-
Liczba zawartości
2 546 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Ostatnie czarno białe zdjęcie to śmiało bym się nabrał, że robione z wieży lotniska. W kolorze równie pięknie wygląda ale tu już bym się nabrać nie dał ?
-
Rzadko zaglądam do lotników ale czasem jednak warto. W muzeum lotnictwa patrzyłem na niego jak zahipnotyzowany. Kumple mówili chodź zobaczyć spita albo meśka a nie takiego pokraka. A ja im na to powiedziałem żeby sobie wyobrazili co trzeba mieć w głowie i jakim kozakiem trzeba być żeby wsiąść do takiego samolotu i ruszyć naprzeciw messerschmittom. I przystanęli sobie razem ze mną. Przy Twoim modelu też bym sobie przystanął i pomyślał to samo co wtedy. Znakomite wykonanie i cieszy też to, że pojawiają się takie zestawy rodzimej produkcji.
-
Oglądam warsztat lecz głosu nie zabieram bo są tu dobrzy specjaliści od Niemców - mogę jedynie napisać jak mi się ten model ogląda okiem laika. Ogólnie poza tymi rysami, które wyglądają jakby kątówką cięte to wychodzi całkiem fajny model. Czasem trzeba coś przedobrzyć, żeby więcej już tego nie zrobić. Widać duży postęp w stosunku do poprzedniej Twojej pracy. Idziesz dobrą drogą i jest duża szansa, że następny będzie kolejnym skokiem jakościowym. Zastanowiłbym się jednak z tym kurzeniem go jeszcze. Na zdjęciach wygląda jakby już swoje dostatecznie przeszedł ? i uważaj, żeby znów nie przedobrzyć. Jeśli zastanawiasz się nad dioramką to wstrzymaj się z tym jeszcze i stwórz najpierw teren a dopiero potem dostosuj pojazd do warunków.
-
Vladimir wstąpił do Gwardii i otrzymał swój numer. Zvezda ma bardzo fajne kalki, chyba najlepsze z jakimi miałem do tej pory do czynienia. Dobry kompromis między wytrzymałością i plastycznością a do tego całkiem cienkie. Po wcześniejszych testach potraktowane płynem "Pod Kalki" Wamodu, ale nie tak jak nakazuje sztuka lecz już na nałożone kalkomanie i dociskane kołeczkiem do uszu. Taki sposób dawał mi najlepsze efekty na testach. Ogólnie dobrze pracuje mi się z płynami Wamodu - nie zawsze to co tanie jest bezużyteczne. Przez moją nadgorliwość w dociskaniu w paru miejscach trochę je podniszczyłem lecz można to potraktować jako ubytki w farbie. Poza tym siadły bardzo ładnie i nie srebrzą a nie są jeszcze zabezpieczone lakierem.
-
Wystawowy... Nie, raczej nie. Będzie mi taki jedyny czysty rodzynek straszył na półce ?. Ale błoto też nie wchodzi w grę. Brudzenie tylko po zakamarkach, fartuchy i oczywiście układ jezdny. Biedroneczka też dla przegryzienia się kolorów. Myślę, że nie wyjdzie bardzo uciorany
-
Witam. Wujek Władek zmalowany już do końca. Poskładałem go do kupy żeby zobaczyć czy wszystko się ze sobą zgrywa. Poskładany na "ślinę i plastelinę" więc w paru miejscach będzie coś krzywo. Do zdjęć zamontowałam wszystko oprócz lin holowniczych i ich mocowań. Teraz pójdzie na nabłyszczanie, potem kalki i weathering.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Po bokach metal a środek to gumowe nakładki po obu stronach. -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
https://www.rcuniverse.com/forum/rc-tanks-369/11623227-wish-list-rc-tank-2.html -
No to wpożo
-
Tak, wszystko było przymierzane w trakcie budowy żeby potem nie strzelić sobie w kolano. Na poprzedniej stronie są fotki tuż przed malowaniem gdzie jest poskładany do kupy z kołami i gąsienicami. Jedyny kompromis na jaki musiałem iść to to, że nie będzie górnego biegu gąsienic, który i tak jest niewidoczny - też sprawdzałem.
-
Witam. Dziś update z resetem. Nie byłem zadowolony z układu plam kamuflażu i ich procentowego udziału (za dużo wyszło mi beżu) więc zrobiłem od nowa. Zmieniłem też kolor zieleni, która teraz wydaje mi się mieć więcej głębi. W każdym razie malowanie kamuflażu już za mną. Użyte farby to Tamiya Olive Green, Tamiya Deck Tan + AK RC Russian Greyish Yellow i Tamiya NATO Black. Przed lakierem bezbarwnym porozjaśniam wystające elementy i pomaluję parę rzeczy, które nie będą w kolorze kamuflażu.
-
Niestety tanie hobby to nie jest... Ale ostatecznie warto dać te prawie trzy dychy, żeby nie spieprzyć sobie dotychczasowej pracy włożonej w model. Pamiętaj, że są różne debondery, które w różnym stopniu reagują z plastikiem a ten jest chyba najczęściej polecanym przez modelarzy jako skuteczny i bezpieczny. A sam debonder starczy Ci naprawdę na dłuuugo.
-
Bez wyraźnej intencji z Twojej strony to nie bo nawet jak zalejesz spoinę to bez próby odklejenia blaszki nie powinien puścić. Jeśli zaaplikujesz dokładnie to tym bardziej nic nie grozi.
-
Polecam Debonder PS-F Petr Dousek.
-
Też się kiedyś zastanawiałem czy by sobie nie kupić jakieś używane porządne aero. Ale to też jest ryzyko bo nie wiadomo jak był użytkowany i czy wszystko z nim w porządku a to przecież dość delikatny sprzęt. Bez możliwości sprawdzenia na miejscu to można się nieźle naciąć. Poza tym początkujący użytkownik w razie jakichś problemów będzie miał ciężko żeby ustalić czy coś jest nie tak z dyszą czy z iglica czy z czym tam jeszcze. A może poprostu technika malowania jeszcze nie wyrobiona... Farba źle rozrobiona albo ciśnienie nie takie. Nie ma tu jakiegoś prostego rozwiązania co wybrać. To trochę jak z pierwszym samochodem. Nie ma co kupować super fury bo tu się coś obije albo sprzęgło przypali ale z drugiej strony najtańszego złoma też nie warto brać po to żeby jeździć od blacharza do mechanika . Jakiś złoty środek trzeba znaleźć. Na początek to coś prostego, sprawnego i żeby malował. Ale jakby pojawiła się jakaś sensowna oferta używki dość blisko żeby się samemu pofatygować to czemu by nie spróbować.
-
Bardzo ładnie i schludnie pomalowany model z widocznym lecz nie przesadzonym efektem oświetlenia. Podoba mi się załoga (jakkolwiek to brzmi ?) z "doświadczonym" dowódcą włącznie. Ale spoko - przez wojnę pewnie nie jednemu się osiwiało. No bez tego się przecież nie może obyć Ale jako błędów bym tego nie zaliczył. Masz bardzo ostre przejście brudne - czyste przy błotku. Nie zastanawiałeś się żeby pociągnąć to pigmentem na sucho w górę żeby lekko rozmyć tę granicę? Pytam bo ogólnie widać, że wiedziałeś co robisz z modelem więc może takie brudzenie było z góry zamierzone. A co do merytoryki to sam znawcą nie jestem ale osłony wlewów paliwa miały dziurki, żeby się tam nie gromadziło. "Błąd" tak wielki jak te dziurki ale też mi się za to dostało więc podaję dalej ? Bardzo podobają mi się narzędzia, skrzynie i butelki w wiadrze. Robią dobrą robotę na tym modelu. Masz jakiś set do drewna czy robisz z tego co pod ręką?
-
No to tu już masz szersze pole do popisu. Aerograf o którym pisałem (180x) z zestawem na 0.5 też jest do rozważenia. Po co masz psuć i naprawiać a potem kupować następny. Jeśli dojdziesz po jakimś czasie do wniosku, że chcesz coś lepszego to sobie kupisz, a stary zostanie do mniej precyzyjnych celów lub zastosowania farb "błotnych". Maluję teraz model przy użyciu Ultry i szczerze mówiąc nie wiem po co ją kupiłem bo jakiejś wielkiej różnicy nie widzę. Być może brakuje mi jeszcze wyrafinowania by docenić markowy produkt albo miałem szczęście i trafiłem wyjątkowo udanego chińczyka. W każdym razie tym zdaniem Arthus trafił w 10 jeśli chodzi o tanie aerografy: Dlatego ręki ani nic innego sobie nie dam odciąć, że Twój egzemplarz byłby tak samo udany. Opisuję tylko swoje wrażenia. Jeśli masz ochotę podbić do 300 to ten Talon tez jest dość atrakcyjną opcją ale czy jest to dość wytrzymała konstrukcja do nauki to się nie wypowiem bo nie miałem przyjemności. Ostatecznie to Twoje pieniądze. Sam zarobiłeś i sam musisz zdecydować jak wydasz. Musisz jeszcze tylko pamiętać, że - 100% racji. Więc rezerwę musisz mieć. I jeszcze jeden cytat: Wiem, przerabiałem i również zgadzam się w stu procentach. Niby się da model zmalować ale relaksującym hobby już tego nie można nazwać. Także policz sobie wszystko na spokojnie ile na co możesz dać i udanych zakupów. PS Pewnie masz teraz niezły mętlik. Wiem, jesteśmy okropni ale po to mamy forum, żeby się uczyć na cudzych błędach.
-
Zrobiłem krótki, mało profesjonalny test. Nałożyłem dwa paski na linijce położonej na hipsie i zostawiłem na płasko na stole. Masę położyłem swobodnie dociskając tylko tam, gdzie są widoczne zagłębienia po palcach.. Potem po 10 minutach obróciłem arkusz hipsu na stojąco żeby podziałała grawitacja. Łączny czas testu to ok 25 minut. Dopiero po takim czasie opadła trochę między 7 a 8 centymetrem choć trzeba dodać, że mogła tu też podziałać masa samej linijki, która nie była przymocowana niczym innym do hipsu. Kiedy maskowałem model to dałem jej właśnie około 20 minut na ułożenie się zanim zacząłem malować i nie odkształciła mi się w sposób, który bym zauważył. Z drugiej strony różnica miedzy beżowym a rozjaśnionym beżowym jest prawie niezauważalna.
-
Czy malowałeś tym zestawem? Miałem taki zestaw od Miga tylko że do modulacji Olive Drab i stwierdziłem, że do tego trzeba mieć jednak albo masę cierpliwości albo niezłego skilla. Są bardzo błyszczące co przynajmniej wg mnie utrudnia modulowanie bo odbija światło i trzeba co chwilę sprawdzać efekt pod innym kątem. W ogóle uważam te farby Migowskie za dość trudne w użytkowaniu. Z tych farb "nieśmierdzących" to najprzyjemniejsze w użyciu są według mnie Vallejo koniecznie z ich thinnerem i flow improverem. Jeśli możesz pozwolić sobie na smrodzenie to od razu idź w Tamiya lub Mr Hobby i jako rozcieńczalnik Leveling Thinner.
-
Ten drugi zestaw bogatszy - 3 zestawy dysz i zaworek do regulacji powietrza ale jak on działa w takim chińskim sprzęcie to kij wie. Większa dysza na pewno przyda się do podkładu. Z drugiej strony będziesz się uczył i z pewnością popełniał błędy jak to na początku. Zaschnięta farba w dyszy, przypadkowe zalanie czy inne rzeczy wymagające rozkręcenie całej konstrukcji będą łatwiejsze i bezpieczniejsze jeśli dysza nie ma gwintu. To jest pięta Achillesowa tanich aerografów. Swoim pierwszym aerografem "cieszyłem" się niecałe pół roku przy niezbyt intensywnym użytkowaniu i pewnego dnia wyciągnąłem dyszę a gwint został w korpusie. Stwierdziłem, że nie stać mnie na zbyt tanie rzeczy i kupiłem tego 180X z konwersją na 0.5 i jak narazie hula mimo, że nie miał ze mną łatwego życia. Obawiam się jedynie, że dysza 0,2 może nie sprawdzić się do wszystkiego co wlejesz do zbiorniczka.
-
Mam porównanie jedynie ze sprytną plasteliną dla dzieci, której nie stosowałem w modelarstwie. Widziałem też tutorial z podobnym produktem Miga, który jest dwa razy droższy więc pewnie coś tam w sobie może mieć "lepszego". Ta od AK wydaje mi się mniej plastyczna od obu pozostałych. Jak wszystko ma to swoje wady i zalety. Nie wnika tak mocno w zagłębienia więc gdzieś mogą pojawić się niedoróbki ale też po nałożeniu i odczekaniu jakichś 20 minut nie zmienia mocno kształtu co wpływa korzystnie jeśli chcemy robić jakieś rozjaśnienia na drugim kolorze. Ściąga się dość dobrze. Nie oderwałem żadnych blaszek, drucików czy osłon lamp, o które się najbardziej bałem. Wchłania farbę więc użyje się jej więcej niż jeden raz. Jak za te piniondze to bedzie ?
-
Podbiję trochę stawkę o 20 złotych. https://www.fine-art.com.pl/aerograf-fa-180x-0-2mm.html Mam, używam i jestem zadowolony. Jakie ma zalety względem innych chińczyków? Przede wszystkim jako aerograf na początek jest go o wiele ciężej uszkodzić ze względu na bezgwintową dyszę co jest bardzo dużym plusem kiedy zaczynasz poznawać obsługę aerografu. Pozwala rozbierać aero do czyszczenia po wszelkich paskudztwach bez obaw o ukręcenie gwintu dyszy - wtedy już najczęściej jest kaput. Ma też teflonową uszczelkę przy dyszy, która jest w stanie znieść mocniejsze chemikalia do czyszczenia. Pojawiły się opinie, że tylko w sklepie Fine Artu jest teflon - ja natomiast kupowałem w sklepie modelarskim i też miałem uszczelkę teflonową. Tanie części zamienne - dokupiłem do niego zestaw 0.5 przydatny do podkładu i lakierów bezbarwnych (dysza, iglica i aircap) i koszt całkowity razem z aerografem wyniósł mnie około 165 zł. Moim zdaniem warto dać te 20 zł więcej na początek. W sklepie słyszałem opinie, że jakość wykonania jest tu dość loteryjna (jak to u Chińczyków) więc nie będę się zarzekał, że będziesz równie zadowolony. Jednak mi służy dobrze mimo, że był już cały zalany farbą wraz z mechanizmem spustowym i zaliczył też upadek ze stołu. Jakby coś to tu jeszcze dołączam recenzję. http://supergluedfingers.blogspot.com/2018/06/chinczyk-inny-niz-wszystkie-pl.html
-
Elastic Putty z AK czyli pochodna sprytnej plasteliny.
-
Drugi kolor. Też z lekkimi a nawet bardzo lekkimi rozjaśnieniami żeby nie wpaść już w kolor biały. Niektóre niedoróbki będą wymagały podmalowania a te, które będzie się dało zakryję czarnym kolorem. Przeglądnąłem zdjęcia Vladimirów i masz rację. Ja niestety zaufałem instrukcji ?
-
Pierwszy kolor z rozjaśnieniami. Do maskowania używam Liquid Mask od Vallejo. Po jakim czasie trzeba go ściągnąć żeby nie było problemów? Np zamierzam znów malować jutro i czy opłaca się go dziś ściągać?
