Hejka,
Houston, mam problem...
Coś nie tak jest ze szklarnią w tym modelu. Na poniższym zdjęciu widać wyraźnie, że w drugim „członie” oszklenia powstaje jakaś szpara... Z kolei jeżeli „rozciągnę” ten kawałek tak, aby ten „ząbek” wszedł na kadłub, to na dole szpary nie ma, ale na górze nie zgadza się z poziomem „pierwszego członu”...
Na rysunku z instrukcji wyraźnie widać, że ten „ząbek” jest niby naciągnięty, ale jak piszę wyżej - nie zgadza mi się wtedy poziom z przednim oszkleniem...
Instrukacja Hasegawy w tym miejscu jest jakaś „dziwna” - albo ja czegoś totalnie nie kumam...
Mam jakimś dłutem wyrzynać rowek w kadłubie na ten „ząbek” czy co...