Skocz do zawartości

luckyLUKE

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    725
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez luckyLUKE

  1. Grzebień aerodynamiczny (Wing fence) Dzięki za doprecyzowanie Kvaot Ja miałem więcej szczęscia i przyłożyłem na sucho przed nałożeniem. Pamiętaj o po pomalowaniu obręczy silnika - za dyszami. Też mi to umknęło Dobrze idzie!
  2. Muszę przyznać, że przejechałem wszystko czarnym podkładem i oddałem Żonie. To było jej "marzenie" - strasznie jej się podobają modele w takim stanie. W końcu zadowolona żona to spokój w domu ;) Chwilowo nie mogę zrobić fotki, ale wychodzi na to, że zamieniłem je stronami Niezłe masz oko! Będę to musiał poprawić.
  3. Dzięki za dobre słowa Ten model dał mi wiele do myślenia - obiecuję poprawę! Myślę nawet, że zrobię go w 1/72 jak trzeba - taka pokuta ;)
  4. Radzę zdemontować te pionowe dupsliki za kabinami (nie wiem jak to nazwać) i przykleić osobno, już pomalowane. W przeciwnym razie czeka Cię docinanie kalek - kładzie się tam takie długie pasy.
  5. U mnie też schnie bardzo szybko, ale czytałem dyskusję na jego temat (zagraniczne forum), że podobno schnie tygodniami. Może ktoś pomylił opakowanie i psikał czymś innym niż mu się wydawało?
  6. luckyLUKE

    Wigry3 1:72

    Z tą samą nadzieją otwierałem wątek
  7. Do tego załoga widmo :-)
  8. No niestety... Dlatego forum jest niestety słabym nośnikiem wiedzy.
  9. Co tu dużo mówić: http://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Mi-24-nie-maja-kluczowej-broni-n106076.html
  10. Super, dzięki za pomoc! A airliners.net sobie zapisałem - niezła strona.
  11. Teraz to nie jest takie straszne - dzięki Czy ta pasta polerska Fastool da taki sam efekt co pasta finish Tamiya?
  12. Zgadza się - VF-11. Problem jest taki, że mam kalki do AA 100 i napisy USS John F. Kennedy. Podpisali na rysunkach, że to niby stan z lutego 2006 - to już chyba z "cmentarza"? Zacząłem się zastanawiać skąd ten Kennedy, skoro ostatnia służba była na Washingtonie... Ale znalazłem też takie fotki: http://www.seaforces.org/usnair/VF/Fighter-Squadron-11.htm Słabo widać, ale chyba jednak jest tam "USS John F. Kennedy" Patrząc na tego 162912 (AA 101), to wygląda dziwnie czysto. Chyba, że to kwestia zdjęć w mocnym słońcu? No i tutaj z bliska, ale 162912 (AA 101): http://www.primeportal.net/hangar/david_brown/f-14b_162912_vf-11/ To może jednak przemalowali na koniec? ;)
  13. No to daje BuNo: 163227
  14. W ramach odpoczynku od tematu nowego F-14A Tamki ;), chciałbym zapytać o kilka spraw związanych z oznaczeniami kocurów. 1. Czy w ramach jednego squadronu dana maszyna mogła mieć zmieniany numer modex np. z AG200 na AA100 (lub odwrotnie)? 2. Czy część maszyn squadronu po danej misji mogła już nie uczestniczyć w kolejnej np. zmieniany był CAG? 2. Czy w ramach odejścia na emeryturę kocury były odmalowywane lub/i zmieniano im modex? Pytania może dziwne, ale okazało się że na pudle mam inne oznaczenia niż na kalkach (modex + nazwa lotniskowca), a szukanie m.ni. po numerze seryjnym nie dało jednoznacznej odpowiedzi. Mówiąc krótko: mam mętlik w głowie.
  15. Zeszły bo jest promocja. Ciekawy zbieg okoliczności ;)
  16. argument nie do podważenia http://www.aviationofjapan.com/2015/09/zeros-galore.html To nie był argument tylko stwierdzenie faktu - nie usprawiedliwiam się tym. W obliczu grubszych błędów, które popełniłem, brak tych świateł jest chyba do przełknięcia.
  17. Niestety w palecie Vallejo nie było nic bliższemu prawdzie (bez mieszania, prosto z butli) - pamiętam, że dobierałem kolor w sklepie ze wzornika, a maszt taki został po operacji z owiewką... Co do światełek, to nie wiem - instrukcja milczy, a na innych modelach też ich nie widzę (tylko te na krawędziach skrzydeł).
  18. No i farba nie "wysycha" np. w przypadku Vallejo to może mieć duże znaczenie.
  19. Witajcie. Chciałbym przedstawić mój pierwszy skończony model. Wiem, że poziom jest taki sobie, ale nie sądziłem, że w ogóle dotrwam do końca. Poza tym jego wykonanie dało mi kopa do pracy przy kolejnych modelach. Nie będę więc ściemniał - błędów jest sporo. Wiem, że je wyłapiecie, więc choć po części sam się wyspowiadam ;) Lakierowanie wykonałem farbami Vallejo, bo takie kiedyś kupiłem. Pierwsze malunki robiłem pędzlem (Italeri - okrągłe trzonki, odradzam) i zatrzymałem się na osłonie silnika - nie wyglądała dobrze. Kiedy wróciłem do zerówki miałem już aerograf, więc zmyłem wszystko i położyłem farby na nowo. Nie było tak źle jak niektórzy straszą. Niestety kolor bazowy kładłem źle rozcieńczony (+ za mało retardera) i wyszła dość gruba, chropowata warstwa, która zalała częściowo detale nie wspominając o zasychaniu na dyszy. Z kolejną było lepiej - sukces gwarantuje więc odpowiednia ilość retardera i dobre rozcieńczenie. Jednak nie umywa się to do komfortu malowania farbami Tamiya. Co do kolorystyki - dobrana na podstawie tego co wyczytałem w Internecie. Wiem, że zdania są w tej kwestii podzielone - tutaj nie miało to dla mnie aż takiego znaczenia. Mimo świetnego spasowania udało mi się spartolić niektóre łączenia, ale na szczęście gównie na spodzie... Razu pewnego spadło mi również z szafy pudełko z drobnicą i jedna z klap podwozia zaginęła na wieki. Na szczęście w pudle były dwa zestawy klap i dorobiłem ją z tej do wersji zamkniętej. Różnicę widać, ale nie jest tragicznie (chyba). Największe problemy miałem z oszkleniem i kalkami. Te pierwsze wymagało czasochłonnego i trudnego maskowania (przynajmniej dla mnie). Niestety po ściągnięciu masek wyszły podpłynięcia farby - udało się je na szczęście usunąć, widoczne były też zabrudzenia od wewnętrznej strony. Musiałem zatem ją odkleić, wyczyścić i pononie wkleić. Przy okazji złamał się maszt anteny... Dlatego też samej anteny nie ma (zerwała się). Jeżeli chodzi o kalki, to grube były jak skóra słonia. Długo się z nimi siłowałem i niestety poszło mi bardzo słabo. Na pewno nie pomogło kiepskie przygotowanie powierzchni (dało się we znaki również przy washu) i braki w chemii (używałem tylko max fit strong - Tamiya). Po fakcie poczytałem co nieco o starych kalkach Tamiya, ale było już za późno. Dociekliwi pewnie zauważą również błędny numer boczny - jest 872 zamiast 874. Wytłumaczenie jest prozaiczne - pomyliłem się, wybrałem złe kalki. Sporo tego (i jeszcze więcej), ale dużo się nauczyłem i mimo wszystko jestem zadowolony z tego co robiłem. Stawiam go na półce i idę dalej. Może kiedyś zrobię go jeszcze raz... Nie licząc wypukłych linii podziału (część taka jest), to na prawdę świetny zestaw. Bądźcie łaskawi również jeśli chodzi o same zdjęcia - to max. co udało mi się wyciągnąć w obecnych warunkach domowych (nie mam dobrego oświetlenia i poluję na słońce za oknem). Pozdrawiam
  20. luckyLUKE

    Su-33 Kinetic 1/48

    Konkretna robota - bardzo mi się podoba!
  21. Ja miałem podobne problemy po white spirit. Jestem na 99% przekonany, że był to efekt źle nałożonego lakieru i lub/farby (chropowata powierzchnia + zbyt cienka warstwa lakieru?). Praktycznie całkowicie zniknęło jednak po nałożeniu lakieru matowego.
  22. Może szpachla wamodu (akrylowa) i potem patyczkiem nasącznym IPA rozcieńczonym wodą (ja używam domowego rozcieńczalnika do Tamek)?
  23. luckyLUKE

    MiG-15 Eduard 1:144

    Tak mnie kusi kupić te maluchy... Kokpit wyszedł świetnie jakna takiego mikrusa:-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.