Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Dochodzi nowy model, Foka nowa cena. Zapraszam na zakupy.
  2. No to obiecany kącik modelarski pana Wagnera z Lotnictwa AI w odcinkach:
  3. F-104 sprzedany, Foka nowa cena, wysyłka tylko 10zł. Zapraszam na zakupy.
  4. Kupka wygląda zacnie
  5. Do F-104 ESCI mam stosunek bardzo sentymentalny. A w ogóle ESCI w 72 to były bardzo fajne modeliki, no może poza Migiem 29 ale wtedy wszystkie modele tego samolotu były koszmarkami, łącznie z Hasegawą. A Latający Holender bardzo fajny, przednie osłony podwozia do szybkiej poprawki, szerszym do góry.
  6. F-104 rezerwacja.
  7. Ostatnia część wyprzedaży zimowej. Do ceny należy doliczyć przesyłkę 10zł. Do wyboru paczkomat lub poczta polska: Airfix Curtiss P-40B, kadłub i skrzydła wycięte do przymiarki. Cena 65zł.
  8. Nożyczek pod ręka nie miałem . A żałuję średnio, byłem wtedy zafascynowany typowo modelarskimi wypustami gazecianymi, zwłaszcza czeskimi. Ale musicie przyznać że te tablice na zdjęciach robiły wtedy wrażenie, ciężko tak było blaszki wymalować.
  9. I kolejny wykopek. Znalazłem zawartość działu Moje hobby z pierwszych roczników czasopisma Lotnictwo Aviation International o którym już pisaliśmy. Kiedyś dawno temu robiąc miejsce na półkach wywaliłem kilka roczników Lotnictwa ale zachowałem sobie wszystkie działy modelarskie, monografie i co ciekawsze artykuły i okładki metodą wyrywania . Tutaj dla przykładu pierwszy artykuł z pierwszego numeru Lotnictwa ze Stycznia 1991 roku, autor nieoceniony Krzysztof Wagner. Jak chcecie następne to piszcie, będę wklejał po kilka co jakiś czas żeby nie zaśmiecać wątku:
  10. Jeżeli to dalej kolory Vallejo to naprawdę szacun. Poza tym model wygląda jak 1/48. Super.
  11. barszczo

    MiG 15bis, Eduard, 1/72

    Fajny bo inny. Podoba się .
  12. Z tej odległości to nawet je przypominają. Największe gnioty to chyba stary Łoś i Hurricane który wygląda jak wersja szkolna z dwoma miejscami dla instruktora i ucznia obok siebie. Ale brało się jak leci. I pojedyncze i w zestawach.
  13. Czarne błyszczące standardowo. Do poprawienia w pięć minut .
  14. Model jak na materiał wyjściowy bardzo fajny. Koła do podmiany tylko, dałeś wczesne.
  15. Finito, będzie można w końcu zamknąć kadłub i zacząć gimnastykę z dopasowaniem szklarni. Wnętrze skromne, ma po prostu przypominać to o czym zapomniał producent:
  16. Oj faux pas popełniłeś. Samoloty w barwach Izraela to wielki konik Grzegorza . W kwestii starych kalek Hasegawy to uwaga, potrafią zrobić przykry psikus. Zwijają się i marszczą pod płynami Set i Sol i zazwyczaj trzeba je zostawić w spokoju, na drugi dzień ładnie siedzą w liniach. Ale czasem pomarszczą się i tak już zostaną albo popękają w diabły. Nie ma reguły.
  17. Pierwszy numer Piper Cub, potem Jaczek, cała seria P-38, a potem już nie kupowałem. Chyba tam jeszcze Hs126 był. Fajne to było bo wszystko rozrysowane w skali, a nawet kilku.
  18. Jak już tak trochę skręciliśmy w stronę zabaw i zabawek z epoki, to pokażę wam jeszcze moją zabawkę - marzenie z tamtych lat, odrobinę zahaczającą o modelarstwo bo to czołg. Zobaczyłem ją u kolegi i zachorowałem. Czołg T-62 firmy Anker z NRDowa. Jeździł we wszystkich kierunkach i obracał wieżą. Wjeżdżał na najtrudniejsze przeszkody i zachowywał się jak prawdziwy czołg. Sterowanie niby znajome, a wcale nie było proste. Tak trułem cztery litery rodzicom że w końcu gdzieś z pod ziemi wygrzebali mi tą zabawkę. W pudełku była najprawdziwsza kalkomania do nałożenia, nawet był polski orzeł choć nigdy tych maszyn w WP nie było. Beczki z tyłu zaczepiało się na gumki i można je było otworzyć. Figurka pancerniaka była tylko połówką wkładaną we właz. A największym problemem było zdobycie baterii które leciały w tempie kosmicznym, a zdobycie płaskich w tamtych czasach to był wyczyn. Dobrze że miałem ciocię w kiosku Ruchu, oprócz teczki na gazety były prawie zawsze świeże baterie. Zdjęcie z sieci, mój miał inne pudełko:
  19. Kalki w koszulkę foliową i wystaw w oknie na słońce na kilka dni. Powinno pomóc.
  20. W piaskownicy całe miasta się budowało dla resoraków. A tutaj moje dwa pierwsze, oczywiście kupione na nowo po latach . Ten zielony był dołączony do zestawu toru Loop Matchboxa który miałem w dzieciństwie: A tutaj zestaw Loop z mojego dzieciństwa, tak to wyglądało. Zdjęcie niestety z sieci, mój nie przetrwał:
  21. Tego czerwonego od góry EP-02 którego widać trochę na jednym ze zdjęć zrobiłem kiedyś jako pacholę. Model KP też miał ten schemat malowania. Oczywiście malowane z ręki przejścia kolorów na skrzydle wyszły krzywe jak nieszczęście więc ostatecznie cała góra była czerwona. Trza se radzić w życiu .
  22. Dobry początek. Dwie malutkie uwagi. Kokpit wyszedł zbyt ciemny, na RLM66 dobrze jest zrobić przecierkę jaśniejszym szarym. Wszystko od razu nabierze życia i przestrzeni. I druga: przewód paliwa pomiędzy gumowymi złączkami powinien zostać przezroczysty. Walcz dalej.
  23. Bardzo fajne było, dwie strony wcześniej wrzuciłem zdjęcie.
  24. Oblaszkowałem szoferkę. Oj dużo zabawy było bo blachy z pierwszej edycji, grube i nieskore do współpracy. Teraz trzeba to jeszcze wymalować:
  25. Te moje były inne. Białe kartonowe pudełeczko, w środku sześć farbek w szklanych, przezroczystych buteleczkach wielkości dwa razy Pactra z zakrętką koloru czarnego o dość charakterystycznym kształcie. Były tam konkretne kolory. Najbardziej pamiętam ten świetny srebrny. Zapach nie był jakoś specjalnie uciążliwy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.