-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Na jedynym znanym mi zdjęciu pilota tego samolotu - Stefana Ciecierskiego, ten wąsów nie ma. Jeśli figurka ma choć w niewielkim stopniu go naśladować to tych wąsów nie będę malował. Poza tym, przy okazji udało mi się dotrzeć do zdjęć drugiego (lub tego samego egzemplarza) dostarczonego do Polski. Z tym rozbitym to nie ma wątpliwości, że to nie ten który został potem wcielony do 7EM. Zdjęcie tego na chodzie może pokazywać zarówno tego, który się rozbił jeszcze w Warszawie jaki i tego, który w lecie dostał szachownice. To w kwestii jaki silnik mogły one mieć - może być przydatne jeśli ktoś chciały zrobić ten konkretny samolot. Źródła pisane wyraźnie wskazują, że oba miały silnik Hispano Suiza. Na pierwszym zdjęciu od boku można zwrócić uwagę na pokrywę silnika. Pokrywa Hispano miała charakterystyczne osłony silnika - na zdjęciu ich nie ma. Drugie zdjęcie po kraksie, na którym wyraźnie i bez wątpliwości widać osłonę chłodnicy od Viper'a: Tak więc za Viperem wskazują pokrywa silnika, atrapa chłodnicy i kierunek obrotu śmigła. Przeciw są źródła pisane z konkretnymi numerami silnika.
-
Moim zdaniem ta walka wygrana. Model wyszedł bardzo ładny choć zestaw pewnie nie łatwy. Te włoskie maszyny coś w sobie mają.
-
Samolot dostał oznaczenia z ModelMaker. Kalki same w sobie całkiem ok, dobrze się układają, reagują na płyny. Miałem za to problem żeby ściągnąć je z arkusza. Po bardzo długim moczeniu w ciepłej wodzie tak mocno się go trzymały, że musiałem je ściągać kciukiem przy zastosowaniu całkiem dużej siły. Dwie szachownice się porwały i trzeba było sztukować pędzelkiem z farbą, a poza tym się lekko zdeformowały (naciągnęły). Wyszły dwa małe purchle przy żeberkach, które muszę przebić szpilką. Było trochę nerwów ale ostatecznie siadło. Przybyło też trochę osprzętu, który trzeba będzie wykończyć w detalu pędzelkiem. Zdecydowałem, ze podwozie zostanie kolorze drewna. Poza tym figurka też skończona. Podczas malowania miała skłonności do ucieczki z wykałaczki (tak samo jak pilot tego samolotu z ruskiej niewoli) i wpadła do mokrej palety. Naprawianie szkód zajęła trochę czasu i trzeba było malować całe buty na nowy kolor, resztę udało się "dosztukować". Na szczęście wylądowała na plecach. Następnie jakiś łoszyk i brudzenie olejami, ale to już po urlopie.
-
Piękny. Malowanie i zużycie wzorcowe - łapie oko jak cholera. I że co? To jest 1/72? Makro dla wielu niby wrogiem, ale Twoim przyjacielem jest.
-
Naprawdę fajna malizna. Dobrze pomalowany i detale nie rażą grubością jak na tę skalę. szczególnie osłony lamp nieraz i w 35 wyglądają na przerysowane a tutaj nie ma się takiego wrażenia. Bardzo dobry model.
-
Hawker Hurricane Mk. IIb - 1/48 - Arma Hobby
TAW odpowiedział DamianPoltorak → na temat → [L]Galerie
Model całkiem ładny, dużo pracy i efekt na plus. Doczepiłbym się tylko łosza - moim zdaniem zbyt wyrazisty, kontrastowy i miejscowo zanikający. W galerii przydałoby się trochę zbliżenia na komorę uzbrojenia i do kabiny pilota. -
Raczej po prostu ciemniejszy brąz (od koloru pilotki) i na to dopiero kapkę błyszczącego. Zobaczymy jak wyjdzie.
-
I ostatni element malowanki czyli kolor płótna. Sail Color od Mr Hobby na czarno białą bazę jak przy górnych powierzchniach. Nareszcie koniec z tym maskowaniem. Szmatopłaty są pod tym względem wymagające, a to jeszcze nie jest jego ostatnie słowo w testowaniu mojej cierpliwości. Samolot w całości pokryty błyszczącym GXem i czeka na kalki. Popełniam też figurkę, która będzie stała obok samolotu. Została mi jeszcze twarz i dłoń. Trzeba będzie też zmienić kolor szkiełek gogli bo czerń to jednak był zły pomysł. Na razie tak:
-
Spitfire x 5 Tadeusz Schiele, 1/48 , Eduard , Tamiya
TAW odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Galerie
Bardzo fajne modele i świetna prezentacja. Gratuluję kolekcji tematycznej skupionej wokół jednej postaci. Osobiście nie miał bym samozaparcia żeby zrobić pięć "takich samych modeli" Zresztą żona by mnie chyba zaciukała - jak miałem zrobionego T-72 i zacząłem robić Twardego to się pytała po co mi drugi taki sam model -
Super model, bardzo ciekawe i odważne brudzenie dołu. Rdza też bardzo fajna.
-
Doszedł drugi kolor czyli części metalowe samolotu i plama w pobliżu statecznika poziomego. PC-10 nie zdał egzaminu jako drugi kolor na testach na czarno białej bazie był bardzo zbliżony do głównego koloru, który uzyskałem ze zmieszania khaki drab i flat yellow, ale był jeszcze bardziej zażółcono brązowy. Nie dawał też odpowiedniego kontrastu, bo ten drugi kolor jest wyraźnie ciemniejszy i mocno odcina się od pierwszego. Trzeba było zmieszać dark green do niemieckiej pancerki z NATO black, żeby uzyskać odpowiednie nasycenie i kontrast i zielonkawą a nie brązową barwę. Ogólnie dobrze siadło i nic nie podciekło pod maskowanie. Łączenie skrzydło kadłub wydaje się być niedomalowane, ale to złudzenie optyczne na zdjęciach. I tak trzeba to będzie wziąć pod uwagę przy pracy z olejami bo trochę drażni. Teraz zostało wymalować kolor płótna na spodzie. Trzeba będzie się też zająć doszpachlowaniem łączenia na elementach silnika bo widać na zdjęciu szczelinę i machnę jeszcze olejami po śmigle bo z tak dużym kontrastem wygląda trochę jak prażynki bekonowe
-
@Wymysl to jest dla mnie kwestią oczywistą nawet bez przykładania wektorów, że śmigło osadzone w sposób prawidłowy, przewidziany przez producenta będzie pracować o wiele stabilniej i wydajniej niż zamontowane odwrotnie. Czy samolot byłby w stanie polecieć z zamontowanym odwrotnie - tego nie wiem. W każdym razie wytwarzałby ciąg w odpowiednim kierunku, ale czy jego wartość byłaby dostateczna i czy drgania nie zakłóciłyby w stopniu krytycznym stabilności w ewentualnym locie - tego nie dam rady obliczyć ani sprawdzić. Faktem jest, że źródła pisane podają dla tego egzemplarza silnik HS, który kręci w lewo. Fotografia pokazuje krawędź natarcia śmigła ustawioną do obrotu w prawo co wskazywałoby na Viper. Stąd to całe zamieszanie. Kształt śmigła dodatkowo też zwodzi na manowce. Czy pomyłka obsługi była możliwa? Pewnie była, choć nie była prawdopodobna żeby zamontować tak kluczowy element odwrotnie. Czy może np. godzinę po wykonaniu fotografii któryś mechanik kapnął się, że coś tu nie gra i zamontował we właściwy sposób? Też możliwe. Za mało informacji o tym samolocie żeby być czegoś pewnym. Ale dzięki za drążenie w temacie bo i mnie to zmusiło do szukania rozwiązania i być może mam. Odrzucając standardowe śmigło Viper po kształcie patrzyłem na nie na wprost, a fotografia przedstawia samolot ustawiony pod kątem. Przyłożyłem więc to standardowe śmigło Vipera, które pokazywałem w pierwszym poście tego tematu pod kątem zbliżonym do tego pod którym stoi samolot na zdjęciu i ich kształty zaczęły się pokrywać. Więc wcale nie można wykluczyć, że to śmigło to było to. Poza tym jest to najprostsze i najlogiczniejsze rozwiązanie tej zagadki. Co prawda jest podobno jakaś publikacja na ten temat, do której nie udało mi się dotrzeć i ona zakłada, że śmigło nie było od Vipera i było zamontowane odwrotnie. Ciekawy jestem jakie było w niej uzasadnienie takiej tezy. Ale ja raczej pójdę w te stronę, że najprościej i najlogiczniej będzie zrobić model z silnikiem Viper i Viperowskim śmigłem i założyć, że mechanicy znali się na rzeczy i nic nie pokićkali. Myślę, że jako punkt wyjścia będzie ok. Poza tym często się zdarza, że podejście do kwestii cieniowań i efektów to też kwestia poglądu na sprawę
-
Zaczęło się malowanie. Najpierw czarny podkład. Wyszło parę miejsc do podszpachlowania, a potem trochę masochizmu. Pewnie sobie myślicie, że mogłem najpierw machnąć na biało i zasłonić taśmą same żeberka. Zrobiłbym tak, gdyby nie mały rancik na środku każdego z nich. Taśma nie chciała przylegać, przesuwała się i trzeba było na piechotę, żeby dojść do tego: Następnie kolor główny. Celowałem w PC-8 i miał go udawać khaki drab od Tamki, ale na testach wyszedł zbyt ponury. Dodałem mu trochę flat yellow i wyszło to tak: Już się cieszę na myśl o dalszym maskowaniu żeberek na spodzie, a potem jeszcze metalowe części w PC- 10
-
Pojazd bardzo przekonujący, z figurkami jeszcze bardziej. Klasa robota!
-
Malowanie idealnie w moje gusta. Nigdy mi się ten czołg jakoś za bardzo nie podobał jako konstrukcja, ale właśnie zaczyna Coraz bardziej...
-
Bardzo udany model. Ciekawa alternatywa kolorystyczna dla najczęściej szaro szarego FW.
-
No cóż, ja się na awiacji raczej słabo znam, ale patrząc na profil śmigła od góry łopaty to nawet założone odwrotnie i wiedząc, że będzie kręciło się w lewo jak wskazuje zielona strzałka to powietrze powinno być pchane do tyłu napędzając samolot w przód. Tak przynajmniej mi się wydaje... I dlatego zmieniłem silnik na HS wraz z pokrywą i osłoną chłodnicy. Będzie to chyba pierwszy model tego egzemplarza jaki widziałem (choć wielu ich raczej nie ma) z Hispano Suiza.
-
Dzięki @Wymysl za to pytanie - uratowało mi model. Silnik Viper patrząc od strony pilota kręci śmigło zgodnie z ruchem wskazówek zegara A Hispano Suiza odwrotnie. Na zdjęciu archiwalnym nie ma wątpliwości, że jest to śmigło HS i jest założone odwrotnie niż powinno być. Myślałem, że to determinuje to, że w tym samolocie zastosowany jest silnik Viper. Ale przyjrzałem się profilowi tego śmigła i założone w ten sposób na Vipera generowałoby odwrotny ciąg. Natomiast śmigło HS założone założone na silnik HS nawet odwrotnie dawałoby prawidłowy ciąg. Upadł właśnie koronny argument za tym, że w tym samolocie zastosowany był silnik Viper. Więc to jednak silnik Hispano Suiza. Sprawdziłem zawartość pudła i są w nim czeći silnika HS, jak i jego osłona i osłona chłodnicy. Trzeba będzie zmienić parę części przed malowaniem. Ale dobrze, że to wyszło na tym etapie a nie później.
-
Ogólnie to już wszystko przygotowane do malowania, jedynie pozostało zamaskować otwory i szkiełka i ponabijać luźne elementy na wykałaczkę. Bryła poskładana na plastelinkę się nawet trzyma, a górny płat luźno położony na wsporniki dosyć dobrze trzyma geometrię. Bez górnego skrzydła model wydaje się być śmiesznie mały, ale kiedy są oba to zaczyna już wyglądać poważniej. Zgodnie z założeniami polskiego SE 5 śmigło wymienione na Hispano Suiza i założone odwrotnie. Trzeba było wywiercić dziurkę na wylot i zaślepić śrubą, w moim przypadku z zestawu śrub Menga. No i zaszpachlować parę zapadnięć... Planowałem go pomalować kolorami PC- 10 Early i Late, ale różnica w ich odcieniu jest bardzo niewielka i oba są jednak bardzo ciemne. Na zdjęciu archiwalnym ta różnica jest mocno widoczna i kontrastowa. Zacząłem szukać czym Brytole mogli pomalować ten samolot żeby ten kolor główny był wyraźnie jaśniejszy od ciemnozielonego i wyszło mi, że mógł im się ostać kolor PC-8 Ale kiedy zamawiałem farby to akurat tego koloru nie było. Będzie go udawać Khaki Drab od Tamiya, który mam na stanie. Myślę, że całkiem podobny. Trzeba też wziąć pod uwagę różnicę w połysku obu kolorów. Jakby co, to nie jest mój KW-2, a zdjęcie jest ściągnięte z sieci w celu zobaczenia jak wygląda kolor na pomalowanym obiekcie. Drugim, ciemniejszym kolorem będzie PC-10 Early MRP.
-
Małe a dobre i nasze. Dobra robota
-
Otwieram galerię i WOW (łał). Bardzo cholernie realistyczny model, ani grama plastikowości, czuć smar i jak zawsze świetna robota w Twoim wykonaniu. Chabry z poligonu
-
Zacny, oj zacny wyszedł. I to jeszcze w tej skali. Bardzo wiarygodne malowanie i świetne sznurowanie. A propos sznurowania to brakuje chyba linek od steru kierunku czy może na zdjęciach się nie uwidoczniły?
-
Dragon Wagon - Tamiya 1:35 + StuG IV Early Academy
TAW odpowiedział SFModel → na temat → [M]Warsztat
Ta modulacja do mnie mówi, wręcz przemawia -
Miałem już zakładać blaszki i kończyć całościowo budowę kadłuba, ale staram się pilnować i wyszukiwać ewentualnych pułapek i załatwiać sprawy jeszcze przed założeniem blaszek, które zapewne bym urwał podczas obróbki. I znalazło się trochę do szpachlowania. szczególnie w miejscach, gdzie Eduard przewidział łączenia elementów a nie było tam naturalnych łaczeń paneli. Szczególnie widać to na górnych powierzchniach przed kabiną plota. Bardzo nieprzyjemne miejsca ale z pomocą przyszła tania jak barszcz akrylówka Wamodu, która szlifuje się od samego patrzenia. Kolejna pułapka to łączenie stelażu kół z kadłubem. Elementy wchodzą w kadłub zostawiając wyraźną szparę i odcinają się od reszty, a w rzeczywistości wszystko było przykryte płótnem. W takim razie nie będzie można dodać podwozia na samym końcu jak planowałem. Przykleiłem więc gotowe podwozie do kadłuba a następnie je odciąłem i zaszpachlowałem łączenie, które zniknęło pod podkładem. Teraz będzie trochę trudniej ustawić podwozie, ale udało się wyeliminować ten mankament. Następna rzecz która mnie trochę rozczarowała to bardzo miękko wtopione w kadłub przejście skórzanego obicia kabiny pilota, które było by bardzo ciężko pomalować nie wjeżdżając farbą na kadłub. Postanowiłem dokleić plastikowy pręcik na obrzeża i pod działaniem cienkiego kleju go pougniatać jako fragment obszycia. Teraz będę miał wyraźnie odcięte przejście skóra - płótno i wygodniejsze malowanie. Poza tym dorobiłem z hipsu skórzany zagłówek pilota, którego o dziwo nie było w zestawie i zmaltretowałem trójkątnym pilnikiem powierzchnię samego obicia robiąc fałdy i wgłębienia żeby nadać mu trochę życia. Jak na razie więcej prac że tak powiem inwazyjnych nie przewiduję i będzie można jechać dalej już z delikatniejszą drobnicą.
-
Dzięki @Boch Plansza barwna, którą pokazałeś potwierdza nietypowe osadzenie lunety. I tu właśnie pojawiają się wątpliwości bo o ile książka Samoloty brytyjskie w lotnictwie polskim podaje i numer seryjny samolotu i silnika ze wskazaniem na Hispano Suiza to ten skromny materiał zdjęciowy maszyny Ciecierskiego zdaje się temu przeczyć. Pierwszą sprawą jest podpórka mocowania Szyny Fostera do skrzydła. W silnikach HS śmigło było osadzone wyżej, więc podpórka była wyższa żeby niezsynchronizowany karabin nie strzelał przez śmigło. W wersji Viper nie było konieczności podwyższania szyny ze względu na niższe osadzenie śmigła i można było stosować niższą podpórkę. Można też było w Viper stosować podpórkę wyższą ale nigdy odwrotnie bo groziłoby to odstrzeleniem śmigła. Na zdjęciu widać niską podpórkę wskazującą na silnik Viper. Drugą sprawą, bardziej przekonującą jest sposób osadzenia śmigła. Choć jest to prawdopodobnie śmigło z wersji HS to zamontowane jest odwrotnie niż powinno być na silniku HS. Patrząc od strony pilota silnik HS kręcił śmigło przeciwnie do ruchu wskazówek zegara a Viper zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Na fotografii widać na łopacie śmigła zaobloną krawędź po prawej stronie więc śmigło powinno kręcić się zgodnie z ruchem wskazówek zegara żeby samolot mógł lecieć. Wskazuje to na silnik Viper. Gdyby zamontować w ten sposób śmigło na HS to samolot "leciałby" do tyłu. Książka pana Kopańskiego wydaje się w sposób zdecydowany i jednoznacznie wskazywać na silnik Hispano Suiza, ale materiał zdjęciowy zaprzecza temu w dwóch punktach. W takiej sytuacji jednak bardziej wierzę temu co widać i skłaniam się, że w tym samolocie był silnik Wolseley Viper. 15 lat temu wywiązała się ciekawa dyskusja na ten temat na PWM: Modelarstwo z pasją • Zobacz wątek - RAF S.E.5a Stefana Ciecierskiego (Roden 1/32) Sprawdziłem też jak do tematu podchodzą nasi modelarze robiący ten egzemplarz i modele robione są na silniku Viper. W jednym przypadku była nawet przeróbka z wersji HS na Viper. Nie natknąłem się za to na żaden model tego samolotu zrobiony na silniku HS, więc kolejny mały punkcik dla Viper'a. Plansze barwne świadomie czy też nie, też wskazują na Viper'a ze względu na kształt osłony chłodnicy z rzutu bocznego. Niby ze źródłem pisanym, tak pewnie opisującym numery seryjne ciężko dyskutować, ale jednak więcej argumentów (szczególnie fotografia) wskazuje na Viper i ja się też do tej wersji skłaniam.
