-
Liczba zawartości
8 242 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez M.A.V.
-
zoltan1 - należy ci się Oscar za cierpliwość przy tych linkach Dla mnie od połowy twojego warsztatu tego olinowania to już czyste SF
-
Pomijając świetne wykonanie modelu, mnie najbardziej zachwyciła podstawka. Mistrzowsko ci to wyszło... ach te pieńki... i super trawsko
-
Jak na początek całkiem nieźle Poza uwagami "technicznymi" o których pisał meser262 jak bym jeszcze dodał to, iż jakoś nie przemawia do mnie jednolita kolorystyka całego pojazdu - wszystko (pancerz, koła, gąski, nawet wnętrze paki) w takim samym kolorze, odcieniu i barwie. Nie wiem czy uda ci się poprawić ten układ jezdny (wygląda mi to na ewidentny błąd w klejeniu) to z tymi lampami sprawa nieskomplikowana a po korekcie efekt będzie o niebo lepszy - to chyba w końcu 1:35 więc tym bardziej takie detale rzucają się w oczy.
-
no, no... wyszło dużo lepiej niż się spodziewałem. Trud włożony w maskowanie się opłacił
-
nitowanie pierwsza klasa - szacun
-
model czy figurki swoją drogą, ale super wyszła ci rudera
-
gratuluje samozaparcia
-
Projekt ambitny bo całkiem sporo będzie tych pojazdów Trzy sprawy, "czepialskie": 1) te z września '39 też planujesz? 2) nie wiem czy tylko u mnie - ale nie wyświetlają się zdjęcia. 3) dział "galeria" to chyba nie trafione miejsce na ten projekt (żeby nie było bałaganu proponuje: dla analizy zdjęć i materiałów założyć wątek w 1:1, a potem już normalny w warsztacie)
-
Wydaje mi się że wdzianka były w wersji "tropikalnej" -> całe białe. Oczywiście oficerowie standardowo. Przynajmniej tak było jak Eskadra dotarła na Madagaskar a potem do Indochin (gdzieś widziałem foty gdy bunkrowali węgiel) Nie wiem czy podobnie było pod Cuszimą... Ale jeszcze to dokładnie sprawdzę, bo nie chciałbym palnąć gafy
-
Całkiem niezły Aż się prosi o jakąś mini dioramkę skoro pootwierałeś bebechy.
-
trafiłem tu całkowicie przez przypadek bo interesują mnie wyłącznie militaria MISTRZOSTWO nie wiem co więcej napisać bo na razie zbieram szczękę z podłogi
-
Pytanie jest retoryczne i nie wymagające chyba odpowiedzi... Skoro sam czujesz, że coś jest nie tak, to nie ma nad czym dywagować tylko dążyć do doskonałości
-
Oj tak, olinowanie zrób koniecznie ciemne (ale nie czarne, najlepiej bardzo ciemnoszare). To co teraz jest przypomina sznurki na pranie. Ogólnie nie jest źle, chociaż rzeczywiście Yamato wyszedł ci dużo lepiej. Poza tym jak to okręt do testów to nie ma co się nad nim rozczulać tylko experymentować ...z innej beczki... Czym odcinałeś? Myślę że to kwestia sprzętu. Poza tym chyba najlepiej przymierzyć na sucho, następnie dociąć a potem przyklejać. A CA mógł nie chwytać jak za grubo farba położona, wtedy czasem robi się poślizg tym bardziej jak wszystko wcześniej porządnie nie wyschło.
-
Może to stoczniowa dywersja antynazistów Chociaż teściowa też czasem potrafi zrobić większe spustoszenie niż eskadra Lancasterów
-
Posypuje głowę popiołem - myliłem się w temacie "czarnego" kadłuba. Żeby nie zaśmiecać tego wątku, po szczegóły zapraszam tu: viewtopic.php?f=78&t=47770
-
Krótki post, bo muszę się przyznać do błędu... Lembit jednak nosił przez pewien czas "czerń" na kadłubie nawodnym. Jednak nie było to malowanie taktyczne ani bojowe, a wojenna prowizorka. Na skutek szybkich postępów Wehrmacht w operacji "Barbarossa" Lembit (już w sowiecką załogą) został przebazowany do Kronsztadu, a później (od 06.10.1941) do Leningradu w którym przebywał przez całe oblężenie. W 1943 roku, okręt po wielu trudach służby w Zat.Fińskiej musiał przejść konieczne naprawy i remont. Niestety w warunkach oblężenia nie było to możliwe w stopniu zadowalającym (niemożność skorzystania z suchego doku). Okręt został więc zacumowany na Newie i zamaskowany. Przykryto go siatkami maskującymi i wysmarowano na czarno smołą. Dodatkowo w okolicach kiosku wybudowano drewniane rusztowanie które miało go upodabniać do wraku. Rusztowanie długo nie postało, gdyż zostało wykorzystane przez załogę jako opał. Tu ciekawostka - załoga cały czas przebywała na okręcie i aby nie zamarznąć zostały zbudowane dwa prowizoryczne piece (wewnątrz jednostki) z beczek po smole, którymi ogrzewano wnętrze. Aby załoga się nie udusiła, dym był wyprowadzany przez prowizoryczne kominy wykonane z rynien zniszczonych domów które przez luki awaryjne (w przedziale I i V) wystawały na zewnątrz okrętu. Znalazłem również informację, że w okresie silnych niemieckich nalotów okręt cumował wpółzanurzony - nad powierzchnię wystawał tylko zamaskowany kiosk. Sytuacja taka trwała przez cały 1943 rok, gdyż okręt nie wychodził wtedy w rejsy bojowe - brakowało torped a zapas min (typu EMA) dla jednostek typu Kalev został zużyty) (wg: Иностранки Красного флота - Подлодки Сталина, seria Эксмо, Moskwa 2014) Na koniec fotka z tamtego okresu. Jedyna jaką udało mi się znaleźć
-
Z tymi schodami to ciężka sprawa. Chyba tym razem nie pomogę... Jedyne fotki jakie u siebie znalazłem to pokazują tylko obudowę z klapą w dodatku nie mam pewności czy w 100% to są te zejścia o które pytałeś: Wyczytałem też że w upalne dni rozkładali nad schodami stelaż z płóciennym daszkiem. Niestety nie posiadam żadnej fotki jak to wyglądało.
-
ewidentnie ktoś formę pod wpust wsadził do góry nogami (pewnie to był poniedziałek po "ciężkim weekendzie" ) Te schody to w którym miejscu są? Poszperam, może znajdę jakąś fotkę chociaż w wersji monochromatycznej to pewnie będzie wiadomo tylko czy kolor jasny czy ciemny... ------------------------------------ commercial break sprężynowe zaciski wszelakiej wielkości do wyboru oraz za grosze dostępne w Castoramie commercial break
-
Całkiem zacny modelik Jednak dwie rzeczy bardzo mocno kują w oczy i wg mnie są do poprawy: - koniecznie zrób olinowanie (może być nawet niepełne, ale bez niego jest przerażająco łyso) - wywal ten flagsztok grubości rury kanalizacyjnej (wymień może na jakąś szpilkę albo cienki drucik) Drobne korekty, a zobaczysz że model będzie wyglądał o niebo lepiej
-
wyszło całkiem, całkiem zrób tylko coś z tymi płytami bo wyglądają coś dziwnie (za mało utytłane i zużyte) i możesz na cokole zrobić jakąś mini tabliczkę jak na oryginale
-
Lutobor - co do tych drabinek to Szydercza Gała ma 100% racji. Tu masz fotki poglądowe jak wyglądały:
-
super tylko coś wyludniony
-
Faszystofski batyskaf U- Zweihunderteins
M.A.V. odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
i to jest bardzo słuszna koncepcja -
Pytanie jest trochę irracjonalne - cena głównie zależy od skali.
-
Trochę historii... Decyzja o budowie okrętów rząd Estonii podjął na początku lat 30-tych. Historia była podobna jak z naszymi bliźniakami typu Orzeł, kiedy zdecydowano się na budowę jednostek dużych i najnowocześniejszych w tamtych czasach. Co więcej realizacja (i jak u nas) była ponad możliwości finansowe państwa. Około 50% niezbędnych środków (2,4mln estońskich koron) uzyskano sprzedając do Peru stare niszczyciele typu Nowik (zbudowane na początku wieku dla rosyjskiej floty carskiej), dodatkowa kwesta społeczna w latach 1934-38 dała dodatkowe 0,5mln koron. Resztę pokryto z budżetu państwa. Kontrakt na budowę został zawarty 12.1934 w Anglii (łączny koszt budowy obu jednostek wyniósł 6,6mln estońskich koron - ok 360 000 funtów). Okrętom nadano nazwy na cześć historycznych estońskich bohaterów: Kalev był jednym z wodzów z okresu początków państwa a Lembit - kierował walką z niemieckimi krzyżowcami w XII wieku. KONSTRUKCJA: Okręty były jak na swoje czasy bardzo nowoczesne i dostosowane do warunków służby na Zatoce Fińskiej - kadłub lekki posiadał pas lodowy, dziobnice wykonano jako odlew a dziobowe stery głębokościowe były chowane. Wszystko to ułatwiało pływanie na akwenach na których przez większą część roku utrzymywał się lód. Grubość kadłuba sztywnego wynosiła 12mm. Poprzeczne grodzie dzieliły kadłub na 5 przedziałów: I) torpedowy oraz mieszkalny dla marynarzy II) pomieszczenia dla oficerów, pod nimi pierwsza bateria akumulatorów i zbiorniki ze sprężonym powietrzem III) centralny, dowodzenia i łączności, pod nimi druga bateria akumulatorów IV) silnikowy V) pomieszczenia dla podoficerów oraz urządzenia kierowania sterami. Co ciekawe, pomieszczenia oficerów, dowódcy, radiotelegrafisty czy kambuz były oddzielone kotarami. Awaryjne luki wyjściowe znajdowały się w przedziałach I i V. 1) pomieszczenia mieszkalne podoficerów 2) przedział napędowy 3) działo 40mm 4) pomost bojowy 5) toaleta 6) stanowisko dowodzenia z kabiną radiową 7) mesa oficerska i pomieszczenia dla oficerów 8) przedział torpedowy 9) wyrzutnie torped 10) torpedy 11) bateria akumulatorów 12) silniki Diesla 13) silniki elektryczne 14) szyb minowy 15) mina EMA Dodatkowo dwie ciekawostki: Plan koncepcyjny okrętu minowo-torpedowego dla MW Estonii: Fragment oryginalnej, angielskiej dokumentacji stoczniowej: Główne silniki wysokoprężne zostały wykonane w stoczni przez firmę Vickers-Armstrong. Były to jednostki 4-suwowe, rewersyjne, posiadały po 6 cylindrów pracujących bez sprężarek z 4 zaworami na cylinder. Silniki elektryczne wykonała firma Metropolita-Vickers. Akumulatory były typu rurkowego. Do przedmuchiwania głównych zbiorników balastowych użyto 2 sprężarek niskiego ciśnienia o wydajności 12,75 m3/min. Do uzupełniania zapasu sprężonego powietrza służyły 2 sprężarki typu Ravel o wydajności 3,7 l/min. Główne orurowanie wewnątrz kadłuba wykonane było z miedzi lub brązu. Na koniec kilka fotek wnętrza "z epoki": peryskop bojowy: kabina radiooperatora: kambuz: kibelek : CDN
