Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Kolejne model ze starych zdjęć to Me262 z Monogramu którego odnalazłem po latach na Allegro, o czym wspominałem w innym wątku. To trzecia edycja tego modelu z roku 1988. Zakupiłem go razem z Bf109G-10 też z Monogramu, we wspominanym tu często sklepie na Plebiscytowej w Katowicach. Model bardzo fajny, miał wyeksponowany cały przedział uzbrojenia oraz fragment silnika. Do tego jeszcze figurki pilota i mechanika które przetrwały do dzisiaj. Linie były wypukłe. Malowany był z pędzla farbami Molak, z braku dobrej dokumentacji malowanie wyszło mocno SF. Po jakimś czasie zaliczył incydent i został całkowicie przebudowany i przemalowany, naciąłem też wtedy linie wgłębne według czeskiej monografii MBI. Wygląd pudełka: I model:
      • 3
      • Like
  2. Znalazłem kilka ostatnich zdjęć moich modeli z przełomu lat 80 i 90, niedoskonały efekt prób nowych obiektywów do Zenitha. Do prezentacji ze względu na jakość nadaje się raptem kilka sztuk, ale wrzucam je do galerii. Na początek efekt fascynacji skalą 1:48 który dopadł mnie pod koniec lat osiemdziesiątych. Jeden z nielicznych wiatraków które zbudowałem czyli Gazelle z Fujimi. Skala podobnie jak w innych modelach tej firmy zbliżona do 1:48. Model z edycji z roku 1988 kupiony pod koniec 1989. Malowany farbami Molak jeszcze z pędzla. Z waloryzacji jedynie otwarte wnętrze. Tak wyglądało pudełko: A tutaj gotowy model:
      • 3
      • Like
  3. Jednokolorowe malowania to spore wyzwanie. Tu jest całkiem ok. Jak masz to dorzuć jeszcze fotkę z widokiem od spodu. U mnie czekają dwa Hellcaty w 1:48, oba będą brytole.
  4. Fajne malowanie. Na takim samolocie Bader stracił nogi
  5. To był bardzo fajny model. Dobrze oddawał bryłę prawdziwego samolotu, miał też wgłębnie zaznaczone okapotowanie silnika, reszta linii wypukła. To pudełko z pierwszej edycji w roku 1975. Nie pamiętam czy był dostępny w Harcerzu, ale chyba nie.
  6. Polecam książkę pana Witkowskiego: Sześć stopni swobody. Opisał tam loty na Jaku, Mi-6 i Kamowie. No i oczywiście na Gilu, SM-1 i SM-2 oraz Mi-2. jest tam też tragiczna historia Trzmiela. Świetna lektura.
  7. Tak było. Matchboxy ponownie pojawiły się w SH na początku 1984 roku. Małe takie jak Spitfire, Hurricane, Mustang, Lysander, Fury i inne kosztowały właśnie 700zł. Te większe i bardziej pożądane jak m.in. P-38, Mosquito, A-20, Swordfish, Walrus, kosztowały 850zł. Pamiętam jak kupiłem za wszystkie oszczędności Spitfira to mama chciała mnie z domu pogonić . Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych asortyment Matchboxów w Harcerzach znacznie się poprawił. Można było kupić takie rarytasy jak Lancaster, B-17 czy Halifax. W ogóle Składnice Harcerskie w tamtych latach to było magiczne miejsce. W moim mieście Harcerza zlikwidowano na początku lat dziewięćdziesiątych.
  8. Oj miałem. Z Harcerza za jedyne 700zł. No i oczywiście zbudowany jako UZ-K z 306 Dywizjonu.
  9. No to zaczynamy ostatni rocznik papierowej Skrzydlatej czyli 1990. Na początek plany F-18A, druga część przewodnika po palecie kolorów modelarskich, pierwsze modele MPMu w recenzji, modele czytelników i relacja z zawodów w Toruniu. Numery kolejno: 1, 2, 3, 4, 5 i 7/90.
  10. barszczo

    Mil Mi-24W - Zvezda - 1/72.

    No panie, ładnie to wygląda .
  11. Nie wiem czy zrobiłeś bo nie widać na zdjęciach, ale linia na łączeniu połówek kadłuba w tylnej części ma być widoczna i od góry, i od dołu. Po sklejeniu i wyszlifowaniu trzeba ją po prostu przeryć na nowo. Taka technologia budowy sekcji ogonowej, podobnie było w Bf109. Jak na razie wygląda to fajnie. Tu masz zdjęcie zapożyczone z Hyperscale które wyjaśnia o co mi chodzi:
  12. Spitfire II i IX są dość mocno okraszone nitami, tylko tak bardziej na wzór chiński. Mają też trochę innych błędów za uszami, choć wydaje mi się że dziewiątka w odróżnieniu od dwójki jeszcze się broni i po zbudowaniu nie wygląda najgorzej. Mustang o którego pytasz to bardzo przyzwoity model, w zbliżonej cenie masz jeszcze Focke Wulfa 190A/F gdzie można wyeksponować silnik. Zacznij od Revellowego Messera 109 G. Można go trafić za naprawdę dobre pieniądze w internetowych sklepach z zabawkami. Zbudować go możesz z klasycznym lub wysokim statecznikiem, oszklenie też jest w dwóch wersjach. Trzeba poprawić kołpak bo łączenie połówek jest źle zaprojektowane albo wymienić na żywiczne śmigło Quickboosta. Do wymiany obowiązkowo bąble, są zbyt płaskie i mocno rzuca się to w oczy i znowu kłania się Quickboost. Proponuję jeszcze zainwestować w metalowe golenie, oryginały mogą się złamać pod ciężarem modelu. Tutaj dla odmiany Eduard, do metalowych goleni dołączone są żywiczne, cienkie osłony podwozia z ładnie odwzorowanym przewodem hamulcowym. Oczywiście możesz go postawić prosto z pudła i też będzie dobrze .
  13. Wysyp Tamijek, no i fajnie. Spitek prawie samoskładalny, podgladam .
  14. Przecierka jaśniejszym szarym wystarczy. Malowanie super, silnika będziesz eksponował?
  15. Ależ robić zdecydowanie, najładniejsze malowanie .
  16. Samolot klasyk, no to spoglądamy. Duuuży plus za temat .
  17. Pamiętam tego Jaczka u kolegi z za ściany, pudełko po nim leżało u niego w piwnicy. Było z drugiej edycji, z roku 1970. Twój jest z końca lat siedemdziesiątych. Fajny wykopek .
  18. Wreszcie nie śledź i jak już pisałem wcześniej, fajny bo nie granatowy. Całość bardzo na tak .
  19. K-4 to Hasegawa, niedawno udało mi się go zdobyć. Był jeszcze Revellowy G-10, ale od dłuższego czasu jest niedostępny. Też miał jednak kilka dziwnych miejsc .
  20. Mustang Hasegawy i Korsarz Revella to wintydże z wypukłymi liniami. Trochę już nie przystają do tej skali szczegółami ale co kto lubi. Osobiście polecam Revellowe wypusty w postaci Bf109G-6, Spitfire MkIX bo MkII jest taki średni. Z droższych Mustang P-51D i Focke Wulf Fw190A. Tutaj budowa mojego Gustawa: Co prawda mam do niego kupę dodatków, ale jest naprawdę całkiem niezły. Niebawem do niego wracam.
  21. Kończymy rocznik 1989. W dzisiejszych załącznikach: końcówka planów F-16 w postaci fajnie rozrysowanych szczegółów konstrukcyjnych i schematów malowań, relacja z zawodów modelarskich w Wałbrzychu, gdzie do natarcia ruszyła nowa moda modelarska czyli modele wysokich technologii, a po naszemu Hi-Tech, a na koniec pierwsza część tabeli przeliczników farb różnych producentów i recenzja trzech modeli, Marfixowej vacu Irydy, jednego z ostatnich Plasticartów czyli Junkersa G.23/24 i kolejnego polskiego modelu w skali 1:48 czyli RWD-8 ze Spójni. Numery kolejno: 48, 49, 50, 51, 52-53/89.
  22. barszczo

    Sdkfz 222, 1/40-Midori

    Prawdziwa ciekawostka, skala bardzo nietypowa, pudełko jak stare Fujimi. Super wykopek .
  23. barszczo

    Jelcz 315 1/35

    Super to wygląda .
  24. Przejrzyj OLX wpisując Hasegawa. Zaznaczam że model tam wystawiony nie jest mój.
  25. Dla mnie też zawsze Jak. W tytule wpisałem zupełnie świadomie Yak w wersji oryginalnej z pudełka. Pamiętam jak kłuło mnie to w oczy jako dzieciaka bo czytać nauczyłem się dość wcześnie, a Żółtych Tygrysów w domu nie brakowało. Rayaki 444 oczywiście też był, no i film Normandie-Niemen. Dlatego ten Jaczek jest dla mnie taki ważny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.