Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. HKK

    Mr. Procon Boy... ale który?

    Różnica jest bardziej fundamentalna. PS-270 i PS-289 mają specjalną konstrukcję głowicy z dwustopniowym doprowadzeniem powietrza analogicznym do rozwiązania w Iwatach Custom Micron.
  2. Pomijając fakt, że mieszkając w UK nie kupuję ruskiego paliwa odpowiem tak - paliwo kupować musimy aby funkcjonować, modele Zvezdy możemy sobie odpuścić.
  3. HKK

    Jak 40

    Piękny zabytek. W dzieciństwie bardzo chciałem go mieć, ale się jakoś nie złożyło. Podobnie jak An-24. Ma ktoś? Chętnie zobaczyłbym też inboxa TU-144. Chyba mój pierwszy pasażer z Plasticarta.
  4. Ależ oczywiście. Ale ich miejsce jest głównie w literaturze, sztuce, lub w mowie potocznej. W języku technicznym powinniśmy dbać, aby było tych niejednoznaczności jak najmniej.
  5. Własne konstrukcje mają zwykle jedną podstawową wadę - są wielkie i ciężkie. Jesli ktoś ma dużo miejsca w warsztacie to ok. Ale przynoszenie za każdym razem takiego grzmota z miejsca składowania do np. pokoiku w którym się maluje, raczej odpada. O estetyce nie wspomnę, choć oczywiście można się postarać zrobić sprzęt wygladający lepiej niż coś co wypadło z układu paliwowego ruskiej rakiety. Ja chciałem mieć kompresor lodówkowy, bo żona narzekała na hałas przez scianę sypialni. Ale musiał być niewielki, bo nie mam miejsca na grzmota w pokoju. Zrobienie samemu odpadało, bo nie mam czasu ani warunków lokalowych na roboty warsztatowe. Tym bardziej, że musiałbym chyba sam pospawać odpowiednio mały zbiornik i ciąć/giąć blachę na obudowę. Byłem już w zasadzie zdecydowany na kupno tego: Koszt - prawie 1500 zł. Na szczęście @Adamek1003kupił właśnie podobnego uszkodzonego używańca. Naprawił, odremontował, usprawnił i mi odsprzedał. Nie zamieniłbym się na inny za nic w świecie.
  6. - Poproszę o farbki akrylowe do szkoły dla dziecka. - znaczy jakie? Plakatowe, akwarele? - A one sa akrylowe? - Nie wiem... pewnie tak. W wodzie się rozpuszczają. - Chce akrylowe, bo to podobno ekologiczne. - To dam panu te plakatowe akrylowe. @greatgonzoTerminologia jest po to, żeby było jak najmniej nieporozumień kiedy komunikujemy sie ze sobą. Jeśli mówimy o różnych rzeczach używając dla nich tych samych nazw, to cel komunikacji jest nie do osiągnięcia, lub wymaga dodatkowego wysiłku, na który nie zawsze jest czas i chęć.
  7. Tak, chodzi o ten artykuł. W ramach "obalania mitów" oni mity upowszechniają. Aceton rzeczywiście może degenerować uszczelki z syntetycznego kauczuku ale po pierwsze trzeba je w tym celu dość długo moczyć. Po drugie, w miejscach które mają kontakt ze zmywaczem w trakcie płukania aero takich uszczelek zwykle nie ma. Po trzecie, jeżeli już są, to w markowych aero stosuje się uszczelki z gumy EDPM lib Viton które na chemię są odporne. A większość uszczelnień i tak jest teflonowa. Natomiast twierdzenie, że aceton i tzw "nitro" reagują z powłoką chromową to już w ogóle bzdura. Nb "nitro" to potoczna nazwa na różne rozcieńczalniki do farb. Zwykle podstawowym składnikiem "nitro" jest... aceton. Smiało stosuj aceton do czyszczenia, tylko warto go w tym celu pomieszać z czymś wolniej parującym np IPA lub octan butylu.
  8. Super Model redagują modelarze którzy o farbach wiedza ni mniej ni więcej od innych modelarzy. To, że ludzie powielają informacje któych sami nie sprawdzają to inna sprawa. I rzecz jasna w żadnej profesjonalnej publikacji nie powinno mieć miejsca. Ale co znaczy "profesjonalna" w dzisiejszych czasach? Na stronie znanego sprzedawcy aerografów cały czas widnieje informacja, że czyszczenie aerografu acetonem jest absolutnie zakazane. Jednocześnie sprzedają płyny do czyszczenia z 50% zawartością acetonu.
  9. To zrób mi taki jak na zdjęciu, poproszę. Dam 200 zł. 100% przebitki to chyba nieźle? A co do tego kompresora sprzedawanego przez @Adamek1003, wart jest każdej złotówki. Przede wszystkim kompresor lodówkowy o tak zwartych i małych wymiarach to rzadkość. Zmieści się pod biurkiem nawet w małym kącie warsztatowym w mieszkaniu. A fakt, że lodówkowiec nie warczy tylko cicho brzęczy, ma fundamentalne znaczenie dla domowników. Gdybym już podobnego nie miał (też od Adamka) to bym brał natychmiast.
  10. Paradoksalnie, nazwa "emalia akrylowa" w budownictwie ma znacznie więcej sensu. Bo emalia to generalnie pewien rodzaj powłoki lakierniczej. Zwykle twardej, odpornej i błyszczącej. Więc możemy mieć emalie o różnej recepturze. Ale właśnie w modelarstwie przyjęło się stawiać znak równości między farbą ftalową/olejna a emalią. Zapewne dlatego, że na Humbrol-ach od wieków stało "enamel". A Twój argument potwierdza moje słowa o bałaganie. Bo jak piszesz, wg SM "emalie akrylowe" to te nierozcienczalne w wodzie. A w marketach budowlanych mamy "emalie akrylowe wodne". To jak wyjaśnić fakt, że Tamiya X i Gunze H dają się rozcieńczać wodą? To my, modelarze wprowadzamy zamęt nazewniczy i upowszechniamy błędne podziały.
  11. W świecie modelarskim panuje bałagan nazewniczy dot. farb i ich podziału. Doprowadził do sytuacji, w której upowszechniły się błędne nazwy i co gorsza poglądy. W rozmowach o farbach już nikt nie wie o co chodzi i co naprawdę kryje się pod nazwami. I to brnie jak widać coraz dalej. "Emalie akrylowe". Do tej pory, pod słowem "emalia" modelarze rozumieli farby ftalowe (olejne). Niezbyt ściśle i prawidłowo, ale przynajmniej każdy wiedział o co chodzi. Ale za dobrze by było. No to mamy już "emalie akrylowe". Co dalej? "Akryle olejne" czy "winyle celulozowe"?
  12. Bo po pierwsze, farba Vallejo nie jest akrylowa tylko winylowa (przynajmniej w części). Po drugie, nawet farby w pełni akrylowe mogą być na bazie niekompatybilnych rozcienczalników,
  13. A dlaczego w ogóle sugerować się FS skoro instrukcja z Army podaje kolor Hataki 016? Model Tamiya jest dość wiekowy. Wówczas jeszcze nie mieli RAF Dark green w palecie XF.
  14. Krótkie wprowadzenie. Klej PVA to rozpuszczona żywica poliwinylowa (octan winylu). Klej akrylowy to rozpuszczona żywica akrylowa. Zarówno jedne jak i drugie moga posiadać różne dodatki polepszające właściwości. Prócz tego, jest wiele różnych rodzajów żywic akrylowych i rozpuszczają się one w przeróżnych substancjach. Tym samym, paleta mozliwych klejów akrylowych jest olbrzymia. Podobnie zresztą jak farb akrylowych, które stanowią mieszaninę rozpuszczonej żywicy i pigmentów. Ale w tym temacie rzecz o klejach. Kleje winylowe nie reagują z tworzywem. Kleje akrylowe - tak lub nie w zależności od rozpuszalnika. Zarówno kleje winylowe jak i łagodne dla tworzywa kleje akrylowe nadają się do klejenia elementów przrźroczystych. Oprócz tego stanowią alternatywę dla klejów cjanoakrylowych przy klejeniu blaszek i żywic. Stad poniższe porównanie. 1. Klej PVA (winylowy) z marketu budowlanego. 2. Klej Mig Ammo Ultra Glue. Wszystko wskazuje, że to również klej PVA 3. Własnej produkcji klej akrylowy na bazie żywicy Paraloid B72 rozpuszczonej w IPA Test rozcieńczalności w wodzie: PVA Ultra Akrylowy się nie rozcieńcza. Choć z innym gatunkiem żywicy i po dobrym roztarciu może dałoby się uzyskać emulsję. Rozcieńczalność w alkoholu: PVA Ultra Akryl. Nie tylko się rozcieńcza ale idealnie rozpuszcza. Żadna niespodzianka, bo żywice akrylowe rozpuszczają się w alkoholu. Kleje tuż po nałożeniu. PVA po prawej, Ultra pośrodku. Po częściowym przeschnięciu. Po zastygnięciu. Wszystkie kleje są nadal elastyczne - widac ślad po paznokciu. Kleje winylowe nie zastygają na idealnie przeźroczysta masę. Kleje winylowe łatwiej oderwać z gładkiej powierzchni. Są też bardziej "gumiaste". Klej akrylowy da się zmyć bez śladu alkoholem lub innymi rozpuszczalnikami do akryli. Winylowe sabardziej odporne. Co akurat nie jest w tym wypadku zaletą. Moje wnioski: Do większości zastosowań "zwykły" klej PVA będzie tak samo dobry jak Ultra Glue. Daje nieco żółtawą spoinę, ale Utra też nie jest idealnie przeźroczysta. Poza tym, nie różnią się właściwościami. Klej akrylowy pod wieloma względami przewyższa winylowe. Zaletą winylowych jest możliwość wymycia nadmiaru wodą. Ale przed zaschnięciem.
  15. Mógłbyś wyjaśnić, dlaczego wg Ciebie akryl ma być nie odporny na wodę? Żywice akrylowe stosuje się np do impregnacji drewna i ochrony zabytków np monet przed korozją. Nb. MRP to farby akrylowe.
  16. Nie ma co się pastwić nad Revellem. Tamiya kosztuje cały czas ok 80 PLN. To taniej niż nowe modele Eduarda czy Army, a dzbanek to kawał samolotu. Jakości i szczegółowości zastawu nie można nic zarzucić. Dodatków też jest w bród.
  17. Nie miałem problemu. Lakier nakładam pędzlem. Rozprowadza sie dobrze, łatwo uniknąc smug. Aerografem też można, ale raczej więcej niż jedną warstwę. Po jednej kalki nadal mi sie rwały. Nie wiem czy lakier jest odporny na olejnego washa, ale i tak zawsze daję werniks na kalki pod washa.
  18. Jest bardziej podobny do M i D-30. Ma np. hamulce zintegrowane z dolną powierzchnią skrzydeł i śmigło CE odpowiednie do M (paddle z szerszymi kołnierzami). Osłona reduktora też o ile pamiętam, jest do M - owskich PW. Zestaw Tamiya jest pomyślany jako uniwersalny. Z pudła jest to D-25, ale przewidziano wymianę grzbietu kadłuba i segmentów na dolnej powierzchni skrzydeł. Obudowa reduktora jest osobna, śmigło wiadomo. Wersji z odpowiednimi częściami nigdy nie wydali, ale są aftermarkety.
  19. Poza tym, radzę uważać na kalki Techmod-u do P-47. Są dosyć stare i potrafią się rozpadać przy nakładaniu. Przynajmniej z moimi tak było. Na szczeście najpierw zrobiłem próbę. Pomalowałem je więc lakierem do kalek Microscale co rozwiązało problem.
  20. O tym mówię. Kadłub Tamiya nałożony na Revell-a. Różnica na grzbiecie kadłuba wynika z dodatkowego doklejanego segmentu który ma tam model Tamiyi. Różnica na dolnej linii jest nawet większa niż 1 mm. W okolicach 2 mm. Poza tym jak widać, kształty niemal idealnie pasują włącznie z wylotami chłodnic i sprężarki.
  21. Bardziej z przodu, na wysokości kadłubowego punktu podwieszenia zbiornika. Tam jest największa różnica. Ale nieprawidłowa linia zaczyna się tuz za osłoną silnika, a kończy za krawędzią spływu skrzydeł. To jest cały, dobrze oddzielony liniami łączeń blachy segment kadłuba. Właśnie dlatego można go odciąć i przypasować ponownie. Oczywiście to nie takie banalne, ale co ja będę modelarzom tłumaczył. Kiedyś zacząłem coś takiego robić w swoim zestawie Revell-a, ale w końcu machnąłęm ręką i kupiłem Tamiyę.
  22. Razem ze wszystkimi szczegółami które się tam znajdują? Poza tym, ta różnica jest rzędu 1 mm. Raczej cały "brzuch" trzeba odciąć i wkleić ponownie. Ja bym kupował Tamiyę póki jeszcze dostepna i względnie tania.
  23. Nieco się różniły. Ale Gabreski latał na D-25 gdzie różnice są już większe. Model Revell-a ma nienaturalnie rozdęty dół kadłuba, co mnie niestety razi. Zdaje się, że wypraski też od jakiegoś czasu są słabe.
  24. Farby stricte akrylowe - czyli oparte wyłącznie o żywice akrylowe jak np Tamiya, Gunze, MRP czy (chyba) AK RC słabo nadają się do pędzla z prostego powodu. Rozpuszczalnik zawarty w świeżej farbie rozpuści poprzednią warstwę, obojętnie czy będzie dobrze zaschnięta czy tylko częściowo. Stąd smugi. Jeśli taką farbę rozcieńczymy wodą (ale nie każdą się da) to nieco zniwelujemy efekt, bo agresywność się zmniejszy. Ale nadal, powierzchniowe malowanie cienkimi warstwami przy użyciu pędzla będzie kłopotliwe. Tym bardziej, że taka farba rozcieńczona wodą gorzej się "rozsmarowuje" na gładkich powierzchniach. Do powierzchniowego malowania pędzlem najlepiej nadają się farby olejne (ftalowe), zwane nieprawidłowo "emaliami". Farbę ftalową można mocno rozcieńczyć i położyć kilka warstw. Dobrze zaschnięta farba nie rozpuści się pod wpływem świeżej, a cienkie warstwy dadzą gładką powierzchnię bez smug. Farby oparte głównie o żywice winylowe takie jak Vallejo, Ammo i wspomniane AK 3gen również nie rozpuszczają się pod wpływem świeżych warstw i też sprawdzają się pod pędzel. Ale nigdy takimi nie pędzlowałem "powierzchniowo" więc nie mam pewności jak się wówczas zachowują.
  25. To coś mi umknęło, bo ja kojarzę jedynie tematPiotra Dmitruka z forum PWM który porównywał P.11c z AH oraz P.11g z IBG. Jedenastka w wersji c z IBG jeszcze się wtedy nie ukazała. To nie jest więc ostateczne porównanie, bo 11c z IBG to w stosunku do Kobuza jednak nowe formy do kadłuba i nowe do skrzydeł. Pewne szczegóły też zostały poprawione np. śmigło. W efekcie 11c z IBG to model lepszy od Kobuza, którego Piotr ocenił najwyżej. Mam model IBG, Army w ręku nie miałem. Ale z tego co widze na zdjęciach, zgodze się, że P.11c z IBG jest generalnie lepszy. Chociażby ze względu na super delikatną fakturę blachy żłobkowej i brak wciągów tworzywa które widać w modelu AH.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.