Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Tego czerwonego od góry EP-02 którego widać trochę na jednym ze zdjęć zrobiłem kiedyś jako pacholę. Model KP też miał ten schemat malowania. Oczywiście malowane z ręki przejścia kolorów na skrzydle wyszły krzywe jak nieszczęście więc ostatecznie cała góra była czerwona. Trza se radzić w życiu .
  2. Dobry początek. Dwie malutkie uwagi. Kokpit wyszedł zbyt ciemny, na RLM66 dobrze jest zrobić przecierkę jaśniejszym szarym. Wszystko od razu nabierze życia i przestrzeni. I druga: przewód paliwa pomiędzy gumowymi złączkami powinien zostać przezroczysty. Walcz dalej.
  3. Bardzo fajne było, dwie strony wcześniej wrzuciłem zdjęcie.
  4. Oblaszkowałem szoferkę. Oj dużo zabawy było bo blachy z pierwszej edycji, grube i nieskore do współpracy. Teraz trzeba to jeszcze wymalować:
  5. Te moje były inne. Białe kartonowe pudełeczko, w środku sześć farbek w szklanych, przezroczystych buteleczkach wielkości dwa razy Pactra z zakrętką koloru czarnego o dość charakterystycznym kształcie. Były tam konkretne kolory. Najbardziej pamiętam ten świetny srebrny. Zapach nie był jakoś specjalnie uciążliwy.
  6. Dokładnie ten sklep. Najpierw Plebiscytowa potem Opolska. W międzyczasie na Opolskiej były dwa sklepiki tej firmy obok siebie, jeden z modelami drugi z prasą modelarską i wydawnictwami. Teraz od lat sklep jest na Korfantego. Już nie pamiętam kiedy tam byłem.
  7. Jaskini dosłownie , kto tam był ten wie o co chodzi. Może faktycznie się kiedyś tam minęliśmy. Pamiętam że przed wejściem do bramy była witrynka z obrazkami z pudełek po modelach. Na pewno był tam F-16N Hasegawy.
  8. Znalazłem kilka dni temu zdjęcia o których myślałem że już przepadły. Robiłem je dokładnie późną wiosną 1990 roku testując nowo zakupionego Zenitha 12XP. Na zdjęciach są moje modele budowane w latach 1987-90 pod dużym wpływem książki pana Wagnera. To był czas kiedy pozbyłem się całej kolekcji drugowojennej ze starymi Hellerami, Matchboxami i całą dostępną wtedy resztą i przeszedłem na budowę maszyn współczesnych. Trzy ostatnie to już zaczątek kolekcji 1:48. Wspomnienia wróciły, pamiętam każdy model, zakres przeróbek i nawet to czym był malowany. Zdjęcia kompletnie nieprofesjonalne, z ręki, z lampą i tylko tło jakieś było: Harrier GR.3, hybryda Novo i Marfixa, malowany polskimi farbkami w szklanych buteleczkach sprzedawanymi w komplecie po 6 sztuk: F-16A Esci. Kupiony był w sklepie w Katowicach na ulicy Plebiscytowej razem z kompletem Humbroli. Dużo zabawy było z otwarciem owiewki ale się udało. Źle wklejona przegroda we wlocie. Do zdjęcia zdjąłem zbiorniki dodatkowe żeby było widać podwozie, dość ładne w tym modelu: Kolejne Esci, F-104G w edycji Tiger Meet, też kupiony w Katowicach na Plebiscytowej. Malowany żółtym Humbrolem i jakimś czarnym. Ciąłem owiewkę żeby była otwarta: Chyba najstarszy w tej kolekcji Mig-19S z KP. Model kupiony i zbudowany jeszcze na początku lat osiemdziesiątych. Potem przemalowany, rozcięta owiewka i nawiercone działka. Malowany czym było. Wilbra, Humbrol inne wynalazki: Kolejne KP czyli Mig-17PF. Tutaj oprócz rozcięcia owiewki zbudowałem cały przedział radiowy przed kabiną. Malowanie Humbrol i polskie w szklanych buteleczkach: I jeszcze jeden KP Mig-15. Chyba najlepszy model w kolekcji 1:72. Kokpit robiony ze zdjęć ze Skrzydlatej Polski, fotel zrobiony od podstaw i nawet pasy były. Strasznie żałuję że nie zrobiłem zdjęcia wnętrza. Tylko dlatego czechosłowacki bo nie miałem polskich szachownic. Malowany srebrną farbą z polskich buteleczek. Świetna farba była, mimo pędzla zero maz: Pierwszy model 1:48, Lublinek ze Spójni. Większy model, większe problemy z malowaniem co widać. Wtedy jeszcze pędzel. Farby polskie buteleczki: Tiger Moth ze Smeru. Cała konstrukcja wewnątrz kabin zrobiona. Pierwsze naciągi w życiu. Malowany Revellami: No i pierwszy OEZ, Mig-21MF. Dużo poprawek i przeróbek. Malowany srebrnym z polskich buteleczek, jeszcze pędzlem:
  9. Fajny ten Invader, dobrze idzie. Żeby tak jeszcze ICM A-20 zrobił w tej skali...
  10. Super wyszedł, kawał modelu. U mnie czeka szesnastka z kroplowa owiewką. Dodawałeś coś oprócz kół?
  11. Proszę bardzo: Było jeszcze coś takiego: czeskie monografie: no i jeszcze jedno nasze czasopismo:
  12. A takie czasopismo pamiętacie? Pierwszy numer poświęcony był B-25, kolejne to już typowe pismo dla modelarzy z recenzjami, podpowiedziami i fajnymi artykułami, o galeriach nie wspomnę:
  13. Pomysł i wykonanie po prostu świetne. I masz spore pole do popisu, takich maszyn z demobilu używano po wojnie naprawdę dużo.
  14. Rzadki ptaszek i całkiem ładnie wygląda, a materiał wyjściowy o ile dobrze pamiętam to nie porywał. Biorąc pod uwagę ilość wystawianych przez ciebie modeli, ciekawy jestem czy ty kiedyś śpisz w ogóle .
  15. Bardzo fajny, wielki szacun za malowanie biorąc pod uwagę użyte farby. Lustereczko się tylko odkleiło temu modelu .
  16. Dzięki panowie. Przyznam że im więcej zagłębiam się w ten zestaw, tym bardziej odpuszczam. Przyzwyczaił się człowiek do Eduardów i innych wynalazków i teraz byle model sprzed dwudziestu paru lat staje się wyzwaniem. Oczywiście skończę go, bo zgodnie z prawem Murphy'ego zaraz potem ukaże się nowa i lepsza miniatura tego samolotu. Tymczasem zakończyłem zabawę z przedziałem strzelca odrobinę upodabniając go do oryginału. Całość zagruntowana, czeka na kolor:
  17. Zgadza się. Kreatywnością nie błysnęli .
  18. Szachownice i siódemka na boku to jeszcze pół biedy. Gorzej z godłem. Jakbyś potrzebował więcej zdjęć to jeszcze jakieś mam.
  19. Poczekaj na piątkę od Edka. Tamiya klocki Lego, ale to już zabytek, Airfix lepszy ale upierdliwy. Oba do nitowania. Nie jest to przesadnie trudne chociaż sam długo się przed tym broniłem. Rób Messera .
  20. Z tego co zauważyłem po prawej stronie za śmigłem masz dwa otworki i brakuje tam wklejonej osłony rozrusznika Coffmana w kształcie łezki, dość charakterystyczny element ósemek i wczesnych dziewiątek. Na dolnej osłonie silnika powinna być linia podziału przez środek. Koła raczej bez bieżnika, a linek anten IFF na tym egzemplarzu nie było. A, jeszcze lusterko do wymiany na prostokątne. Poza tymi drobiazgami, całkiem ładny model .
  21. Miałem kilka roczników APKR, jakiś czas temu poszło wszystko na Znanym Portalu Aukcyjnym: Oprócz APKR było jeszcze HPM oraz najlepsze moim zdaniem REVI, zdjęcia jeszcze z wyprzedaży. Oj było tego:
  22. A tu macie "polskie" Avię z rzeczonego filmu:
  23. Tak, dokładnie o to mi chodziło. Czasem razem z planami załączali piękne przekroje samolotów, np. wspominany już P61 czy Gladiator. Mam jeszcze numer w którym były plany Iła2, a na okładce artwork jak z pudełka z modelem.
  24. 10/79. Były tam też plany Macchi 202 o którym wspominałem. W innym numerze były jeszcze plany Avii B534 ze zdjęciem modelu KP. Teraz muszę przejrzeć stare Skrzydlate Polski z lat osiemdziesiątych.
  25. Pewnie! Pisaliśmy o nim jakieś 10 stron wcześniej. Super zachowany i widzę że znaki na skrzydłach kleiłeś tak jak i ja . Silnik pokaż jeszcze . Z innej beczki: bardzo miło wspominam czasopismo Modelarz. Co prawda było to pismo dla ambitniejszych modelarzy, a z planów tego co tam zamieszczano można było zbudować coś co naprawdę mogło latać, jeździć lub pływać. Pomimo tego kupowałem je namiętnie bo co kilka numerów można było znaleźć opisy, rysunki i zdjęcia prawdziwych samolotów. Z tej gazety dowiedziałem się że istniały takie konstrukcje jak P-61 Black Widow czy Macchi 202. A i czasami coś o plastiku było:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.