Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. Zaczęło się malowanie. Najpierw czarny podkład. Wyszło parę miejsc do podszpachlowania, a potem trochę masochizmu. Pewnie sobie myślicie, że mogłem najpierw machnąć na biało i zasłonić taśmą same żeberka. Zrobiłbym tak, gdyby nie mały rancik na środku każdego z nich. Taśma nie chciała przylegać, przesuwała się i trzeba było na piechotę, żeby dojść do tego: Następnie kolor główny. Celowałem w PC-8 i miał go udawać khaki drab od Tamki, ale na testach wyszedł zbyt ponury. Dodałem mu trochę flat yellow i wyszło to tak: Już się cieszę na myśl o dalszym maskowaniu żeberek na spodzie, a potem jeszcze metalowe części w PC- 10
  2. TAW

    Tajfun WDW Zvezda 1/35

    Pojazd bardzo przekonujący, z figurkami jeszcze bardziej. Klasa robota!
  3. Malowanie idealnie w moje gusta. Nigdy mi się ten czołg jakoś za bardzo nie podobał jako konstrukcja, ale właśnie zaczyna Coraz bardziej...
  4. Bardzo udany model. Ciekawa alternatywa kolorystyczna dla najczęściej szaro szarego FW.
  5. No cóż, ja się na awiacji raczej słabo znam, ale patrząc na profil śmigła od góry łopaty to nawet założone odwrotnie i wiedząc, że będzie kręciło się w lewo jak wskazuje zielona strzałka to powietrze powinno być pchane do tyłu napędzając samolot w przód. Tak przynajmniej mi się wydaje... I dlatego zmieniłem silnik na HS wraz z pokrywą i osłoną chłodnicy. Będzie to chyba pierwszy model tego egzemplarza jaki widziałem (choć wielu ich raczej nie ma) z Hispano Suiza.
  6. Dzięki @Wymysl za to pytanie - uratowało mi model. Silnik Viper patrząc od strony pilota kręci śmigło zgodnie z ruchem wskazówek zegara A Hispano Suiza odwrotnie. Na zdjęciu archiwalnym nie ma wątpliwości, że jest to śmigło HS i jest założone odwrotnie niż powinno być. Myślałem, że to determinuje to, że w tym samolocie zastosowany jest silnik Viper. Ale przyjrzałem się profilowi tego śmigła i założone w ten sposób na Vipera generowałoby odwrotny ciąg. Natomiast śmigło HS założone założone na silnik HS nawet odwrotnie dawałoby prawidłowy ciąg. Upadł właśnie koronny argument za tym, że w tym samolocie zastosowany był silnik Viper. Więc to jednak silnik Hispano Suiza. Sprawdziłem zawartość pudła i są w nim czeći silnika HS, jak i jego osłona i osłona chłodnicy. Trzeba będzie zmienić parę części przed malowaniem. Ale dobrze, że to wyszło na tym etapie a nie później.
  7. Ogólnie to już wszystko przygotowane do malowania, jedynie pozostało zamaskować otwory i szkiełka i ponabijać luźne elementy na wykałaczkę. Bryła poskładana na plastelinkę się nawet trzyma, a górny płat luźno położony na wsporniki dosyć dobrze trzyma geometrię. Bez górnego skrzydła model wydaje się być śmiesznie mały, ale kiedy są oba to zaczyna już wyglądać poważniej. Zgodnie z założeniami polskiego SE 5 śmigło wymienione na Hispano Suiza i założone odwrotnie. Trzeba było wywiercić dziurkę na wylot i zaślepić śrubą, w moim przypadku z zestawu śrub Menga. No i zaszpachlować parę zapadnięć... Planowałem go pomalować kolorami PC- 10 Early i Late, ale różnica w ich odcieniu jest bardzo niewielka i oba są jednak bardzo ciemne. Na zdjęciu archiwalnym ta różnica jest mocno widoczna i kontrastowa. Zacząłem szukać czym Brytole mogli pomalować ten samolot żeby ten kolor główny był wyraźnie jaśniejszy od ciemnozielonego i wyszło mi, że mógł im się ostać kolor PC-8 Ale kiedy zamawiałem farby to akurat tego koloru nie było. Będzie go udawać Khaki Drab od Tamiya, który mam na stanie. Myślę, że całkiem podobny. Trzeba też wziąć pod uwagę różnicę w połysku obu kolorów. Jakby co, to nie jest mój KW-2, a zdjęcie jest ściągnięte z sieci w celu zobaczenia jak wygląda kolor na pomalowanym obiekcie. Drugim, ciemniejszym kolorem będzie PC-10 Early MRP.
  8. Małe a dobre i nasze. Dobra robota
  9. Otwieram galerię i WOW (łał). Bardzo cholernie realistyczny model, ani grama plastikowości, czuć smar i jak zawsze świetna robota w Twoim wykonaniu. Chabry z poligonu
  10. Zacny, oj zacny wyszedł. I to jeszcze w tej skali. Bardzo wiarygodne malowanie i świetne sznurowanie. A propos sznurowania to brakuje chyba linek od steru kierunku czy może na zdjęciach się nie uwidoczniły?
  11. Ta modulacja do mnie mówi, wręcz przemawia
  12. Miałem już zakładać blaszki i kończyć całościowo budowę kadłuba, ale staram się pilnować i wyszukiwać ewentualnych pułapek i załatwiać sprawy jeszcze przed założeniem blaszek, które zapewne bym urwał podczas obróbki. I znalazło się trochę do szpachlowania. szczególnie w miejscach, gdzie Eduard przewidział łączenia elementów a nie było tam naturalnych łaczeń paneli. Szczególnie widać to na górnych powierzchniach przed kabiną plota. Bardzo nieprzyjemne miejsca ale z pomocą przyszła tania jak barszcz akrylówka Wamodu, która szlifuje się od samego patrzenia. Kolejna pułapka to łączenie stelażu kół z kadłubem. Elementy wchodzą w kadłub zostawiając wyraźną szparę i odcinają się od reszty, a w rzeczywistości wszystko było przykryte płótnem. W takim razie nie będzie można dodać podwozia na samym końcu jak planowałem. Przykleiłem więc gotowe podwozie do kadłuba a następnie je odciąłem i zaszpachlowałem łączenie, które zniknęło pod podkładem. Teraz będzie trochę trudniej ustawić podwozie, ale udało się wyeliminować ten mankament. Następna rzecz która mnie trochę rozczarowała to bardzo miękko wtopione w kadłub przejście skórzanego obicia kabiny pilota, które było by bardzo ciężko pomalować nie wjeżdżając farbą na kadłub. Postanowiłem dokleić plastikowy pręcik na obrzeża i pod działaniem cienkiego kleju go pougniatać jako fragment obszycia. Teraz będę miał wyraźnie odcięte przejście skóra - płótno i wygodniejsze malowanie. Poza tym dorobiłem z hipsu skórzany zagłówek pilota, którego o dziwo nie było w zestawie i zmaltretowałem trójkątnym pilnikiem powierzchnię samego obicia robiąc fałdy i wgłębienia żeby nadać mu trochę życia. Jak na razie więcej prac że tak powiem inwazyjnych nie przewiduję i będzie można jechać dalej już z delikatniejszą drobnicą.
  13. Dzięki @Boch Plansza barwna, którą pokazałeś potwierdza nietypowe osadzenie lunety. I tu właśnie pojawiają się wątpliwości bo o ile książka Samoloty brytyjskie w lotnictwie polskim podaje i numer seryjny samolotu i silnika ze wskazaniem na Hispano Suiza to ten skromny materiał zdjęciowy maszyny Ciecierskiego zdaje się temu przeczyć. Pierwszą sprawą jest podpórka mocowania Szyny Fostera do skrzydła. W silnikach HS śmigło było osadzone wyżej, więc podpórka była wyższa żeby niezsynchronizowany karabin nie strzelał przez śmigło. W wersji Viper nie było konieczności podwyższania szyny ze względu na niższe osadzenie śmigła i można było stosować niższą podpórkę. Można też było w Viper stosować podpórkę wyższą ale nigdy odwrotnie bo groziłoby to odstrzeleniem śmigła. Na zdjęciu widać niską podpórkę wskazującą na silnik Viper. Drugą sprawą, bardziej przekonującą jest sposób osadzenia śmigła. Choć jest to prawdopodobnie śmigło z wersji HS to zamontowane jest odwrotnie niż powinno być na silniku HS. Patrząc od strony pilota silnik HS kręcił śmigło przeciwnie do ruchu wskazówek zegara a Viper zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Na fotografii widać na łopacie śmigła zaobloną krawędź po prawej stronie więc śmigło powinno kręcić się zgodnie z ruchem wskazówek zegara żeby samolot mógł lecieć. Wskazuje to na silnik Viper. Gdyby zamontować w ten sposób śmigło na HS to samolot "leciałby" do tyłu. Książka pana Kopańskiego wydaje się w sposób zdecydowany i jednoznacznie wskazywać na silnik Hispano Suiza, ale materiał zdjęciowy zaprzecza temu w dwóch punktach. W takiej sytuacji jednak bardziej wierzę temu co widać i skłaniam się, że w tym samolocie był silnik Wolseley Viper. 15 lat temu wywiązała się ciekawa dyskusja na ten temat na PWM: Modelarstwo z pasją • Zobacz wątek - RAF S.E.5a Stefana Ciecierskiego (Roden 1/32) Sprawdziłem też jak do tematu podchodzą nasi modelarze robiący ten egzemplarz i modele robione są na silniku Viper. W jednym przypadku była nawet przeróbka z wersji HS na Viper. Nie natknąłem się za to na żaden model tego samolotu zrobiony na silniku HS, więc kolejny mały punkcik dla Viper'a. Plansze barwne świadomie czy też nie, też wskazują na Viper'a ze względu na kształt osłony chłodnicy z rzutu bocznego. Niby ze źródłem pisanym, tak pewnie opisującym numery seryjne ciężko dyskutować, ale jednak więcej argumentów (szczególnie fotografia) wskazuje na Viper i ja się też do tej wersji skłaniam.
  14. Jako że amerykańskie malowanie wydaje się mocno hipotetyczne a nawet trochę naciągane pora określić się z planem B i przyjąć jakieś założenia. Tym wyjściem awaryjnym jest maszyna z polskiej 7 Eskadry Myśliwskiej: Inny egzemplarz niesie za sobą pewne kosmetyczne zmiany na etapie budowy: - Nie będzie karabinu Lewisa - Trzeba wymienić śmigło. Zdjęcie wzorca pokazuje, że nie jest to standardowe śmigło silnika Viper (to pomalowane). Wdać to mocno szczególnie na jego szczycie - jest bardziej spiczaste niż śmigło Viper, za to bardziej odpowiada kształtowi śmigłu z Hispano Suiza (to niemalowane). Trzeba będzie więc użyć śmigła HS i osadzić je odwrotnie, gdyż oba silniki obracały śmigło w inne strony. - Trzeba inaczej osadzić lunetę. Na wszystkich znalezionych przeze mnie fotografiach luneta osadzona jest tuż przy owiewce i posiada dwa punkty mocowania (tak jak na dolnym zdjęciu). Natomiast w naszym egzemplarzu luneta jest znacznie oddalona od owiewki i jest mocowana tylko w jednym miejscu, na środku. Nie wiem czy takie oddalenie lunety od pilota pozwala w ogóle ją jakoś sensownie wykorzystać, ale wszystko wskazuje na to, że tak właśnie była osadzona (zdjęcie górne). Co do samej owiewki to opcje są dwie: Eduard przewiduje stosowanie elementu C2 tylko do maszyn malowanych "po amerykańsku". Do brytyjskich malować instrukcja sugeruje C3, a że nasz egzemplarz z Ameryką raczej nie miał nic wspólnego, to skłaniam się do zastosowania właśnie C3. Co do malowania to zastosuję plansze barwną: Jaśniejszy kolor główny i ciemniejsze elementy metalowe. Samolot przybył z Anglii, więc skłaniam się do zastosowania kolorów PC10 z palety AK RC : Jako główny kolor poszycia samolotu PC10 late, a na metalowe elementy i plamę przy stateczniku pionowym PC10 early, który wydaje się ciemniejszy. Przyjmuję, że na etapie składania samolotu płótno i metal były w innym kolorze. Najbardziej prawdopodobnym wydaje mi się, że Brytyjczycy mogli dysponować właśnie tymi kolorami. Plama przy stateczniku to prawdopodobnie ślad po zamalowaniu jakiegoś oznaczenia lub numeru przed wysłaniem samolotu do Polski. Nie wydaje mi się żeby taka pojedyncza plama miała powstać jako element kamuflażu już na przykład po włączeniu samolotu na stan jednostki dlatego zamierzam zdecydować się właśnie na te dwa kolory używane w lotnictwie brytyjskim. Jeśli ktoś ma wiedzę, żeby potwierdzić lub (w szczególności) wykluczyć moje założenia na ten model to bardzo proszę o korektę.
  15. TAW

    Leopard 1A5DK Meng 1:35

    Podziwiam. Biały kamuflaż ciężko sensownie wycieniować i pobrudzić żeby nie popaść w przesadę. Tutaj wyszło to świetnie. Trał też robi robotę, bardzo fajna kompozycja, bardzo mi się podoba. Model naprawdę godny wyróżnienia, gratuluję.
  16. Świetnie wyszło malowanie kamuflażu. Coś tam maskowałeś czy z wolnej ręki wszystko?
  17. TAW

    MiG-29 SMT 1/72 G.W.H

    Nie wiedziałem, że i takie rzeczy potrafisz... I to jak potrafisz, bo jest naprawdę na czym oko zawiesić.
  18. TAW

    Sturmtiger 1/35 - RFM

    Pomysł na szybką i minimalistyczna winietkę: Diorama material sheet - stone paving B model do sklejania Tamiya 87166 plus na przykład to: Podstawka 30x20 Izmod 3020kl Do tego trochę liści na bruku i pigmentów i już jest wystarczający grunt. W jednym dniu można się wyrobić. Choć wiadomo, że model z podstawką zajmuje więcej miejsca na półce niż bez. Ale jak już masz figurki to możesz się skusić i zobaczyć czy chciałbyś iść w tym kierunku.
  19. Świetny, bardzo atrakcyjny model i pokaz umiejętności modelarskich. Jest na czym oko zawiesić. A zdjęcie nr 8 sprawiło, że chciałem otworzyć stronę pewnego sklepu internetowego. Ale może wstrzymam się jak wyjdzie N.
  20. @zarukjesteś wielki! Choć szczerze mówiąc miałem nadzieję, że wynik śledztwa będzie inny bo właśnie znalazłem samoloty z tej jednostki z takim orłem jak na Twoim zdjęciu. Ale też nadzieję tchnęła ta fotografia: Czyli oba emblematy były w użyciu, ale przedstawiłeś koronny dowód którego orła powinien mieć mój samolot. Chyba, że emblemat ulegał zmianie wyglądu i był przemalowywany, co znaczyłoby, że jedna maszyna podczas swojej służby mogła mieć w jednym roku jednego orła a w następnym orła już po zmianie. Sam nie wiem co o tym myśleć, ale jak na razie coraz bliższy jestem odstąpienia od tego malowania. No i zdjęcie oryginału potwierdza, że Lewisa też nie powinno być, choć to akurat że tak powiem wymienna składowa całej konstrukcji. Z resztą stelaż już tam jest i na niego czeka.
  21. Na modelu powoli przybywa i coraz bardziej zaczyna przypominać samolot. Ale to zdjęcie z budowy to właściwie tak przy okazji. Im bliżej do końca budowy to zaczynam się interesować malowaniem i chciałem odnaleźć zdjęcie oryginału tego S.E 5a z 27th Aero Squadron. Nie udało mi się to, za to znalazłem planszę malowań Eduarda do tego samego samolotu z Weekend Edition i poważnie różnią się wyglądem emblematu jednostki. Ten sam samolot, ta sama firma modelarska, a dwa zupełnie inne emblematy: W profipacku (mój model): W weekendzie: Gdzieś jest błąd, i to bardzo poważny i niestety skłaniam się, że to w moim pudle jest niewłaściwa kalka bo o ile nie znalazłem azdjęć S.E. 5a z tej jednostki to np. na Spadzie XIII jest taki: I bardziej przypomina wyglądem ten z weekendowego wydania modelu niż z mojego, tak samo jak i oficjalny emblemat tej jednostki. Jeśli ktoś dysponuje zdjęciem lub wiedzą na temat tego egzemplarza lub zna okoliczności dwóch różnych wydań kalkomanii Eduarda do tego modelu to będę bardzo wdzięczny jeśli zabierze głos w tej sprawie. Jeśli natomiast nikt nie rozwieje moich wątpliwości to zdecyduje się chyba na plan B z malowaniem: Czyli jedyny z szachownicą wg wzoru malowania z zestawu kalkomanii Model Maker: I z tego co wiem, to tutaj musiałbym zmienić śmigło z wersji innej niż Wolseley Viper (jest w pudełku) i zamontować je odwrotnie. Oczywiście szkoda też tego KM-u na skrzydłach, ale szachownica to szachownica. Jeśli ktoś posiada wiedzę jakie pułapki mogą się czaić przy wyborze malowania naszego S.E. to również prosiłbym o zabranie głosu.
  22. Trochę to trwało bo drewno musiało porządnie wyschnąć, ale kokpit już gotowy. Przyda się taki trening do trzonków łopat i młotków w czołgach Najpierw bez zabudowy: No i tyle go widzieli już po zamknięciu (w rzeczywistości widać więcej ale ciężko wjechać aparatem w ten otwór): Zamknięcie połówek kadłuba znacznie wcześniej niż w instrukcji w celu zgubienia tego nieszczęsnego łączenia w środku prawdopodobnie okupiłem bardzo słabym spasowaniem na linii skrzydło-kadłub. Bardzo ciasno się tam zrobiło i kadłub nie mógł dosięgnąć skrzydeł. Sporo tam teraz szpar i nadtopionego plastiku po cienkim kleju. Zdjęcie niestety nie załadowało mi się na kompa więc nie pokażę, ale będzie co robić. Nożyk, frezarka i szpachla będą musiały poczekać, bo na razie wypad w góry, a w weekend wszystkie szlaki prowadzą do Nowego Targu
  23. TAW

    Bf-109K - Eduard 1/48

    Podoba mi się nienachalne cieniowanie zieleni i brązu. Bardzo dobre wyraźne zdjęcia i zarówno model jak i galeria wysokiej jakości. Brakuje mi tylko zdjęć wnętrza i spodu samolotu.
  24. Nity jak z fabryki. A nawet lepsze bo nie zanikają. Bardzo fajnie się ogląda te zmagania pomimo, że nigdy mnie ten samolot jakoś nie grzał.
  25. Jak już wklejasz zdjęcie referencyjne to znaczy, że na czymś się wzorujesz. O kolorze już wcześniej było ale jeszcze zauważ jak bardzo zarysowane są w tej kreskówce linie podziału. Wash w stylu panl liner do Twoich modeli jest bardzo wskazany i powinien być bardzo wyrazisty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.