-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Nigdy nie rozcieńczaj farby 1:1 bo po pierwsze pozalewasz detale, po drugie nie wyrobisz na farbę a po trzecie jak robiłbyś jakiś kamuflaż przy maskowaniu to będziesz miał pokaźny schodek przy przejściu kolorów i to tylko tyle pomijając wygodę i kontrolę przy malowaniu. Mr Hobby to dość gęste farby i 1:5 na początek bym polecał. Na kolor bazowy 1:8. Nie ograniczaj się tylko do preshadingu w konturach - możesz w ten sposób łatwo zrobić czarno białą bazę i wystarczy potem położyć mocno rozcieńczony kolor właściwy i modulacja zrobi się sama. Przepraszam za autopromocje zdjęciami ale dla zobrazowanie chodzi mi o coś takiego: To jest według mnie najbezpieczniejsza metoda na nauczenie się płynnego cieniowania na modelu. Operujesz tylko dwoma kolorami - czarnym i białym i możesz poprawiać w nieskończoność tylko wybrane fragmenty modelu. Przy mocno rozcieńczonej farbie to tylko ilością warstw regulujesz intensywność czerni i bieli. Potem z pędzla drobne detale i następnie kolor bazowy i gotowe.
-
No to niech będzie malowane! Jak na mój gust jedynie liny trochę zbyt zmasakrowane chyba, że właśnie chcesz taki efekt np mocno zardzewiałych przejechanych i znalezionych w polu co też się oczywiście obroni ze względu na na ich umiejscowienie.
-
Fajny temat i budowa na bogato z waloryzacją. Będzie na co popatrzeć. Napisz jeszcze z jakiej firmy jest ten model.
-
Też wydaje mi się, że za gęsto. Gęsta farba potrzebuje większego ciśnienia żeby przejść przez dyszę a większe ciśnienie to mniejsza kontrola nad malowaniem i stąd zapewne brak precyzji w malowaniu. Do preshadingu farbę trzeba by rozcieńczyć wyjściowo przynajmniej 1:5 na korzyść rozcieńczalnika (napisz jakich farb używasz i czym rozcieńczasz) i tak jak pisał Kłapouch z ciśnieniem zejść poniżej 1 bar. A żeby potem nie zatracić wcześniej przygotowanych efektów to farbę bazową trzeba rozcieńczyć jeszcze bardziej żeby kryła transparentnie i nie przykryła efektów podskórnych. Zawsze lepiej mocniej rozcieńczyć i przejechać kolorem parę razy więcej dla lepszego krycia niż za pierwszym zamachem wszystko zasłonić. Proponuję zamalować ten preshading bo teraz jest jeszcze dość wczesny etap i ćwiczyć dalej.
-
Dzięki Panowie. Rad jestem przeogromnie, że ten element pozytywnie przeszedł Waszą weryfikację. Żyć z takich rzeczy zapewne nie będę ale najbardziej w tym wszystkim cieszy mnie to, że w końcu przełamałem lęk przed masą i rzeźbą Uffff... Można jechać dalej
-
Zaszczepiony dobrą szczepionką skutki uboczne pojawią się zapewne po trzydziestce - sprawdzone w badaniach klinicznych na szerokiej grupie ochotników Tak trzymać!
-
Taka praca kształtuje charakter. Żeby to jeszcze można było powalić młotem o coś to by się człowiek wyżył... No ale uszczelki założone i sprawdzone, bo o pierwszej tej samej nocy przyszła potężna ulewa i siedzieliśmy z żoną przy oknach jak inżynierowie przy próbie obciążeniowej mostu A w temacie modelu to wydawało mi się, że z tym zestawem to będzie budowlany blitzkrieg bez wdawania się w szczegóły a jak narazie to bardziej przypomina chiński Długi Marsz... Na ten moment udało się wyprostować zwichrowaną ideologicznie lufę i osadzić w zdrowym organizmie reszty konstrukcji Poza tym niech żyje Tamiya i jej gąbka ścierna! I jeszcze moje zapędy rzeźbiarskie. Nie wzorowałem się na niczym konkretnym, tylko chciałem uzyskać jakieś w miarę fajne i wiarygodne fałdowanie żeby to potem łatwiej było pomalować. Jedno zdjęcie dla porównania jak było wcześniej i reszta jak jest po poprawkach. Moim zdaniem jest zdecydowanie lepiej i w końcu jestem zadowolony z wyglądu tego elementu
-
Lepiej by facet napisał co to zamierzają dokładnie kupić bo mam SEP V2 na stanie i nie wiem jak się za to zabrać. Choć w sumie zanim te do nas trafią, nasi się nauczą jeździć i pomalują po swojemu i Toro zrobi kalki to jeszcze cała modelarska epoka...
-
Będziemy działać dalej Umiejętność rzeźbienia może się jeszcze wiele razy przydać więc może się nauczę. Narazie spróbuję z samą masą. Z tym powinno pójść lepiej niż wykałaczką. Ale to narazie musi poczekać bo kurier przyniósł 60m uszczelki do okien - robota nudniejsza niż obróbka ogniwkowych gąsienic
-
Jeśli chodzi o moje umiejętności w rzeźbieniu w masie i brak odpowiednich narzędzi to nie ma mowy o odwzorowywaniu czegokolwiek. Raziło mnie to jak odcięte jest to wyjście brezentu z wieży (HB zrobił to tak, jakby ta część miała być ruchoma a i tak nie jest) i to udało mi się wyprowadzić. Jakby nie było to ogólnie i tak wg mnie wygląda to bardziej realnie niż to co dawał sam zestaw, więc za porażkę tego nie uznaję. Jak uda się to jakoś sensownie zmalować to może być nawet całkiem nieźle. Z resztą masz rację @bulik58 - to tylko HB i to za psie pieniądze, więc jak próbować i ryzykować to właśnie na takich zestawach. Jutro jak czas pozwoli to jadę dalej i zamierzam się brać za kolejną wspaniałą część tego modelu czyli lufę - oj, będzie szpachlowane
-
Do tej pory składało się całkiem fajnie aż zabrałem się za wieżę. Dokładane dopancerzenie musiałem mocno sfatygować od wewnątrz żeby jakoś dolegało do wieży a potem lekko podciąłem bo wyszło mi z riserczu, że powinna być lekka szpara coś jak z Leo 2 A5. Potem niezbyt podobało mi się łączenie brezentowej osłony jarzma z resztą konstrukcji. Dla zobrazowania jak to wyglądało daję zdjęcie innego modelarza znalezione w sieci bo ja w panice zabrałem się za coś, czego mocno się do tej pory bałem czyli rzeźbienie w g... green stuffie Brak narzędzi do tego zmusił mnie do posługiwania się paluchem i wykałaczką więc wyszło co najwyżej jako tako. O ile z łączenia do wieży jestem zadowolony to za to mocno rozmyłem fabryczne fałdy i będę teraz musiał się trochę postarać żeby wyciągnąć to malowaniem i washowaniem. Po położeniu one shota wygląda to tak:
-
Cudne to jest Panie Kapitanie Malowanie też się świetnie zapowiada.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
https://www.themodellingnews.com/2019/08/in-boxed-135th-scale-m1a2-sep-v2-abrams.html Wspomniany przez Ciebie RFM 5029 zwiera kalki do pojazdu, który ćwiczył w Polsce więc tez może być ciekawym wyborem. -
Gratulacje za leośka! A z panzerem coś działasz dalej czy narazie odpoczynek od gąsienic?
-
Właśnie mija mi połowa urlopu, a na urlopie to czas jest na wszystko tylko nie na modele. Ale dłubię po parę części dziennie i wydłubałem już cały dół. Wszystko z pudła jak leci, wszak miało być wakacyjnie i niezobowiązująco. Zdecydowałem się tylko na przeróbkę gumowych fartuchów - porozcinałem je a potem powyginałem, żeby były bardziej 3D. Pierwszy raz kleiłem grille klejem Ultra od Miga i powiem, że bardzo fajnie się z tym pracuje. Jest czas, żeby sobie dobrze przyłożyć element a nadmiar można zmyć np pędzelkiem z wodą - zalanie siatek nie grozi.
-
Świetnie wykonany model! Delikatna modulacja i fajny kolor wyszedł. Wygląda bardzo okazale z podniesioną rakietą - bardzo mi się podoba. Ktoś z forum mnie kiedyś na to namawiał - teraz żałuję że nie posłuchałem
-
Wiem, że zestaw Miniartu jest bardzo wymagający i pomimo, że budowa zabiera dużo czasu i chciałoby się iść dalej to paru miejscom trzeba by jeszcze poświecić trochę uwagi. A- drucik wydaje się za cienki w porównaiu ze zdjęciem referencyjnym. Można by użyć grubszy drut lub profil plastikowy. 1. Element do ponownego wklejenia bo wszedł bokiem. 2. Hak nie wszedł w otwór mocujący i jest szpara. 3. Trzeba "pospawać". W miejscu łączenia płyt nie powinno być szpary. 4. Elementy z siatkami nie są położone równo. Same siatki tez za dobrze nie przyległy. 5. Wydech wklejony krzywo. 6. Przez krzywe wklejenie wydechu powstała tutaj szpara. 7. Krzywo położony zbiornik. Trochę chyba nawet wystaje poza obrys błotnika. 8. Tutaj trzeba by podszpachlować lub docisnąć przy użyciu cienkiego kleju. 9. Wydaje mi się, że uszy do podnoszenia też nie siadły dobrze w otwory mocujące. Najlepiej byłoby dorobić spawy to i zyska na detalu. Mam jeszcze pytanie o te lampy Miga czy są wykonane z przezroczystego tworzywa bo na zdjęciu trochę jakby mleczne? Czy jeśli pomaluje się je na srebrno od tyłu to czy będzie to widać z przodu? Różnią się też rozmiarem od zestawowych. Czy przymierzałeś je do modelu i których zamierzasz użyć?
-
Nigdy do tej pory nie miałem takich problemów tym bardziej, że producent określił jak należy skleić to koło. Kiedy kupowałem aftermarketowe gąsienice to zawsze sprawdzałem czy pasują do koła napędowego i zawsze było ok wiec nie spodziewałem się, że kiedy wszystko będzie z jednego zestawu to wyjdzie taki feler. Chiny są ogromne i chyba mają u siebie wszystkie możliwe krajobrazy. A jak będą chcieli mieć różowo niebieskie czołgi to mają możliwości żeby sobie do takiego malowania ukształtować odpowiedni krajobraz
-
Taka już ich natura. Byłyby z pewnością dobrymi modelarkami Ale jak zmieszam fiolet z szarym i rzeczywiście wyjdzie ten kolor ze zdjęcia to będzie mi głupio... Przy okazji przestroga dla tych, którzy chcieliby się brać za ten zestaw. Kiedy gąsienice okrzepły na dobre, zacząłem je przymierzać na poważnie i ciągle nie chciały mi dobrze siedzieć w kołach napędowych. Okazało się, że zęby się nie zgrywały między sobą pomimo, że jak widać na zdjęciu przyklejone są poprawnie bo pin naprowadzający wszedł w swoje miejsce. Problem dotyczy obu kół. Tak więc czeska żyletka w ruch i włączamy sterowanie ręczne i wszystko siedzi jak należy. Dla składających ten model w przyszłości polecam w ogóle olać tego pina naprowadzającego i od razu zwęzić koła bo są też za szerokie na zestawowe gąsienice.
-
Jakby marinsi mieli go na stanie to pewnie bym takiego zrobił
-
Właśnie chciałbym uniknąć farb błotnych choć może to być jakiś ślad z tym PLA purple grey żeby spróbować też z fioletem/purple i np zmieszać z różem albo z szarym. Choć wydaje mi się, że fiolet z szarym to pójdzie w zupełnie innym kierunku. Z drugiej strony moja domowa ekspertka od kolorów bez żadnej sugestii z mojej strony powiedziała, że to "zimny szary z fioletową poświatą". Będę chyba musiał kupić i róż i szary i purple/fiolet żeby co chwile do sklepu nie latać i coś wymieszać samemu.
-
Witam w kolejnym warsztacie Chiny wielką potęgą są i nikt dziś raczej tego nie podważy, wiec i u mnie na półce musi się znaleźć reprezentant Chińskiej Armii Ludowo - Wyzwoleńczej. Projekt luźny, wakacyjny, bez waloryzacji (mam nadzieje, bo połówki lufy mam zwichrowane ale będę z tym walczył). Nie jest to najnowszy model czołgu jakim dysponują Chińczycy ale ten z wyglądu najbardziej przypadł mi do gustu bo fajnie łączy w sobie cechy zachodnich konstrukcji z sowiecką spuścizną. Jak narazie nie wiele ale za to najnudniejsze mam za sobą. Zawieszenie, koła, i uformowany bieg gąsienic. Co do malowania to planuję takie: *Zdjęcie zamieszczone jedynie w celu dyskusji. Jak widać 2 odcienie zieleni i jeszcze jeden jaśniejszy na lufie i coś jakby desert pink, ale tutaj to nie jestem pewien jak ten kolor nazwać. Zanim wybiorę się na zakupy to poproszę Was o pomoc w zidentyfikowaniu tych kolorów bo w tym nie czuję się mocny. Jak narazie wydaje mi się że byłaby Tamiya Flat Green i IJN Green. Na lufę Flat green z dodatkiem żółtego. I natrudniejszy ten różowawy. Czy znajdę jakiegoś gotowca w takim kolorze czy trzeba będzie wymieszać róż z jakimś brązem?
-
Bardzo dobrze to ustrojstwo wygląda tylko co to są te jasne plamki przy łączeniu bocznych pancerzy z błotnikami?
-
1/35 T-80 i jego modyfikacje (BV, UK, UD (Kontakt-1) ...)
TAW odpowiedział x_bandit → na temat → [M]Warsztat
Widząc złożony pokazowy model od RPG to myślałem, że kozacko wygląda ale z tymi wszystkimi jubilerskimi dodatkami ta wieża to jest jak jajo Faberge. Aż się oko raduje a to jeszcze nie koniec bo jeszcze karabin i lufa pewnie też nie zestawowa. Świetnie też wygląda żywiczna osłona jarzma. Widzę, że użyłeś zestawowych elementów gumowych i mam pytanko czy wszystkie były dobrej jakości bo u mnie w pudle wiekszośc ma bardzo widoczne deformacje - coś jakby ślady po wypychaczach i będę musiał użyć tych twardszych zamienników. -
Niestety Cię zawiodę bo ujęło mnie zupełnie inne malowanie. Wkrótce warsztat i tam się wszystko wyjaśni Dzięki Robercie. Najciekawszym elementem konstrukcji to jest chyba stylowy stolik do herbaty potrzebny każdemu Brytyjczykowi kiedy nadchodzi 5 p.m.
