-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Piękna robota! Trzepak pierwsza klasa - kojarzy się z dobrymi czasami Ale jakby go postawili tak blisko muru to miałbym rozbitą czaszkę... Troszkę zbyt sterylnie jak na strefę przyśmietnikową. Fajne napisy na murku ale gdzie nazwa lokalnego klubu piłkarskiego?
-
Rany Julek! Śledzić taki cel to można by pypcia dostać. Masz jakieś fotki z etapu maskowania?
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
TAW odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Mam tego KT z Menga i wypraski pięknie wyglądają. Jest z nim za to jeden duży problem z krzywo idącymi wahaczami. Z tego forum kolega Stojkovic go robił i jest nawet warsztat. Tam pewnie znajdziesz więcej informacji. -
Jeden z kolegów pisał o Vallejo Model Color. To ja napisze, że mi się bardzo przyjemnie pędzlowało Vallejo Model Air. Są rzadsze bo niby stworzone z myślą o aerografie ale pod pędzel też dają radę prosto z buteleczki bez żadnego rozcieńczania.
- 28 odpowiedzi
-
- hataka
- problem z malowaniem
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ładny grubasek. Brytyjczycy mieli fajne te dżety. Meteor, Hunter, Lightning, Buccaneer, Javelin. Oryginalne konstrukcje i piękne w swej brzydocie ?
-
Na błyszczącym lakierze jest znacznie bezpieczniej. Trzeba wręcz uważać, żeby nie zatracić efektu uzyskanego olejami. Zawsze lepiej w tę stronę bo brudzenie można powtórzyć a jak coś się uwali na stałe, to już po zawodach. Dlatego sugerowałbym wyjść do zabawy olejami od lakieru gloss.
-
Do wszelkich efektów olejnych czy to do zmywania washa, blendowania biedronki i zacieków używałem zawsze enamel odorles thinner od Miga. Na lakierze Vallejo zostawiał mi ślady takie o których piszesz. Powinny one zniknąć po ponownym położeniu lakieru bezbarwnego więc bez paniki. I tak co jeden efekt musiałem kłaść kolejną warstwę lakieru żeby się w tych smugach nie zatracić, aż wypróbowałem lakier błyszczący Mr Hobby i teraz po zabezpieczeniu kalkomanii jestem w stanie zrobić te wszystkie efekty bez ponownego lakierowania. Dopiero na końcu zazwyczaj kładę mat. Tak na marginesie do washa, żeby się dobrze rozpływał w zagłębieniach i nie wsiąkał w to co nie powinien to najlepiej stosować lakier błyszczący. Im gładsza powierzchnia tym mniejsze szanse, że oleje wpiją się nieusuwalnie tam gdzie byśmy nie chcieli. Pin washa najlepiej zmywać za pomocą pędzelka a przy washu po całości można się pobawić też kołeczkami lub wacikami. To czego użyjesz może zmienić trochę efekty na modelu. Najlepiej na czymś potestować a potem wybrać co Ci odpowiada.
-
Wykałaczką wjechałeś a pędzelkiem nie dałeś rady? Na przyszłość warto też rozważyć pomalowanie niektórych części przed wklejeniem, jak widzisz że może być problem żeby się tam później dostać
-
Dzięki Panowie, cieszę się że się Wam podoba Przede wszystkim zrób pierwszy krok i usuń go z giełdy. W wolnej chwili weź pudło w ręce, spójrz w te czerwone oczęta i... jak jaskiniowiec zaciągnij do warsztatu, a potem się jakoś ułoży Czołg Ci się podoba a model Menga zamiata Zvezdę pod dywan, więc po co się go pozbywać? Swoją drogą gdybyś wystawił go pół roku wcześniej to już byś go pewnie nie miał ?
-
Swego czasu lubiłem Vallejo Air dopóki nie spróbowałem Tamiya i Mr Hobby. Rozcieńczałem je zawsze ich dedykowanym thinnerem w proporcjach około 60/40 na korzyść farby i do tego około 20% dodatku flow improvera względem objętości. Malowało się całkiem przyjemnie choć co jakiś czas trzeba było ściągnąć gluta z igły. Jednak jako ich najpoważniejszą wadę uważam trudność w doczyszczeniu aerografu. Poza tym bardzo podpasowały mi do malowania pędzlem bez rozcieńczania, nawet bardziej niż seria model color. Ogólnie całkiem fajne, ale musisz mieć pod ręką kołeczek nasączony zmywaczem do ściągania gluta z igły i liczyć się z częstym rozkręcaniem aero do mycia. Wg mnie to i tak najlepszy wybór jeśli nie chce się iść w śmierdziuchy.
-
Ale się tu dużo dzieje na tym malowaniu. Kawał dobrej roboty aerografem ? Będzie elegant?
-
Wujek Władek już gotowy. Dziękuję za śledzenie i współudział oraz zapraszam na oględziny
-
Witam. Dziś mój debiut na współczesnym polu walki. Do tej pory kleiłem czołgi z drugiej wojny, ale ta konstrukcja tak mi się podobała, że postanowiłem zrobić sobie takiego współcześniaka na próbę. Muszę przyznać, że wciągnął mnie ten model i zainteresował nowszymi konstrukcjami, także będzie pierwszym ale na pewno nie ostatnim. Sam model Zvezdy przyjemny w składaniu, lecz niestety nie pozbawiony błędów merytorycznych, które starałem się choć trochę zniwelować. Z dodatkowej biżuterii Vladimir dostał blaszki Eduarda, liny Eureki i antenę z RB Model. Zapraszam zatem do oglądania co z tego wyszło . A tutaj link do warsztatu.
- 9 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Jak dla mnie to zbyt ciemno zacząłeś. Sam kolor przypomina mi amerykański olive drab ale o ruskiej zieleni, tak jak o gustach się nie dyskutuje. Filtr przy tak ciemnym malowaniu moim zdaniem nic nie zmieni bo jak pisałeś na dalszym etapie będziesz jeszcze działał olejami wiec pewnie zostanie zakryty dalszymi efektami. Mam jeszcze takie pytanie czemu nie rozjaśniasz aerografem tylko olejami. Wydaje mi się to o wiele łatwiejsze niż kontrolowanie gradientu na farbie olejnej.
-
Witam. Powoli zbliżam się do końca. Dokleiłem belkę i liny z tyłu, dodałem trochę splaszy od Miga (Dry Steppe i Turned Dirt) i całość zabezpieczyłem lakierem GX114 który mocno wytłumił wcześniejsze zakurzenie, więc model wydaje się być czystszy niż na poprzednich etapach.. Zostało właściwie zamontować jeszcze koła, które schną po fixerze wraz z gąsienicami, antenę i karabin.
-
Brzydkie czołgi są piękne! A to malowanie sprawia, że przypomina mi nieco bezdomnego ślimaka, co jeszcze bardziej potęguje jego brzydotę - więc dobra robota.
-
Podobno jest zaprojektowany pod względem wycieczki do Moskwy ?
-
Ładny czołg wyszedł i to nie tylko dla tego, że pierwszy. Małe ale (bo to stały punkt programu ) do tego, że grube błoto osiadło na błotnikach a poniżej spód wanny z przodu i z tyłu wyraźnie czystsze. Dobry start, to i z poziomem musisz przy następnym co najmniej dorównać ?
-
A masz jakiś plan żeby wyciągnąć z niego widoczne panele? Mocny wash może nie wystarczyć bo ten kamuflaż nad wyraz dobrze spełnia swoją rolę.
-
Pięknieje w oczach brzydkie kaczątko. Jak będziesz się jeszcze bawił olejami to zwróć uwagę na włazy i inne klapy na dachu wieży - biją po oczach. Wiem ,że kontrast wskazany ale przydałby się je lekko stonować żeby się trochę wtopiły w otoczenie. Piękne ubytki w farbie - zazdrość max ?
-
Podziałałem trochę emaliami Miga do kurzenia North Africa Dust i Kursk Soil nakładanymi z aerografu. Czy ktoś wie po jakim czasie podeschną one na tyle żeby można je było pociągnąć lakierem bezbarwnym?
-
Nie no żeby od razu na czysto. Przecież to czołg jest ? Chodzi o to, że u Ciebie wyszła daleko postępująca korozja dorównująca rdzy na tłumiku. Wg mnie fajny efekt lekko odleżanej gąsienicy można uzyskać za pomocą track washa i pigmentu track rust. Moim zdaniem warto się zaopatrzyć w te produkty jeśli idzie się w czołgi. Wychodzi coś takiego choć intensywność wiadomo, zależy od użytej ilości specyfików ale można stworzyć wiele efektów zużycia gasienic. Ogniwko u góry widać że ma więcej pigmentu a zróżnicowanie też jest pożądane.
-
To się cieszę, że nie przedobrzyłem. Pierwszy współcześniak więc trzeba się było trochę hamować żeby nawyki z IIWŚ nie wylazły
-
Może jakiś wet effect by się sprawdził ale nie używałem wiec nie wiem czy by się nadał w takiej sytuacji.
- 96 odpowiedzi
-
- flakpanzer
- 1:35
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Może jeszcze coś co nadałoby efektu mokrości w tym przedziale załogi skoro tam buciorami ze śniegiem włazili.
- 96 odpowiedzi
-
- flakpanzer
- 1:35
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
