Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. Ok spróbuje to bardziej pod kątem spiłować.
  2. Jakby co tam lufa pójdzie. Sugerujesz mu tam dziurę wywiercić na całym obwodzie? I chyba przenieść śruby na przód?
  3. No to rzeczywiście się nie zrozumieliśmy Trzeba próbować jak czym komu wygodniej.
  4. Wiem, że preferujesz skrobanie skalpelem. Pilnikiem też da radę ale wzdłuż a nie w poprzek żeby nie powodować naprężeń i to też jak trzeba tylko tak cini-mini pomniejszyć szybkę.
  5. Za radą XBandita bardzo grubymi nożyczkami. On polecał z IKEI ale ja to robię krawieckimi bo akurat mam dostęp. Trochę się kruszy ale nieporównywalnie mniej niż przy cięciu np szkolnymi. Jakby co to można sobie ranty też podpiłować pilnikiem.
  6. Założyłem nowe główne okablowanie wraz z rozdzielnikami prądu i osadziłem tuczniki. Długo zastanawiałem się jak podłączyć granaty dymne do prądu. Chodziło głównie o rozgałęzienia osłony na kable i żeby wychodził z nich cieńszy drucik. Myślałem o jakimś drobnym kabelku w izolacji ale nie udało mi się znaleźć takich o odpowiedniej średnicy. Olśnienie przyszło podczas przeglądania uskrzydlonej części forum a dokładnie warsztatu Zaruka, gdzie robił naciągi do swojego Albatrosa. Odpowiedzią była rurka Albion Alloys i wsadzony w nią cieńszy drucik. Jakoś się to udało ale robota masakryczna. Nie wiem czy porwałbym się na to drugi raz... Wybiłem też dziurę w ścianie i wprawiłem okno z DVD a za szybką wstawiłem imitację celownika z metalizowanego papieru kolorowego. Na zdjęciach nie udało mi się tego uchwycić ale oglądając gołym okiem robi fajny efekt przestrzenności i głębi. Przy odpowiednim padaniu światła można też liczyć na dodatkowe efekty specjalne.
  7. TAW

    Churchill VII Tamiya

    Eh, wspomnienia... Pierwszy warsztat, pierwsze dodatki i próby przeróbek. Zestaw wiekowy i ma już znacznie lepszych następców ale po tym jaką ostatnio ucztę urządziłeś z tym T-64 to ciekaw jestem co z tego pokraka wyciągniesz. Oczywiście zajmuję miejsce w ostatnim rzędzie bo lepiej widać
  8. A ja ponowię pytanie, które też mnie interesuje.
  9. Ten pojazd jest dla mnie przedziwaczny. Wieża kojarzy mi się z uchwytem baterii kranowej. Nie jest na pewno jednym z tych, które mi się podobają. Jednak sama modelarska robota podoba mi się bardzo. Fajne i przede wszystkim kontrolowane efekty chippingu, faktura wieży, i ogólna praca olejami na poziomie sprawiają, że na model dobrze się patrzy. I jeszcze osobna sprawa czyli figurka - dla mnie fenomenalna. Ta błękitna koszula jak w debacie '95 ale twarz bardziej wyraźna i wiarygodna
  10. Świetny model i super wpasowany w podstawkę. Czołg jest pięknie pomalowany, bardzo realnie. Brudzenie doskonale dodaje mu charakteru i w każdym zakamarku coś się dzieje, a podstawka tylko podkreśla walory modelu. Jest taka surowa i dodaje takiego wojennego klimatu. Aż chciałoby się uciekać z tego miejsca i od tego pana z automatem. Dawno żadna scenkowa praca mi się tak nie podobała. Właściwie wszytko trafia w mój gust i bardzo ale to bardzo mi się podoba. Z mojej strony owacja na stojąco!
  11. Dzięki Panowie No właśnie czemu producenci robią te osłony takie biedne, że nawet takiego przeciętniaka jak ja to w oczy kłuje? Gdyby jeszcze ktoś wypuścił jakąś fajną żywicę to kupiłbym bez zastanowienia. Mimo, że to co zrobiłem to nie jakość porządnej żywicy to miałem 3 dni naprawdę fajnej zabawy Masa dwuskładnikowa Green Stuff potem w wybranych miejscach podlewana CA jako wylewka samopoziomująca a szew z boku to cieniuteńki profil hipsowy nakłuwany szpicem ostrej pęsety.
  12. Ale takie właśnie pierdoły robią z dobrych modeli wybitne. A Ty już masz taką przypadłość, że poprawiasz coś czego przeciętny modelarz by się nawet nie dopatrzył. A nie myślałeś kiedyś żeby się z mierzyć np ze skalą 1:16? Tam to byś dopiero narobił ambarasu
  13. Ruszyłem z wieżą. Na początek skalpowanie fabrycznego okablowania, maskowanie śladów i fakturowanie cienkim klejem - w miejscu największych wżerów ciapnę jeszcze szpachlą. Potem zabrałem się za przerobienie i osadzenie osłony jarzma. Trumpeter daje taki element. Brakowało mi tu pewnych charakterystycznych rzeczy tj. pulchnej fałdy na górze, szwu biegnącego po bokach i pofałdowanego wianuszka. Tak więc masa i rzeźba i wyszło mi coś takiego: Pomimo pewnych niedoskonałości jestem zadowolony. Jest ciekawiej i troszkę bliżej oryginału. Jakby ktoś chciał robić ten zestaw to uprzedzam, że osłonę trzeba sobie trochę poobcinać od środka żeby to jako tako wpasować do wieży. Osłona jest zrobiona z jakiegoś gumoleum - elastycznego plastiku i obróbka nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Dodatkowo przymierzałem wieżę do kadłuba i dziura w kadłubie jest za mała - trzeba poszerzyć równomiernie na całym obwodzie. Z dobrych informacji to, że lufa Abera wchodzi jak w masło bez żadnych przeróbek
  14. Specem nie jestem ale bardzo podoba mi się ten zimmerit. Gdzie nie gdzie niezbyt doskonały gdzie indziej trochę wytarty ale przez to taki bardzo realny w odbiorze. Dla mojego laickiego oka poprostu lux.
  15. TAW

    Renault R35 TAMIYA 1/35

    Tak sobie myślałem, że jak się czujesz pewnie w aero i potrafisz utrzymać jako takie skupienie farby to możesz sobie wycieniować bryłę najpierw w czerni i bieli a potem machnąć kamuflaż z ręki. Przejścia będą oczywiście nieostre ale ta czarna obwódka byłaby tu wybawieniem bo zakryje te przejścia. Mógłbyś zaryzykować bo kamuflaż sam w sobie atrakcyjny a każdy dodatkowy efekt będzie sporo na plus. Tak czy inaczej pędzla bym się wystrzegał - jak już bez efektu światłocienia to sprytna plastelina (choć i tu można by się pokusić o jakiś prosty panel lightning) a czarna obwódka markerem o odpowiedniej grubości.
  16. TAW

    Renault R35 TAMIYA 1/35

    Zamierzasz jakoś cieniować ten kamuflaż?
  17. TAW

    Jeśli nie H & S Ultra to co?

    @Slaw_21 jeśli dobrze maluje Ci się Ultrą to nie ma sensu wymieniać sprzętu na inny. W tej cenie prawdopodobnie nic lepszego nie kupisz. Ja osobiście po rozwaleniu FA-180X (wg mnie bardzo dobry aerograf i na pewno godny uwagi za te pieniądze) kupiłem Ultrę i nie byłem zadowolony z tej przesiadki - lepiej malowało mi się poprzednikiem. Od początku nie leżał mi jej twardy spust - palec się męczył i na dalszym etapie malowania zdarzały się kleksy. Do tego musiałem dokupić pokrywkę na zbiorniczek bo parę razy chlupnęło mi z niego farbą, a przy zdejmowaniu tej pokrywki rozszczelniało mi się połączenie z korpusem. Dla tego poszedłem w Procona 270 i to rzeczywiście jest bajka, spust o wiele miększy, zaworek MAC dla wygody i ogólnie to jest to. Tylko jeżeli nie masz żadnego z tych problemów i dobrze Ci się maluje to warto wydać 7 stówek?
  18. Ja bym nie szedł tą drogą. To co na żywca jest ok i merytorycznie zgodnie to na modelu już nie musi dobrze wyglądać. Poza tym zwróć uwagę na zdjęcia w poście rozpoczynającym temat. To jest dość schludnie wymalowany kamuflaż a nie maziaje szczotką w każdą stronę. Stary pędzel z Humbrolem może dać efekt jakby był malowany miotłą z wikliny.
  19. TAW

    Trumpeter THAAD 1:35

    Nie znam się ale mi się podoba! Taki niby czysty a jednak ciekawy i bardzo dobrze się na niego patrzy
  20. Przejścia ostre więc zamaskowałbym sprytną plasteliną ale wcześniej zapryskać chipping fluidem i użyć np washable white od ammo i lekko pomaltretować pędzlem z wodą. W razie korekty biała farba olejna wklepywana pędzelkiem zwilżonym w thinnerze, która zróżnicowałaby natężenie farby w danym miejscu. Tak przynajmniej ja bym zrobił.
  21. Fajne to to jest. Wiem, że jeszcze trochę do tego ale malowanie jakie planujesz? Zima PRLu czy lato w NATO? Jeśli można głosować to oddaję głos na zimę PRLu
  22. Nie no spoko ale jesteśmy jednak wzrokowcami a chciałbym zobaczyć jak to wszystko wyglądało jednak ze względów technicznych tamtego okresu nie liczę na jakieś przyzwoite zdjęcia o ile jeszcze się komuś zachowały. Tak to będzie dyskusja o tym, że Kowalski w 73cim trawił lepsze blaszki od Eduarda a Nowak w 86tym modulował kolory. To właśnie trochę jak pisanie o historii komputerów w zeszycie w kratkę kiedy ten stoi przed tobą i czeka żeby go włączyć.
  23. W czasie przemian ustrojowych chodziłem do przedszkola więc modelarstwo w PRL jest mi kompletnie obce. Ale pierwszy swój model dobrze pamiętam - Mirage od Revella malowany pisakami "markerami" (połowa lat 90tych) Miło powspominać ale to trochę tak jakby czytać jak rozpalać ogień krzemieniami kiedy mamy w kieszeni zapalniczkę albo jak się liczy na liczydle kiedy mamy kalkulator w telefonie. Albo, że kiedy ludzie wierzyli w smoki i wampiry to Leonard z Vinci wynalazł czołg i helikopter. Jeszcze też mi się skojarzyło jak w podstawówce kupili komputery i mieliśmy mieć informatykę. Każdy myślał, że odpalimy komputery i będziemy się uczyć jak tą bestię obsługiwać a tu zdziwko bo przez około 5 lekcji pisaliśmy w zeszycie historię ich rozwoju bodajże od Enigmy i Bomby Turinga przez komputer Odra aż do tego co stało przed nami w klasie. Może nie na temat ale też jakaś analogia...
  24. TAW

    ZTZ 99A 1/35 Hobby Boss

    No to albo Ty miałeś trefne albo ja miałem wybitne. Tak naprawdę każde kalki dobre, które nam dobrze leżą.
  25. Ładnie zmalowany, dobrze potraktowany olejami. Jednak za dużo efektów specjalnych - swoją intensywnością nie dodają już smaczku tylko przejmują inicjatywę na modelu. Pewnie po latach posuchy chciałeś wszystko na raz nadrobić Figurki jak dla mnie świetne. Ogólnie bardzo dobry powrót no i idź za ciosem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.