Nie wiem, czy władasz angielskim, ale dla mnie olbrzymią pomocą były kanały YT. Oprócz wymienionych wcześniej, poleciłbym na początek (zwłaszcza przed Ruskiem) cykl poradników Adama Wildera, chyba koło 27 filmów na temat technik postarzania modelu.
Skoro nie poddałeś się po STUGU i chcesz więcej, to chyba jednak poszedłbym w stronę aerografu. Nie tylko dlatego, że kolosalnie zwiększa możliwości malarskie ale też w niewiarygodny sposób podnosi przyjemność malowania. Myślę, że w 400-500 złotych powinieneś się zmieścić kupując pierwsze aero i kompresor. Ten ostatni kupiłbym od razu nieco lepszy, z regulacją ciśnienia. W przyszłości umożliwi stosowanie trudniejszych technik, czego może nie zapewnić sama wymiana psikawki na lepszą. Farby z czasem dobierzesz sam, kierując się doświadczeniami i gustem. Zgodzę się z poprzednikami, że - bardzo ogólnie to traktując - wszelkie śmierdziuchy dobrze sprawdzają się przy aerografie, zaś akryle typu Vallejo, AMMO - przy pędzlu. Ale to sobie sam wypróbujesz. Staraj się malować dość jasnymi odcieniami wiedząc, że lakiery i późniejsze zabiegi (filtry, łosze, oleje) znacząco przyciemnią model.
A STUG wyszedł dobrze, cieszy oko, na pewno sporo się przy nim nauczyłeś. Nie czekaj za długo, oglądaj, podglądaj i do roboty.