Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Focke Wulf sprzedany. P-40 nadal szuka nowego domu.
  2. Walka trwa jak widzę . Przed położeniem głównych kolorów, warto położyć sobie wszystkie inne. W tym przypadku żółty na okapotowaniu silnika od dołu, biały przód i pas z tyłu i czerwony ster kierunku. Łatwiej jest je zamaskować i dopiero położyć kolory główne, a ster można było wkleić dopiero na końcu pomalowany wcześniej na czerwono. Będziesz kładł jeszcze RLM78? Preshading trochę za mocno się przebija jak dla mnie, no chyba że tak ma być.
  3. Kolejna porcja porad modelarskich z Lotnictwa AI:
  4. I Foczka zarezerwowana.
  5. Kadłub ostatecznie zamknięty. Teraz modelarska klasyka czyli: szlifowanie, poprawianie linii, nitowanie. Oczywiście kokpit i przedział strzelca jeszcze nie są skończone: No i oczywiście nie mogłem sobie odmówić poskładania prawie w całość na patafix:
  6. Dochodzi nowy model, Foka nowa cena. Zapraszam na zakupy.
  7. No to obiecany kącik modelarski pana Wagnera z Lotnictwa AI w odcinkach:
  8. F-104 sprzedany, Foka nowa cena, wysyłka tylko 10zł. Zapraszam na zakupy.
  9. Kupka wygląda zacnie
  10. Do F-104 ESCI mam stosunek bardzo sentymentalny. A w ogóle ESCI w 72 to były bardzo fajne modeliki, no może poza Migiem 29 ale wtedy wszystkie modele tego samolotu były koszmarkami, łącznie z Hasegawą. A Latający Holender bardzo fajny, przednie osłony podwozia do szybkiej poprawki, szerszym do góry.
  11. F-104 rezerwacja.
  12. Ostatnia część wyprzedaży zimowej. Do ceny należy doliczyć przesyłkę 10zł. Do wyboru paczkomat lub poczta polska: Airfix Curtiss P-40B, kadłub i skrzydła wycięte do przymiarki. Cena 65zł.
  13. Nożyczek pod ręka nie miałem . A żałuję średnio, byłem wtedy zafascynowany typowo modelarskimi wypustami gazecianymi, zwłaszcza czeskimi. Ale musicie przyznać że te tablice na zdjęciach robiły wtedy wrażenie, ciężko tak było blaszki wymalować.
  14. I kolejny wykopek. Znalazłem zawartość działu Moje hobby z pierwszych roczników czasopisma Lotnictwo Aviation International o którym już pisaliśmy. Kiedyś dawno temu robiąc miejsce na półkach wywaliłem kilka roczników Lotnictwa ale zachowałem sobie wszystkie działy modelarskie, monografie i co ciekawsze artykuły i okładki metodą wyrywania . Tutaj dla przykładu pierwszy artykuł z pierwszego numeru Lotnictwa ze Stycznia 1991 roku, autor nieoceniony Krzysztof Wagner. Jak chcecie następne to piszcie, będę wklejał po kilka co jakiś czas żeby nie zaśmiecać wątku:
  15. Jeżeli to dalej kolory Vallejo to naprawdę szacun. Poza tym model wygląda jak 1/48. Super.
  16. barszczo

    MiG 15bis, Eduard, 1/72

    Fajny bo inny. Podoba się .
  17. Z tej odległości to nawet je przypominają. Największe gnioty to chyba stary Łoś i Hurricane który wygląda jak wersja szkolna z dwoma miejscami dla instruktora i ucznia obok siebie. Ale brało się jak leci. I pojedyncze i w zestawach.
  18. Czarne błyszczące standardowo. Do poprawienia w pięć minut .
  19. Model jak na materiał wyjściowy bardzo fajny. Koła do podmiany tylko, dałeś wczesne.
  20. Finito, będzie można w końcu zamknąć kadłub i zacząć gimnastykę z dopasowaniem szklarni. Wnętrze skromne, ma po prostu przypominać to o czym zapomniał producent:
  21. Oj faux pas popełniłeś. Samoloty w barwach Izraela to wielki konik Grzegorza . W kwestii starych kalek Hasegawy to uwaga, potrafią zrobić przykry psikus. Zwijają się i marszczą pod płynami Set i Sol i zazwyczaj trzeba je zostawić w spokoju, na drugi dzień ładnie siedzą w liniach. Ale czasem pomarszczą się i tak już zostaną albo popękają w diabły. Nie ma reguły.
  22. Pierwszy numer Piper Cub, potem Jaczek, cała seria P-38, a potem już nie kupowałem. Chyba tam jeszcze Hs126 był. Fajne to było bo wszystko rozrysowane w skali, a nawet kilku.
  23. Jak już tak trochę skręciliśmy w stronę zabaw i zabawek z epoki, to pokażę wam jeszcze moją zabawkę - marzenie z tamtych lat, odrobinę zahaczającą o modelarstwo bo to czołg. Zobaczyłem ją u kolegi i zachorowałem. Czołg T-62 firmy Anker z NRDowa. Jeździł we wszystkich kierunkach i obracał wieżą. Wjeżdżał na najtrudniejsze przeszkody i zachowywał się jak prawdziwy czołg. Sterowanie niby znajome, a wcale nie było proste. Tak trułem cztery litery rodzicom że w końcu gdzieś z pod ziemi wygrzebali mi tą zabawkę. W pudełku była najprawdziwsza kalkomania do nałożenia, nawet był polski orzeł choć nigdy tych maszyn w WP nie było. Beczki z tyłu zaczepiało się na gumki i można je było otworzyć. Figurka pancerniaka była tylko połówką wkładaną we właz. A największym problemem było zdobycie baterii które leciały w tempie kosmicznym, a zdobycie płaskich w tamtych czasach to był wyczyn. Dobrze że miałem ciocię w kiosku Ruchu, oprócz teczki na gazety były prawie zawsze świeże baterie. Zdjęcie z sieci, mój miał inne pudełko:
  24. Kalki w koszulkę foliową i wystaw w oknie na słońce na kilka dni. Powinno pomóc.
  25. W piaskownicy całe miasta się budowało dla resoraków. A tutaj moje dwa pierwsze, oczywiście kupione na nowo po latach . Ten zielony był dołączony do zestawu toru Loop Matchboxa który miałem w dzieciństwie: A tutaj zestaw Loop z mojego dzieciństwa, tak to wyglądało. Zdjęcie niestety z sieci, mój nie przetrwał:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.