Skocz do zawartości

Mates

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    850
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Mates

  1. Ktoś miał do czynienia z Tamiyą? Mam z drugiej ręki jeden model, ale nabyłem bez oszklenia. Koniec końców coś tam wygrzebię z zakamarków, ale kilku elementów niestety nie mam.
  2. Mates

    [K] F-35A MASKI

    Ja do mojego F-35 kupiłem na Ebayu. Lekko ponad 5 dyszek i wysyłka za free. Nadal są dostępne.
  3. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    Hmm, w takim razie blach nie ma nawet co dawać, bo fatalnie to będzie wyglądało. Meng jako kolor zewnętrznej części samej dyszy podaje kolor steel, ale bardziej mi tutaj pasują tony idące w stronę jet exhaust, choćsam jet exhaust też nie jest trafiony. No ale do montażu tego elementu jeszcze daleka droga.
  4. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    I znów kilka kroków do przodu. Wnęki podwozia, komora bombowa i wlot powietrza wklejony. Wlot po złączeniu połówek kadłuba będzie trzeba lekko przyszpachlować, bo nie do końca idealnie styka się z resztą elementów kadłuba. Szpachla Vallejo nada się do tego idealnie. Aha, jak widać na foto, łączenie wlotu z dolną połówką kadłuba wzmocniłem dodatkowo kawałkami hipsu. Z rzeczy istotnych dla całego samolotu, dokleiłem dwie anteny Luneberg na górze i na dole (tak to będzie dobrze po polsku?) oraz wkleiłem pomalowany system EOTS. Teraz pytanie odnośnie dyszy. Meng w swojej instrukcji proponuje coś takiego. Na samą górę wnętrza dyszy trzeba dokleić element fototrawiony, co w praktyce przekłada się na to, co znajduje się poniżej. Nie znalazłem żadnego dobrego zdjęcia rzeczywistego, które pokazuje taki element w prawdziwej dyszy F-35. Wygląda na to, że Meng coś tutaj skopał. Dodam tylko, że plastikowa dysza wewnątrz ma gładkie boki, ale na dnie jest zarysowana wyraźnie turbina. Ktoś może ma jakieś dobre ujęcia dyszy F-35A i rozwieje wątpliwości?
  5. A jaki efekt w ogóle chcesz uzyskać? Najpierw przede wszystkim zacznij od jakiejś bazy - tego na co chcesz kłaść kolory kamuflażu. Czy to ma być tyko preshading po liniach podziału, czy może czarna baza z późniejszym marmurkiem i później kombinuj. Farb olejnych używam dopiero jak mam położone kalki i zaczynam brudzić model.
  6. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    Jakoś tam idzie powoli wszystko do przodu. Bawiłem się ostatnio głównie z kokpitem. Za dużo detali tam nie ma, ale dodałem jakieś duperele za fotelem z hipsu i jakieś niby kable, coby nie było tak tam pusto. Kalki Cartografa na tablicę siadały elegancko. Aby dopasować fotel Kasl hobby trzeba wewnątrz wanny kokpitu wyciąć co nieco, ale udało się to zrobić bez większych problemów. Wszystko pasuje doskonale. W ogóle nie ma żadnych problemów ze spasowaniem na tym etapie budowy. Fotel oczywiście póki co nie jest gotowy. Tylko na razie pierwszy kolor położony - Tamiya rubber black. Kokpit się błyszczy bo po delikatnym zapuszczeniu linii nie położyłem jeszcze matu. Niektóre wystające elementy potraktowane suchym pędzlem kolorem neutral grey. Fotki tym razem zrobiłem na szarym tle. Ciąg dalszy nastąpi.
  7. Nie wiem. Gdyby np. stół był wiekowy i nie wytrzymał obciążenia, to raczej modele by mogły ucierpieć. A wtedy byłby problem.
  8. Kogoś tam nieźle poniosło z tym modelem umieszczonym na ogniwie gąsienicy. Dziwię się, że organizatorzy nie zwrócili na to uwagi.
  9. Produkt został sprzedany. Można zamknąć wątek.
  10. Na sprzedaż mam nieużywany już przeze mnie kompresor AS-186 (tak mi się wydaje, że to ten model). Zaczynałem od niego swoją przygodę z kompresorami i szeroko pojętą aerografią. Pragnę zauważyć, że kompresor NIE JEST w pełni sprawny. Najbardziej istotny fakt polega na tym, że w zbiorniku na skutek korozji zrobiła się mała dziura, przez co powietrze ucieka i nie da się pracować. Przed tą awarią był jeszcze jeden problem - mianowicie bardzo długo czasu zajmował proces ładowania powietrzem. Nie wiem z czego to wynikało, nie miałem też czasu się w to bawić. Raz powietrze było ładowane od razu, a kiedy indziej zajmowało nieco czasu. Cały filtr odwadniacza z regulatorem ciśnienia jest sprawny i działa w 100%. W tej chwili używam innego kompresora, więc ten idzie na sprzedaż bo raz, że zajmuje mi tylko miejsce a dwa, może ktoś będzie potrzebował jakichś części zamiennych. Cena 50 złotych. Wysyłka jest darmowa - mam możliwość wysyłki kurierem UPS za darmo. Na foto stan kompresora, na drugim zdjęciu widoczna dziura w zbiorniku. W tej chwili jest okurzony, oczywiście po ewentualnym zakupie będzie wyczyszczony.
  11. Mates

    F6F-Pink Hellcat, 1/72, Eduard

    Fajny!
  12. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    Mam ten fotel, czeka na swoją kolej do malowania. Szkoda, że od Kasl Hobby do F-35 Menga dodatki kończą się na fotelu, bo cała reszta do Kitty Hawka. Podobnie z dodatkami Black Dog, o czym zresztą pisałem wcześniej.
  13. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    Małymi krokami do przodu. Brakuje czasu, ale coś innego zaprząta głowę. Pomalowałem na biało komorę uzbrojenia i wnęki podwozia. Wewnętrzną część dolnej połówki kadłuba też psiknąłem w kilku miejscach białym, coby nie było później zdziwienia, że będzie coś niedomalowane. Od ostatniej aktualizacji przybyło tylko kilka przewodów z drutu w komorach bombowych i delikatne okablowanie we wnękach podwozia. W dalszej części trzeb będzie te przewody pomalować. Mam nadzieję, że niebawem.
  14. Zwykłe F-8 Hasegawy mam na stosie. Ale coś mnie ostatnio ten zestaw Eduarda natknął znów. O maskach pamiętam, jak będę coś potrzebował to wiem, dokąd uderzać.
  15. Zestaw w tej chwili ciężko dostępne. Jeśli ktoś ma na stanie i chciałby się pozbyć w rozsądnej cenie, to proszę o informację.
  16. https://www.youtube.com/watch?v=pLudr6xLiBg Andy tymczasem poskładał P-38 Tamki. Nie moja sfera zainteresowań ten model, ale wygląda smakowicie.
  17. Meng wydal chyba zdaje się też swego czasu wersje dla australijskich sił powietrznych, ale chyba słabo osiągalny. Trafiles Solo gdzieśinfo czym ten holenderski w kartonie, o ile w ogóle, się różni w środku od wersji zwykłej? To jakis new tool, czy jak?
  18. Ja bym poprawił ten kokpit. Przecież to chwila roboty.
  19. Chciałbym się zorientować, czy ktoś posiada może za jakieś rozsądne pieniądze na handel któryś z zestawów MiGa-29 od GWH. Najbardziej interesowała by mnie wersja SMT, ale chętnie też zorientuję się w innych wersjach. Niektóre polskie sklepy ceny mają dość wysokie a zamawiać z drugiego końca świata i czekać 2-3 miesiące na przesyłkę też mi się jakoś nie chce. Może ktoś ma nadmiar na swoim stosie modeli.
  20. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    Ich spasowanie nie jest super idealne, ale nie jest też najgorsze. Myślę, że jak doklejałem je pół roku temu, to po prostu potraktowałem temat trochę po macoszemu i wyszło takie coś. Konkretnie te, które zaznaczyłem. Skrzydło oczywiście ze szparą, bo tylko dopasowane na sucho. W prawdziwych F-35, analizując zdjęcia, nic tam nie ma, jest gładka powierzchnia. Zresztą kilka warsztatów w sieci również w tym miejscu porównuje te panele z prawdziwymi maszynami i też ludzie je usuwali na równo. Zdaje się, że Kitty Hawk w swoim F-35 akurat ten element oddał poprawnie. Widziałem już jakiś czas temu. Zestawowa nie jest najgorsza, więc raczej nie będą się w nią zaopatrywał. Obawiam się, że może będzie trzeba to lekko wyrównać przy samym wlocie od strony kadłuba, będzie tam chyba delikatna szpara. Z drugiej strony, póki co przypasowywałem tylko na sucho, czy wszystkie elementy pasują i też nie dam Ci jeszcze gwarancji jak to wygląda. No i jak pisałem, po doklejeniu elementów jest niestety szpara od wewnątrz w miejscu łączenia. Temat jest otwarty. Pudełko oferuje właściwie tylko AIM-120C i GBU-53 do jednej i drugiej komory, więc nieco ubogo. Myślałem, aby w jednej komorze dać to co oferuje zestaw, a drugiej pokombinować. Mam gdzieś chyba jakiś zestaw rakiet Menga do skali 1:48. Inna sprawa, że założenie było by budować prosto z pudła.
  21. Mates

    F-35A, Meng, 1:48

    Wlot powietrza jest sklejony na gotowo, na turbinę poszedł czarny paneliner Tamki dla podkreślenia poszczególnych łopatek i nie wygląda przynajmniej tak płasko. Jak pisałem wyżej, nie będzie tego praktycznie widać w środku, ale dla zasady jest pomalowane. Chyba będzie trzeba lekko od środka wlotu przyszpachlować miejsce łączenia, bo jest lekka szpara, ale sądzę, że szpachlówka Vallejo powinna sprostać temu zadaniu tym bardziej, że nie ma tam w ogóle miejsca na operowanie czy to jakimś pilnikiem czy nawet kawałkiem papieru ściernego. Pobawiłem się też z okablowaniem. Na początek poszła komora bombowa. Skorzystałem z drutów miedzianych o różnej średnicy. Dojdzie jeszcze jakieś okablowanie z drutu o mniejszej średnicy. Mimo, że w rzeczywistości jest tam niezła kotłownia, nie chcę też przesadzić, bo i tak całość pewnie zniknie jak dojdzie w dalszej części prac uzbrojenie. Wszystko klejone na klej CA. Pierwszy raz używam kleju CA w formie żelu, konkretnie małej tubki kleju Pattex. Niestety ze względu na pojemność bardzo szybko się kończy przez co muszę się rozejrzeć za jakimś większym opakowaniem CA w żelu. Jak widać na zdjęciach, elementy wnętrza jednej i drugiej komory bombowej się różnią. Niestety Meng nie uwzględnił tego w instrukcji przez co trzeba było dodatkowo poszpachlować otwory, w które pierwotnie miały pójść dedykowane w instrukcji elementy. Przypasowałem też od razu zarówno komory bombowe jak i wlot powietrza. Wszystko pasuje idealnie. Biały nalot w komorach oczywiście po kleju CA. W dalszej części prac chciałbym się skupić na wnękach podwozia, które też trzeba delikatnie uzupełnić w okablowanie z drutu, bo zestawowe wyglądają nieco ubogo.
  22. Nie będzie to czasem pierwszy model ZM w skali 1/72?
  23. Mates

    Mates - lotnictwo

    F-117A Nighthawk, Tamiya, 1:48 GALERIA
  24. Rozpoczynam nowy wątek warsztatowy. Na tapetę idzie F-35A Menga. Zestaw jest znany i chwalony, wiec zbyt wiele o nim nie trzeba się rozpisywać. Zestaw rozgrzebałem jakiś czas temu, ale skupiłem się głównie na wycinaniu i obróbce części - nic nie malowałem. Jest to moja pierwsza styczność z modelem Menga i wrażenia są bardzo pozytywne. Nie wiem jak w przypadku innych modeli samolotów tego producenta, ale póki co zestaw wygląda na jeden z lepszych, jaki miałem w rękach w ogóle. Plastik jest również bardzo przyjazny w obróbce i do teraz nic nie przysparzało większych problemów. Spasowanie na sucho całej bryły jest bardzo dobre, choć chyba będzie potrzebna w kilku miejscach szpachla. Na pewno będzie trzeba szpachlować łączenie kadłub - skrzydło ponieważ w rzeczywistości przejście jest równe i dodatkowo usunąć panele RAM, które z centralnej części góry kadłuba wychodzą na skrzydło. Niestety Meng (podobnie zresztą jak Kitty Hawk w swoich F-35) skopał też stateczniki pionowe. Zamiast zrobić całość z dwóch równych połówek plastiku, trzeba niestety jeden element wklejać w drugi i jest niefajna szpara. Do szlifowania miejsce jest niefortunne, ponieważ jest tam kilka detali. Szkoda, że Meng nie pokusił się o górną połówkę kadłuba jako całość razem ze skrzydłami. Co jest fajne i na co zwróciłem uwagę w tym zestawie, producent w małej ilości miejsc zostawił ślady po wypychaczach. A jeśli już są (np. wnęki głównego podwozia), to niewiele i bardzo łatwe do usunięcia. Z warsztatów w sieci wiem, że jest kilka błędów merytorycznych w instrukcji względem rzeczywistego myśliwca ale nie są to błędy trudne do poprawienia. Właściwie skupiają się po prostu na nie wklejaniu niektórych elementów. Model będzie raczej prosto z pudła. Zaopatrzyłem się w maski Galaxy Models (na ebayu jakoś za 50 pln, przesyłka za free) oraz fotel od Kasl Hobby, który mam już wpasowany w kabinę. Malowanie będzie oczywiście zestawowe USAF. Pod skrzydłami nic nie będzie podwieszane, otwarta będzie tylko komora bombowa. Dobrze, że zestawowe kalki drukował Cartograf. Póki co zabrałem się tylko za grzebanie przy wlotach powietrza. Pomalowana całość na biało, turbina właściwie dla samej sztuki na aluminium, bo i tak nie będzie w ogóle widoczna. Wstępnie wlot jest też przypasowany do dolnej części kadłuba, ale przedtem jeszcze trzeba wkleić komorę bombową. Reszta powycinanej, obrobionej i sklejonej drobnicy. Komory bombowe trzeba uzupełnić w okablowanie z drutu, bo w rzeczywistości jest tam niezła kotłownia. Szkoda, że nie ma zamiennika z żywicy, bo Black Dog robi fajne dodatki, ale do Kitty Hawka. A nie mam wiedzy, jak ich spasowanie z modelem Menga.
  25. Dziękuję za krytykę Panowie. Jest zawsze potrzebna. Przyznam, że sam kombinowałem z kolejnymi etapami malowania i byłem ciekaw efektu finalnego. Właściwie było to pierwsze podejście do malowania modelu całego w czerni. Jak widać przesadziłem w jedną ze stron. Takie mocne efekty mogą też być spowodowane kombinowaniem w programie graficznym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.