Pozwolę sobie na parę porad. Częśc jest ci zapewne dobrze znana.
Urządzenie jest zbudowane prosto jak amerykańskie kosiarki. Cała jego „siła” to dość precyzyjne wykonanie. Dlatego staram się z nim obchodzić tak aby nie pogiąć, lub zarysować.
Ja swoje aerografy rozkręcam i myję po każdym malowaniu.
Niektóre części smaruję. Biorę na palec kropelkę oliwki do maszynek fryzjerskich, rozcieram między opuszkami i takimi palcami przecieram smarowaną powierzchnię.
Konkretne uwagi uporządkowane według ruchu wskazówek zegara na obrazku
Ma zabezpieczać przed dotknięciem igłą przy malowaniu z bardzo małej odległości. Igła przy pełnym zamknięciu dyszy potrafi wystawać circa 2,5mm. Prawie nigdy nie używam. Do przechowywania zawsze zakładam.
Wykręcam, lub wkręcam przy wycofanej igle. Gwint staram się przesmarować po myciu.
Przytrzymuję palcem lewej ręki przy skręcaniu aergrafu.
Staram się aby TAL-18 był przesmarowany z wierzchu. Przy rozkręcaniu
Luzuję TAL-19.
Wycofuję igłę.
Odkręcam dysze.
Wyciągam igłę daleko do przodu.
Wycieram igłę wacikiem ze zmywaczem.
Wykręcam cały blok trzymając za TAL-17
Wyciągam igłę z aerografu.
Przy skręcaniu
Skręcam lekko cały blok.
Wsuwam TAL-37
Wkręcam cały blok trzymając za TAL-17
Wsuwam igłę
[*]Staram się ją pozostawić poluzowaną przy przechowywaniu aerografu.[*]Fabrycznie jest na tyle mocno skręcony, że wykręcanie go kluczykiem TAL-35 z korpusu TG-30 nie powoduje rozkręcenia, lub poluzowania.
Więc nie manipuluję i traktuję go jako całość.
Przed każdym myciem wykręcam ponieważ uszczelka TAL-26 jest z gumy.
Rzadko przesmarowuję gwint na górze TAL-14.[*]Teflonowa uszczelka jest odporna na działanie acetonu.
Raz wykręciłem dla obejżenia. Uważam, że fabryczne napręzenie było ustawione poprawnie.[*]Gumowa uszczelka nie jest odporna na działanie acetonu.
Przy myciu w izopropanolu, czy glikolu butylowym nie ma problemu.
Po kąpieli w acetonie musiałem wyrzucić i nabyć nową.
Można ją zdjąć przed myciem i założyć po.