-
Liczba zawartości
7 362 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
95
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez barszczo
-
Linia jest jak trzeba, zdjęcie ciutkę prześwietlone i wszystko się zlało .
-
Douglas dostał stateczniki, teraz mogę go wyważyć żeby nie leciał na ogon jak stanie na kołach. Prace nad szklarnią nadciągaja wielkimi krokami:
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Samych łusek, na końcu 23mm z Lima i wcześniej piękna mosiężna z PKM 14,5mm. Jest tam też łuska z kb wz.35 Ur znaleziona u kolegi w ogródku w Krakowie. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
A ja znalazłem kolejne swoje stare zdjęcia. To już przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych i początek kolekcji 1:48: Spitfire Mk.IIa, Revell, sprzedawany do dzisiaj. Ten zakupiony jeszcze w Czechosłowacji, malowany z pędzla Humbrolami i Revellami. Kalki zestawowe, litery kodowe wycinane z arkusza kalki koloru białego, odznaka dywizjonu i napis Krakatao malowane ręcznie na czystym filmie. Istny hardcore modelarski, do dzisiaj ocalał tylko kadłub: Messerschmitt Me262A, Monogram, kupiony w Katowicach na Plebiscytowej. Malowany z pędzla Humbrolami i nowymi wtedy na rynku Molakami. Później po katastrofie spowodowanej upadkiem przeszedł remont, został w całości przeryty i pomalowany od nowa jako czerwona 13 Heinza Bara. Nie mam zdjęcia po remoncie niestety: Focke Wulf Fw190A-8, zestaw Fujimi kompletnie nie trzymający skali . Pierwszy model w życiu malowany aerografem, tzw. ruskiem z ręki. Farby Humbrol: Ostatnie zdjęcie to witrynka z końca lat dziewięćdziesiątych ale widać tam bardzo wczesne modele. Ogon Lublina RXIII i Tiger Moth które już kiedyś wrzuciłem na zdjęciach czarno białych, oraz Fiat CR32 ze Smeru gdzie kalki malowałem sam na podstawie rysunków z Letectvi i Kosmonautika. Reszta już późniejsze z lat dziewięćdziesiątych, malowane ruskiem. Piper Cub ze Smeru, pierwszy model z blaszkami Edka i obiema lotkami w dół , Spitfire Vb Trop z Airfixa, I-16 Hobbycraft pakowane przez Signum, Spitfire IX Arii, Foka która jest pokazana wyżej, Messer 109D Hobbycraft/Signum i Messer 109G-6 Fujimi. Szukam dalej bo ta witrynka była robiona jako zakończenie sesji kilku modeli, gdzieś jest jeszcze reszta zdjęć: -
Wyszło ciekawie . Co to za farby? RLM71 wyszedł dość jasno, w rzeczywistości kontrast między między odcieniami był bardzo mały. Podglądam bo niby nie moja skala, ale temat rzadki i ciekawy .
-
No coś w tym jest. Nawet jakieś Ospreye przegrzebałem ale jest kicha.
-
Właśnie miałem to pisać, detal niby jest ale nie do końca. Że też jeszcze nikt nie zrobił porządnej miniatury tego samolotu. Dziewiętnastka ma coś w sobie, te dwa silniki jak dla mnie robią robotę. Podglądam, fajnie że będzie Syryjczyk .
-
Zafiksowałem się na Czechosłowaka i nie doczytałem .
-
Robię co mogę . Tymczasem zakończona zabawa z przedziałami załogantów. Do ideału bardzo im daleko, zwłaszcza kabinie bombardiera, brak tam jeszcze celownika. Szoferka w zasadzie gotowa, trochę zabawy będzie z elementem który zamykał ją od góry. W kabinie strzelca dojdzie jeszcze obrotnica no i oczywiście karabin maszynowy. Muszę te wszystkie miejsca trochę poobijać i przybrudzić, a potem wpasować szklarnie. I tu dochodzimy do najbardziej newralgicznego momentu budowy, albo on, albo ja . Tak to teraz wygląda:
-
Kurcze, a te Araby takie ładne. Może jednak się skusisz .
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Cisza w kąciku wspomnień. No to odgrzewamy kolejną porcję porad z Lotnictwa AI. Pamiętacie te vacuformowe perełki z nowości? I Hindustana i Nanchanga pamiętam ze wspominanego już sklepu w Katowicach. Na Nanchanga miałem nawet plan żeby go żenić z Migiem 19 z KP. Nanchang to już był konkretny model z dodatkami, taki ProfiPack: -
Podłoga super
-
Zależy co masz rozgrzebane. Starsze modele dramat, nowsze jak Tempest już dużo lepiej. Ja tam się na Whirlwinda cieszę, mimo dwóch silników olbrzymem, zwłaszcza w tej skali nie będzie. No i to malowanie temperate land scheme .
-
Też tak mówiłem, a tu w składziku przybywa modeli 1:32 . A Messer fajny bo nie niemiecki .
-
Niemoc twórcza została opanowana i coś w końcu drgnęło przy Douglasie. Kadłub wreszcie wyprowadzony, poprawione i dorobione brakujące linie podziału, całość przenitowana. Powstawiane rozpórki do środka bo pękał na spoinach w trakcie nitowania. Zakończone zostały też prace w okolicach kokpitu, jutro mam zamiar to wymalować: W dziobowej części dorobione brakujące wyrzutniki łusek wraz z owiewkami:
-
Fajne bo czechosłowackie, od razu stare KP staje w oczach .
-
Podłoga ze sklejki malowana na czarno. Potem ten kolor się ładnie ścierał i z pod farby przebijała jasna sklejka. Można to fajnie pokazać w modelu, jest jeszcze czas .
-
Efekt końcowy świetny. Tak jak pisałem wcześniej w wątku z budowy, wygląda jak model 1:48. Może się kiedyś na takiego doczekam.
-
Hawker Hurricane Mk. 1 - Irish Air Corps - Airfix 1/24
barszczo odpowiedział kermeet → na temat → [L]Galerie
No jak prawie na mojego rówieśnika, to Garbusek wygląda świetnie. Fajnie że przemalowałeś śmigło, jest dużo lepiej . Z drobiazgów to wywal tylko ten wysuwany stopień. Raz że jest wklejony trochę krzywo, a dwa to równocześnie z wysunięciem tego stopnia, automatycznie otwierała się klapka na burcie pod kabiną odsłaniając uchwyt na rękę pomocny przy wsiadaniu, którego w modelu brakuje. Taki drobiazg, a robi różnicę. Zainteresowani Garbuskiem docenią to od razu, tak jak i przewody na wewnętrznych stronach osłon podwozia o których nie zapomniałeś . Bardzo fajny model. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Jedno i drugie . I żeby nie było to zamieszczam kolejny odcinek wspominek z Lotnictwa AI: -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Duży lotek, mały lotek i express lotek. Lotto to już później. A Koziołki to pewnie Poznań i okolice, na Śląsku była Karolinka. -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
barszczo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Paru brakuje do całości, najbardziej Mi-6 i Tridenta. -
Gorsze gnioty pakowali. P-40 z tego się zrobi bez problemu, przed erą Hasegawy ten model naprawdę robił wrażenie.
-
Polemizowałbym, izraelski z żółtymi trójkątami na skrzydłach ładniejszy . A model jak na warunki wyjściowe bardzo fajny, malowanie robi robotę.
-
Jakiegoś adwersarza z pustyni zrób. Spitfire lub Hurricane w wersji tropikalnej, albo P-40 do wyboru Tomahawk Mk.II lub Kittyhawk Mk.I. Spitfire Mk.V na ten moment to stara Tamiya, warto poczekać na Edka, Hurricane Airfix, ciężki model ale Garbuska przypomina. Tomahawk znowu Airfix, Kittyhawk Hasegawa i tego polecam, na pustynne Curtissy mam kalki na zbyciu jakbyś potrzebował. A jak FW190 to tylko Edward. Do wyboru, do koloru.
