Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Kończymy rocznik 1989. W dzisiejszych załącznikach: końcówka planów F-16 w postaci fajnie rozrysowanych szczegółów konstrukcyjnych i schematów malowań, relacja z zawodów modelarskich w Wałbrzychu, gdzie do natarcia ruszyła nowa moda modelarska czyli modele wysokich technologii, a po naszemu Hi-Tech, a na koniec pierwsza część tabeli przeliczników farb różnych producentów i recenzja trzech modeli, Marfixowej vacu Irydy, jednego z ostatnich Plasticartów czyli Junkersa G.23/24 i kolejnego polskiego modelu w skali 1:48 czyli RWD-8 ze Spójni. Numery kolejno: 48, 49, 50, 51, 52-53/89.
  2. barszczo

    Sdkfz 222, 1/40-Midori

    Prawdziwa ciekawostka, skala bardzo nietypowa, pudełko jak stare Fujimi. Super wykopek .
  3. barszczo

    Jelcz 315 1/35

    Super to wygląda .
  4. Przejrzyj OLX wpisując Hasegawa. Zaznaczam że model tam wystawiony nie jest mój.
  5. Dla mnie też zawsze Jak. W tytule wpisałem zupełnie świadomie Yak w wersji oryginalnej z pudełka. Pamiętam jak kłuło mnie to w oczy jako dzieciaka bo czytać nauczyłem się dość wcześnie, a Żółtych Tygrysów w domu nie brakowało. Rayaki 444 oczywiście też był, no i film Normandie-Niemen. Dlatego ten Jaczek jest dla mnie taki ważny.
  6. To edycja z roku 1982. Ciekawostka, na pudełku jest krzyż. a w kalkach nie ma.
  7. Miałem go . To pierwsza edycja Smera.
  8. Wybaczcie mi tego Yaka w tytule ale uznałem że należy wpisać dokładnie to co jest na pudełku . Oto drugi stary Heller którego nabyłem kilka dni temu. Drugi, ale dla mnie najpierwszy. Pamiętam jak dziś kiedy tata przyniósł go do domu razem z kilkoma puszeczkami Humbroli. Pomalowany był zgodnie z instrukcją czyli źle, bo na zielono i brązowo od góry. Oprócz strzały miał dodane oczy z drugiego malowania. Kompletne SF, ale na tle wszelkich Plasticartów i Krugozorów które stały na półce, Jaczek choć maleńki prezentował się wspaniale. Przetrwał on w stanie idealnym aż do drugiej połowy lat osiemdziesiątych kiedy to wymieniłem go wraz z całą kolekcją drugowojenną na słownie jeden model. Ale jaki. Nowe, niesklejone wydanie A/F-18A Hornet Hasegawy w skali 1:72. Takie to były czasy. Ale wróćmy do Jaczka. Wydany po raz pierwszy przez Hellera w roku 1975, wznowiony w 1977 roku pod marką Aurora-Heller. Kolejne wydanie pochodzi z roku 1979. Ma nowe, czarne pudełko choć ten sam rysunek. Kolejne wydania Hellera, oba w nowych pudełkach, pochodzą z roku 1982 i prawdopodobnie 1989. Rok później w serii World War II Aircraft of the Aces, Jaczka wydaje Airfix. Kolejny wydawca to oczywiście Smer. W ich pudełku Jak pojawiał się w latach: 1988, 1989, 1996 i 2006. A skoro Smer, to także Intech. Pierwsze wydanie w roku 1995 z rysunkiem ze Smera, drugie to już lata dwutysięczne w nowym pudełku. No i na koniec oczywiście wciąż dostępny MisterCraft. Mój model jest z pierwszego wydania, zakupiony został w Harcerzu. Z tyłu pudełka pieczątka z ceną 40zł. Kadłub i skrzydła wycięte z ramek, jest też słynny klej. Na skrzydłach linie podziału choć powinny być gładkie. To takie francuskie SF, a dziwne to trochę bo w Paryżu mają oryginalnego Jaka od wojny. Modelik nie jest już tak dopieszczony jak Morane, można też się czepiać bryły, ale aż do wydania nowej Hasegawy był to jedyny model tego samolotu w skali 1:72.
  9. Mam w związku z Hellerem wspomnienia z dzieciństwa, co prawda z jednym modelem ale zawsze. Zaprezentowałem już Korsarza, a kilka dni temu wpadły mi w łapki dwa kolejne Hellerowe zabytki. Na dokładkę kupione w latach siedemdziesiątych w Harcerzu. Na początek zgodnie z opisem pudełkowym Morane 406. Jest to model trzeciej edycji, wydany w roku 1973. Po raz pierwszy ukazał się w roku 1965. Pudełka trzech pierwszych wydań miały tą samą szatę graficzną, różniły się opisami. Czwarte wydanie Hellera z roku 1979, było już w nowym, czarnym pudełku z innym rysunkiem. Ostatnia edycja Hellera pochodzi z roku 1988 i przedstawia Morana w barwach fińskich. W roku 1986 Morana wydaje czechosłowacki Smer, dwa kolejne wydania pochodzą z lat 1996 i 2006. W Polsce Morane wydawany był przez Intecha. Nadal można go kupić w pudełku MisterCrafta. W roku 2017 został wznowiony przez Hellera w pierwszym oryginalnym pudełku w serii Musee. Zestaw w chwili powstania w latach sześćdziesiątych był naprawdę dobrym i bardzo szczegółowy modelem. Wrzuciłem specjalnie zdjęcie ze zbliżeniem na szczegóły kadłuba. Porównajcie je z innymi modelami z tamtych lat, to była naprawdę nowa jakość. Mój modelik jest częściowo wycięty ale kompletny, jest nawet oryginalna buteleczka z klejem. Oczywiście zaschniętym. Z tyłu pudełka słabo widoczne pieczątki z ceną 40 złotych. Stan wyprasek wzorcowy. Przewinęło się ich trochę przez moje ręce z wydań Smeru i Intechu ale na pewno nie były już tak szczegółowe.
  10. Kontynuacja rocznika 1989. Dzisiaj recenzja kalek firmy GRC na P-40B i Hellcata (miał ktoś z nimi do czynienia?), zdjęcia szczegółów Czapli, plany F-16A i nowość Amiot 143 Hellera w edycji Smera. Numery kolejno: 39, 40, 42, 44, 45, 46/1989:
  11. barszczo

    Mikojan MiG-17 Airfix 1:72

    Dobrze jest, duży plus za nietypowe malowanie .
  12. Już pisałem że wygląda jak nie Airfix i dalej to podtrzymuję. Oto dowód że nawet z przeciętnego zestawu można zrobić fajny model .
  13. Była mowa m.in. o rodzinie P-40 i Hurricane'ach.
  14. barszczo

    Mikojan MiG-17 Airfix 1:72

    No i super. Co ty chcesz od niego?
  15. Kolejna porcja rocznika 1989. Dziś plany Hellcata, Ła-5 i Czapli. Na koniec modele czytelników - polskie samoloty Września 1939 z okazji 50 rocznicy wybuchu Drugiej Wojny Światowej. Numery: 26, 30, 32, 34, 36, 37/1989
  16. Ja wyprzedałem wszystkie Airfixy. Spitfiry, bo jest Edek, Hurrasie, bo zrobiłem wersję Sea i coś do końca było nie tak no i P-40B, bo jakoś nie mogłem przetrawić linii - rowów podziału. Jedyny Airfix którego mam w planach to Blenheim.
  17. Super, wygląda jak nie Airfix .
  18. barszczo

    Mi-4 - VEB Plasticart 1:100

    Dokładnie , ja malowałem piękną czerwoną Wilbrą.
  19. barszczo

    Westland Lynx

    Miałem to szczęście że przez Olkusz gdzie mieszkam, przechodzi szeroki tor LHS i na początku lat dziewięćdziesiątych moje miasto miało połączenie kolejowe z Moskwą. Przyjeżdżało nim mnóstwo Rosjan w celach handlowych, można było kupić dosłownie wszystko. Były też stosy modeli Novo w przeróżnych wydaniach. Ja już wtedy 1:72 nie robiłem, ale ten Lynx trafił w moje ręce przy okazji jakichś większych zakupów jako gratis. To były fajne czasy, okupiłem się wtedy w aerografy A-2, mnóstwo przeróżnych skalpeli i innego przydatnego w modelarstwie sprzętu medycznego, no i w kilka fantastycznych obiektywów do Zenitha. A Lynx został zbudowany jako Brytol na płozach z kalkami Techmodu. Przepadł gdzieś w mrokach dziejów.
  20. U mnie to oznacza sezon w pełni, brak czasu i jakiejkolwiek chęci do modelowania . A Messerek zacny, podoba się .
  21. Też pamiętam błękitne Łosie z pierwszej edycji, kolega zbudował go nie malując spodu. Ten z mniejszego pudełka którego robiłem mniej więcej w 1985 roku na bank był błękitny ale kalki miał gorszej jakości niż posiadany przeze mnie egzemplarz który trafił do mnie kilka lat temu od znajomego modelarza wraz z innymi ZTSami i modelami KP. Miał je od nowości i nie chce mi się wierzyć że stary chłop wsadził w pierwsze pudełko nowsze wypraski biorąc pod uwagę to, że cena za całość była symboliczna. Kleju faktycznie nie mam .
  22. barszczo

    Instrukcje

    To jest temat dla wszystkich , pewnie zostanie wydzielony jak instrukcji przybędzie.
  23. Iłek był mocno spóźniony, miał się ukazać przed Łosiem. Dlatego pierwsza edycja pakowana była w pudełka graficznie zbliżone do Czapli i Jaka które już były przygotowane i czekały na model. Łoś ukazał się dwa lata wcześniej i miał pudełko zaprojektowane według nowego wzoru, podobne otrzymały następne modele czyli oba Erwudziaki. Iłek pudełko nowego wzoru dostał w następnej edycji, prawdopodobnie po wyczerpaniu zapasów starego wzoru. A sam model ponoć był mocno wzorowany na Airfixie.
  24. O widzisz, pamiętałem o skrzydłach ale nigdy nie porównałem ramek. Ciekawa sprawa, może ktoś wie trochę więcej na ten temat?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.