalnie) komfort malowania detali, ale nadal to spore aerografy i w codziennym użytkowaniu wolę małe Iwaty. Oczywiście to wszystko mocno zależy od osobistych preferencji, ulubionej techniki malowania, skali a nawet tematyki modelarstwa. Wybór PS-289 czy PS-270 nigdy nie będzie błedem, ale też nie zawsze wyborem idealnym.
-
Potwierdzam. Kulki dostępne w handlu są często ze zwykłej stali i jedynie chromowane a nie nierdzewne. U mnie poleżały kilka lat w farbach Vallejo i puściły rdzę. Co ciekawe, zrobiły to samo w "olejnym" lakierze bezbarwnym Model Master. Ten zabarwił się na zielono. Tamiya rozcieńczona MLT wydaje się natomiast odporna. Jak już, to najbezpieczniej użyć koralików szklanych lub ceramicznych.
-
Znowu Ammo + aerograf i podkłady (zatykanie się areografu)
HKK odpowiedział Amarok → na temat → Farby do Aerografu
Niemal wszystkie farby, nie tylko modelarskie są na bazie jakichś żywic. Czyli kleistych, bezbarwnych substancji które moga zmienić stan z płynnego na stały. Farby akrylowe (wodorozcieńczalne bądż nie) na bazie żywic akrylowych. Farby typu Ammo czy Vallejo są zapewne oparte o żywice poliwinylowe, być może z dodatkiem akrylowych. Jak najbardziej może. Jak już pisałem, przy agresywniejszych farbach zjawisko ma prawo być słabsze bądź nie występować, bo strumień świeżej farby rozpuści osad z zaschniętej. Na zasychanie farby pewien wpływ ma stopień wypolerowania iglicy. Do gładszej powierzchni farba będzie się gorzej "kleić" i zasychanie będzie wolniejsze lub niekłopotliwe. Niektórzy radzą od czasu do czasu przepolerować końcówkę igły. Ja tak robię, ale nie wiem na ile to działa, bo korzystam z farb i rozcieńczeń które ograniczają zasychanie. Doradzać tego nie chcę, bo nieumiejętnym obchodzeniem się z igłą można zrobić krzywdę jej lub sobie. -
To zdjęcie jest montażem. Nie ma takiego obiektu w rzeczywistości. Nawet jako makieta musiałby być zaprojektowany przez technicznego dyletanta. Ale co tam, są nawet modele
-
Kup i wypróbuj. Nie spodziewasz się chyba, że każdy zestaw chińskich pędzli był testowany przez użytkowników forum? Jak nie będa gubić włosów, to dla Twoich potrzeb na pewno się nadadzą. Do powierzchniowego malowania jakiś średni, płaski pędzel. Do szczegółów i zakamarków małe, okragłe.
-
Znowu Ammo + aerograf i podkłady (zatykanie się areografu)
HKK odpowiedział Amarok → na temat → Farby do Aerografu
Surfacer to nie farba i występuje jedynie w kilku barwach. Żadne przeliczniki tu nie są potrzebne. Szary surfacer wystarczy w 99% przypadków. Do black basingu może przydac się czarny, ale nie jest niezbędny. Tamiya ma ubogą paletę a przeliczniki traktuj z przymrużeniem oka. W wielu przypadkach zbliżone do historycznych kolory można uzyskać jedynie mieszaniem kilku farb Tamiya. Co jest kłopotliwe. Zamiast Tamiy-a można stosować Gunze Mr Hobby Aqueos. Mają w zasadzie identyczne właściwości jak Tamiya ale bogatszą paletę. Ja polecałbym AK RC. To sa farby o zbliżonych właściwościach do Tamiya a nawet nieco przyjaźniejsze w stosowaniu. Mają bogatą i dość wierną historycznie paletę, ale są droższe od Tamiyi. MRP sa świetne, ale drogie, o intensywnym zapachu i trzeba je odpowiednio stosować. Jeśli używasz techniki malowania jedną lub dwoma kryjącymi warstwami, to z MRP tak się nie da. To są farby półprzeźroczsyste, które kłądzie się wieloma przenikającymi się powłokami. No i oczywiście masz polską Hatakę. Seria niebieska i czerwona powinna byc podobna w stosowaniu do Ammo ale o lepszych właściwościach. Nie próbowałem, więc nic więcej nie powiem. Seria pomarańczowa to może być niezła alternatywa dla Tamiya czy AK RC. Mi specjalnie nie pasuje, ale wielkiego doświadczenia z nią nie mam. -
Znowu Ammo + aerograf i podkłady (zatykanie się areografu)
HKK odpowiedział Amarok → na temat → Farby do Aerografu
Możesz wlewać cokolwiek co nie jest żrące i da się rozpuścić po zaschnięciu. Niczego nie zepsujesz. Chociaż przy japońskich aero jest jeden szczegół, o któeym trzeba pamiętać - wkręcana dysza. Nie należy bać się jej odkręcania, ale trzeba zachować sporo ostrożności. Przede wszystkim - odkręcać i dokręcać z wyczuciem. Robic to w otoczeniu które zapobiegnie zgubienu dyszy w razie, gdyby "wymsknęła się". A w ogóle, wykręcanie dyszy w Iwacie jest potrzebne tylko w wyjątkowych przypadkach. -
Znowu Ammo + aerograf i podkłady (zatykanie się areografu)
HKK odpowiedział Amarok → na temat → Farby do Aerografu
-
Znowu Ammo + aerograf i podkłady (zatykanie się areografu)
HKK odpowiedział Amarok → na temat → Farby do Aerografu
Każda szybkoschnąca farba będzie miała tendencje do zasychania na igle i w efekcie przytykania aero. Farby oparte na żywicy akrylowej są z zasady dość szybkoschnące. Więc czy to Ammo, Vallejo, Tamiya lub Gunze (ba nawet MRP) - problem może się pojawić. Po prostu trzeba z tym się pogodzić i co jakiś czas wytrzeć końcówkę igły z osadu. Oczywiście przy farbach opartych na agresywniejszych rozpuszczalnikach, problem będzie mniejszy lub się nie ujawni. Świeża farba rozpuści i wypłucze zbierający się osad. Ale farby typu Ammo lub Valejjo agresywne nie są i przytykanie zdarza się często. Należy pamiętać, że przy upalnej i wilgotnej pogodzie wszelkie problemy z farbami moga się ujawnić lub pogłębić. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Niestety, błąd. To czy przesadziła, zależy od efektu sprzedaży, a nie od ceny. Klient niekoniecznie kupuje tam gdzie taniej (za taki sam produkt). Na decyzję o kupnie ma wpływ szereg innych elementów. Ba, często cena nie jest wcale istotnym kryterium. Nie trzeba ekwilibrystyki umysłowej, by to wykazać. Te przykładowe droższe jabłuszka mogą się sprzedawać równie dobrze, bo np. na tańszym stoisku jest kolejka albo na tym droższym jest większy wybór i chcemy kupić wszystko za jednym zamachem. Albo są ładniej zapakowane, albo obsługa sprawniejsza. Itp. Wracając do modelarskiego świata. Ile razy wolimy kupić model lub farbkę w "sklepiku za rogiem", choć można by to samo taniej w internecie? Cena nie musi być decydującym wyznacznikiem sukcesu w handlu. Ani dla sprzedawcy ani dla kupującego. Nie musi powtarzam, choć często jest. Nie upraszczajmy. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Tylko, że nie sposób racjonalnie uzasadnić, co to znaczy "za drogie" i jakie ceny obiektywnie "są Ok". Czy masło, lub chleb które podrożały dwukrotnie w ciągu roku lub dwóch są za drogie? Dla wielu niestety tak, a dla innych nie, bo wrzucają do koszyka jak dawniej i się nie przejmują. Dla mnie modele Shitcrafta sa za drogie, bo tego badziewia za darmo bym nie wziął. Ale dla wielu ich ceny sa "Ok" a nawet super. Które podejście jest obiektywne? -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jeszcze bardziej jaskrawy przykład to ostatni wypust Eduarda czyli Bf-109F dual combo 1/72. Cena w UK to 24 GBP. W tym samym sklepie podwójny Wildcat Army kosztuje 35 GBP a podwójny Hurricane (co prawda z blachami i wydrukami) - 43 GBP. Ba, nawet pojedynczy zestaw Hayate Army (bez blach) kosztuje tyle samo, co ten podwójny Messer Eduarda. Czyli owszem, Arma potrafi być ostatnio wyraźnie droższa od Eduarda. Fakt. Ma w ogóle dość drogie modele. Fakt. I co z tego ma wynikać? Dla mnie nic. Ani Hayate ani Hurricana II nie kupię, bo nie moja tematyka. Jak zrobią P-51D w 1/72 na poziomie zestawu P-51B to wezmę i za 200 zł, choć nie sądzę by tak wycenili. Ale gdyby, wtedy dla wielu będzie to cena nie do przełknięcia. Absolutnie rozumiem i szanuję. Ale proszę również szanowac mój wybór i mnie jako osobę, zamiast określać mnie pogardliwie. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ano, właśnie Ty napisałeś: -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ok, wiem, źe nie ten dział i nie ta firma, ale w kwestii cen: https://nanofaktura.pl/?fbclid=IwAR1JgF1VoHc1eghD4aeUT7GzMaxEFmI1DxCDFpuTpyWOkH6p4hpkmw3u1uk Dlaczego nikt nie leje łez w kwestii modelu z kilku części w skali 1:120 za 150 PLN? Żeby było jasne - nie interesują mnie koszty opracowania i wydruku 1 egzemplarza, popyt, podaż zysk itp. Bo ich nie znam. I to nie moja sprawa. Chciałbym sobie zbudować modelik traktorka w 1/72 ale takich pieniędzy nie dam. Chociaż potrafię wydac więcej na jednorazową wycieczkę do kina i to na kiepski film. Mój wybór. Jak ktoś uważa, że warto wydać na modelik, to super - jego wybór i nic mi do tego. Ale zapełniać całe strony pretensjami do producenta!? Sugerować, że to wina pazernych sprzedawców i bezmyślnych nabywców? Że gdyby, "szaleńcy" nie kupowali za taką cenę, to producent by musiał powstrzymać pazerność i obniżyć cenę z korzyścią dla wszystkich? Nie kupię bo uważam, że za drogo i wy też nie powinniście! Naprawdę... -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
O kurczę, to mój Wellington! Miałem z CSH i nigdy nie zbudowałem. Właśnie zastanawiałem się co się z nim stało. A poważnie, to straszny kaszalot był, ten model. Nawt nie chodzi o ubogość i toporność szczegółów. Faktura powierzchni w niczym nie przypominała Wellingtona. Moim marzeniem był Matchbox, znacznie pod tym względem lepszy. Poza tym, niczego innego nie było. Na przyzwoitego Wellingtona czekałem następne 25 lat. -
Sprężynka w moim Procon-ie ma 12.9 mm długości i 2.95 mm średnicy. W Iwatach serii High Performance i High Line są w zasadzie identyczne. Na próbę włożyłem do Procon-a sprężynkę z zaworu chinola FENGDA FE-180. Też działa.
-
Przepraszam, ale może sens Twej wypowiedzi gdzieś mi po drodze umknął. Z jednej strony piszesz, że Tamiya, czy raczej IPA w niej zawarty powoduje reakcję alergiczną, a z drugiej chcesz użyć X-22 które też zawiera IPA. Ja rozumiem, że po rozcieńczeniu czystą wodą, zapach IPA będzie mniej wyczuwalny no i stężenie sie zmniejszy. Ale po pierwsze - można rozcieńczać innymi alkoholami (zmieszanymi z wodą) jeśli to rzeczywiście IPA Cię uczula. Po drugie - i tak przecież rozpylasz mocniejsze rozcieńczalniki przy płukaniu aerografu. To może ich użyj do rozcieńczenia lakieru skoro Cię nie uczulają? Więc jak pisze @giberes, może Twój problem to nie rodzaj farby ale brak odpowiedniej maseczki? A może wystarczy zmienić płyn do kalek, skoro stosowane przez Ciebie lakiery go nie lubią? Ja np. stosuję Microscale Set/Sol i nigdy nie miałem problemu z jakimikolwiek lakierami, w tym wodorozcieńczalnymi jak Humbrol Clear czy Winsor&Newton Clear Varnish. Choć na codzień stosuję X-22 (lub własny odpowiednik) rozcieńczony MLT.
-
A jakiej korzyści oczekujesz z rozcieńczania czystą wodą zamiast alkoholem, ew. alkoholem + woda? Nb. oryginalny rozcieńczalnik Tamiya X-20A to mieszanina alkoholi i wody. Woda nie rozpuszcza żywicy akrylowej, ale dodana do już rozpuszczonej (np w alkoholu) może się z nią wymieszać, tworząc emulsję. Ale takie rozcieńczenie przez rozrzedzenie będzie ułomne w stosunku do rozcieńczenia przez rozpuszczenie. Owszem, opóźnisz schnięcie, bo woda będzie dłużej odparowywać niż alkohol. Za to jednorodność farby i jej "lejność" się nie poprawi, a wręcz przeciwnie. Emulsją wodną da się malować, ale raczej powierzchniowo (i też bez rewelacji). Precyzyjne dozowanie farby i przepływ przez dyszę aerografu będą gorsze. Ja tam plusów nie widzę, poza jednym - przy malowaniu pędzlem rozrzedzona wodą farba akrylowa będzie mniej agresywna dla już wyschniętych warstw.
-
Co dotyczy wszystkich znanych mi farb akrylowych, włącznie z Tamiya X a nawet Gunze C.
-
Podobno JTS w na koniec jakiegoś felietonu radiowego chciał powiedzieć : " i to by było tyle na dzisiaj" ale się przejęzyczył i wyszło "i to by było na tyle". Ten absurdalny zwrot tak mu sie spodobał, że zrobił sobie z niego znak rozpoznawczy. No i nieszczęście - dzisiaj wielu ludzi używa tego powiedzonka z pełnym przekonaniem o jego prawidłowości.
-
Jak usunąć farbę z polakierowanego modelu
HKK odpowiedział Czterogwiazdkowy → na temat → Weathering i efekty specjalne
Jedyne sensowne rozwiązanie jakie ja widzę, to punktowo zamalować nieudane obicia kolorem kamuflażu i położyć jeszcze raz lakier, jeśli jest konieczny. W sumie, to przed położeniem lakieru można wyskrobać obicia w tych samych miejscach korzystając z już istniejącego srebra pod spodem.
