Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Świetna robota. Czekam na kolejne .
  2. Kontynuując wykopki ze starego dysku, przedstawiam kolejnego Plasticarta - Tu-134. Model który chyba wszyscy mieli, u mnie oczywiście też gościł na półce. Zestaw na zdjęciu pochodzi z drugiej edycji z lat siedemdziesiątych. W moim zestawie było tylko malowanie Aerofłotu, ale bywał też Interflug z poprzedniej edycji lub oba na raz. Model szczytem finezji nie był, jednak na podstawce prezentował się świetnie. Co można było z niego wyrzeźbić możecie zobaczyć na zdjęciu. Kształt kadłuba w części dziobowej nie został co prawda poprawiony, ale cała reszta wraz z oszkleniem kokpitu już tak. Model dostał pierwsze malowanie Lotu, wszystko było maziane od masek. Brakuje jeszcze pasa przed kokpitem i napisów które były zamówione jako kalki. Finalnie wyglądał jak nie Plasticart. Niestety nie mam zdjęć po ukończeniu, a model poszedł w świat.
  3. Fajnie wygląda, zawsze lubiałem tego pokraka .
  4. An-14 Pszczółka, ostatni Plasticart którego kupiłem i skleiłem. Było to w roku 1988. Otrzymał barwy armii NRD w kamuflażu, a malowany był polskimi farbami z zestawu w szklanych buteleczkach. To był bardzo fajny model, miał całe wnętrze i otwierane tylne drzwi. Linie były wypukłe. Pamiętam też niezbyt przejrzyste oszklenie. Pszczółka to jeden z ostatnich modeli Plasticarta. W sumie szkoda bo jakość już się trochę poprawiła i skala też była normalniejsza.
  5. Też zabytek tak jak Zero i Mustang, są z tego samego okresu. Linie wypukłe, część detali i wzierników wyeksponowana. Wnętrze też symboliczne. Ale to jedyny Oskar w tej skali na rynku .
  6. Były, były. Są pod czeskimi kalkami. Po lewej cywil z DDRowa, po prawej NVA.
  7. Kolejny wykopek ze starego dysku. Tyma razem coś z Plasticarta. Według Scalemates pierwsza edycja to lata siedemdziesiąte, a kolejna która prezentuję to rok 1989. Pierwszą edycję w klasycznym pudełku pamiętam z początku lat osiemdziesiątych, drugą z ich końca, oczywiście w SH. Był to mały, filigranowy samolocik, dość dobrze zdetalowany. Jeden z tych lepszych modeli tego wytwórcy. Oczywiście jak wszystkie Plasticarty wyposażony był w kalkomanię umożliwiającą oklejenie całości zamiast malowania. I co dziwne ale dało się ją położyć, nawet na gondolach silników. Na mojej półce sklejony L-410 nigdy nie zagościł. Egzemplarz który prezentuję miałem krótko na początku lat dwutysięcznych.
  8. Projekt jak napisałem dotyczył Iła-18 z Plasticarta, Krugozor miał być dawcą części.
  9. Miałem czerwona Muchę . I Jantara z kalkami tylko na jedną stronę. Fajne były te modeliki .
  10. Kontynuujemy rocznik 1990. Ostatnia część planów ze szczegółami F/A-18, plany Austera i modele czytelników. Jest też relacja z Giełdy Rzemiosła gdzie zaprezentowano kolejny model ZTSa czyli RWD-6 i śmigłowiec Sea Cobra. Znajdziemy tam też recenzję wtryskowego Mustanga III firmy Top Model. Spotkałem go kiedyś w jakimś sklepie z zabawkami, wyglądał jak wczesny Airfix okraszony parowozowymi nitami. Jest też recenzja Lublinków w skali 1:72. Numery kolejno: 9, 13, 14, 15, 16, 17/1990.
  11. Chyba z armaty . A modelik naprawdę fajny .
  12. To nie był ten projekt.
  13. Znalazłem parę starych zdjęć z modelarni którą prowadziłem przez jakiś czas przy swoim sklepie. Miałem tam jednego amatora pasażerów który mocno zapalił się do starych projektów typu Plasticart czy Krugozor. Przedstawiam jednozdjęciowy inbox Iłka 18 z Krugozoru który wyglądał na nieudolną kopię Plasticarta. Według Scalemates pierwsza edycja pochodziła z lat siedemdziesiatych, potem był wznawiany przez Alangera. Model mocno uproszczony ze zbyt dużymi otworami imitującymi okna i pokracznym oszkleniem kokpitu. Był przewidziany jako dawca części do projektu Ił-18 Plasticarta. Tutaj zdjęcie wierzchu pudełka (zdjęcie z sieci): A tutaj macie model Plasticarta w trakcie budowy, a właściwie reanimacji sklejonego starocia przez wspomnianego wyżej zapaleńca. Zwróćcie uwagę na precyzyjnie wycięte oszklenie kokpitu, namęczyliśmy się z tym okropnie. Stare okienka na bokach zaklejone od spodu, zalane żywicą, wyszlifowane i wiercone na nowo we właściwych miejscach. Niestety nie wiem czy projekt został ukończony, ale dobrze rokował.
  14. barszczo

    Mi-24W Zwiezda w 1:48

    No jest naprawdę fajny, kawał wiatraka w tej skali . Dobra robota.
  15. Myślę że byłoby dobrze to zrobić, bo kalki siadły tak sobie. Ja też często mam lenia, a potem szlag mnie trafia .
  16. Muszę gdzieś dopaść pierwszą edycję. Mam już trzy z tego czasu, wypadało by mieć resztę. Choćby tylko jednosilnikowe .
  17. barszczo

    An-2M 1/50

    Dla ówczesnych decydentów takie modele nie istniały. Były dostępne tylko w imporcie prywatnym, najczęściej z wyciętymi swastykami przez celników na granicy. Jeszcze w latach osiemdziesiątych takie numery robili. Miałem wtedy Mustanga z Hasegawy z malowaniem Meyera gdzie ktoś pracowicie czarnym markerem zamalował wszystkie swastyki jako oznaczenia zwycięstw...
  18. barszczo

    An-2M 1/50

    Są jeszcze Mig-15, Su-7, Mi-10K za Migiem 21 stoi Draken. Między An-2, a Migiem 21 jest jeszcze Ił-2 Krugozoru. A z tyłu Mosquito z MM w trakcie budowy. Ech, wspomnienia...
  19. barszczo

    An-2M 1/50

    Fragment fotografii z roku 1981 gdzie widać moją wystawkę Plasticartów i właśnie Antka:
  20. barszczo

    An-2M 1/50

    Miałem to dziwo! Mój tata go skleił i pomalował Humbolami. Ciężki był jak nieszczęście i bardzo szybko wyłamało się podwozie. Tata kupił go z sentymentu, skakał z m.in. z Antka podczas służby w 6 PDPD w Krakowie.
  21. Tak naprawdę to zdjęcia z prezentacji prototypu gdzie pokazano jak ostra jest krawędź natarcia skrzydła. Marketing Lockheeda był naprawdę pomysłowy, oprócz permanentnego wręczania łapówek potencjalnym kupcom, robili jeszcze takie przedstawienia. Tutaj jeszcze kilka ujęć z innej prezentacji:
  22. Nieprawda, to skrzydło służyło do zupełnie czegoś innego :
  23. Sporo przewodów trzeba będzie odtworzyć, ale warto to zrobić. Efekt będzie świetny. Tu masz parę zdjęć z epoki, egzemplarze współczesne mogą mieć sporo różnic w stosunku do oryginału:
  24. I na koniec pierwszy model malowany aerografem - ruskiem z reki. Model Focke-Wulfa 190A. Pudełko z rysunkiem Shigeo Koike robiło piorunujące wrażenie, zawartość na pierwszy rzut oka też. Podczas budowy okazało się że tak różowo już nie jest. Po przemierzeniu i przeliczeniu skala wynosiła 1:52 z groszami, uproszczony był bardziej niż Spitfire Revella pomimo wgłębnych linii. Kiedy się za niego wziąłem ukazała się polska niby monografia krótkiej Foki wzorowana na Squadronach z koszmarnym rysunkiem na okładce. Było tam zdjęcie na którym się wzorowałem. Chodziło o wersję A8/R8 z dodatkowym opancerzeniem. Dorobiłem je na wiatrochronie ale na kadłubie już nie, zewnętrzne działka powinny tez być inne: 30mm z krótka lufą. Malowany Farbami Humbrol mieszanymi według przeliczników z wydawnictwa nr2 Klubu 1:72 Skrzydlatej Polski gdzie też był rysunek z malowaniem egzemplarza który robiłem. W miarę możliwości i umiejętności dorobiłem wnętrze które błędnie pomalowałem i otwarłem owiewkę. Po nieszczególnych doświadczeniach z krótką Foką, nie kupiłem już Dory która była jeszcze większym koszmarkiem. Z Fujimi zbudowałem jeszcze dwa modele: Bf109G/K którego największym plusem był wielki arkusz kalek ze wszystkimi chyba godłami używanymi na Messeschmittach i Bf110C który był całkiem niezły jak na czas w którym powstał. Pudełko: Model: Uzupełnieniem zdjęcie z dużo późniejszej sesji:
      • 2
      • Like
  25. Pierwszy model w skali 1:48 który kupiłem w roku 1988. Edycja z roku 1982. Zakupiony w czeskiej Pradze razem z Mustangiem w tej samej skali. Malowany z pędzla farbami Revell, odtworzony na podstawie zdjęć kokpit. Litery kodowe wycinane, numer seryjny składany z kilku, godło Dywizjonu 303 i napis Krakatao malowane na bezbarwnych fragmentach kalki. Mocno się do niego przyłożyłem choć to generalnie bardzo słaby model z wypukłymi liniami i wieloma uproszczeniami. Nadal jest w ofercie Revella. Do dzisiaj przetrwał gdzieś tylko kadłub, jak go znajdę to uzupełnię galerię. Pudełko i zawartość (zdjęcie z sieci): Model:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.