I z tego jestem dumny że się nie odważyli. Ale szachownica jest dla mnie dalej szachownicą, nie ważne czy zgodna, czy niezgodna z zasadami heraldyki i z aktualną, czy nie polityką.
Chodzi mi tylko o to że to dalej nasz symbol lotnictwa wojskowego i nikt interesujący się choć trochę lotnictwem (na świecie też) nie będzie mieć co do tego wątpliwości że to polski znak ropoznawczy.
Pod szachownicą z takim ułożeniem pól jak obecnie też walczyliśmy, choć nie było to regulaminowe. Brytyjczycy też latają teraz z innym układem kokardy (tym prawidłowym) niż w czasie II wś. kiedy przelewali krew za swój kraj i co z tego, znaczy się że nie szanują swoich bohaterów z tamtych lat ?
Pozdrawiam,
Jurek