Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. Świetna robota.
  2. Więc chyba słusznie porzucasz ten projekt. Swoja drogą ten ton wypowiedzi o możliwościach tworzenia wyłącznie ze znajomością znaków kanji, brzmi znajomo. Tamten prorok jednak jakiś czas temu dostał bezterminowego bana. Czyżby reaktywacja?
  3. Ktoś tu robi krecią robotę. A taką piękną zerówkę mogłeś urodzić, już główkę było widać...
  4. Możesz spróbować położyć podkład (primer) przed malowaniem. Znakomicie ujawnia miejsca do poprawki. Nawet kiedy testy paznokciowy i świetlny mówią, że jest ok. No i nie bój się zdjęć. Jeśli nie masz lupy, to fotki z budowy mogą pomóc w wychwyceniu niedoróbek. Ale lupa bardzo się przydaje.
  5. To może ja pierwszy. Trzeci model, jest w porządku. Czysto, sporo trudniejszych miejsc wyprowadzonych bez skuchy, farby położone chyba bez większych problemów. Na co zwróciłbym uwagę następnym razem: staranniejsze opracowanie sklejanych krawędzi; tutaj widać niedociągnięcia przede wszystkim na krawędziach natarcia skrzydeł. Dość mocno odcina się wash; wiem, że linie podziału są tu szerokie lecz w takich wypadkach można użyć jaśniejszej mieszanki. Pulpety i pas na kadłubie to chyba kalkomanie? Przy tak prostych znakach lepiej je namalować, nie traci się wtedy faktury powierzchni. Tutaj linie podziału z tym łoszem chwilami zanikają, co nie sprawia najlepszego wrażenia. Można też pomyśleć o mniej rzucających się w oczy zaciekach, ale to już kwestia gustu. Poza tym model podoba mi się i czekam na następne prace.
  6. Super malowanie, fotomontaż też wyszedł świetnie z tym światłem poranka - jest klimat. Trzeba pamiętać, że Fokker był myśliwcem. W czasie Wielkiej Wojny latały też (w rzeczywistości, a nie tylko w planach) większe maszyny.
  7. https://pme.org.pl/2023/03/15/a6m2b-zero-model-21-akagi-kokutai-masao-taniguchi-eduard-1-48/
  8. zaruk

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Ekologia. Plastikowych raczej w EU nie znajdziesz. Trzeba, Panie, za ocean jechać. Jak kiedyś za chlebem...
  9. zaruk

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Niby nic się w temacie KATE nie dzieje, ale jakieś prace wciąż trwają. Po przenitowaniu skrzydeł sądziłem, że jest z górki i nawet sobie myślałem o niesprawiedliwości dotykającej konstruktorów modeli dwupłatowych. Jednak po pierwszym potknięciu przy sklejaniu jedynego płata (użyłem, nie wiem czemu, kleju dwuskładnikowego, który elegancko puścił po kilku dniach i po paru zabiegach) uznałem, że jednak nie. Że jest sprawiedliwie. Drugie klejenie (Contacta i Tamiya Thin) wyszło lepiej. Gorzej za to poszło z trasowaniem linii, szczególnie na krzywiźnie krawędzi natarcia. Piłką pana Kopećka wyrzeźbiłem głęboki kanion nadający się tylko do zalania plastikiem. Zabrałem się za ćwiczenia, zamówiłem rysik od MRP, wykorzystałem też narzędzia, jakie miałem na stanie. Dla większości z Was są to pewnie podstawy, może więc to wyglądać na wyważanie otwartych drzwi. Może jednak te uwagi komuś się przydadzą. Obecnie linie markuję igłą od noża AK-5, która – z uwagi na obły kształt – nie ma tendencji do zbaczania z trasy. Potem jadę rysikiem od Haulera (www.hauler.cz) lub tym od MRP. Hauler dostarcza tylko końcówkę, wkładam ją do lekkiej oprawki więc całość jest bardzo lekka, dlatego linie są delikatne co jest tutaj zaletą. Jeśli chcę pogłębić to używam MRP. Rzeźbi bez problemu, ale pozostawia karby wewnątrz linii, pewnie niewidoczne gołym okiem, niemniej to niemiła niespodzianka. Jeśli chcę linie poszerzyć, używam fikuśnego ostrza Olfy. Pięknie rzeźbi, ale ma tendencję do zjeżdżania z trasy i przysparzania kłopotów. Poniżej w kolejności rysy i narzędzia odpowiadające za ich wykonanie. Ostatecznie linie prezentują się trochę lepiej, choć są dalekie od ideału. Niemniej już je zaakceptuję. Decyzja o zamontowaniu klap w pozycji wysuniętej pociągnęła za sobą konieczność odtworzenia wewnętrznych struktur skrzydeł, zasłoniętych przez wciągnięte klapy. Powierzchnie te należało najpierw wyrównać poprzez wklejenie wyciętych kawałków wieczka od serka. Potem brzegi wyrównałem wklejając rozciągnięte nad świecą pręciki. Kolejny punkt to wywiercenie otworów zmniejszających wagę żeber. Mam nadzieję, że ten trud się opłaci, bo sporo pracy na to poszło. Następnym razem raczej zrobię klapy wciągnięte. W międzyczasie pobawiłem się podwoziem. Edek dostarcza blaszki do upiększenia goleni. Do tego dołożyłem cynowe przewody oraz ich mocowanie wykonane z niebieskiego patyczka do uszu. Jakoś to wygląda, można zostawić. I teraz pytanie do znawców WWII, uszkodzeń i historii Tomonagi. Czy zamarkowany ołówkiem układ przestrzelin się broni? Czy może coś zmienić? Pozdrawiam i zapraszam na kolejną część. Za jakiś czas.
  10. Ja jestem miłośnikiem. W kolejnych ruchach jest sporo możliwości:
  11. Bardzo ładnie wychodzi.
  12. Czytając Twój opis spodziewałem się jakiejś tragedii, a tu piękny ptaszek wyszedł. Świetnie pomalowany, wyrazy uznania.
  13. Święte Officium nigdy nie zasypia.
  14. Wezmę.
  15. Imponujący model i ładnie sfotografowany. Szczególnie podoba mi się robota ze spodnimi numerami, które częściowo znajdują się na klapach podwozia. Mam też parę uwag (choć nie nazywam się Popielecki), jeśli się nie obrazisz. O kratce koledzy pisali, chyba byłoby lepiej gdyby nie była taka regularna. Ostatnio KFS wrzucał Hayate, tam jest fajnie pokazane jak robił preszejding i jaki efekt uzyskał. Cały Twój model fajnie wymęczony tylko oznaczenia nowiutkie. Rondle i błyskawice bardzo odcinają się od reszty, tu pewnie wystarczyły by niewielkie zabiegi upiększające. Mam też pytanie o rolę otworu na krańcu lewego skrzydła. Może wiesz, czemu miał służyć? Pozdrawiam.
  16. zaruk

    A6M2 EDUARD 1/48

    Na moje oko góra metal, dół czarny. Oczywiście, jeśli mam na myśli właściwy silnik (znawcą nie jestem, więc się wypowiedziałem, ale czy dobrze to nie wiem).
  17. Ciekawie to wygląda, może na granatowym nieco mocno się odbijają ale kolejne zabiegi (jeśli będą) mogą to stonować.
  18. Słucham z przyjemnością. Bardzo fajnie prowadzicie.
  19. Nie popadnij w obłęd. Za dwa lata zaczniesz od nowa robić dziś skończone modele uważając, że nie zasługują na nic lepszego niż utopienie w Krecie. Może raczej potraktować wcześniejsze prace jako pewien etap ewolucji Twojej wiedzy i umiejętności? W końcu każdy z nas się jakoś tam rozwija, nie umiemy wszystkiego od początku, a spojrzenie na wcześniejsze projekty powinno raczej wywoływać wyrozumiały uśmiech, niż skrzywienie...
  20. zaruk

    Jak-23, Bilek, 1/48

    Bardzo ładny, brawo.
  21. Szkoda samolotów ale to, co tu pokazujesz jest świetne. Kip gołing.
  22. zaruk

    B5N2 1:48 Hasegawa

    Pewnie sprowadzisz. Nie Ty pierwszy zresztą, zostałem już tu poddany wpływom Kolegi SG, Marek K też dołożył swoje. Przez cały czas projekt ewoluuje zależenie od tego, co napiszecie i co sam przeczytam. Baza karmelkowa, na to niezbyt równa ciemnozielonego od góry. Przestrzeliny na lewym skrzydle, ja bym dał na wylot przez jeden ze zbiorników. Jeśli ktoś zna powód, dla którego takie wykończenie nie może się ostać, niech powie teraz lub zamilknie na wieki.
  23. Bardzo ładny zaczep. Rozwiązaniem problemów z postrzeganiem własnej osoby może być fotografia rodzinna podczas golenia. Niełatwe logistycznie, ale dysonans percepcyjny powinien zniknąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.