Jump to content
tlb

Problem z aerografem

Recommended Posts

Maskol reaguje z niektórymi rozpuszczalnikami typu nitro, więc jego nie polecam. Nie rozpuszcza się całkowicie, tylko zamienia w kisiel, który skutecznie zapcha dyszę. Są lepsze rozwiązania jak wosk, czy średniej mocy klej do gwintów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem za Maskolem, ale do identyfikacji problemu styknie.

 

Jakie rozwiązania lepsze niż te, które stosuje chociażby Gunze, Olympos czy Iwata, proponujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś dziwny ten aerograf...uszczelniłem wszystko co się dalo. Tzn, najpierw zmieniłem uszczelkę przy dyszy(była uszczelka ale nieco sparciała), następnie użyłem tej tasmy co polecał Ferret37, jeszcze raz wyczyścić dokładnie cały aerograf i co?i nic...teraz nie chce ciągnąć farby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś z Warszawy może ktoś kolegów modelarzy może pomóc? Być może robisz coś nieświadomie źle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mieszkam w Warszawie.

Jak by ktoś był tak uprzejmy to mogę podesłać pocztą ten aerograf aby ktoś sprawdził. Albo oddam na gwarancję. Do października chyba ważna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jestem za Maskolem, ale do identyfikacji problemu styknie.

 

Jakie rozwiązania lepsze niż te, które stosuje chociażby Gunze, Olympos czy Iwata, proponujesz?

Chodziło mi o to ze wosk albo specjalny klej są lepsze niż maskol.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ problem z tanimi aerografami wraca co chwilę pozwoliłem sobie zrobić szkice które być może pomogą początkującym kolegom z ich problemami.

Szkice oparłem o budowę większości tzw. pseudoiwat, czyli aerografów których konstrukcja naśladuje te markowe aerografy

Poniżej schemat działania głowicy typowego aero.

QAbIeIa.jpg

Kolor żółty - iglica,

różowy - dysza

niebieski - osłona dyszy (głowicy) wraz z osłaną iglicy.

szary - korpus aero

czarny - uszczelki

 

Dla prawidłowego działania niezbędne jest aby dysza wystawała przed osłonę - jak na szkicu.

 

Bąbelkowanie powietrza występuje wtedy gdy powietrze przedostanie się do kanału farby. Ja znam 3 przyczyny tego zjawiska.

 

1. Wada materiału, czyli pękniecie dyszy, kanału, gwintu itp.

 

9DEQjHf.jpg

 

2. Nieszczelność na połączeniu dysza - kanał farby

 

u5ri5DE.jpg

 

To chyba najczęstszy przypadek. Gwinty w tych aero są kiepskie, a uszczelki cieniutkie, lub wcale ich nie ma. Ja w swoim starym adlerze wkręciłem dyszę na maskol i kilka lat już tak działam. Dyszy nigdy nie wykręcam. Warto zauważyć, że naturalnym odruchem jest próba mocniejszego dokręcenia dyszy, co najczęściej kończy się zerwaniem gwintu. A jeśli nawet nie to trzeba pamiętać, że dysza podczas wkręcania cofa się i przestaje wystawać z osłony. Mamy wiec przypadek 3.

 

3. Cofnięcie dyszy do wewnątrz osłony

 

PuLSZt0.jpg

 

Jeśli dysza nie wystaje przed osłonę, to nadmiar powietrza szukając ujścia cofa się przez kanał farby do zbiornika. Jest to błąd złożenia aero lecz często działanie takie wywołujemy celowo, odkręcając trochę osłonę dyszy. Robimy to by wymieszać farbę w zbiorniku, lub wydmuchać zgęstniałą farbę z kanału farby do zbiornika.

Należy pamiętać, że nie wolno tego robić w aero H&S lub innych w których dysza "związana" jest z osłoną.

 

OY6gBQ5.jpg

[Na rys. nie powinno być wyrażenia: "układ prawidłowy" - mój błąd, a nie mam już jak wymazać]

Jak widać na szkicu, w tych aero odkręcenie osłony spowoduje nieszczelność pomiędzy dyszą i kanałem. Farba zacznie grawitacyjnie wyciekać i może przedostać się do zaworu (spustu) powietrza, zaklejając go.

 

Chciałbym zwrócić uwagę kolegów na jeszcze jeden częsty przypadek w tanich aerografach - to skrzywienie dyszy.

p0bbneF.jpg

Jeśli dysza będzie niecentrycznie względem otworu w osłonie, aero będzie miał tendencję do plucia. Na oslonie iglicy będzie zbierać się farba itp. Warto zwrócić na to uwagę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Są lepsze rozwiązania jak wosk, czy średniej mocy klej do gwintów.

 

Ach, w takim razie chyba czegoś zabrakło w tym zdaniu, bo wydźwięk jest inny. ;)

 

@Marak szalejesz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak w takim razie wyjaśnić bulgotanie farby w zbiorniczku, gdy wylot dyszy jest zatkany/zasłonięty (jak na przykład przy robieniu tzw. back flowu)?

Wylot dyszy jest całkowicie zatkany, więc powietrze z kanału powietrza nie ma prawa dostać się do dyszy i kanałem farby wracać do zbiorniczka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego to nie jest dobry nawyk, bo powietrze dostaje się wtedy do zbiorniczka deformując uszczelkę i rozszczelniając w ten sposób dyszę. Co w efekcie z czasem doprowadza do zwalenia uszczelki, prędzej czy później.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ten nawyk jest polecany nawet chyba przez producentów aerografów.

Nie wyobrażam sobie jak sprawnie wyczyścić aerograf bez back flowu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Producent mojego aerografu zaleca zupełnie inny sposób, o którym wspomniałem wcześniej. Wystarczy o pół, jeden obrót, wykręcić dużą osłonę dyszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaa, zrozumiałem że w ogóle back flow nie jest polecany, a Ty piszesz o tym jak konkretnie go wykonać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uszczelkę zdeformować backflowem? Musiałbyś dmuchać 6 barów od rana do wieczora... A nawet jeśli tak, to wolę zdeformowaną uszczelkę po kilku latach użytkowania za kilka groszy niż zjechany gwint od ciąglego odkręcania/przykęcania i w najgorszym wypadku wymianę całej głowicy w cenie prawie całego aerografu. Dilemat na poziomie parkowania na zaciągniętym ręcznym albo na wrzuconym biegu. Bo skrzynia biegów tańsza od klocków hamulcowych, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ferret37, Ty naprawdę masz jakiś problem. To nie jest MÓJ sposób, tylko zalecany przez producenta mojego Procona. Nie chodzi o odkręcanie, tylko poluzowanie, o pół obrotu.

Tak, uszczelka się deformuje, można o tym dowiedzieć się czytając opinie ludzi, którzy się na tym znają. Ja ich słucham i Tobie też polecam, to lepsze i łatwiejsze od tworzenia własnych teorii ze swojego "widzi mi się".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od kilku lat robię back flowa w ten niszczący uszczelkę sposób.

Jak mam rozpoznać czy jest już zniszczona?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak w takim razie wyjaśnić bulgotanie farby w zbiorniczku, gdy wylot dyszy jest zatkany/zasłonięty (jak na przykład przy robieniu tzw. back flowu)?

Wylot dyszy jest całkowicie zatkany, więc powietrze z kanału powietrza nie ma prawa dostać się do dyszy i kanałem farby wracać do zbiorniczka.

Moim zdaniem, gdy wylot dyszy jest zatkany nie ma mowy o żadnym bąblowaniu. Gdyby ciśnienie powietrza miało uszkodzić uszczelkę to mielibyśmy już permanentne bąblowanie i jak pisze Ferret jest to raczej niemożlwe.

Solo, czy piszesz o zatkaniu dyszy, czy o zatkaniu osłony iglicy czyli tak jak pokazuje na kolejnym szkicu.

3L14mNU.jpg

To jest kolejny sposób na bąblowanie celowe. Niemożliwe jest, aby czemukolwiek szkodziło. Według mnie sposób nawet mniej szkodliwy niż odkręcanie osłony dyszy, bo nie cierpi uszczelka osłony. Poza tym jak pisałem, odkręcania osłony nie można stosować w H&S.

Zatykanie osłony iglicy jest proste, gdy ta osłona jest pełna. Gdy ma otwory po bokach, prościej jest poluzować nakrętkę (osłonę dyszy). Najgorzej jest znów w H&S, bo aircap ma otwory, a nakrętki poluzować nie wolno. Na forum koledzy pisali, że owijają całą osłonę szmatką. Ja wykorzystuję nakrętkę po kleju Magic która pasuje i da się nałożyć szczelnie na aircap.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na serio komuś udało się rozpierdzielić skrzynię biegów przez nieużywanie postojowego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi mi o sytuację gdy palcami zatykam air capa, czyli jak mniemam także wylot dyszy.

Możliwe jednak że wylot dyszy nie jest wtedy całkiem zatkany, stąd bulgotanie.

W przypadku H&S są air capy które można zatkać dwoma palcami bez problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spójrz jeszcze raz na schemat aero. Jeżeli palcem zatkana ujście aero, to jedyną drogą dla powietrza będzie właśnie przez dyszę z iglicą. Dyszy w której jest iglica nie zatykasz, bo byś musiał sobie iglicę wbić w palec.

 

Druga sprawa jak backflow ma wpływać na uszczelki skoro ciśnienie przed wylotem z dyszy powietrznej jest takie samo? Dodatkoo mowa tutaj o ciśnieniu w porywach 2 barach.

 

Ps. Posiadam oryginalną Iwate hp-ch plus i obie dysze wraz z kapturkiem osłaniającym nie mają żadnych uszczelek. Może kiedyś były ale się zdezintegrowały, najważniejsze, że samo spasowanie w pełni uszczelnia konstrukcję. To samo Procon ps-290, posiada jedynie teflonową uszczelkę iglicy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wolno powodować cofania powietrza do zbiornika z farbą !

Farbki miesza się na zewnątrz i wlewa do zbiornika . Przepłukiwanie zawsze tak jak malowanie .

Czyści się natychmiast . Jeśli coś przeszkodzi to rozebrać i czyścić dokladnie wacikami .

 

Pozdrawiam Hello

P.S. Nie mogę zacytować ale na 99% chyba Fine Art kiedyś udzielił na ten temat takze uwagę dotycząca tej praktyki .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gdybym się zdecydował na zakup innego aero, to co powiecie o tym?

http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=7239517312

 

Ultra to bardzo dobry aerograf jak za te pieniądze, ale u dystrybutora (fine-art.com.pl) kupisz go taniej, poniżej 300 zł.

 

Spójrz jeszcze raz na schemat aero. Jeżeli palcem zatkana ujście aero, to jedyną drogą dla powietrza będzie właśnie przez dyszę z iglicą. Dyszy w której jest iglica nie zatykasz, bo byś musiał sobie iglicę wbić w palec.

 

Toteż przyznałem, że chyba źle na to patrzyłem, wydawało mi się że zatykam wylot dyszy, ale chyba jednak nie, dlatego powietrze miało gdzie wracać do zbiorniczka.

 

Dodatkoo mowa tutaj o ciśnieniu w porywach 2 barach.

 

Gdybym robił back flowa na 2 barach, to chyba całą zawartość zbiorniczka miałbym na twarzy.

Ja to robię bardzo delikatnie, nigdy na w pełni otwartym spuście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio była zagorzała dyskusja na temat arerografów w tej cenie. Ja bym wolał procona z japonii.

 

Hello, jak pan ze sklepu powie, że aerografu nie myjemy mocnymi rozpuszczalnikami to też będziesz tak powtarzał? Ja rozumiem, że nie każdy zna zasadę działania oraz ogólny zamysł technologii użytej w aero, ale powtarzanie jakiś dziwnych rytuałów w kwestii obsługi aero których sami do końca nie rozumiemy jest dziwne. To tak jakby jeżdzić autem i zmieniać biegi tylko w kolejności od 1 do 6 bez omijania pozostałych, bo inaczej coś może się złego stać.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan z Fine-Art mówił mi, żeby nie myć aerografu acetonem, a ja i tak myję, taki ze mnie rebeliant.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.