-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Słuszne uwagi @Spotter - bez krytyki nie ma postępu ale ten koszmarek to już był niepotrzebny. Chłopak ma zapewne naście lat (uczeń) no i początkujący modelarz a czasem potrzeba zrobić parę mniej udanych modeli żeby było lepiej, nieprawdaż? Stanowczo za wcześnie na forumową terapię szokową. Tym bardziej, że kolejny model tego wykonawcy tj Whippet (galeria zamieszczona była niechronologicznie) wyszedł przynajmniej jak dla mnie bardzo elegancko. Także @Jacorrojeśli ten Stug to był Twój debiut w pancerce i doprowadził Cie do Whippeta to bardzo dobrze, że powstał. Także następnym razem warsztat i rozwój bo masz na to papiery.
-
Nie porzucaj nadziei bo jest też wersja tej pasty dedykowana do 1/72. Ale jak wielka będzie różnica to tego nie wiem.
-
Wybrane przez Ciebie malowanie znów wpisuje się w mój gust taj jak przy Leopardzie. Załóż ogłoszenie w dziale "kupię" - może któryś z forumowiczów ma to czego potrzebujesz.
-
Masz naprzemiennie zdjęcia z różnym tłem i różnej barwie światła przez co kolory się mocno różnią. Ciekaw jestem które z tych zdjęć najlepiej oddaje rzeczywistość. Kiedy patrzę np na zdjęcie 1 i 4 to w tej tonacji kolorystycznej i ujęciu od góry gdzie nie widzę czerwonej ziemi to model mi się podoba. Na niższych ujęciach gdzie widać czerwone błoto to już niestety nie. Ten grunt mi osobiście bardzo nie leży bo dziwnie brązuje ten pojazd tak jak poprzednie Twoje modele. No nie przemogę się po prostu do tego koloru....
-
Ładnie, ładnie Fajnie ubrudziłeś deseczki - teraz są takie bardziej rzeczywiste i trochę mokre po deszczu. Ładny efekt. Podoba mi się to wunderwaffe Tej jednej bomby latającej na torach im zabrakło żeby wygrać wojnę Jako podwieszenie do Me 109 też będzie wyglądała kozacko
-
To, że będzie smakowite danie to już w warsztacie wiedziałem ale nie wiedziałem, że będzie tak pięknie podane. Uczta, nie galeria
-
Brudu na deskach tam trzeba, jakieś tłuste plamy itp. Bardzo ładnie wykonane. Jednak sam projekt tego wunderwaffe jest jak dla mnie naciągnięty do granic... Długość szyny do wielkości rakiety absurdalny no i te osłony pancerne jakby ta platforma prowadziła ostrzał na pierwszej linii frontu... Ale samo modelarskie wykonanie bardzo pierwszorzędne
-
W tym przypadku wielkość dyszy ma raczej drugorzędne znaczenie bo i malując z puszki można się tego ustrzec. Ważne żeby nie malować grubą mokrą warstwą na wcześniejsza niewyschniętą warstwę. Dobre rozcieńczenie też pomaga. Pomijając wpadki na etapie sklejania, o których koledzy wcześniej pisali to pojazd wygląda bardzo sympatycznie. Fajnie porozjaśniany i podkreślony washem. Można by jeszcze jakiegoś kurzu nałożyć na poziome powierzchnie błotników żeby było ciekawiej. Ale jest jeszcze jedna rzecz, która razie mnie bardziej niż tamte niedoróbki a mianowicie gąsienice. Brak zróżnicowania w rdzewieniu wygląda bardziej jakby jechały po ceglanym gruzie i to bardzo lepkim. Rozważyłbym jeszcze jakieś metaliczne wytarcia żeby to przełamać. "Żelazny zapas" wyszedł bardzo dobrze. Szczególnie ten nierozmyty zaciek po lewej stronie orzełka na prawej burcie.
-
Duży, naprawdę duży skok jakościowy od tego co wcześniej pokazywałeś. Dobrze, że zrezygnowałeś z licznych losowych odrapań i nareszcie spod brudu widać kolor czołgu. A kolor jak na jednolite malowanie bez wyraźnej modulacji jest ani za ciemny ani za jasny jak to bywa często z tym problematycznym panzergreyem - jest w sam raz dobry do oglądania. Jest tu balans i jest umiar i dobrze się to zgrywa. Także Panie i Ludu Żuław jak najbardziej idźcie tą drogą bo zaczyna być fajnie
-
To tu jest przyczyna - masz za gęstą farbę a do zbyt gęstej farby potrzebne większe ciśnienie. A większe ciśnienie to mniejsze panowanie i kleksy. Farbę powinieneś rozcieńczać przynajmniej 1:3 jak nie więcej na korzyść rozcieńczalnika (choć Hataki wydaje mi się, że są dosyć wodniste to na początek 1:3, 1:4 będzie ok) czyli dokładnie odwrotnie jak to zrobiłeś teraz. Jak będziesz miał odpowiednio rozcieńczoną farbę to schodzisz z ciśnieniem jak najniżej zanim pojawi się odkurz i już można malować. Możesz też bardziej rozcieńczać farbę i schodzić z ciśnieniem, tyle że będzie potrzeba więcej warstw do pełnego krycia.
-
No nie wiem, nie wiem... Tak patrzę i sam nie wiem co tu myśleć bo bryła bardzo fajna i skłaniałaby do zabawy a jak dla mnie zbyt zachowawczo pomalowany. Coś tam na dachu po prawej stronie na jednym panelu widać odcięcie koloru od krawędzi, obok środkowe panele jakby rozjaśniane od środka. Gdyby pójść mocniej w którymś z tych kierunków to wg mnie byłoby znacznie bardziej ciekawie. Jak na mój subiektywny gust to brakuje mu trochę życia a w paru modelach pokazałeś już, że to życie potrafisz w kawałek plastiku włożyć.
-
No i się zagadka rozwiązała. Ne ma figurantów - nie ma bimberku. A teraz o modelu. Rzadko porywają mnie modele na kołach ale tym egzemplarzem jestem zauroczony. Plandeka świetnie wyszła i gra pierwsze skrzypce. Surowe malowanie i to przemyślane brudzenie z wyczuciem pasują mu jak diabli. Czuć epokę! Zdjęcie otwierające galerię - genialne. Gratuluję. Kiedy widzę taki model to i mnie nachodzi ochota, ale do niczego na półce by mi nie pasował
-
Zostawiłem narazie dół i zabrałem się za wieżę. Antislip nanosiłem tym razem na raz na całą wieżę. Część elementów (np śruby itp.) maskowałem maską w płynie a linie podziału skrobałem wykałaczką. Zanim zamknąłem wieżę od dołu dokleiłem elementy, które łatwiej zamontować właśnie od spodu. Jeszcze jedno zdjęcie w gorszym świetle ale lepiej podkreśla fakturę powierzchni antypoślizgowych. Jak na Challengera jest zdecydowanie zbyt wyraziście ale nie będę cudował bo jeszcze parę warstw na to pójdzie (farby, lakiery itd.) wiec do końca nie będzie wiadomo jak to ostatecznie wyjdzie. Dorobiłem jeszcze trochę detalu do kolejnego mocno eksponowanego miejsca. Pojawiła się też pierwsza szpachla Zdjęcie wzorcowe jedynie w celu dyskusji. Zrobiłem też testowo jeden peryskop z metalizowanego papieru kolorowego. Czy wg Was wygląda to w miarę ok czy lepiej pomalować na chrom a potem przezroczysty czerwony, fiolet, i niebieski?
-
Czym by nie było zrobione i tak wygląda fenomenalnie! Że ja na to w swoim nie wpadłem to bym miał otwarty celownik
-
Wszystkie elementy kadłuba/wanny posklejane. Na pierwszy rzut oka prawie bez zmian. Głównie mało zauważalne ale dość czasochłonne szczególiki (np 16 zawiasów i 14 uchwytów na płycie silnikowej). Model jak narazie składa się bardzo dobrze - szpachli brak. Wszystko pasuje jak w Tamiya, jedynie rozdrobnienie części ich obróbka spowalnia trochę budowę. Jedynie co dodałem od siebie to przewody do lamp przednich, które inaczej niż w standardowym Challangerze nie są na sztywno przymocowane do pancerza i luźno sobie zwisają. Podzczas przegladania zdjęć TESa zobaczyłem, że producent zapomniał o dwóch śrubach zaznaczonych na zdjęciu. Miejsce dość dobrze wyeksponowane wiec zdecydowałem się dorobić. *Zdjęcie wykorzystane jedynie w celu dyskusji. Przy okazji wesołych i przede wszystkim zdrowych świąt dla ekipy z forum
-
Przepiękny detal! Celownik wygląda super - w tym przypadku blaszka robi robotę.
-
No i fajnie! Będzie tu w końcu warsztat tego zestawu, który od pierwszych renderów budzi wielkie kontrowersje. Napisz coś więcej o swoich zamiarach, czy będzie z wnętrzem, z przeróbkami czy wg instrukcji, jakieś aftermarkety czy prosto z pudła? Jakby nie było to i tak ciekaw jestem jak będzie szło.
-
Nie chodziło mi o samo wykonanie ale nie widziałem żadnego zdjęcia MG3 na Leopardzie gdzie ten karabin miałby drewniana kolbę. Widziałem tylko czarne. Jeśli jednak wzorowałeś się na konkretnym egzemplarzu ze zdjęcia to nie było tematu
-
Prawie sami laicy jak widzę... Jestem więc wśród swoich . Ale jako laik z pewnym już doświadczeniem z tym specyfikiem napiszę jak szła walka żeby rozwiać pewne wątpliwości. Jest to lepka średnio gęsta pasta. Zasycha bardzo szybko. Zanim przyjdzie co do czego radzę poćwiczyć gdzieś na boku bo trzeba to po prostu wyczuć. Zdjęcia promujące produkt sugerują nakładanie pędzlem, jednak stwierdziłem, że w tym modelu mi się to nie sprawdzi. Pędzlowanie zostawia po sobie wyraźne niepożądane smugi. Dopiero druga lub nawet trzecia warstwa daje ok efekt. Z tego też powodu rośnie grubość samej powłoki. Ja chciałem tu zachować spawy na łączniu poszczególnych paneli i maskowałem je taśmą raz z jednej raz z drugiej strony i paciałem za pomocą gąbki z minimalną ilością pasty (miejscami widać prześwitujący plastik bo zależało mi na jak najcieńszej warstwy) w dwóch krokach po podeschnięciu pierwszej warstwy (ok 3 minuty). Przy pędzlowaniu paru warstw miałbym pokaźny schodek przy krawędzi antypoślizgu. Specyfik zasycha bardzo szybko więc trzeba się spieszyć z formowaniem struktury bo zbyt długie zabawy gąbką powodują powstawanie grudek. Z tego samego powodu trzeba też często zmieniać gąbkę bo na niej też te resztki zasychają i efekt nie będzie długo powtarzalny. Pisali w pewnych miejscach, że produkt jest "acrylic" i można go zmywać i korygować wodą. Można, ale na bardzo wczesnym etapie zasychania(czyli dla mnie zdecydowanie zbyt szybko), poza tym woda z pędzla podchodzi na okolice i już zmienia konsystencję zasychającego produktu. Sugeruję odczekać około 5 minut i nadmiar z niepożądanych miejsc wyskrobać wykałaczką (na drugi dzień też daje radę). Tak skrobałem właśnie dekielki i okolice, żeby zachować detal w tym miejscu. Po zaschnięciu powłoka jest nie do ruszenia przez wodę (jakby co to MLT itp. działa ). Twardość powłoki po zaschnięciu jest bardzo dobra i dobrze przykleja się do powierzchni - bez wyraźnej intencji nic się jej nie stanie. Trzeba się dopiero wbić czym spiczastym w jej środek i zacząć skrobać to będzie schodzić. Podsumowując: ten wynalazek daje radę jak się już z nim oswoić. Nie mam doświadczenia z żadnym innym podobnym specyfikiem żeby porównać ale skoro mi, któremu pierwszy raz przyszło robić powierzchnie antypoślizgowe i jakoś to wyszło to i wam zapewne wyjdzie.
-
Elegancki i starannie zrobiony model. Fajnie zróżnicowana rdza na wew. stronie gąsienic. Nie jestem tylko pewny tej drewnianej kolby w MG3 i łańcuszki od granatów dymnych można było zrobić na kolor metalu. Te szczególiki nie zmieniają jednak faktu, że jestem bardzo mocno na tak, bo ogólnie model prezentuje się świetnie
-
Maz 543 - "Scud B" - Dragon 1:35 - Desert Storm 1991
TAW odpowiedział Stojkovic → na temat → [M]Galerie
Sugerujesz, że na A4 jest lepiej? Barierki, nisko latające samoloty, ludzie w kamizelkach, checkpointy... Dobrze tylko, że nikt nie strzela Ale mimo wszystko w całej wspaniałości tego dużego projektu tutaj jednak jest nieścisłość, bo coś co wygięłoby ten słup nawet nie zostawiło po sobie śladu. -
Powierzchnie antypoślizgowe na całym kadłubie położone. Z mojego riserczu wyszło mi, że dodatkowa płyta na przodzie nie miała antypoślizgów i tak zostawiam. A teraz ogólny zarys i parę zbliżeń na fakturę.
-
No to fajnie bo ta opcja pojawia się w 90% przypadków jak się spojrzy na model. Drugi efekt refleksów zaistnieje jak dostanie trochę lepsze światło i popatrzy się pod odpowiednim kątem. Tak na szybko strzeliłem jeszcze jedno zdjęcie z zasłonięta górą ( tyle mniej więcej będzie zasłaniać wieża skierowana na wprost) i z o wiele gorszym światłem z głębi pokoju z sufitu i wciąż widać lśnienie peryskopu. Coś z tego jednak będzie
-
Teraz to żeś mnie zaimponował! Super ogarnąłeś to malowanie - wygląda baaardzo efektownie! Sam bym się na takie w życiu nie zdecydował czy w Leo czy w Chieftainie w berlińskim kamuflażu. Mów Panie co dalej. Będzie wystawowy czy przejedzie przez poligon?
-
Samo zastosowanie siatki to zapewne nic trudnego. Na tym Challengerze ta siatka jest wykrojona pod rozmiar maty i do niej przyklejona a następnie ta mata dolega do pancerza prawdopodobnie na magnesach. Maty nachodzą na siebie lub w innych miejscach prawie do siebie dolegają. Problem byłby z równiutkim przycięciem tak wykonanych mat i równym ułożeniem na modelu (w niektórych miejscach są zagięte). Dlatego na moim modelu te maty oczywiście będą... ale ściągnięte Kiedyś je muszą ściągać albo wymieniać, więc taki nieprawdziwy to on też wcale nie będzie
