Niedawno pozazdrościłem Koledze Poloss pięknego Miecznika z torpedą. Szczególnie na tę torpedę miałem chęć.
Ale w szafie nie było żadnego torpedowego aeroplanu. Była za to Kaśka Pulpeciara.
Właśnie taka. I taką chciałbym zrobić. Bitwa o Midway, lotniskowiec Hiryu, porucznik Tomonaga, który słodko poległ wówczas za cysorza.
Świadoma rozbieżności dotyczących oznaczeń tego właśnie samolotu, Hasegawa wypuściła kalki umożliwiające odtworzenie maszyny z jednym i dwoma błękitnymi pasami na kadłubie oraz z oznaczeniami na ogonie BI- oraz BII-. Będę robił dwa pasy i BII.
Sam samolot zawsze mi się podobał, szczególnie wersja B5N2 z uwagi na wąską osłonę silnika podkreślającą jej piękną, smukłą sylwetkę.
Atutem na pewno będzie ta torpeda, nadając samolotowi bojowy wygląd. Dużo może też dodać osłona kabiny, jeśli uda się ją czysto wykonać.
No i malowanie - zestawienie zieleni, czerwieni, żółtopomarańczowego i błękitu powinno świetnie wyglądać. Mam nadzieję, że uda się te cele osiągnąć.
Sam model jest, dla mnie, bardzo duży. Przynajmniej w porównaniu do dotychczasowych prac:
Oprócz jamek skurczowych, o których pisałem, jest "trochę" pinów do wyrównania
Niektóre umiejscowione w szczególnie przemyślany sposób:
Od razu, na początku twardo postanowiłem, że nie będę nitował. Model został wyposażony w niektóre rzędy nitów, uznałem, że wystarczy.
Prawie się udało.
Po co łatwo, skoro można trudniej? Mam nadzieję, że efekt będzie wart poświęconego czasu.
Posiadam blaszkę kabinową edka, Mimo to, dodałem kilka drobiazgów w przedziale bombardiera.
Wywierciłem otwór na celownik bombowy (1).
Zwęziłem wziernik celowniczego do rzeczywistej szerokości (2). Dodałem urządzenie do zwalniania bomb (3). Oraz pojemniki na flary (4). A także blachę z okrągłą dziurą, nie wiem na co (5). Przygotowałem klapę na szyb techniczny znajdujący się w miejscu 6. Po pomalowaniu znajdzie się w miejscu zeszlifowanego czegoś (zdjęcie wyżej).
No i tak będzie to sobie powoli szło. Mam nadzieję, że tym razem do samego końca. Mile widziane trzymanie kciuków.