-
Liczba zawartości
3 444 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Też już mogę to potwierdzić. U mnie to chyba nie była różnica w odcieniu (bo dość dokładnie przygotowywałem farby), co raczej intensywności fiukania. Jednego dnia miałem mniej energii, a drugiego już więcej. Następnym razem pójdzie lepiej.
-
Po krótkim urlopie mała aktualizacja. Góra z grubsza pomalowana i pociągnięta lakierem. Ciężka szło z uwagi na wspomniane wcześniej odchodzenie farby. Trzeba to było poprawiać, a poprawione to już nie to samo. Osłona silnika i owiewka na ślinę. Od razu wrzucam zdjęcie Kasi z epoki, gdyby wydała się za bardzo sponiewierana... Malowałem w dwóch sesjach i to był błąd, widać różnice w odcieniach między skrzydłami, a kadłubem. Nie wiem z czego wynikają, miks kolorów był ten sam. Świadomie zdecydowałem się na większy odkurz i mniejszą ostrość linii, ponieważ po próbach uznałem, że tak mi się bardziej podoba. Drugi problem to mocna różnica kolorów między kadłubem a owiewką. Przejrzę jeszcze zdjęcia oryginałów, ale jeśli to nie pomoże to pewnie trzeba będzie szkiełko malować raz jeszcze. Jeszcze kilka ujęć, poziome pasy i pulpety malowałem, numery i pasy na kadłubie to kalkomanie. Spodziewałem się, że będą mniej się rwały, ale może to moja wina - zbyt rzadko kładę kalki. Przestrzeliny dostaną jeszcze trochę aluminium. Na koniec kilka spostrzeżeń dotyczących cziping fluidu. Bardzo zacne medium, pozwalające uzyskać całą gamę efektów. W tym także delikatne ocierki, przypominające fakturę płótna z wycierającą się farbą. Do wykorzystania przy aeroplanach. Są jednak i pułapki. Podstawowa to gorsza przyczepność farby. Jeśli planujecie maski, to po prostu nie psikajcie w tym miejscu. Farbę można zabezpieczyć lakierem, jednak musi to być grubsza warstwa i nawet wówczas ryzyko oderwania jest większe. Dlatego wskazana jest cierpliwość i ostrożność przy odklejaniu masek. Ja używałem osłabionej taśmy Tamiya, chyba też nauczyłem się ją odrywać w sposób minimalizujący ryzyko katastrofy. Jadę dalej. Wash, oleje, gmeranie pod oszkleniem (antena kierunkowa), jakieś obicia. Do kolejnego odcinka.
-
Może przećwicz na boku najpierw.
-
Miodzio, jak zwykle u Ciebie. Świetnie spracowany.
-
Mogłeś rozjaśnić środki paneli.
-
Ciekawe, jak to będzie później wyglądało. Wyobrażam sobie, że krawędzie blach tworzyły zagłębienia, nieco bardziej zacienione, z więc ciemniejsze. W Ciebie są jaśniejsze; na pierwszych zdjęciach fajnie to wygląda bo przypomina kurz gromadzący się w tych miejscach. Patrzę dalej.
-
B-25B Academy (Accurate Miniatures), skala 1:48, rajd pułkownika Doollitle'a
zaruk odpowiedział tenzan → na temat → [L]Galerie
Fajny! -
Dzięki za wpis, motywuje. Te odpryski to oczywiście jest jakaś moja wizja, nie musi odpowiadać prawdzie. Zdaję sobie sprawę, że kolor karmelkowy kładziony był fabrycznie i jakość tej farby była niezła. Uznałem jednak, że co najmniej pół roku intensywnego użytkowania w trudnych warunkach mogło ją nieco naruszyć. Szczególnie na krawędziach i załamaniach, gdzie powłoka trzyma się słabiej. Myślę, że warto z ostateczną oceną poczekać do pomalowania góry. Będzie ona w stanie zdecydowanie gorszym, co trochę osłabi siłę obić na dole. No i dojdą, wspomniane przez Ciebie, zabrudzenia. Także trzymaj oko i ucho na pulsie.
-
Im starsza, tym bliższa oryginałowi.
-
Trochę OT, ale ciekawi mnie jaki dwór odtwarzacz?
-
Świetna robota i piękne zdjęcia. Czysta przyjemność oglądania.
-
Niestety, aktualizacja ukaże się w nieco późniejszym terminie. Doszło bowiem do pewnych komplikacji w eksponowanym rejonie. Przyczynił się zapewne cziping flujid, a powodem było albo za słabe zabezpieczenie powierzchni lakierem, albo zbyt energiczne zdejmowanie maski. Spróbuję to jakoś wyprostować. Proszę o trzymanie kciuków.
-
No proszę, co my tu mamy... Pięknie.
-
#niebyleyaki projekt grupowy - Jak-1B, 1:72, Arma Hobby
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
PW.- 57 odpowiedzi
-
- niebyleyaki
- armahobby
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
#niebyleyaki projekt grupowy - Jak-1B, 1:72, Arma Hobby
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
- 57 odpowiedzi
-
- niebyleyaki
- armahobby
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
#niebyleyaki projekt grupowy - Jak-1B, 1:72, Arma Hobby
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
- 57 odpowiedzi
-
- niebyleyaki
- armahobby
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
#niebyleyaki projekt grupowy - Jak-1B, 1:72, Arma Hobby
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Mam nadzieję, że nie kwestionujesz z powodu najazdu tablicy Mendelejewa. To tylko modelarstwo jest...- 57 odpowiedzi
-
- niebyleyaki
- armahobby
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślę, że wszyscy mamy podobnie.
-
Kto się uniża, będzie wywyższony...
-
Z daleka ładnie wygląda. A z bliska?
-
#niebyleyaki projekt grupowy - Jak-1B, 1:72, Arma Hobby
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Ja bym nikomu nie oddał swojego dziecka na wychowanie. Luli luli...- 57 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- niebyleyaki
- armahobby
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Canis lupus - szary wilk. Lupita - ... Szarówka?
-
Czerwone linie malowałem na dole. Gdyby maskowanie było łatwe, powtórzyłbym i na górze. Obecnie, mając porównanie (maski vs. kalki) wolałbym niczego nie wybierać.
-
Ładne kolory, szczególnie udana plandeka.
-
Góra gotowa do malowania. Matryca: Kolor zielony położony w esy - floresy na karmelkowej bazie. Po dłuższych medytacjach umieściłem linie ostrzegawcze na obrzeżach zbiorników paliwa. Skoro były na dole, to trudno byłoby wytłumaczyć ich brak w okolicy, gdzie zdecydowanie łatwiej było wdepnąć podeszwą. Wykorzystałem kalkomanie... Jak widać, linie stanowią obramowanie całej płachty kładzionej en masse na zbiornik. Obawiając się srebrzenia i innych, możliwych do uzyskania, komplikacji postanowiłem wyciąć same paski i ponaklejać. Nie było to łatwe, gdyż na takiej cieniźnie kleju jest jak na lekarstwo. Po ułożeniu na wilgotnej powierzchni zalewałem wszystko płynem SOL. Oblepiając krawędzie i nity, kalkomania zaczynała się wreszcie trzymać powierzchni. Całość zalałem lakierem. Wbrew początkowym zapewnieniom zmieniłem zdanie i postanowiłem odtworzyć ubytki zielonej farby widoczne na zdjęciach (głównie z kwietnia 1942). Były one prezentowane wcześniej i pokazują samolot Fuchidy z widocznymi dużymi ubytkami kamuflażu. Do ich zamarkowania wykorzystam płyn maskujący położony na karmelkowej bazie zabezpieczonej cienką warstwą lakieru. Starałem się działać z umiarem... Przed położeniem zieleni, całość psiknę płynem cziping flujid. Dzięki niemu postaram się uzyskać całą gamę mniejszych ubytków i odrapań dla uzupełnienia tych większych. Na to pójdą oznaczenia. W międzyczasie zamaskowałem osłonę silnika taśmą Aizu i Tamiya (trochę się zeszło): aby nafiukać linie widoczne na licznych egzemplarzach Kate: Od spodu dodałem dwie ostatnie cyfry numeru samolotu. Efekty kolejnego etapu w następnej aktualizacji. Do zobaczenia.
