HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 423 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Nie wiem czy masz rację, ale sugestia bojkotu też wydaje mi się błędna. Powiem, jak to wygląda z mojego punktu widzenia i niezależnie od producenta zestawu. Dawno minęły czasy, gdy kupowałem model w ciemno i tylko dlatego, że czekałem na konkretny typ samolotu, Dziś zanim kupię, mogę sobie zestaw obejrzć wirtualnie i przeczytać kilka recenzji. Nawet absolutne nowości sa błyskawicznie recenzowane, więc nie muszę długo czekać. A potem podejmuję decyzję o zakupie lub nie, na podstawie faktów i swoich kryteriów. Dlatego np nie kupiłem P.11c z AH. I czekałem na IBG. Kupiłem go natychmiast jak tylko był dostępny. Po przeczytaniu recenzji oczywiście. Z kolei P-51 z AH kupiłem bez żadnych wahań, mimo że miałem nie najgorszy w sumie zestaw z... KP. Summa summarum: Nie ma dla mnie znaczenia firma i opinie o niej. Dobry zestaw kupię, słabego nie (wg. moich kryteriów). Co więcej, kupie nowy, lepszy zestaw nawet gdy już mam w magazynku gorszy. Przy klientach takich jak ja, dobre zestawy będą wypierać z rynku słabe i Twoje obawy, że szmelc z KP utrudni życie AH, IBG czy Tamiyi sa w tym świetle bezpodstawne. Ale jeśli większość kupujących kieruje się ceną i dostępnością zestawu, to Ty masz rację i firmy stawiające na słabe zestawy będa wygrywać. Tyle, że nie widzę aby tak się działo w przeszłości ani nie dzieje się teraz.
-
P-51D to nadal Tamiya. Choć juz trochę wiekowy i w stosunku do dzisiejszych standardów brak mu nieco detali. No i wnęki podwozia do wymiany. P-51B/C to z całą pewnością Arma Hobby. Ale zestaw KP i AZ model też nie jest zły.
-
Cięcie arkuszy cienkich blaszek
HKK odpowiedział Marcin K. → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
Do prostych cięć nożyczki. Przy wąskich paskach niestety zwijają się w trąbkę (paski, nie nożyczki). Do bardziej złożonych kształtów nie mam pojęcia. -
Generalnie, każde jasne światło bezpośrednio padające na model będzie tworzyło brzydkie plamy cienia i nadmierny kontrast. Wszystkie niuanse kolorystyczne albo znikną albo będa nadmiernie uwypuklone. Każdy pyłek, każda nierówność powierzchni również się ujawnią. W wątku warsztatowym to jeszcze ujdzie, ale w galerii trzeba niestety się postarac ze zdjęciami. I łatwo nie jest, wiem coś o tym.
-
Zdjęcia w słońcu to nie jest dobry pomysł. Zresztą chyba widzisz jak wyszło.
-
Racja. Ale jak ktoś ma dedykowany warsztat w piwnicy domu, to już tylko rodzinę trzeba przekonać,,
-
ADHD
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ostatnio na YT pokazał się pouczający materiał. Wizyta w firmie produkującej wypraski do najnowszego modelu Airfix-a. Ponieważ AH, tak jak i Airfix nie ma własnego zakładu produkcyjnego sadzę, że sprawa wygląda podobnie. Czyli nie produkuje się wyprasek "na magazyn". Zamawia się odpowiednią partię, która od razu ląduje w przewidzianych pudełkach. Jedyny zapas to ten gotowych, skompletowanych zestawów i zapewne jakaś partia samych wyprasek dla potrzeb reklamacji i ew. overtreesów. Wyprodukowanie następnej partii modelu lub jego wersji oznacza ponowne zaklepanie terminu w zakładzie, zamówienie pudełek, kalek itp. I im większe zamówienie tym jednostkowo taniej. Ale zapłacić trzeba z góry. Więc ani produkcja małej serii ku uciesze długo namyślających się klientów, ani trzepanie wyprasek na zapas, nie wchodzi w grę. Nb. chodzą słuchy, że AH produkuje wypraski w Ukrainie, co dodatkowo komplikuje sprawę nowych zamówień. -
Wolski z Kamizelą wyjaśniali (półgębkiem). Wygląda na to że HSW jest zawalona robota z remontami Krabów zużywających się w Ukrainie, a byc może też z produkcją uzupełnianiającą straty. Nie ma szans na znaczącą produkcję nowych Krabów w najbliższej przyszłości.
-
Też doceniam wysiłek włożony w ten kiepski zestaw. Niestety, nowa osłona vacu jest tutaj za wąska i widać wyraźny schodek między burtami kadłuba a ramą osłony. To nie jest wina modelarza, bo nie da się nic z tym zrobić na aktualnym etapie. Zapewne wygląda to lepiej niż użycie zestawowej osłony, ale dla mnie, jest jednak dużym kompromisem. Ale tak to już jest ze słabymi zestawami. Albo daleko idące ingerencję w zestaw, albo równie daleko idące kompromisy.
-
Ale producent pewnie podaje wydajność dla kompresora pracującego z 1bar na wyjściu, a nie obciążonego coraz większym oporem przy nabijaniu zbiornika. Mój Super Silent 20M nabija 1.5L do 5 bar w niecałe 40s. Co daje ok 11-12 l/min faktycznej wydajności. Producent podaje 17l/min.
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
HKK odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Był, ale wzorem koszmarnej wpadki z geometrią kadłuba. Niestety, na porządnego 109E 1/72 trzeba było czekać następne 20 lat. -
Szerokość mojego Super Silent 20M to 19cm AS-196 (ten z obudową) ma 17cm czyli ciut więcej. Za to wysokość 20A wynosi 21 cm wobec 34 cm tłokowca. Długość - 32 cm vs 38 cm. Wielkościowo, a tym bardziej objętościowo mały lodówkowiec wygrywa zdecydowanie. Nie porównuję z tłokowcem bez obudowy a tym bardziej bez takim bez zbiornika - takie sa oczywiście mniejsze. Ale tez mniej wygodne i zwykle głośniejsze. Lodówkowiec jest sporo cięższy - 17kg vs ok 10kg. Zbiornik ma 1.5l. Załącza się taki kompresor oczywiście częściej niż z 3l zbiornikiem, ale nie pracuje non stop. Gwoli eksperymentu załączyłem mój kompresor z odkręconym zaworkiem spustowym żeby pracował w trybie ciągłym. Po pół godzinie agregat był ciepły - jakies 40st. Po 45 minutach nieco cieplej ale nadal można dotknąć. To chyba nie jest problem w porównaniu z tłokowcem któy wytrzymuje góra 10-15 min ciągłej pracy po której temperatura grozi zniszczeniem uszczelek i plastikowych zaworków na tłoku? Generalnie prawda, ale w tym przypadku tyczy się to głównie "klasycznych", dużych lodówkowców - samoróbek. Natomiast przewaga w eksploatacji małego olejowca nad tłokowym chińczykiem jest ewidentna. No chyba, że ktoś po każdym malowaniu chce schować kompresor do szafy. Wtedy te niemal 10 kg więcej może być problemem. Dodatkowym kryterium jest natomiast cena. Jesli ktoś chce nowy kompresor, to nie ma o czym mówić. Tłokowiec będzie 3 razy tańszy. Aktualnie cena typowego AS-186 to ok 100 GBP. Cena za małego olejowca Sil Air 15A to 315 GBP. Ale jak mówiłem zdarzają się oferty używanych Sil Air albo Super Silent za 400-600 PLN. I wtedy bym się nie zastanawiał.
-
Generalnie, to nie jest wielkie wyzwanie techniczne. Ale jeśli ma być mały, wtedy ciut inna sprawa. Trzeba zaopatrzyc sie w mniejszy agregat (taki jak do miniaturowych lodówek). Używany tego typu trudniej zdobyć. Następnie kwestia małego zbiornika. Nie wiem skąd takowy wziąć, a spawać samemu to już wymaga trochę umiejętności. Pewnie nie obejdzie się również bez lutowania rurek miedzianych. No i wypadałoby dodać jakąś obudowę by było łatwiej przenosić i móc gdzieś schować jeśli trzeba. Nie wspominając o sensownym zaprojektowaniu całości aby była kompaktowa. W przeciwnym wypadku wyjdzie Ci to, co wychodzi wielu ludziom składającym agregaty samodzielnie. Spory, stacjonarny grzmot wyglądający jak bebechy ruskiej rakiety. Jak ktoś ma pomieszczenie dedykowane do modelarstwa, to czemu nie. Ale do pokoju w mieszkaniu niezbyt pasuje. Grzanie tłokowego kompresora to fakt. Przy krótkich sesjach mogłeś tego nie zauważyć. Jak się okazjonalnie zagrzeje, to też nie ma problemu. Ale mi zdarzało się przy intensywniejszych malowaniach (podkład), że kompresor mimo 3l zbiornika załączał się co chwilę. Cylindra nie dało się dotknąć, tak był rozgrzany. Musiałem robic przerwy. Ja swój miałem 10 lat i choć nie używałem jakoś intensywnie, to raz na jakiś czas rozbierałem cylinder, usuwałem pył z gumowych uszczelek, sprawdzałem ich stan i smarowałem nieco smarem silikonowym.
-
Idealne rozwiązanie (wg mnie) do małego pomieszczenia. Mały lodówkowiec pod biurko. Nie zajmuje miejsca, bezgłośny, nie grzeje się, długowieczny. I zakurzony . Używane można trafić dość tanio (w granicach 500 PLN). Zbiornik ma 1L, ale to w niczym nie przeszkadza, bo choć częściej sie załącza, to ledwo go słychać. Za to gabaryty duzo mniejsze. Jest co prawda cięższy od tłokowców, ale ponieważ się go nie rusza, nie ma to znaczenia. Miałem chińczyka i to w obudowie. Był nawet ciut większy i też "firmowany" przez poważnego dystrybutora. Służył mi wiernie i odsprzedałem jako całkiem sprawny. Ale wieczorami nie mogłem malować, bo rodzina narzekała na hałas. Przy dłuższych sesjach musiałem robić przerwy na chłodzenie. Nie wrócę już do tłokowca.
-
Vallejo Model Color i aerograf - przejście z pędzla na aero
HKK odpowiedział Grzego → na temat → Farby do Aerografu
Napisałem "nieagresywne w zapachu albo bezzapachowe" Tamiya wg mnie pachnie dość łagodnie a nawet przyjemnie. Ale oczywiście wrażenie zapachowe to rzecz bardzo subiektywna. -
Vallejo Model Color i aerograf - przejście z pędzla na aero
HKK odpowiedział Grzego → na temat → Farby do Aerografu
Po pierwsze, nie demonizujmy oparów rozpuszczalników farb modelarskich. Nie są trujące ani nawet specjalnie szkodliwe. O ile nie przebywamy godzinami w małym, nie wentylowanym pomieszczeniu pełnym oparów. Ale wtedy sam organizm da nam znać, że przesadzamy. Naprawdę szkodliwe jest długotrwałe wdychanie pyłu z farby. Ale na to wystarczy dobra maseczka. Problemem może być zapach dla domowników. Tu zgoda. Ale są farby lepsze od Vallejo i nieagresywne w zapachu, albo praktycznie bezzapachowe. Np. Mission Models, Hataka Orange lub nawet Tamiya rozcieńczana firmowym specyfikiem. -
Vallejo Model Color i aerograf - przejście z pędzla na aero
HKK odpowiedział Grzego → na temat → Farby do Aerografu
Nie polecał bym tych farb, ani w ogóle podobnych farb wodorozcieńczalnych komuś zaczynającemu naukę malowania aerografem. Na początku i tak jest nieco problemów z opanowaniem nowego narzędzia, a takie farby wcale nie pomagają. Człowiek myśli, że ma kłopoty z techniką malowania, podczas gdy problemem jest specyfika farb. Ale jeśli ktoś chce tak zacząć, to tragedii nie będzie. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Nie miałem pojęcia, że model Avii-534 z KP powstał tak dawno. Zawsze kojarzyłem, że KP wypuściło Avię pod koniec lat 70-tych, kiedy modele KP zaczęły się u nas pojawiać w CSH. Nawet myślałem, że to pomyłka, ale rzeczywiście Scalemates podaje 1971r. Tyle, że potem była długa przerwa zanim pojawił się przepak w nowej szacie graficznej. -
Artykuł zawiera wiele co najmniej kontrowersyjnych, jeśli nie zwyczajnie nieprawdziwych sądów. Np. nie ma czegoś takiego jak "Nitro", bo za tym popularnym określeniem kryje się cała masa różnych mieszanin dostępnych w handlu. Większość z nich zawiera aceton i to w proporcji ok 50%. A sam aceton jest również podstawowym składnikiem wielu płynów do czyszczenia aero jak np. wspomniany Mr Hobby tool cleaner. Pisanie o tym jak niebezpieczny dla aerografów jest aceton i jednocześnie sprzedawanie płynów do czyszczenia na nim opartych, świadczy o niewiedzy piszącego.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
A czy ktoś z Was pamięta te modele w CSH? Ja je zobaczyłem w czerwcu 1973 i to były pierwsze zachodnie modele jakie w ogóle ujrzałem na własne oczy. Dostałem wtedy Spitfire w prezencie. Czy możliwe jest, aby te modele z Revell-a to była pierwsza dostawa tego typu do Polski? Bo Hellery, Airfix-y i Matchboxy pojawiły sie bodajże na przełomie 1974 i 1975 roku. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Poszukałem i znalazłem, ale nie ma ani słowa, że to model z lat 60-tych. Wręcz przeciwnie, sugeruje się że to rzemieślnicza produkcja z lat 80-tych. Więc nadal jestem ciekaw informacji na ten temat i zdjęć tych modeli/pudełek. Bo skoro to taka rzadkość, to ta notka ze Skrzydlatej wydaje się być jedną z nielicznych pewnych informacji o tych modelach. N.b notka jest podpisana "Andrzej Zbiegniewski". Ciekawe, czy ma on coś wspólnego z "Andre R. Zbiegniewskim" z Australii publikującym w latach 90-tych (i później) liczne monografie i książki o tematyce lotniczo-militarnej. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
To ciekawe. Nigdy o nich nie słyszałem, a wychowałem się na modelach z Ruch-u na początku lat 70-tych. Jak to możliwe, że ich nie pamiętam? Ma ktoś jakieś zdjęcia tych cudaków? -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
1966? Raczej niemożliwe. Te modele ukazały się w latach 80-tych chyba. -
Generalnie zgadzam się z takim podziałem, choć osobiście uważam, że do lakierów bezbarwnych moze śmiało służyć ten sam co do podkładów, bo to taki sam powierzchniowy sposób malowania. O zabrudzenia nie ma się co martwić. W odróżnieniu od metalicznego, niewielkie zanieczyszczenie normalnym pigmentem, nawet ciemnym będzie bez znaczenia. W moim przypadku: 1. Do metalizerów - Iwata HP-CH 0.3. Trochę za precyzyjny aerograf do tego celu, ale nie miałem dla niego innego zastosowania. Metalizery są rzadkie, ale metaliczny pigment słabo idzie na niewielkich otwarciach dyszy, więc 0.2 do metalizerów to wg. mnie zły pomysł. 2. Do precyzyjnej pracy i kamuflaży - Custom Micron CM-B 0.18. Robię 1/72 więc w zasadzie służy do większości malowań. 3. Do całej reszty, w tym podkładów i lakierów - Procon PS-289 0.3. Mógłby w zasadzie spełniać tą samą rolę co 2) ale jest dla mnie za ciężki do dłuższego precyzyjnego malowania. Mam jeszcze bardzo fajnego Triplex-a z dyszą 0.35 który zapewne byłby nieco lepszy do podkładów, ale jest upierdliwy w czyszczeniu więc trzymam go ze względów sentymentalnych. Plus dwa zapasowe - Olympus MP 200B i PS-770. Oba dubluja się z Custom Micronem więc leżą odłogiem.
